Prace w schronie w Bytomiu – Miechowicach wchodzą w decydujący etap

Wnętrze schronu w Bytomiu – Miechowicach, fot. Tomasz Sanecki

Jeden z najważniejszych etapów adaptacji schronu w Bytomiu – Miechowicach został zakończony. W obiekcie została podłączona do prądu instalacja elektryczna, dzięki czemu możliwe jest jego osuszenie za pomocą pochłaniacza wilgoci oraz montaż wystawy prezentującej wydarzenia ze stycznia 1945 roku.

Podłączenie instalacji elektrycznej do prądu umożliwi nam prowadzenie dalszych prac przy adaptacji schronu. Teraz osuszamy schron pochłaniaczem wilgoci tak, aby uzyskać 65% – 70% wilgotności w schronie – mówi Ireneusz Okoń, bytomski miłośnik historii, który zajmuje się schronem. Kolejnym etapem prac będzie zamontowanie wystawy prezentującej wydarzenia związane z wkroczeniem Armii Czerwonej do Miechowic w styczniu 1945 roku – dodaje Okoń.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jamesa P. Duffy`ego i Vincenta L. Ricci „Führer musi zginąć! Plany i próby zabicia Adolfa Hitlera”

Liczba zamachów na życie Adolfa Hitlera w trakcie sprawowania przez niego władzy w Niemczech do dziś jest niezliczona. Wiemy tylko o tych najbardziej spektakularnych, jak między innymi: Georga Elsera czy Otto von Staufenberga. Wśród osób planujących zamach byli przede wszystkim najwyżsi dostojnicy III Rzeszy Niemieckiej, którzy próbowali ratować Niemcy przez zagładą, ale nie brakowało osób dążących do przejęcia władzy po Führerze. Jamesa P. Duffy i Vincent L. Ricci na łamach swojej publikacji pokazali w jaki sposób próbowano dokonać zamachu na Hitlera, jakimi środkami się posługiwano oraz kto stał w głównej mierze na czele spisku mającego na celu zamordowanie wodza III Rzeszy.

W pierwszym rozdziale autorzy skupili się na kwestii lojalności wobec Adolfa Hitlera. Głównie odnosi się ona do dowódców wojskowych, którzy przysięgali wierność Führerowi. Wielu jednak z nich, jak: Ludwig Beck, Hans Oster, Carl-Heinrich von Stülpnagel czy Claus von Staufenberg byli zagorzałymi przeciwnikami Hitlera. Czy należał do nich także Erwin Rommel? Na to pytanie próbują odpowiedzieć Duffy i Ricci, którzy sugerują, że „Lis pustyni” nie brał bezpośredniego udziału w żadnym z zamachów, a także nie był związany ze spiskowcami. Prawdopodobnie jednak wiedział o spisku na życie Hitlera, ale zdecydował się nie przeszkadzać zamachowcom.

Czytaj dalej

Recenzja książki Richarda Hargreavesa „Ostatnia twierdza Hitlera. Breslau 1945”

„Niegdyś w tym mieście szalała straszliwa bitwa. Oblężenie Breslau – jak wtedy nazywało się to miasto bronione przez Niemców w 1945 roku. To miasto znajdowało się w okrążeniu dłużej niż Berlin (dziesięć dni), Budapeszt (sześćdziesiąt dni), a nawet Stalingrad (siedemdziesiąt trzy dni). W tej bitwie wysiłek obrońców poszedł jednak na marne. Nie osiągnęli bowiem niczego poza tym, że miasto, które jeszcze na początku 1945 roku było niemal nietknięte przez wojnę, do czasu kapitulacji w dniu 6 maja zamieniło się w morze ruin”

Tak wyglądała sytuacja Wrocławia /niemieckie Breslau/, który w czasie II wojny światowej był jednym z niewielu miast III Rzeszy Niemieckiej, które do końca broniło się przed Armią Czerwoną. Skutki tej obrony były opłakane, miasto zostało zamienione w ruinę, a jego mieszkańcy przeżyli w nim gehennę. Zanim jednak brytyjski dziennikarz przeszedł do opisu wydarzeń, jakie rozgrywały się w Festung Breslau, opisał pokrótce historię tego wspaniałego miasta. Z opisu czytelnik dowie się jak prężnie się rozwijało, stając się chlubą Niemiec, a później III Rzeszy Niemieckiej, gdzie nie brakowało prominentnych polityków reżimu nazistowskiego. Autor jednak głównie skupia się w swojej publikacji na mieszkańcach Wrocławia, którzy żyjąc w tym mieście z jednej strony świętowali wielkie zdobycze Rzeszy Niemieckiej, zaś z drugiej byli świadkami przerażających wydarzeń, jakie rozgrywały się na ulicach tego dolnośląskiego miasta.

Czytaj dalej

Recenzja książki Kennetha Alforda i Theodore P. Savas „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”

Do dziś nie wiemy, ile naziście zrabowali i ukryli złota, kosztowności, drogocennych obrazów i innych skarbów, które przez sześć lat wojny pozyskiwali z podbitych krajów. Zajęcie Czechosłowacji, Polski, Francji, Belgii, Holandii, krajów bałkańskich oraz wojna w Rosji otwarło przed prominentnymi politykami III Rzeszy Niemieckiej dostęp do nieograniczonych bogactw. O nich właśnie piszą dwaj amerykańscy pisarze Kenneth Alford i Theodore Savas, którzy w swojej publikacji pokazali, jak za dnia nazistowscy politycy pracowali dla Hitlera, a nocą napełniali swoje kieszenie zrabowanym łupem. Wraz z chylącą się ku upadkowi III Rzeszą Niemiecką esesmani ładowali zrabowane w podbitej Europie złoto, dewizy i klejnoty do pociągów, samochodów i na ciężarówki, a potem ruszali w austriackie góry. Tam ukrywali swoje łupy, by nie wpadły w ręce aliantów i uciekali. Tropem esesmanów, którzy odpowiedzialni byli zarówno za rabowanie złota, klejnotów, pieniędzy, dzieł sztuki, jak również ich ukrywanie, ruszyli autorzy książki. Pokazali oni, że prowadzone po wojnie intensywne śledztwo pozwoliło odzyskać przynajmniej część zrabowanych skarbów. Większa ich część pozostała jednak nieodkryta. Co jednak stało się z nimi, a także jakie losy były ich bezprawnych właścicieli? To jest główny temat książki „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”.

Czytaj dalej

Recenzja książki Volkera Koopa „Werwolf. Ostatni zaciąg Himmlera”

„Werwolf (wilkołak) bez wątpienia należy do tych struktur SS, wokół których im dalej od zakończenia II wojny światowej, tym więcej krąży legend. Reichsführer SS Heinrich Himmler powołał tą organizację do życia we wrześniu 1944 r. Jego wilkołaki miały za zadanie nękać jako partyzanci wkraczające na terytorium Niemiec wrogie armie aktami sabotażu i terroru, a także likwidować zdrajców, podejmujących współpracę z siłami okupacyjnymi”

Werwolf założony został we wrześniu 1944 roku przez Himmlera, kiedy wojska alianckie zarówno na Zachodzie, jak i Wschodzie Europy niszczyły armie niemieckie. Dla Reichsführera SS była organizacją, która dzięki sabotażowi oraz terrorowi i zastraszaniu tych Niemców, podejmujących współpracę z aliantami, miała opóźniać działania wrogich armii, zaś ludność cywilną zmusić do dalszego posłuszeństwa. Działalność Werwolfu to jednak niezliczone zbrodnie przeciwko ludzkości. Mimo to, już po wojnie wielu jej członków nie zasiadło na ławie oskarżonych, nie poniosło odpowiedzialności za terror, a jeśli nawet, to było łagodne wyroki skazujące lub wręcz ułaskawiano oskarżonych.

Czytaj dalej

Recenzja książki Antonego Beevora „Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera”

ardenyZimą 1944 roku Adolf Hitler próbował po raz kolejny zmienić losy wojny. Podjęta przez wojska niemieckie ostatnia w czasie II wojny światowej ofensywa mimo początkowych sukcesów, zakończyła się dla III Rzeszy klęską. Dla aliantów uderzenie niemieckie było ogromnym zaskoczeniem. Zarówno Amerykanie, jak i Brytyjczycy byli zszokowani rozmachem operacji jaką przeprowadzili Niemcy. Używając nowych czołgów, wykorzystując pogodę i zaskoczenie wojska niemieckie próbowały wedrzeć się między alianckie armie i zdobyć port w Antwerpii. W ten sposób chcieli zmusić aliantów zachodnich do zawarcia pokoju, który umożliwiłby przerzucenie wszystkich sił przeciwko Armii Czerwonej. Ofensywa w Ardenach stała się kolejnym tematem, który podjął brytyjski historyk Antony Beevor. Autor dzień po dniu począwszy od 16 grudnia opisuje najważniejsze wydarzenia mające miejsce podczas niemieckiej operacji, w których zawarł nie tylko opisy walk, ale także działania osławionych żołnierzy Otto Skorzenego, a także zbrodnie popełniane na jeńcach. Po Stalingradzie, Berlinie i Normandii Antony Beevor przedstawia kolejny wstrząsający obraz II wojny światowej.

Czytaj dalej

Recenzja książki Blaina Taylora „Inżynierowie – tajna armia – Hitlera”

Katalog2014.inddAdolf Hitler mógł rozpocząć wojnę dzięki przekształceniu całej gospodarki na potrzeby wojenne. Kopalnie, huty, fabryki, wszystkie surowce przeznaczano na rzecz rozbudowy armii: Wehrmachtu, Luftwaffe oraz Kriegsmarine. To jednak było za mało. Hitler potrzebował ludzi, którzy umiejętnie pokierowaliby całą machiną przemysłu wojennego przygotowując III Rzeszę Niemiecką do wojny. I znalazł ich w osobach Fritza Todta oraz Alberta Speera. Pierwszy z nich będący twórcą niemieckich autostrad /Reichsautobahn/, a także tzw. Linii Zygfryda zginął w 1942 roku w katastrofie lotniczej. Zastąpił go wówczas drugi z wymienionych „architektów Hitlera” Albert Speer. To on kontynuował dzieło Todta, zwiększając między innymi produkcję wojenną, mimo iż Niemcy nieustannie były bombardowane przez aliancie samoloty. Obu „architektom Hitlera” bez których III Rzesza nie mogłaby tak długo prowadzić wojny poświęcił publikację amerykański dziennikarz i producent programów radiowych i telewizyjnych Blain Taylor.

Czytaj dalej

Recenzja książki Christophera Ailsby „Waffen – SS. Piekło na froncie wschodnim”

foto1Fanatyczne oddanie, ślepe posłuszeństwo wobec przełożonych, wierność zasadom oraz pogarda dla śmierci. To cechy oddziałów Waffen – SS, które wykorzystywały je do niewyobrażalnych zbrodni popełnianych głównie na Wschodzie, a zwłaszcza podczas kampanii rosyjskiej, począwszy od 1941 roku. Temat ten poruszył w swojej publikacji Christopher Ailsby, który ukazał cały system nienawiści w jakim działały oddziały Waffen – SS. Opisy zbrodni dokonywanych przez te jednostki są przerażające, jednak autor książki ukazując je czytelnikowi, chciał pokazać do czego zdolny jest człowiek fanatycznie zapatrzony w zbrodniczą ideologię.

Czytaj dalej

Recenzja książki Krzysztofa Krzyżanowskiego „Skarb Generała”

„Sprawą Szczeliny zajmowałem się dwa długie lata. Osoby, którym relacjonowałem fragmenty moich ustaleń, reagowały na nie wzruszeniem ramion, niedowierzaniem pomieszanym z prawdziwym zawodem albo zaskoczeniem. Nie wszyscy lubią, kiedy z piedestału spada pomnik legendy i kiedy w pył sypią się romantyczne historie o skarbach i bogactwach. Przez cały czas pracy nad książką byłem jednak wierny swojemu prywatnemu przekonaniu, które od dawna wyznają. Prawda jest zawsze najciekawsza. Będę szczęśliwy, jeśli opisana przeze mnie historia Szczeliny będzie przekazywana dalej w prawdziwej wersji”

W opisie publikacji, która znajduje się na okładce książki oraz na stronie Wydawnictwa Technol tutaj jest informacja, że książka ta wstrząśnie środowiskiem eksploracyjnym oraz wszystkimi pasjonatami skarbów. I to jest sedno publikacji Krzysztofa Krzyżanowskiego. Ja uważam, że wstrząsnęła nie tylko ww. środowiskiem, ale także historykami. Jako historyk po tej publikacji, w której autor obnażył sprawę „Szczeliny Jeleniogórskiej” nie mam już wątpliwości, że wiele informacji, artykułów, relacji dotyczących ukrytych skarbów, złotego pociągi czy innych miejsc, gdzie naziści mieli ukrywać ogromne skarby jest wyssana z palca!

Czytaj dalej

Recenzja książki Volkera Koopa „Bormann. Pierwszy po bestii”

Martin Bormann przez cały czas rządów Adolfa Hitlera pozostawała w jego cieniu. Nie przemawiał na wiecach, szerokiej opinii publicznej był mniej znany niż Goebbels, Himmler, Göring czy Hess, a jednak mimo to, właśnie on zyskał ogromny wpływ na Hitlera. Był jednym z najbardziej znienawidzonych funkcjonariuszy nazistowskich, budził strach wśród swoich współpracowników, a także mawiano o nim, że jest człowiekiem od brudnej roboty. W jaki sposób Martin Bormann skupił w swoim ręku tak wielką władzę, że nawet Himmler i Göring obawiali się, aby nie użył jej przeciwko nim. Czy sekretarz Hitlera miał tajemną wiedzę o wszystkim prominentnych działaczach nazistowskich? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Volker Koop, wybitny niemiecki publicysta i autor kilkudziesięciu książek poświęconych historii Niemiec.

„Bormann pragnął władzy i używał jej, aby dać upust swoim osobistym antypatiom i na przykład prowadzić walkę z Kościołami. Cenę za jego dążenie do władzy płacili ludzie w Niemczech oraz opanowanych i okupowanych przez Niemcy krajach – dlatego współczucie lub choćby sympatia dla Bormanna byłyby zupełnie nie na miejscu”

Czytaj dalej

Recenzja książki Davida G. Williamsona „Zdradzona Polska. Napaść Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku”

Publikacje brytyjskich historyków dotyczące historii naszego kraju, a zwłaszcza okresu II wojny światowej, są zawsze warte uwagi. Przede wszystkim czytając je dowiadujemy się, jak postrzegają naszą historię oraz czy potrafią zauważyć błędy, jakie ich kraj popełnił w stosunku do Polski. Taka jest właśnie praca Davida G. Williamsona, który potrafi nie tylko spostrzec, że Wielka Brytania gwarantując Polsce niepodległość, tak naprawdę próbowała zastraszyć Hitlera, ale także wytknąć nam, że popełniliśmy sami wiele błędów, które przyczyniły się do naszej klęski.

Główną częścią publikacji brytyjskiego historyka jest opis kampanii w Polsce we wrześniu 1939 roku. Autor opisał nie tylko działania wojsk niemieckich, ale skupił się także na agresji Związku Radzieckiego 17 września 1939 roku. Zanim jednak Williamson przeszedł do szczegółowego opisu kampanii wrześniowej, a w tym między innymi: prowokacji gliwickiej, obrony Westerplatte, bitwy nad Bzurą, oblężenia Warszawy i napaści Armii Czerwonej, przedstawił tło wydarzeń, które doprowadziły do klęski II Rzeczypospolitej. W rozdziale tym David Williamson ukazał czytelnikowi nie tylko jak doszło do powstania niepodległej Polski po 123. latach niewoli, ale także jaka była jej ówczesna pozycja w Europie na początku lat dwudziestych XX wieku oraz wrogów nowego państwa polskiego. Autor odniósł się również do nawiązania stosunków nie tylko politycznych, ale też i gospodarczych między Niemcami a ZSRR, rozwojem sił zbrojnych w Niemczech, Związku Radzieckim i Polsce, a także pierwszymi agresywnymi posunięciami III Rzeszy Niemieckiej, nic niewartym gwarancjom brytyjskim i francuskim dla Polski oraz przygotowaniom hitlerowskich Niemiec do ataku na Polskę we wrześniu 1939 roku.

Czytaj dalej

Recenzja książki Petera Fritsche „Życie i śmierć w Trzeciej Rzeszy”

„Naziści postrzegali życie polityczne w nieskomplikowanych kategoriach darwinizmu społecznego, czyli jako nieustanną walkę pomiędzy narodami”

„Życie i śmierć były zatem w Trzeciej Rzeszy ściśle ze sobą powiązane. Metody, jakimi nazizm promował ideał niemieckiego życia, związane były również w sposób nierozerwalny z jego przekonaniem, że w 1918 roku Niemcy cudem tylko uniknęły śmierci. Naziści siali więc wśród swych wrogów takie same spustoszenia, jakie w ich wyobraźni czekały samych Niemców”

„Życie i śmierć były zatem w Trzeciej Rzeszy ściśle ze sobą powiązane” – tak widzi to autor niniejszej książki Peter Fritsch, który już we wstępie stara się odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: Co skłoniło miliony Niemców do przyjęcia nowej ideologii, która dała im poczucie potęgi, a zarazem doprowadziła do ich całkowitej kontroli, a na końcu sprowadziła na nich zagładę? Odpowiedź, jakiej udziela autor pracy jest wszystkim znana. To oczywiście poczucie osobistej tragedii dla każdego Niemca po klęsce w 1918 roku, ale także dramatyczna sytuacja gospodarcza Republiki Weimarskiej na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Zwykli obywatele nie mający pracy, pieniędzy na zakup podstawowych środków do życia z coraz większą ochotą popierali nazistów, którzy obiecali im nie tylko pracę i chleb, ale przede wszystkim przywrócenie należnego miejsca Niemcom w Europie.

Czytaj dalej

Recenzja książki Romualda Owczarka „Zapomniane fabryki zbrojeniowe Hitlera”

II wojna światowa pełna jest tajemnic i zagadek związanych z tajemniczymi podziemiami, sekretnymi broniami czy tajnymi operacjami, które miały zmienić bieg wojny. Coraz częściej na jaw wychodzą jednak kolejne tajemnice III Rzeszy Niemieckiej, a dotyczące fabryk i zakładów zbrojeniowych, dzięki którym Adolf Hitler miał wygrać wojnę. Wśród nich nie brakuje fabryk, które umieszczono na Dolnym Śląsku, a mających niebagatelne znaczenie dla gospodarki III Rzeszy i prowadzonej na wielu frontach wojny przez nazistowskie Niemcy.

Temat zapomnianych i tajemniczych fabryk zbrojeniowych Hitlera został w szczegółowy sposób opisany przez Romualda Owczarka. Ten pasjonat historii podjął się opisania nieznanych faktów dotyczących fabryk, które hitlerowcy umieszczali na Dolnym Śląsku. Jak słusznie zauważył autor wobec nasilających się nalotów aliantów na fabryki zbrojeniowe III Rzeszy, najwyżsi dostojnicy Rzeszy Niemieckiej, w tym Adolf Hitler zmuszeni zostali do podjęcia decyzji o przeniesieniu części produkcji w rejony nienarażone na bombardowania. Za jeden z takich obszarów niemieckie dowództwo uznało właśnie Dolny Śląsk.

Czytaj dalej

Recenzja książki Józefa Makowskiego „Uciekinier”

prod956img1443533242„Dla historyka wspomnienia Józefa Makowskiego okazują się cenne ze względu na wyjątkowość losu bohatera, a przy tym detaliczność zapisu(…)

(…)Autor zdecydował się opisać nie najbardziej traumatyczne doświadczenia z getta i Treblinki, lecz późniejsze, zaskakujące okoliczności, w jakich udało mu się wraz z przyjacielem przeżyć dwa ostatnie lata okupacji – w ukryciu wśród Niemców jako polski, najemny pracownik cywilnych służb lotniczych.

Historia Józefa Makowskiego, polskiego Żyda, który przeżył wojnę ukrywając się wśród Niemców mogłaby posłużyć za scenariusz filmu. Ukrywając się w mundurze Wehrmachtu, korzystając z niemieckich hoteli, kartek na żywność, a także restauracji „nur für Deutsche” znalazł się w samym centrum wydarzeń, wśród ludzi, którzy przesiąknięci ideologią nazizmu nienawidzili Żydów. A mimo to udało mu się nie tylko wśród nich żyć, ale dotrwać do końca wojny. Wspomnienia Józefa Makowskiego zostały już wydane, między innymi dwukrotnie w latach sześćdziesiątych XX wieku pod tytułem „Wehrmachtgefolge”. W tym roku na ponowne wydanie książki Makowskiego zdecydowało się Wydawnictwo PWN wraz z Ośrodkiem „Karta”. Dzięki temu kolejne pokolenie czytelników może poznać losy człowieka, który ukrywając się w obcym mundurze zdołał przeżyć koszmar wojny.

Czytaj dalej