Recenzja książki Theo Aronsona „Zwaśnieni Monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku”

Publikacji poświęconych I wojnie światowej, a w szczególności działaniom wojennym i dyplomacji w latach 1914 – 1918 roku nie brakuje na rynku wydawniczym. W przypadku publikacji „Zwaśnieni Monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku” mamy do czynienia z historią dwunastu monarchów europejskich oraz ich krajów w przededniu jednej z największych katastrof w dziejach ludzkości – I wojny światowej. Konflikt ten przyczynił się do upadku największych monarchii na Starym Kontynencie, a mianowicie: Romanowów, Habsburgów oraz Hohonzollernów, ale także wyniszczenia wielu państw europejskich, w tym również zwycięzców. Co ważne, jak podkreśla autor książki dzięki kontaktom z wieloma osobistościami, w tym przede wszystkim Elżbiecie, królowej matce, mógł poznać historię i nieznane dotąd fakty z życia wielu koronowanych głów Europy. Ponadto publikacja wielu dokumentów z Royal Archives również wspomogło publikację brytyjskiego pisarza. W ten sposób powstała wyjątkowa publikacja, która podejmuje wiele interesujących wątków z życia oraz panowania największych dworów europejskich, jak również państw, gdzie koronowany głowy miały tylko iluzoryczny wpływ na bieżące sprawy w państwie.

Istotnym punktem książki, który podkreśla Aronson jest fakt, że w 1910 roku Europa była krajem królów i książąt. Osiem lat później, w 1918 roku wielu z nich zostało obalonych, a był wśród nich również monarcha, który zmianę władzy przepłacił życiem. Mowa oczywiście o Mikołaju II Romanowie, ostatnim carze Rosji, który razem ze swoją rodziną został na rozkaz bolszewików zamordowany w 1918 roku. Co ważne także, za jedną z przyczyn wybuchu I wojny światowej uważa się wydarzenia z 28 czerwca 1914 roku, czyli zamach na następcę tronu Austro-Węgier arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga. Brytyjski pisarz ukazując europejskie dwory i ich przedstawicieli stara się pokazać, że niezależnie od stopnia sprawowania przez nich władzy w swoim państwie, uznawani byli za przedstawicieli narodu, uosobieniem państwa, a także symbolem kontynuacji jego tradycji.

Czytaj dalej

Recenzja książki Roberta F. Barkowskiego „Crotone 982”

Bitwa pod Crotone na południu dzisiejszych Włoch była jedną z największych bitew w X wieku. Rozegrała się 15 lipca 982 roku. Starło się w niej rycerstwo zachodniej Europy pod wodzą Ottona II oraz muzułmańskie wojsko dowodzone przez Emira Sycylii, Abu al-Quasima. Bitwa zakończyła się masakrą dla obydwu stron, jednak dalekosiężne skutki miała głównie dla cesarza Ottona. Jakie skutki miała ta bitwa oraz dlaczego Otton wmanewrował się w walki na południu Italii opisuje w swojej publikacji Robert F. Barkowski, specjalizujący się głównie w dziejach Słowian połabskich. Tym razem jednak polski pisarz podjął temat jednej z najważniejszych bitew w średniowieczu, która miała znaczenie dla Cesarstwa Ottonów, Bizancjum oraz muzułmańskiej ekspansji w kierunku europejskim.

Zanim autor książki przeszedł do opisu bitwy pod Crotone, poznajemy dzieje X-wiecznej Italii, a przede wszystkim ścierających się tam wpływów Wschodu, Zachodu i muzułmanów. Barkowski słusznie zauważa, że Cesarstwo Bizantyjskie posiadające posiadłości na Półwyspie Apenińskim, w X wieku zeszło do defensywy. Próbowało ratować resztki swoich ziem w Italii, w obliczu narastającej ekspansji muzułmanów. Italia była przedmiotem walk i sporów nie tylko Bizancjum i muzułmanów, ale także Longobardów i Franków. Karol Wielki i jego imperium, polityka saskiej dynastii Ludolfingów w Italii oraz ekspansywna polityka Ottona I pokazały Cesarstwu Bizantyjskiemu, że rywale na zachodzie Europy są równie groźni co muzułmanie. Barkowski analizując tą rywalizację, pokazał że walkę Zachodu ze Wschodem o wpływy w Italii i nie tylko wykorzystywali muzułmanie. Jeszcze w X wieku muzułmanie byli zbyt słabi, jednak w miarę wzrostu potęgi posuwali się w głąb Europy, niszcząc najpierw Bizancjum, by potem zaatakować chrześcijańskie państwa w głębi kontynentu.

Czytaj dalej

Recenzja książki pod redakcją Philipa Cooke`a i Bena H. Shepherda „Ruch Oporu w Europie 1939 – 1945”

8115II wojna światowa to nie tylko wielkie operacje militarne, bitwy, a także zmieniająca się technika wojenna i powstające nowe rodzaje broni. To także potężny ruch oporu, który narodził się w podbitych przez nazistowskie Niemcy Europie. Największą organizacją podziemną, która prowadziła wojnę z okupantem była oczywiście Armia Krajowa, która stworzyła podziemne państwo skutecznie walczące z nazistowskim zaborcą. Jednak w książce dwóch brytyjskich historyków został uwzględniony nie tylko ruch oporu w okupowanej Polsce, ale także w kilku innych państwach. Philip Cooke i Ben H. Shepherd podejmując temat walki przeciwko niemieckiemu okupantowi starają się nie tylko przybliżyć tą walkę w poszczególnych krajach, ale pokazać, że ruch oporu był czymś więcej niż tylko czwartym rodzajem sił zbrojnych (po wojskach lądowych, marynarce wojennej i lotnictwie). Autorzy próbują dowieść, że ruch oporu rozwinął się w drugi konflikt, równolegle toczony z nazistowskimi Niemcami, które oprócz otwartej walki na Wschodzie i Zachodzie, musiały także zmierzyć się z podziemnymi organizacjami, dającymi swe znaki na tyłach.

Publikacja została podzielona na 11 rozdziałów, w których omówione zostały poszczególne kraje i regiony, gdzie utworzony został ruch oporu. Wśród wymienionych są: Belgia, Czechy, Francja, Grecja, Włochy, Holandia, Polska, Skandynawia, Związek Radziecki i Jugosławia. Najpierw, zanim jednak poszczególni autorzy przeszli do omówienia działań partyzanckich, w rozdziale „Piąta kolumna, czwarty rodzaj sił zbrojnych, trzecie zadanie czy drugi konflikt?” Evan Mawdsley pokazuje, jaki wpływ i znaczenie dla toczącej się wojny w Europie miał ruch partyzancki. Najpierw jednak Mawdsley próbuje uwidocznić czytelnikowi, że wraz z sukcesami Wehrmachtu w Europie sytuacja Wielkiej Brytanii – jednego ze zwycięzców II wojny światowej, w 1940 roku wyglądała katastrofalnie, pisząc:

„Patrząc z perspektywy zwycięstwa aliantów w 1945 roku trudno sobie nawet wyobrazić, jak rozpaczliwie wyglądała sytuacja Wielkiej Brytanii pięć lat wcześniej, czyli latem 1940 roku. Francja upadła, Włochy przyłączyły się do wojny, zagrażając brytyjskiej pozycji w rejonie Morza Śródziemnego. Nieuchronnie wydawały się bombardowania samej Wielkiej Brytanii, a nawet inwazja na nią”

Czytaj dalej

Recenzja książki Görana Hägga „Mussolini. Butny faszysta”

Mussolini„Mussolini. Butny faszysta” to już kolejna publikacja Wydawnictwa Prószyński i S-ka z serii „Oblicze zła”. Wcześniej nakładem warszawskiego wydawnictwa ukazały się biografie: Stalina, Hitlera, Himmlera i Goebbelsa. Kolejna książka poświęcona jest włoskiemu dyktatorowi Benito Mussoliniemu. Jak zawsze, również i ta pozycja książkowa, już od pierwszych stron wzbudza ciekawość u czytelnika, tym bardziej, że autor przedstawia włoskiego dyktatora w zupełnie innych świetlne niż dotychczasowe publikacji na jego temat.

„(…) rozpowszechniony jest wizerunek Mussoliniego jako człowieka o cokolwiek komicznej naturze. Co się zaś tyczy jego rządów, śmiało można powiedzieć, toną one w gąszczu kulturowych nieporozumień i uprzedzeń. W najlepszym wypadku wynika to ze sposobu, w jaki Mussoliniego pokazywano w starych kronikach filmowych. Wybiera się bowiem takie fragmenty, dzięki którym można go przedstawić jako postać komiczną, która robi dziwne grymasy, gestykuluje i podskakuje w sposób charakterystyczny dla niemych filmów”

Taki wizerunek włoskiego dyktatora jest jednak błędny. W zupełnie innym świetle przedstawia Mussolinego szwedzki pisarz i publicysta. Göran Hägg ukazuje nam przywódcę Włoch jako człowieka ambitnego, mającego swoje życiowe cele, a jednym z nich było uczynienie z Włoch realnej potęgi w Europie, z którą liczyłyby się największe mocarstwa europejskie. Ponadto świetnie odnajdujący się w polityce Mussolini potrafił przekonać do siebie włoskie społeczeństwo, które zmęczone wynikiem I wojny światowej i praktycznie żadnymi korzyściami z przystąpienia do Ententy, domagało się radykalnych zmian w kraju. Potrafił to wykorzystać Mussolini, o czym pisze autor książki, który w pierwszym okresie rządów – jak czytamy w pracy szwedzkiego publicysty – przeprowadził szereg reform, zmian w państwie zyskując sobie nie tylko popularność, ale także dyktatorską władzę. Istotne jest jednak stwierdzenie Görana Hägga, że Mussolini uprawiał politykę samodzielnie. Autor podaje wiele przykładów, kiedy to włoski dyktator podejmował najważniejsze decyzje w państwie, zmiany personalne w rządzie bez pytania kogokolwiek o zdanie. To oczywiście, jak pisze szwedzki pisarz zemściło się na Benito Mussolinim.

Czytaj dalej

Recenzja książki Josepha Cumminsa „Najdłuższe konflikty zbrojne”

najdluzsze-konflikty-zbrojne„Książka ta zajmuje się niedostatecznie zbadanym zjawiskiem powtarzalności niekończących się konfliktów, które toczą się wbrew przeświadczeniu, że wojna zaczyna się politycznego lub dyplomatycznego impasu i czas jej trwania jej stosunkowo przewidywalny”

Przytoczony cytat ze wstępu do publikacja Josepha Cumminsa ukazuje nam, co autor chce przekazać czytelnikowi. A mianowicie chodzi o stwierdzenie bardzo ważnego faktu, że wiele wojen toczonych na świecie wynikało z głęboko zakorzenionych sporów, pretensji, a nawet nienawiści między narodami. Już z samej historii Europy od czasów średniowiecza aż po dziś widzimy, że wojny toczono nie tylko w imię wzniosłych idei, ale także ze względu na nienawiść, chęć zniszczenie przeciwnika lub po prostu dla pieniędzy. W swojej pracy Cummins przedstawił czternaście konfliktów zbrojnych, które według autora miały kluczowy wpływ na losy Europy i świata. Przedstawionej w nich fakty, ciekawostki oraz opisy wojen dochodzimy do wniosku, że spory między niektórymi państwami świata nigdy nie znikną. Ciągła chęć rewanżu na przeciwniku, nienawiść, próba wzmocnienia się kosztem swojego sąsiada prowadziła do licznych, wręcz wielowiekowych konfliktów, które przeszył dziś do historii. Wśród nich są i także te związane z Polską, jak między innymi przytoczone w niniejszej pracy wojny polsko-rosyjskie.

Czytaj dalej

Recenzja książki Geoffreya Ellisa „Cesarstwo Napoleona”

NapoleonPostać Napoleona Bonaparte do dziś wzbudza nie tylko wśród historyków z jednej strony zachwyt, zaś z drugiej pogardę dla jego osoby. Wpływ na to mają przede wszystkim jego dokonania, zarówno te na polu militarnym, jak również prawnym, gospodarczym i kulturalnym. Dla jednych był wyzwolicielem, dla drugich tyranem, który pałał rządzą coraz to większych wpływów, nie licząc się z pochłaniającymi jego cele tysiącami ofiar śmiertelnych na polach bitewnych. Próbę oceny panowania Napoleona Bonaparte w okresie cesarstwa podjął się Geoffrey Ellis, który opierając się na najnowszych badaniach przedstawił obraz jego panowania na tle przemian społeczno-gospodarczych, a także wpływ Cesarza Francuzów na politykę, gospodarkę i prawo podbitych krajów w Europie.

Czytelnik sięgając po tą pracę może się zdziwić, że kwestie militarne zostały w niej pominięte lub są bardzo pobocznie opisane. I nie ma się czemu dziwić. Publikacja Ellisa ma przede wszystkim ukazać Cesarstwo Napoleona od strony społecznej, gospodarczej i prawnej. W innym przypadku informacje, które chciał przekazać autor publikacji, prawdopodobnie rozmyłyby się na tle wydarzeń wojennych.

Czytaj dalej

Recenzja książki Nicolausa von Belowa „Byłem adiutantem Hitlera”

5820Publikacje osób bezpośrednio mających związek z Adolfem Hitlerem zawsze wywołując sensację. Wielu współpracowników Führera wydało po wojnie wspomnienia, w których każdy na swój sposób opisywał zarówno wojenne wydarzenia, jak też to co działo się w ostatnich dniach w Kancelarii Rzeszy Niemieckiej, gdzie 30 kwietnia 1945 prawdopodobnie popełnił samobójstwo Adolf Hitler!

Nie inaczej jest także ze wspomnieniami adiutanta z ramienia Luftwaffe do Adiutantury Wehrmachtu przy Adolfie Hitlerze – Nicolausa von Belowa. W swoich wspomnieniach opisuje nie tylko jak doszedł do swojego stanowiska, ale przede wszystkim bezpośrednie relacje z Adolfem Hitlerem i innymi wysokimi dostojnikami III Rzeszy Niemieckiej. Można śmiało powiedzieć, że wspomnienia Belowa to krótka historia II wojny światowej oczami niemieckiego oficera. Pułkownik Below wspomnienia rozpoczął od początków swojej służby i kariery, kiedy to z ramienia Luftwaffe został mianowany adiutantem Adolfa Hitlera. Od tej pory jak pisze w swojej publikacji niemiecki oficer miał nie tylko dostęp do wodza Rzeszy Niemieckiej, ale także spotykał się z najważniejszymi osobistościami świata polityki, dzięki czemu miał o wiele większą wiedzę o bieżących sprawach dotyczących prowadzenia polityki zagranicznej i wojny.

Czytaj dalej

Recenzja książki Calluma MacDonalda „Kreta 1941”

Kreta 1941„Bitwa o Kretę wyróżnia kilka istotnych cech. Była to pierwsza w historii inwazja dokonana z powietrza. Ten nowy sposób ataku powietrznego opracował generał Kurt Student, twórca niemieckich wojsk spadochronowych, korzystając przy tym z rosyjskich doświadczeń z lat trzydziestych”

Tak we wstępie o bitwie o Kretę w 1941 roku pisze Callum MacDonald. Brytyjski historyk stworzył rewelacyjną publikację poświęconą jednemu z najważniejszych i przełomowych podczas II wojnie światowej wydarzeniu. Mowa oczywiście o operacji „Merkury”, a więc desancie wojsk niemieckich na Krecie. Po pierwsze było to uderzenie na wyspę, która miała strategiczne znaczenie ze względu na swe centralne położenie we wschodnim basenie Morza Śródziemnego. Pod drugie po raz pierwszy w historii wojen inwazję dokonano z powietrza, wykorzystując wojska powietrznodesantowe, które mimo poważnych strat utrzymały kluczowe pozycje i zdobyły wyspę, tak ważną zarówno dla Niemców, jak i Brytyjczyków.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jerzego Strzelczyka „Longobardowie. Ostatni z wielkiej wędrówki ludów V-VIII wiek”

longobardowie-oprawa-mikka_244687„Co zostało po Longobardach oprócz kruchych, choć jak na owe czasy wcale nie najmniej licznych, wzmianek obcych autorów i dumnej własnej tradycji uwiecznionej w prologu do edyktu Rotariego…”

Na to pytanie stara się odpowiedzieć wybitny polski mediewista Jerzy Strzelczyk, który w swojej pracy na podstawie najnowszej literatury, źródeł pisanych i badań archeologicznych ukazuje nam historię germańskiego ludu. Jego tajemnicze początki w dolinie Łaby i migracje w kierunku Italii, gdzie Longobardowie stworzyli własne państwo są przedmiotem pierwszych czterech rozdziałów pracy autora. Interesujące w tej części pracy są zwłaszcza stosunki z innymi ludami, które stanęły na drodze Longobardów. Wśród nich są: Herulowie, Awarzy czy Gepidzi, z którymi Longobardowie zawierali sojusze, by stać się potem ich zaciekłymi wrogami.

Czytaj dalej

Recenzja książki Janusza Pajewskiego „Pierwsza wojna światowa 1914-1918”

pierwsza-wojna-wiatowa-19141918_4882„Rok 1914 pokazał, że władze zarówno cywilne, jak i wojskowe państw, które stanęły do walki, nie rozumiały, nie zdawały sobie sprawy z tego, czym jest wojna nowoczesna, jakie musi wyzwolić siły, jak głębokie przemiany przyniesie w życiu ludzkości, ile ofiar pochłonie, jak długo trwać będzie”

Tak rozpoczął swoją publikację jeden z najwybitniejszych polskich historyków – Janusz Pajewski. Ten zmarły przed jedenastoma laty profesor, wykładowca na Uniwersytecie Poznańskim, członek Komisji Historycznej Polsko-Niemieckiej oraz wykładowca na zagranicznych uczelniach w Paryżu, Strasburgu, Wiedniu czy Berlinie w niniejszej publikacji stworzył kompletne kompendium wiedzy o jednym z największych konfliktów w dziejach świata – I wojnie światowej. Krok po kroku Pajewski opisuje jak doszło do wybuchu wojny, wprowadza czytelnika w sytuację tuż przed konfliktem, próbuje ukazać jego przyczyny, starając się objaśnić, co skłoniło największe cywilizowane mocarstwa Europy do wojny, która miała zakończyć żywot kilku europejskich potęg, inne zaś osłabić, a uciśnionym narodom zwrócić wolność.

Autor w zagadnienie wojny światowej wprowadza czytelnika najpierw od wyjaśnienia wszystkich przyczyn tego tragicznego w skutkach wydarzenia. Zapoznamy się z planami strategicznymi walczący stron, poznamy ich potencjał militarny, przygotowania, prowadzoną politykę i wreszcie cele, jakie zamierzyły sobie z jednej strony Niemcy i Austro-Węgry, zaś z drugiej Francja, Wielka Brytania i Rosja. Pajewski z pełną dokładnością przedstawia nam najważniejsze bitwy, które zmieniły bądź mogły zmienić bieg wojny. Wśród nich są oczywiście bitwa pod: Marną, Tannenbergiem, Sommą, Ypres czy Verdun.

Historyk nie pominął także walk na froncie w Afryce, udziału w wojnie Turcji, walk na morzach oraz zmiany dotychczasowych sojuszy i przystąpieniu nowych państwa do konfliktu. Pajewski po kolei opisuje najważniejsze bitwy i potyczki raz na zachodnim, raz na wschodnim froncie. Nie zapomniał także o froncie południowym i walkach między Austriakami a Włochami. Dość ciekawymi tematami poruszonymi przez autora z pewnością są kwestie pierwszych prób zakończenia konfliktu, w tym między innymi rozmowy belgijsko niemieckie prowadzone przez Aristide Brianda z Oskarem von der Lacken-Wakenitz już w 1916 roku. Kolejnym dość ciekawym tematem opisanym przez Pajewskiego jest sprawa buntu w armii francuskiej, co jak zauważa autor zostało przez Naczelne Dowództwo Francji krwawo stłumione, pisząc:

„Orzeczono 150 wyroków śmierci, wykonano jedynie 23 i to w pierwszym stadium działania sądów za bunty majowe i czerwcowe. Petain był zdania, że gdy dano przykład w najbardziej skrajnych wypadkach buntu, w przyszłości można będzie postępować łagodniej”

Nie bez znaczenia są także odniesienia do rządów francuskiego i brytyjskiego, które można rzecz nie do końca wierzyły, że jest szansa uratowania przed świetnie wyposażoną armią lądową i morską, bowiem U-Booty stały się prawdziwym utrapieniem floty alianckiej. W publikacji oczywiście nie mogło także zabraknąć sprawy polskiej, kwestii rozmów pokojowych, ale także rozliczenia agresorów, którzy niejednokrotnie nie mieli gdzie wracać, bowiem ich domy zostały zniszczone bądź nagle znaleźli się w obcym kraju.

Publikacja Janusza Pajewskiego dodatkowo opatrzona została ilustracjami, mapami i rysunkami. To jej kolejny atut. Z książki mogą korzystać przede wszystkim historycy, jako kompendium wiedzy o czasach I wojny światowej. Mimo prawie 800 stron, książka wybitnego polskiego historyka to warta polecenia lektura, która zadowoli każdego, kto pragnie poznać historię I wojny światowej.

Autor: Janusz Pajewski;
Tytuł: „Pierwsza wojna światowa 1914-1918”;
Wydawca: Wydawnictwo PWN;
Miejsce i rok wydania: Wydanie 3, Warszawa 2014;
Liczba stron: 832;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 10 listopad 2014 r.

Recenzja książki Jeana-Paula Bleda „Bismarck. Żelazny kanclerz”

bismarck-zelazny-kanclerz„Postać Bismarcka zdominowała wiek XIX, kładąc się cieniem także na XX stuleciu. Na swe miejsce w historii zasłużył przede wszystkim jako ojciec zjednoczenia Niemiec oraz twórca Drugiej Rzeszy, która narodziła się 18 stycznia 1871 roku w Sali Lustrzanej pałacu w Wersalu”

Tak we wstępie pisze o Bismarcku autor świetnej publikacji poświęconej premierowi Prus i kanclerzowi Rzeszy Niemieckiej. Jean-Paul Bled w swojej pracy przedstawił postać Otto von Bismarcka, żelaznego kanclerza, człowieka, który w ciągu kilkudziesięciu lat zmienił oblicze Prus. To on wprowadził je do grona mocarstw europejskich. Poprzez swoją ambitną, żelazną politykę, w której nieuniknione były wojny ze sąsiadami – Danią, Austrią i Francją, osiągnął to co założył – zjednoczył Niemcy.

Francuski historyk swoją publikację rozpoczął od początków wspaniałej kariery Bismarcka. Dowiemy się skąd wywodził się twórca zjednoczonych Niemiec, jaka była jego droga do kariery polityka i pierwszego człowieka po królu pruskim, a później cesarzu oraz jak dopisywało mu przez całe życie szczęście i nieoczekiwany splot wydarzeń, który sprzyjał jego decyzjom.

Poznamy także osobowość Bismarcka, fakt, że okazywał niechęć wobec swojej matki, nieugiętość wobec króla Prus – Wilhelma I, jawny sprzeciw wobec decyzji monarchy, a także spryt, który pozwalał mu wprowadzać w życie jego idee. Za życia dorobił się stanowisk: premiera Prus, ministra spraw zagranicznych, kanclerza Rzeszy Niemieckiej oraz tytułu książęcego. Jego wizja zjednoczonych Niemiec prowadziła przez twardą politykę wewnętrzną i nieuniknione wojny z Austrią i Francją. Zwycięstwa pod Sadową i Sedanem przypieczętowały potęgę Prus i dały początek II Rzeszy Niemieckiej. Autor książki postarał się, aby krok po kroku omówić wszystkie, najważniejsze aspekty z dziejów Prus i działalności Bismarcka, które prowadziły do jednego celu – zjednoczenia Niemiec.

Jak pisze Jean-Paul Bled Bismarck słusznie uważał się za ojca zjednoczenia Niemiec. Francuski historyk szczegółowo przedstawia czytelnikowi jak do tego doszło. Jak Bismarck lawirował między konserwatystami a liberałami, jak wciągnął Austrię w swoją grę o zjednoczenie Niemiec, a później ją upokorzył i wreszcie, jak na prawie pięćdziesiąt lat upokorzył wielką Francję.

Autor w swojej publikacji podejmuje także kwestię Kulturkampfu, wrogości wobec Polaków, ale także docenia Bismarcka za wprowadzenie pierwszych ustaw społecznych, a w tym między innymi: ubezpieczenia chorobowego czy ubezpieczenia z tytułu starości i inwalidztwa. Jak pisze Jean-Paul Bled – kanclerz Rzeszy był człowiekiem myślącym dalekosiężnie. W rozdziale „Niemcy. Mocarstwo nasycone” francuski historyk zwrócił szczególną uwagę na geniusz Bismarcka. Kanclerz nie poszedł za ciosem i nie dokonywał kolejnych aneksji terytorialnych, lecz kiedy uzyskał to, co planował, starał się za wszelką cenę to utrzymać. I taką politykę przedstawia nam autor pracy, który ukazuje nam Bismarcka walczącego o unormowanie stosunków z Austrią i względny spokój na Wschodzie, a więc utrzymanie dobrych stosunków z carską Rosją.

W książce Jean-Paul Bled ujawnia także charakter Bismarcka. Jego wojna polityczna z następcą tronu – Wilhelmem II trwała aż do śmierci. Historyk w podsumowaniu próbuje porównać także kilku najważniejszych polityków niemieckich pierwszej połowy XX wieku do Bismarcka. Wśród nich skupił się na postaciach: Paula von Hindenburga, Hansa von Seeckta oraz Adolfa Hitlera. W tym ostatnim przypadku autor pisze:

„Wielu Niemców patrzyło na Hitlera jak na drugiego Bismarcka, na którego tak długo czekali”

Czy tak faktycznie było i czy Bismarck swoją polityką stworzył podwaliny pod III Rzeszę Niemiecką. Odpowiedź tkwi w publikacji francuskiego historyka, którą oceniam bardzo wysoką. Ta kapitalna biografia Otto von Bismarcka to perełka wśród biografii najsłynniejszych polityków w dziejach świata. Mogę ją polecić każdemu, z pewnością po jej przeczytaniu czytelnik zmieni swój obraz wobec postaci Bismarcka i polityki Prus w drugiej połowie XIX wieku.

Autor: Jean-Paul Bled;
Tytuł: „Bismarck. Żelazny kanclerz”;
Wydawca: Wydawnictwo MUZA;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013;
Liczba stron: 256;
Cena: 39,99 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 15 września 2014 r.

Recenzja książki Piotra Soleckiego „Saladyn i krucjaty”

527„To pierwsza oryginalna polska praca na temat tej postaci. Saldyn to ważny element barwnej mozaiki, jaką stanowią nie tylko historia Bliskiego Wschodu czy historia krucjat, ale także dzieje stosunków świata muzułmańskiego z chrześcijańskim Zachodem…”

Tak o publikacji Piotra Soleckiego pisze prof. Marek Dziekan z Uniwersytetu Warszawskiego. Nie sposób się nie zgodzić z opinią polskiego arabisty, bowiem książka Soleckiego to szczegółowe kompendium wiedzy nie tylko o życiu i działaniach Saladyna – człowieka, który zjednoczył islam przeciwko chrześcijanom, ale także publikacja poświęcająca sporo czasu tematowi stosunków Saladyna z władcami chrześcijańskimi – uczestnikami wypraw krzyżowych – opisowi przeprowadzonych krucjat za życia i panowania sułtana Egiptu i wreszcie człowieka, który po 88. latach łacińskiej dominacji wyzwolił z rąk chrześcijan Jerozolimę.

Czytelnika autor wprowadza już na samym początku w rys historyczny wypraw krzyżowych. Ich idea, przywódcy, cele i dokonania są dość ciekawie i dobrze przedstawione przez Soleckiego. Kolejne rozdziały polski historyk poświęca już jednak osobie Saladyna. Poznajemy jego młodość, pochodzenie i związki rodzinne mające kluczowy wpływ na dojście do władzy i przede wszystkim pierwsze sukcesy polityczne i militarne, młodego, ale jakże ambitnego polityka. Solecki skupia się szczegółowo na działaniach politycznych Saladyna w kwestii nie tylko zdobycia władzy, ale zjednoczenia islamu pod swoim berłem. Wyraźnie autor książki zwraca uwagę, że jednoczenie islamu było kluczowym priorytetem Saladyna, zaś później w jego planach była kwestia wyparcia krzyżowców z Jerozolimy i Ziemi Świętej.

Kolejnym epizodem na którym skupia się autor pracy są wewnętrzne tarcia, przekupstwa, celem uzyskania poklasku i władzy przez Saladyna, jego rozrzutność oraz brak środków finansowych, które przez całe życie spędzały sen z powiek ambitnego władcy. Walka najpierw o Egipt, później o Syrię i panowanie na Bliskim Wschodzie, aż po zwycięską i krwawą bitwę pod Hattinem, będącą przełomowym wydarzeniem w walkach muzułmanów z chrześcijanami w Ziemi Świętej. Publikacja Soleckiego jest tym bardziej interesująca, że czasy panowania Saladyna to czasy rządów tak wspaniałych wodzów jak: Baldwin IV Trędowaty, Fryderyk Barbarossa czy Ryszard Lwie Serce. Porównanie Saladyna do tych władców to kolejny atut książki Soleckiego.
Pragnę także zwrócić uwagę na dobrze nakreśloną przez autora sprawę polityki Saladyna wobec krzyżowców. Sprytna, długofalowa i przebiegła polityka sułtana egipskiego przyniosła mu nie tylko sukces, ale zdobycze terytorialne. Autor zauważa, że kiedy na rękę było Saladynowi zawarcie rozejmu, bez wahania to czynił. To niewątpliwie było jego sukcesem, który przyczynił się do chwały jego imienia aż po dziś.

Tak na zakończenie swojej publikacji pisze autor o Saladynie:

„Jakkolwiek można krytykować Salah ad-Dina, był on bez wątpienia wybitnym przedstawicielem swoich czasów. Zasługuje on na uznanie jako skuteczny polityk i władca. Wspiął się bardzo wysoko po drabinie społecznej. Mimo trudności zjednoczył Egipt i Syrię. Ustanowił własną dynastię na Bliskim Wschodzie. Zaskakująco pokonał Outremer (Krzyżowców) w jednej decydującej bitwie. Zdobył Jerozolimę i odzyskał ją dla islamu po 88 latach łacińskiej dominacji. Pomimo swojego kurdyjskiego pochodzenia przez ponad 30 lat utrzymał władzę, stając się jednym z największych sułtanów w historii”

Bez wątpienia publikacja Piotra Soleckiego to świetna praca o jednym z największych wodzów i polityków wszechczasów. Książka ze względu na bogatą bibliografię, sięgnięcie po literaturę arabską i brytyjską jest cennym materiałem dla historyków i miłośników Bliskiego Wschodu oraz tych, którzy interesują się światem islamu.

Autor: Piotr Solecki;
Tytuł: „Saladyn i krucjaty”;
Wydawca: Wydawnictwo Replika;
Miejsce i rok wydania: Wydanie II, Zakrzewo 2014;
Liczba stron: 236;
Cena: 34,90;
Więcej: tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 8 września 2014 r.

Recenzja książki Jerzego Besali „Miłość i strach. Dzieje uczuć kobiet i mężczyzn – wiek XVI-XVIII. Uwolnienie i konsumpcja żądz”

978-83-7506-947-1„Wiek XVI i XVII to epoka odkryć geograficznych, wielkich przemian związanych z rozwojem handlu, wytwórczością, urbanizacją, szczególnie we Włoszech, gdzie już w XVI wieku połowa ludzkości mieszkała w miastach. To czasy reformacji, zmian teologicznych i podejścia do płciowości, edukacji kobiet z elit, rozwoju druku, co wpłynęło także na relacje między mężczyzną a kobietą. Średniowieczny wzorzec się załamywał, szły nowe czasy dla obu płci. Czy lepsze?”

No właśnie, już we wstępnie wspaniałej pracy Jerzego Besali, znanego z takich publikacji jak: „Stefan Batory” czy „Zygmunt I Stary i Bona Sforza”, autor stawia nam pytanie – Czy lepsze czasy nadeszły dla mężczyzny i kobiety wraz z nadejściem nowej epoki w Europie – epoki odkryć, przemian i przede wszystkim postępu cywilizacyjnego.

Jak pisze dalej wybitny historyk:

„Nadeszły czasy, gdy mężczyźni przestawali być dominantami w realizowaniu miłości jako pożądania. Wykształcone królowe, jak osławiona francuska Margot de Valois, potrafiły gardzić prostackimi mężczyznami w stopniu dotąd niespotykanym, pisać feministyczne teksty i same otwarcie realizować swe seksualne potrzeby”

Tak właśnie zmieniała się Europa w XVI i XVII wieku. Pozycja mężczyzny wyraźne osłabła w znaczeniu seksualnym, wraz z rozwojem nauki i piśmiennictwa kobiety zaczęły być coraz bardziej samodzielne w realizowaniu swych potrzeb natury seksualnej. A więc jaka była wówczas pozycja i rola kobiety? Jak wyglądy stosunki między mężczyzną a kobietą? oraz jakie panowały wówczas zwyczaje? Jerzy Besala w czwartym tomie swojej książki opisuje między innymi: romanse i miłosne manipulacje wśród polskich i europejskich elit, dworską etykietę i zwyczaje, postępującą seksualizację pojęcia miłości, co szczególnie wyraźnie było widoczne w kręgach szlacheckich.

W swojej pracy autor ukazał także szlacheckie żądze, intymne sfery największych władców i władczyń Europy, stosunek kościoła rzymskiego do sfery seksualnej, ale także wpływ wyznań reformowanych i ich podejście do kwestii stosunków między kobietą i mężczyzną. Ponadto odmienną kwestię uczuć kobiety ukazuje nam Besala na przykładzie między innymi Elżbiety Batory. W tym przypadku autor ma na myśli fakt, że kobiecie również, podobnie jak mężczyznom, nie są obce najokrutniejsze żądze. To niewątpliwie są najciekawsze wątki poruszone przez polskiego historyka.

Praca Jerzego Besali to nie tylko kompendium wiedzy o kwestiach uczuciowych i seksualnych Europy XVI-XVIII wiecznej, ale także ciekawe odwołania do spraw historycznych, dotyczących europejskich władców, kościoła katolickiego oraz reformacji. Polecam każdemu pracę jednego z najwybitniejszych polskich historyków. Warto do niej zajrzeć. Już sam fakt, że jest to dzieło Besali zachęca do przeczytania.

Jerzy Besala zajmował się dziejami najnowszymi, a potem rzeczpospolitą szlachecką. Między innymi: książek Stefan Batory (2010) i Zygmunt Stary i Bona Sforza (2012), biografii hetmana Stanisława Żółkiewskiego oraz trzytomowej pracy Małżeństwa królewskie. Piastowie. Jagiellonowie. Władcy elekcyjni traktującej o życiu uczuciowym książąt i królów polskich i ich wpływie na politykę. Współpracuje z „Polityką” i „Wiedzą i Życiem”. Ostatnio zajmuje się zagadnieniami z pogranicza historii, psychologii i antropologii.

Autor: Jerzy Besala;
Tytuł: „Miłość i strach. Dzieje uczuć kobiet i mężczyzn – wiek XVI-XVIII. Uwolnienie i konsumpcja żądz”;
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka;
Miejsce i rok wydania: Poznań 2014;
Liczba stron: 515;
Cena: 44,50 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 11 sierpnia 2014 r.

Recenzja książki Zygmunta Kubiaka „Dzieje Greków i Rzymian”

Kubiak_DziejeGrekowiRzymian500pxGrecja i Rzym. Dzisiaj średniej wielkości państwa Europy, jeszcze kilka tysięcy lat temu odgrywały główną rolę w ówczesnym świecie. Ich granice obejmowały tereny, o których późniejsi władcy mogli tylko pomarzyć. Pod rządami cezarów znalazła się niemal cała Europa, część Azji i Afryki. Jak doszły do swojej potęgi Grecja i Rzym i w jaki sposób ją utraciły. Na te pytania w pasjonujący sposób próbuje odpowiedzieć jeden z najwybitniejszych znawców świata antycznego – Zygmunt Kubiak.

Swoją podróż do przeszłości autor rozpoczyna przypominając czytelnikowi skąd wywodzi się człowiek pisząc:

„Badając przeszłość. Antropologowie, jak sądzą, dostrzegają wyłonienie się, może czterdzieści tysięcy lat temu, istoty ludzkiej określanej mianem homo sapiens”

Kubiak ze szczegółami wprowadza nas w świat dawnych dziejów. Historia człowieka w neolicie, pierwsze miasta-państwa w Mezopotamii, początki Egiptu, jego rozrastająca się potęga i nieoczekiwany upadek. Autor przypomina nam o rządzących dynastiach w Egipcie, ich polityce wewnętrznej i zagranicznej, odwoływania się do bóstw, a także do fenomenu cywilizacji egipskiej i tego co pozostawiła, pisząc:

„Chyba nigdzie indziej na ziemi nie odczuwa się tego tak przemożnie, trwałości budowli, które wzniesiono po to, by trwały. I to się udało…”

Niewątpliwie publikacja Kubiaka jest zupełnie inna niż podręczniki, opisujące suche fakty. Jest niczym zaproszenie do podróży w czasie do korzeni naszej kultury i historii rodzaju ludzkiego, jego wzlotów i upadków. W kolejnych rozdziałach autor poszedł jeszcze dalej. Opisując świat grecki i rzymski Zygmunt Kubiak opiera się nie tylko na wiedzy historycznej, ale również – co jest bardzo ważne i istotne dla pracy – odwołuje się do największych filozofów, pisarzy i twórców tamtego świata – Homera, Hezjoda, Juliusza Cezara, Marka Aureliusza czy wielu innych wybitnych osobistości.

W dalszej części pracy Kubiak skupia się głównie na dziejach Grecji i Rzymu. W jaki sposób Grecy doszli do doskonałości, jak udało się im stworzyć państwo, nie zachwiane – mimo konfliktów – i trwające przez wieki. Postacie takie jak Filip Macedoński, Aleksander Wielki, Perykles, czy Militiades każdemu z nas są znane. To oni tworzyli potęgę Grecji. Kim byli, w jaki sposób zapisali się w historii Grecji i świata, czego dokonali? Na pytanie znajdziemy odpowiedź w książce Kubiaka.

Ogromną zaletą pracy jest także odwoływanie się przez autora do tekstów antycznych oraz liczne komentarze, wyjaśniające najbardziej zawiłe problemy historyczne. Zygmunt Kubiak krok po kroku próbuje odtworzyć najmniejsze szczegóły z dziejów Grecji i Rzymu. Z książki zaczerpniemy wiedzę o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w dziejach dwóch ówczesnych, światowych potęg. Bitwy, dowódcy, kampanie wojenne, ale także życie wewnętrzne, sprawy polityczne i polityka zagraniczna. Książka jest niczym podręcznik, ale z drugiej strony jej forma, jaką autor zaprezentował czytelnikowi, zupełnie nie pasuje do tego typu publikacji.

Kubiak opisując dzieje jednego państwa, tj. Grecji potrafi świetnie przejść do opisu kolejnego mocarstwa, które na setki lat zmieniło obraz ówczesnego świata. Mowa tutaj oczywiście o Rzymie, jego początkach, potędze i upadkowi, który dał początek nowym państwom w Europie. Podobnie jak dzieje Grecji, tak samo opisuje autor książki historię Rzymu. Począwszy od Republiki Rzymskiej, poprzez Cesarstwo i jego podział Zygmunt Kubiak ukazuje nam jak zmieniało się państwo, które do dziś stawiane jest za wzór ideału. Tutaj również autor przypomina nam najważniejsze postacie z dziejów Rzymu, między innymi: Juliusza Cezara, Pompejusza, Nerona, Marka Aureliusza, Klaudiusza, Konstantyna I Wielkiego czy Dioklecjana.

Co ważne oprócz historii starożytnej, dziejów Mezopotamii, Egiptu, Grecji i Rzymu autor wielokrotnie odwołuje się do najwybitniejszych liryków greckich, twórców dramatu, poetów, dziejopisarzy i filozofów. Dzięki temu czytelnik styka się nie tylko z historią, ale również literaturą i filozofią. To świadczy o kunszcie pisarskim Zygmunta Kubiaka, który poprzez publikację „Dzieje Greków i Rzymian” zstępuje w przeszłość, w głąb cywilizacji europejskiej, żeby szukać sensu współczesnych wydarzeń, tego, czym obecnie żyjemy, pisząc w zakończeniu:

„Wielkie ułomności Europy są ułomnościami człowieczeństwa, ludzkiej historii. Wspaniała osobliwość tradycji zachodniej polega na tym, że ona widzi swoje skazy ostrzej niż jakakolwiek inna cywilizacja. I, jak ufamy, ona się nigdy z tymi skazami nie pogodzi”

Zygmunt Kubiak – (1929-2004), pisarz, eseista, tłumacz, propagator kultury antycznej, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Twórca tak wybitnych dzieł, jak: Mitologia Greków i Rzymian, Literatury Greków i Rzymian czy Brewiarz Europejczyka. Przełożył między innymi: Eneidę Wergiliusza.

Tytuł: „Dzieje Greków i Rzymian”
Autor: Zygmunt Kubiak,
Wydawca: Wydawnictwo Znak;
Data i miejsce wydania: Kraków 2014;
Liczba stron: 527;
Cena: 47,92;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 28 lipca 2014 r.