Recenzja książki Christophera Ailsby „Waffen – SS. Piekło na froncie wschodnim”

foto1Fanatyczne oddanie, ślepe posłuszeństwo wobec przełożonych, wierność zasadom oraz pogarda dla śmierci. To cechy oddziałów Waffen – SS, które wykorzystywały je do niewyobrażalnych zbrodni popełnianych głównie na Wschodzie, a zwłaszcza podczas kampanii rosyjskiej, począwszy od 1941 roku. Temat ten poruszył w swojej publikacji Christopher Ailsby, który ukazał cały system nienawiści w jakim działały oddziały Waffen – SS. Opisy zbrodni dokonywanych przez te jednostki są przerażające, jednak autor książki ukazując je czytelnikowi, chciał pokazać do czego zdolny jest człowiek fanatycznie zapatrzony w zbrodniczą ideologię.

Czytaj dalej

Recenzja książki Davida G. Williamsona „Polski ruch oporu 1939 – 1947”

coverbig„W grudniu 1942 r. lord Selborne (minister wojny gospodarczej, odpowiedzialny za operacje specjalne na terenie okupowanej przez Niemców Europy” zauważył, że spośród podbitych narodów europejskich jedynie Polacy mogli szczycić się tym, że nie pojawił się wśród nich żaden Quisling. Wynikało to po części z faktu, że Niemcy nie kryli się z zamiarem wymazania Polski z mapy Europy i skazania Polaków na los wiecznych niewolników. Dlatego właśnie możliwości kolaboracji politycznej były niewielkie. Ponadto w Polsce żywa była tradycja romantycznego buntu, która inspirowała inteligencję i korpus oficerski”

Formacje polskiego podziemia niepodległościowego stanowiły największą tego typu grupę w okupowanej Europie. Takie przesłanie stara się ukazać czytelnikowi Dawid Williamson, który na łamach publikacji „Polski ruch oporu 1939 – 1947” przedstawił polski naród walczący z okupantem, walczący o przetrwanie i nie poddający się uciskowi ze strony zarówno nazistowskich Niemiec, jak również Związku Radzieckiego.

Początek książki to wprowadzenie czytelnika w wir wydarzeń, w jakich znalazła się Polska u schyłku lat trzydziestych XX wieku. Odrodzone państwo polskie po 123 latach niewoli było słabe, a walka o granice z Niemcami i Rosją, mimo że przyniosła Polsce wolność, spowodowała także chęć rewanżu obydwu tych krajów na Rzeczpospolitej. Autor pisząc o postępach Adolfa Hitlera, który w 1933 roku przejął władzę w Niemczech, a następnie realizował konsekwentnie swoją politykę zagraniczną /zagarnięcie Austrii i Czechosłowacji/, stara się nakreślić czytelnikowi sytuację w jakiej znalazła się Polska. Nasz kraj otoczony zewsząd wrogami /Niemcy, Rosja, Litwa/, mający jedynie gwarancje niepodległości na papierze udzielone przez Francję i Wielką Brytanię, według autora był skazany z góry na porażkę. Co ważne, na co zwraca uwagę David G. Williamson, już w czasie planowania organizacji wojsk polskich na wypadek wojny, zakładano, że działania partyzanckie i konspiracyjne będą miały szczególnie znaczenie, jako jeden z elementów oporu wobec okupanta.

Czytaj dalej

Druga część komiksu o prażanach „Praga Gada. O Pokoju” już jest dostępna!

okladka-600Komiks „Praga Gada. O Pokoju” wydany został przez Wydawnictwo Fundacji Animacja w grudniu 2014 roku. Druga część komiksu zawiera 11 nowel komiksowych, będących adaptacją już obecnych na tej stronie, a także jeszcze czekających na opublikowanie historii prażan.

Każda z opisanych historii ma od 4 do 15 planszy. Narysowali je ponownie najlepsi artyści, w tym Tony Sandoval i Salvador Sanz. Klimatyczne grafiki oddają klimat Pragi z okresu pokoju, czyli jak by nie było PRL-u. Praski superbohater Kominiarz zmierzył się z wampirem Paramonowem, monstrualny, urodzinowy tort dla Stalina piętrzył się w halach Wedla, a pewien szewc wygłosił przełomową teorię sztuki o landszaftach. Knight Rider zatrzasnął kluczyki do swojego auta akurat na Brzeskiej. A lądowanie Amerykanów na księżycu wywołało osobliwe poruszenie na Tarchomińskiej. W albumie jest też prawdziwie szatańska historia o sklepie dla fanów heavy metalu.

Czytaj dalej

Recenzja książki Geoffreya Ellisa „Cesarstwo Napoleona”

NapoleonPostać Napoleona Bonaparte do dziś wzbudza nie tylko wśród historyków z jednej strony zachwyt, zaś z drugiej pogardę dla jego osoby. Wpływ na to mają przede wszystkim jego dokonania, zarówno te na polu militarnym, jak również prawnym, gospodarczym i kulturalnym. Dla jednych był wyzwolicielem, dla drugich tyranem, który pałał rządzą coraz to większych wpływów, nie licząc się z pochłaniającymi jego cele tysiącami ofiar śmiertelnych na polach bitewnych. Próbę oceny panowania Napoleona Bonaparte w okresie cesarstwa podjął się Geoffrey Ellis, który opierając się na najnowszych badaniach przedstawił obraz jego panowania na tle przemian społeczno-gospodarczych, a także wpływ Cesarza Francuzów na politykę, gospodarkę i prawo podbitych krajów w Europie.

Czytelnik sięgając po tą pracę może się zdziwić, że kwestie militarne zostały w niej pominięte lub są bardzo pobocznie opisane. I nie ma się czemu dziwić. Publikacja Ellisa ma przede wszystkim ukazać Cesarstwo Napoleona od strony społecznej, gospodarczej i prawnej. W innym przypadku informacje, które chciał przekazać autor publikacji, prawdopodobnie rozmyłyby się na tle wydarzeń wojennych.

Czytaj dalej

Recenzja książki Urszuli Borkowskiej „Dynastia Jagiellonów w Polsce”

dynastia-jagiellonw-w-polsce_102687„Porównując mapę Polski piastowsko-andegaweńskiej w XIV w. – monarchii bez Pomorza i Śląska, a nawet bez Rusi przyłączonej przez Ludwika do Węgier, pozbawionej dostępu do morza przez ekspansję krzyżacką – z mapą monarchii Jagiellonów: Rzeczpospolitą Obojga Narodów, rozciągającą się na ogromnych obszarach między Bałtykiem a Morzem Czarnym, od granic Marchii Brandenburskiej do granic Moskwy – widzimy rzeczywiście olbrzymią różnicę. Wiadomo, że sama wielkość terytorium nie przedkłada się automatycznie na znaczenie państwa. Ale okres rządów Jagiellonów przynosił ich krajom coraz lepszą pozycję w Europie, a sama dynastia, rządząca na przełomie XV i XVI wieku całym środkowoeuropejskim obszarem, wyrosła do rzędu największych wówczas panujących rodów”

Tak w zakończeniu podsumowuje panowanie dynastii Jagiellonów nie tylko w Polsce autorka publikacji „Dynastia Jagiellonów w Polsce” Urszula Borkowska. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w swojej pracy podjęła się nie tylko opisania dziejów politycznych Polski pod rządami Jagiellonów, ale także charakterystyki dworu, urzędów, siedzib królewskich, kultury, ustroju, a także codziennego życia członków rodziny królewskiej. To sprawa, że praca Urszuli Borkowskiej stanowi szczegółowe kompendium wiedzy o dynastii Jagiellonów w Polsce, która objęła rządy w Królestwie Polskim – dość słabym i zagrożonym ekspansją Zakonu Krzyżackiego, a zostawiła po sobie kraj będący jednym z największych w Europie, z którym każdy musiał się liczyć na arenie międzynarodowej.

Czytaj dalej

Recenzja książki Stefanii Ochmann Staniszewskiej „Dynastia Wazów w Polsce”

dynastia-wazw-w-polsce_5114„Dynastie, ich dzieje, osobowości panujących, dwory królewskie to jeden z ważnych i interesujących nurtów w badaniach historycznych. W nurt ten wpisują się również dzieje polskiej linii dynastii Wazów”

Dynastia Wazów to jedna z najwspanialszych, a zarówno najtragiczniejszych familii, jaka rządziła Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Za jej czasów odnosiliśmy wspaniałe zwycięstwa, pod Kircholmem, Kłuszynem, Chocimiem czy Ochmatowem, ale także wielkie klęski jak: Żółtymi Wodami, Korsuniem, Batohem czy osławiony „Potop szwedzki”, z którego aż do końca I Rzeczpospolita nie potrafiła się podnieść. Kolejną ciekawostką jest fakt, że za czasów dwóch pierwszych Wazów na tronie polski, Rzeczpospolita Obojga Narodów osiągnęła apogeum swoich rozmiarów terytorialnych oraz była europejską potęgą, z którą liczył się wówczas każdy. Z drugiej zaś strony ostatni Waza na tronie polski – Jan Kazimierz nie tylko roztrwonił to, co uzyskali ojciec i brat, ale także swoimi decyzjami i brakiem konsekwencji doprowadził Rzeczpospolitą na skraj upadku.

Wspaniałe, pełne sukcesów, ale także porażek i tragizmu rządy dynastii Wazów w Polsce są tematem rewelacyjnej pracy Stefanii Ochmann Staniszewskiej „Dynastia Wazów w Polsce”. Publikacja to kompletne kompendium wiedzy o czasach Wazów w Rzeczpospolitej. Skąd się wywodzili i jak doszli do władzy? Jaką mieli pozycję w Polsce, na Litwie oraz na europejskich dworach? Jak wyglądał dwór, kim się otaczali? I najważniejsze – jak wyglądała ich polityka wewnętrzna i zagraniczna, i co było przyczyną ich upadku? Na te i wiele innych pytań stara się odpowiedzieć autorka publikacji, która stanowi wspaniałą monografię poświęconą jednej z najważniejszych dynastii w Europie.

Autorka podzieliła całą pracę na sześć rozdziałów. W każdym z nich opisane są najważniejsze kwestie dotyczące codziennego życia Wazów, ich polityki wewnętrznej i zagranicznej oraz sprawy rodzinne, towarzyszące im uroczystości, a także dogłębna analiza struktury dworu za czasów Wazów. System rządów w Rzeczpospolitej, polityka dynastyczna i próby jej wzmocnienia, charakterystyka rodziny oraz sprawy matrymonialne, jak również zainteresowania kulturalno-artystyczne Wazów to tematy, którymi zajmuje się profesor Stefania Ochmann Staniszewska.

Staniszewska świetnie nie tylko opisuje wybrane przez siebie tematy, ale przede wszystkim dogłębnie analizuje przyczyny sukcesów i niepowodzeń dynastii Wazów. Jako przykład warto tutaj przytoczyć fragment książki, w którym autorka celnie odgaduje skutki upadku elekcji vivente rege, pisząc:

„Za ostatniego Wazy – kiedy to najkonsekwentniej podjęta została sprawa elekcji vivente rege – o jej niepowodzeniu zdecydowało głównie lansowanie określonego kandydata cudzoziemskiego”

Autorka podejmując temat można rzecz „drąży” go od początku do końca. Stara się wyjaśnić wszystkie wątpliwości, tak aby czytelnik w pełni zrozumiał informacje, jakie stara się w przystępny i czytelny sposób przekazać Staniszewska. Dzięki temu publikacja „Dynastia Wazów w Polsce” to nie tylko książka przeznaczona głównie dla studentów, ale także pasjonatów historii i miłośników Wazów na polskim tronie. Powyższa monografia to bardzo dobre uzupełnienie wiedzy na temat szwedzkiej dynastii, która przez 81 lat rządziła jednym z największych państw Europy – Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Stefania Ochmann Staniszewska – profesor historii nowożytnej na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Prowadziła szczegółowe badania z dziedziny staropolskiego parlamentaryzmu oraz funkcjonowania sejmów w okresie panowania Jana Kazimierza Wazy. Jest autorką takich prac historycznych jak: Sejm koronacyjny Jana Kazimierza w 1649 roku czy Sejmy z lat 1615-1616 oraz Sejmy z lat 1661-1662.

Autorka: Stefania Ochmann Staniszewska;
Tytuł: „Dynastia Wazów w Polsce”;
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2007;
Liczba stron: 352;
Cena: 29,70 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 11 sierpnia 2014 r.

Kronika Powstania Warszawskiego wznowiona!

kronika 500W związku z 70-tą rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego Wydawnictwo Zysk i S-ka wznowiło publikację „Kroniki Powstania Warszawskiego” doktora Andrzeja Krzysztofa Kunerta. Publikacja ta po raz pierwszy ujrzała światło dzienne 10 lat temu, a jej ponowne wydanie świadczy o tym, że Polakom zależy na tym, aby pamięć o Powstaniu Warszawskim oraz jego uczestnikach była wciąż żywa.

Pierwsze wydanie stanowiło swoisty zbiór notatek prasowych, fragmentów dzienników czy też listów dotyczących Powstania Warszawskiego okraszonych archiwalnymi zdjęciami (niektóre z nich wcześniej niepublikowane). Wartościowym elementem treści były także przytaczane doniesienia na temat Powstania widziane oczami zagranicznych państw, w tym między innymi Anglii czy też Niemiec.

Nowa „Kronika…” inaczej niż poprzednie przypominające bardziej album aniżeli dziennik wydanie to zredagowana od nowa i zawierająca nieco okrojoną ikonografię publikacja, która zachwyca dbałością o przejrzystość treści, umiejętnym doborem tekstów oraz mniejszym formatem. Książka zyskała nową jakość, a i wstęp uległ aktualizacji, gdyż autor napisał go w czerwcu 2014 roku.

Kronika stworzona przez doktora Kunerta jest publikacją ważną nie tylko przez wzgląd na zbliżające się obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, ale przede wszystkim na fakt tego, że ostatni z powstańców powoli odchodzą i coraz mniej mamy okazji aby obcować z autentycznymi światkami tamtego wydarzenia.

Kronika Powstania Warszawskiego to dokumentalny zapis walk i wydarzeń powstańczych – 66 dni powstania, dzień po dniu. Autor zestawia w niej twarde fakty z fragmentami dzienników i trafnych komentarzy prasowych. Publikacja ta to bezcenny dowód polskiego potężnego zrywu niepodległościowego i świadectwo bezprzykładnego bohaterstwa i ofiarności tysięcy warszawiaków.

Andrzej Krzysztof Kunert – dr hab. prof. nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej (ur. 1952) – historyk, redaktor i zastępca kierownika redakcji historycznej Instytutu Wydawniczego PAX (1984-1990), pierwszy cywilny redaktor naczelny Wydawnictwa Bellona, dawnego wydawnictwa MON (1990-1991), prezes zarządu fundacji Archiwum Polski Podziemnej 1939-1956 (1992-2004), jednocześnie redaktor naczelny „Wielkiej ilustrowanej encyklopedii Powstania Warszawskiego” (1995-1999), doradca dyrektora Biblioteki Narodowej (1999-2010). Autor, współautor, redaktor naukowy i edytor przeszło 160 publikacji książkowych, od 2010 roku sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Kustosz Pamięci Narodowej, odznaczony w 2009 roku Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego za wybitne zasługi w dokumentowaniu i upamiętnianiu prawdy o najnowszej historii Polski, w szczególności dziejów Polskiego Państwa Podziemnego.

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 28 lipca 2014 r.

Recenzja książki Evana Mawdsleya „II wojna światowa. Nowe ujęcie”

Publikacji na temat II wojny światowej na rynku polskim nie brakuje. Każda nowa książka, której autor podejmuje się opisania dziejów największego konfliktu w historii ludzkości raczej nie wnosi nic nowego. Podobnie jest z publikacją Evana Mawdsleya, który wyraża kilka odmiennych od przyjętych poglądów na temat II wojny światowej, jednak w większości jego pracy nie znajdziemy żadnych sensacji, które mogłyby wstrząsnąć czytelnikiem, poza oczywiście niektórymi stwierdzeniami autora.

Mam tu między innymi na myśli kwestię polską. Została ona przez Mawdsleya w wielu kwestiach opisana bardzo skrótowo. Na dodatek autor próbuje z całą stanowczością bronić Wielkiej Brytanii i Francji, które w 1939 roku nie udzieliły nam żadnej pomocy, pozostawiając nasz kraj samemu sobie. W rozdziale (Hitler miażdży Polskę – tytuł zdecydowanie przesadzony) poświęconym agresji Niemiec na Polskę czytamy:

„Celem gwarancji Londynu i Paryża z marca 1939 roku było zniechęcenie Niemców, nie zaś fizyczne zablokowanie ich agresji…
…Francuzi (ani tym bardziej Brytyjczycy) nie mieli możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek, nawet symbolicznych operacji lądowych czy też powietrznych, zanim polska armia została rozgromiona”

Myślę, że powyższy cytat każdy, kto przeczyta książkę Mawdsleya sam będzie mógł skomentować. Ja będąc historykiem całkowicie nie zgadzam się z tezą brytyjskiego historyka!

Poza wskazanym cytatem i tezą Mawdsleya, których w innych częściach książki nie brakuje, publikacja brytyjskiego historyka będąca podręcznikiem akademickim spełnia jednak swoją funkcję. Na prawie 490 stronach Mawdsley opisał najważniejsze wydarzenia, fakty i postacie II wojny światowej, tworząc dość dobre kompendium wiedzy na ten temat. Autor wprowadza czytelnika w czasy II wojny światowej prezentując najpierw tło największego w dziejach konfliktu zbrojnego. W pierwszym rozdziale poznamy między innymi potencjały gospodarcze i militarne walczących stron, sojusze, systemy polityczne w latach trzydziestych XX wieku czy cele państw, które wszczęły wojnę światową. Drugi rozdział autor poświęca Azji, a w szczególności Japonii i Chinom w latach 1937 – 1940. Kwestie azjatyckie poruszone przez brytyjskiego historyka są najlepiej opracowane w publikacji. Kolejne rozdziały podejmują już kwestie związane z agresjami hitlerowskich Niemiec, stosunków niemiecko-radzieckich, porównania sił obu państw, a także sprawy związane z kampaniami japońskimi w Azji. Walkom w Europie najwięcej miejsca Mawdsley poświęca jednak wojnie niemiecko-radzieckiej z lat 1941-1945. Sprawa kampanii w Polsce, we Francji, na Bałkanach czy w Afryce Północnej jest opisana dość skrótowo i nie porusza wielu problemów, o których warto by było wspomnieć.

Pozostałe rozdziały brytyjski historyk poświęcił oczywiście sprawom wojny na Pacyfiku i w Azji, a także ostatecznemu rozgromieniu nazistowskich Niemiec. Ostatnie dwie części publikacji omawiają zagadnienia nie tylko upadku Japonii, zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, ale także oceny walczących państw, zwycięzców i przegranych oraz spory historyczne dotyczące kwestii II wojny światowej. Mankamentem książki niewątpliwie jest zbyt skrótowe potraktowanie części tematów, które z punktu widzenia historyka zasługują jednak na bardziej szczegółowe omówienie. Ponadto niektóre kwestie, jak wspomniana sprawa nie wywiązania się przez Wielką Brytanię z gwarancji sojuszniczych wobec Polski, jest przez autora omawiana w taki sposób, że czytelnik ma wrażenie, iż próbuje on ewidentnie usprawiedliwiać pewne zaniechania ze strony państwa, którego jest obywatelem. To z pewnością rzutuje na całość publikacji Evana Mawdsleya.

Plusem opracowania niewątpliwie są cenne mapy, zdjęcia i ramki z ważniejszymi pojęciami. Szczególnie ta ostatnia z wymienionych zalet pozwala czytelnikowi na zrozumienie omawianych kwestii. Na plus należy zapisać także bogatą bibliografię, która szczegółowo dopasowana została do każdego z rozdziałów. Mimo kilku mankamentów zawartych w opracowaniu publikację należy ocenić jako dobrą. Jednak dla osoby posiadającej już dość szczegółowe informacje z zakresu II wojny światowej publikacja może nie spełnić oczekiwać czytelnika.

Evan Mawdsley jest wykładowcą historii powszechnej na Wydziale Historycznym Uniwersytetu w Glasgow. Jego najnowsze publikacje to” „The Stalin Years: The Soviet Union, 1929-1953 oraz Wojna nazistowsko-sowiecka 1941-1945.

Autor: Evan Mawdsley;
Tytuł: „II wojna światowa. Nowe ujęcie”;
Wydawca: Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego;
Rok i miejsce wydania: Kraków 2011;
Liczba stron: 490;
Cena: 60.86 zł;
Więcej tutaj

Polecam!

Tomasz Sanecki
Bytom, 17 lutego 2014 r.

Wesprzyj drugą część komiksu Praga Gada!

Mój Historyczny Blog będący partnerem wydania pierwszej części komiksu historycznego „Praga Gada. O wojnie!” nadal wspiera i patronuje akcji. Kontynuacją pierwszego albumu będzie kolejna część „Praga Gada. O pokoju!”, którą można dotować na kilka sposobów, a najbardziej aktualnym jest możliwość przekazania wydawcy 1% podatku, wpisując w druku PIT te 10 cyfr: 0000241679

Ponadto komiksy „Praga. Gada. O wojnie!” i „Praga Gada. O pokoju” można będzie otrzymać za pośrednictwem strony www.pragagada.pl/komiks.php

Zachęcam każdego do przeczytania poniższej recenzji pierwszej części komiksu „Praga Gada. O wojnie!” oraz wsparcia akcji, mającej na celu kontynuację albumu o losach prażan.

PRAGA WOJENNA

Czym dla Rzymu Trastevere, a dla Paryża Montparnass, tym dla Warszawy Praga. Jest w tych słowach wiele przesady, ale też nie da się nie zauważyć, że Praga różni się od lewobrzeżnych dzielnic Warszawy. W przededniu wojny o jej odmienności świadczyły: handlowo – rzemieślniczy charakter, drewniana architektura poprzetykana z rzadka kupieckimi kamienicami, Pola Elizejskie, czyli partery kwiatowe wzdłuż ul. Targowej, pełne wiernych świątynie trzech wyznań, rozwinięta sieć kolei wąskotorowej, charakterni, mówiący śpiewną gwarą mieszkańcy, podwórkowe kapele oraz nieprzebrane zasoby zwierząt – hodowlanych na podwórzach oraz egzotycznych w ZOO. I liczni kominiarze.

Praga to w języku potocznym prawobrzeżna część Warszawy. Dla biuralistów to synonim rozległych dzielnic: Pragi Południe i Pragi Północ. Dla naszych rozmówców Praga oznacza środkowe fragmenty tych dzielnic, znane pod nazwami: Stara Praga, Nowa Praga, Szmulowizna, bywało, że i Kamionek. Nazwa Praga pochodzi od prażenia, czyli procesu wypalania puszczy pod zasiewy. U początku swojej ponad pięciusetletniej historii Praga była samodzielną osadą, od 1648 roku miastem, zaś od 1791 roku stała się częścią stolicy.

Praga Gada. O wojnie! to album ilustrujący prywatne mitologie rozmówców. Ich odczytanie nie byłoby jednak pełne bez znajomości kontekstu:
Sam fakt wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku dla prażan nie był zaskoczeniem. Powszechna była nadzieja, że wszystko rozegra się daleko od Warszawy, a tym bardziej od Pragi. Tak się jednak nie stało. Wielokulturowa Praga lat 30. z dnia na dzień przestała istnieć. Niemieckie dzieci nagle pojawiły się w mundurach Hitlerjugend, a Żydzi z obowiązkową opaską z gwiazdą Dawida. Wkrótce znikli w ogóle, a w ich miejsce poczęły przybywać przesiedlone z lewobrzeżnej Warszawy, z terenów powstałego w 1940 roku getta, rodziny polskie.

Wojna to czas strachu przed cierpieniem i śmiercią. Jej zwiastunami byli żołnierze III Rzeszy (zwani przez rozmówców Niemcami), w szczególności oddziały SS, uznane przez Trybunał w Norymberdze za organizację zbrodniczą. Spotkanie z Niemcami wywoływało skrajne emocje. I zostało dokładnie zapamiętane przez naszych rozmówców, mimo iż zazwyczaj trwało kilka minut, co oddają te określenia: „bałabym się nawet wyjść, Niemców się bardzo bałem, sztywniałam ze strachu, odczułem jako szczególne bestialstwo, tak się przeraziłem strasznie, w strachu zamarłem”.

Strach przed okupantem potęgowały także plotki, np. o zatrutych czekoladkach zrzucanych przez Niemców, czy lalkach – bombach i zbiorowych rozstrzelaniach. Wiele z nich znajdowało potwierdzenie u naocznych świadków. Niemałą część wspomnień zawierały też epizody z „dobrymi Niemcami”, a więc żołnierzami częstującymi dzieci jedzeniem, „porządnymi, ludzkimi, pewnie też mającymi rodziny, przymykającymi oko, uśmiechniętymi” i skorymi do zabawy.

Strach przed terrorem okupanta osiągnął apogeum w 1944 roku, kiedy po upadku powstania warszawskiego Niemcy dokonywali intensywnie sektorowych rewizji domów, aresztowań i egzekucji. Z terenu Pragi wywieziono wówczas ponad 10 tysięcy mężczyzn i chłopców, skierowanych na roboty przymusowe lub do obozów koncentracyjnych, choć liczba ta może być trzykrotnie większa1. Nasiliły się łapanki. Wielu młodych prażan uniknęło wówczas wywózki dzięki wrodzonemu sprytowi i znajomości topografii terenu, ukrywając się w labiryntach piwnic i wewnętrznych dziedzińców, pod hałdami węgla, czy na dachach, tak jak młody czeladnik rzemiosła kominiarskiego z pierwszego komiksu.

Wiele uwagi rozmówcy poświęcili też wojskom drugiego agresora, koncentrując się na raczeniu czerwonoarmistów bimbrem oraz chronieniu przed nimi młodych kobiet i cennego mienia. Jedna z opowieści, jaką zarejestrowaliśmy, dotyczyła także wywózek Polaków do łagrów. Aby Czytelnik w pełni zrozumiał kontekst nagrodzonej w naszym konkursie noweli Pawła Piechnika „Twarz ze Wschodniego”, podaję za historykami, iż od 1939 roku masowe wywózki Polaków na Syberię były jednym z podstawowych instrumentów polityki okupacyjnej władz sowieckich. W ciągu lat 1939 -1945 na Syberię zostało zesłanych kilkakrotnie więcej Polaków (kilkaset tysięcy) niż przez niemal dwieście lat rosyjskiej dominacji nad Polską przed 1917 rokiem. Zesłańcy trafiali do koncentracyjnego obozu niewolniczej pracy, zwanego łagrem lub gułagiem2. Tylko nielicznym udało się uciec, lub, jak kucharzowi z noweli Piechnika, dotrwać do końca wyznaczonego przez NKWD „pobytu”, trwającego nierzadko kilka dekad. Najdalej wysuniętym na wschód warszawskim dworcem, który wielu z nich powitał, był ten na Pradze.

Wojna przeobraziła Pragę, zniszczyła 25% jej zabudowy, oszpeciła lejami po bombach, zasiekami i bunkrami, szokowała widokiem ludzkich zwłok. Na praskich podwórzach pojawiły się fundowane przez niezwykle zżytych i solidarnych mieszkańców kapliczki. Nocami, nawet przy głównych arteriach panowała ciemność, a od czerwca 1941 roku nie dochodziło światło z okien domów w związku z wprowadzonym zaciemnieniem mieszkań. Na Pragę spadło też kilka, wyjątkowo niszczycielskich pocisków (zwanych „latającymi krowami”) wystrzelonych z moździerzy samobieżnych typu Karl Gerät.

Gdy mężczyzn objęła mobilizacja lub dostali się w ręce okupanta, matki i niańki pozostały same, mając pod opieką zazwyczaj kilkoro dzieci. Częściowo obowiązki ojców przejęli kilku lub kilkunastoletni chłopcy, a bywało, że i dziewczęta. Mali prażanie przyswoiwszy sobie okupacyjną codzienność potrafili się w niej odnaleźć znacznie lepiej niż dorośli. Drwili sobie w najlepsze z okupacyjnych zakazów, pomagali szmuglować mięso z podwarszawskich miejscowości, pozyskiwali je także ze zabitych koni, handlowali na ulicach i bazarach wykruchami z niedopałków papierosów, pestkami słonecznika i towarami zdobytymi na ryzykownych wyprawach (np. żółwiami zrabowanymi z niemieckiego transportu kolejowego), w mroźne zimy wycinali okazy dendrologiczne w parkach na opał i bardzo często, wzorem starszych kolegów, pomagali w walce z okupantem. Postawę patriotyczną wynosili z domów, pełnych pamiątek i opowieści o bohaterach poprzedniej, I Wojny Światowej. Okupacja wprowadziła reglamentację czasu wolnego. Dzieci i młodzież zostały wciągnięte w wir obowiązków do tej pory przynależnych dorosłym, szczególnie, gdy ci ostatni byli nieobecni. Jak pisał Tomasz Szarota: „rzadko chyba w historii znajdziemy przykład tak daleko posuniętej integracji świata dziecięcego ze światem dorosłych, przenikania spraw, którymi żyło pokolenie rodziców, do sfery wrażeń, doznań i uczuć ich dzieci”3.

Wiele półsierot znalazło wówczas na Pradze opiekę i solidne wychowanie w Ognisku prowadzonym przez Kazimierza Lisieckiego zwanego „Dziadkiem”. Ten lubiany pedagog i społecznik od 1933 roku niestrudzenie prowadził – działające także podczas wojny – domy dziennego pobytu i bursy, w których wdrażał swój autorski model wychowania młodzieży. Oparł go na podmiotowym traktowaniu wychowanków, na aktywnym włączaniu ich w życie gromady i dzielnicy, na budowaniu więzi o charakterze rodzinnym, na zasadach molarnych, wśród których kluczowe były: honor, godność i pomocniczość. Dziadek jest po dziś dzień żarliwie wspominany przez wychowanków, a jego Ogniska nadal działają.

Dzieci oczywiście spędzały czas także na zabawie, np. w klipę, berka, pikutę, ale przede wszystkim w wojnę – w naturalnej scenerii i przy użyciu autentycznej broni. Odgłosy zabaw dziecinnych mieszały się z salwami broni maszynowej i hukiem granatów ręcznych. Dziecięca nieświadomość i praska fantazja pozwoliły małym performerom włączać do swoich spektakli także żołnierzy, i to z obu stron barykady. Fikcja dziecięcej gry mieszała się z realnością okupacyjnej scenerii. Jak wspominał Ryszard Kapuściński, równolatek naszych rozmówców: „Przysłuchajcie się spotkaniu tych, którzy przeżyli wojnę. Kiedy zbiorą się i usiądą wieczorem przy stole. Nieważne, o czym zaczną mówić. Tematów może być tysiąc, ale zakończenie będzie jedno: i będzie nim – wspominanie wojny… Długo myślałem, że jest to świat jedyny, że tak on wygląda, że tak wygląda życie. To zrozumiałe: lata wojny były dla mnie okresem dzieciństwa, a potem początków dojrzewania, pierwszego rozumienia, narodzin świadomości. Stąd zdawało mi się, że nie pokój, a wojna jest stanem naturalnym, a nawet jedynym, jedyną formą egzystencji, że tułaczka, głód i strach, naloty i pożary, łapanki i egzekucje, kłamstwo i wrzask, pogarda i nienawiść są naturalnym i odwiecznym porządkiem rzeczy, treścią życia, esencją bytu”4.

Czytając komiks pamiętajmy zatem, iż w czasie zniewolenia wypełnionego cierpieniem, głodem i strachem, wisusy z Pragi cieszyły się swoją wolnością i niezależnością, wykazując się nie lada odwagą i sprytem, a czasem niefrasobliwością. Wojna ma swoje prawa, a dzieciństwo swoje.

1 P. Elsztein, Moja Praga, Warszawa 2002.
2 S. Ciesielski, W. Materski, A. Paczkowski, Represje sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich, Warszawa 2000.
3 T. Szarota, Okupowanej Warszawy dzień powszedni. Studium historyczne, Warszawa 1988.
4 A. Domosławski, Kapuściński non-fiction, Warszawa 2010.

Autorem powyższego tekstu, pomysłodawcą i redaktorem albumu jest Przemysław J. Olszewski.

Gorąco Polecam!!!

Tomasz Sanecki
Bytom, 6 stycznia 2014 r.