Recenzja książki Jerzego Besali „Zygmunt August i jego żony”

Wybitny polski historyk Jerzy Besala w swojej najnowszej publikacji prezentuje nam kolejnego z polskich władców, który w historii naszego kraju zapisał się złotymi głoskami. Tym razem książka została poświęcona Zygmuntowi II Augustowi, ostatniemu z rodu Jagiellonów na tronie polskim. Autor jednak skupił się nie tyle na postaci Zygmunta Augusta, co przede wszystkim na jego, dość burzliwych, związkach z kobietami, których w życiu polskiego władcy nie brakowało. Dla czytelnika interesujące będzie jednak odniesienie się do rządów króla oraz czasów, w których żył. Historia kobiet w życiu ostatniego Jagiellona przeplata się bowiem z najważniejszymi wydarzenia w dziejach XVI-wiecznej Polski.

Autor rozpoczyna swoją pracę od przypomnienia narodzin następcy tronu, określając to wydarzenie jako „Cud Domu Jagiellońskiego”. Upragniony męski potomek Zygmunta I Starego z pewnością nie tylko podnosił prestiż władcy, ale zapewniał mu spokój, bowiem wiedział, że ma komu oddać władzę. W dalszej części Besala skupia się już na młodym Auguście. Zwraca uwagę, że następca tronu był wychowywany w duchu próżności oraz w atmosferze erotyzmu, co miało wpływ na jego psychikę. Dopóki były to, jak pisze polski historyk, nic nie znaczące znajomości i przelotne romanse, zarówno jego ojciec, a zwłaszcza matka – królowa Bona Sforza nie przejmowali się nimi. Tak też było do czasu małżeństwa z Elżbietą Austriaczką, córką Ferdynanda I Habsburga. Nieudane małżeństwo spowodowane głównie przez chorobę Elżbiety – epilepsję, zakończyło się śmiercią królowej w 1545 roku.

Czytaj dalej

Recenzja książki Theo Aronsona „Zwaśnieni Monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku”

Publikacji poświęconych I wojnie światowej, a w szczególności działaniom wojennym i dyplomacji w latach 1914 – 1918 roku nie brakuje na rynku wydawniczym. W przypadku publikacji „Zwaśnieni Monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku” mamy do czynienia z historią dwunastu monarchów europejskich oraz ich krajów w przededniu jednej z największych katastrof w dziejach ludzkości – I wojny światowej. Konflikt ten przyczynił się do upadku największych monarchii na Starym Kontynencie, a mianowicie: Romanowów, Habsburgów oraz Hohonzollernów, ale także wyniszczenia wielu państw europejskich, w tym również zwycięzców. Co ważne, jak podkreśla autor książki dzięki kontaktom z wieloma osobistościami, w tym przede wszystkim Elżbiecie, królowej matce, mógł poznać historię i nieznane dotąd fakty z życia wielu koronowanych głów Europy. Ponadto publikacja wielu dokumentów z Royal Archives również wspomogło publikację brytyjskiego pisarza. W ten sposób powstała wyjątkowa publikacja, która podejmuje wiele interesujących wątków z życia oraz panowania największych dworów europejskich, jak również państw, gdzie koronowany głowy miały tylko iluzoryczny wpływ na bieżące sprawy w państwie.

Istotnym punktem książki, który podkreśla Aronson jest fakt, że w 1910 roku Europa była krajem królów i książąt. Osiem lat później, w 1918 roku wielu z nich zostało obalonych, a był wśród nich również monarcha, który zmianę władzy przepłacił życiem. Mowa oczywiście o Mikołaju II Romanowie, ostatnim carze Rosji, który razem ze swoją rodziną został na rozkaz bolszewików zamordowany w 1918 roku. Co ważne także, za jedną z przyczyn wybuchu I wojny światowej uważa się wydarzenia z 28 czerwca 1914 roku, czyli zamach na następcę tronu Austro-Węgier arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga. Brytyjski pisarz ukazując europejskie dwory i ich przedstawicieli stara się pokazać, że niezależnie od stopnia sprawowania przez nich władzy w swoim państwie, uznawani byli za przedstawicieli narodu, uosobieniem państwa, a także symbolem kontynuacji jego tradycji.

Czytaj dalej

Recenzja książki Kennetha Alforda i Theodore P. Savas „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”

Do dziś nie wiemy, ile naziście zrabowali i ukryli złota, kosztowności, drogocennych obrazów i innych skarbów, które przez sześć lat wojny pozyskiwali z podbitych krajów. Zajęcie Czechosłowacji, Polski, Francji, Belgii, Holandii, krajów bałkańskich oraz wojna w Rosji otwarło przed prominentnymi politykami III Rzeszy Niemieckiej dostęp do nieograniczonych bogactw. O nich właśnie piszą dwaj amerykańscy pisarze Kenneth Alford i Theodore Savas, którzy w swojej publikacji pokazali, jak za dnia nazistowscy politycy pracowali dla Hitlera, a nocą napełniali swoje kieszenie zrabowanym łupem. Wraz z chylącą się ku upadkowi III Rzeszą Niemiecką esesmani ładowali zrabowane w podbitej Europie złoto, dewizy i klejnoty do pociągów, samochodów i na ciężarówki, a potem ruszali w austriackie góry. Tam ukrywali swoje łupy, by nie wpadły w ręce aliantów i uciekali. Tropem esesmanów, którzy odpowiedzialni byli zarówno za rabowanie złota, klejnotów, pieniędzy, dzieł sztuki, jak również ich ukrywanie, ruszyli autorzy książki. Pokazali oni, że prowadzone po wojnie intensywne śledztwo pozwoliło odzyskać przynajmniej część zrabowanych skarbów. Większa ich część pozostała jednak nieodkryta. Co jednak stało się z nimi, a także jakie losy były ich bezprawnych właścicieli? To jest główny temat książki „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”.

Czytaj dalej

Recenzja książki Henrika O. Lunde „Dynastia wojowników. Wojny Szwecji 1611 – 1721”

Szwecja w XVII i na początku XVIII wieku stanowiła mocarstwo europejskie, które decydowało o losach Starego Kontynentu. W tym okresie Imperium Szwedzkim rządziło dwóch największych w historii tego kraju wojowników – Gustaw Adolf i Karol XII. Zarówno jeden, jak i drugi zginęli na polu walki, gdzie spędzili większość swojego życia. Zanim jednak dokonali swojego żywota spustoszyli i podbili pół Europy Środkowo – Wschodniej i Wschodniej, a także osiągnęli sukcesy na terenie dzisiejszych Niemiec. Okres dynastii wojowników od 1611 do 1721 roku opisał pochodzący z Norwegii oficer armii Stanów Zjednoczonych Henrik O. Lunde. Jego praca to szczegółowa i dogłębna analiza Państwa Szwedzkiego w okresie największej świetności, kiedy Morze Bałtyckie praktycznie stało się „morzem wewnętrznym” tego imperium. O książce Henrika Lunde po jej przeczytaniu mogę powiedzieć jedno – rewelacyjna publikacja, która dla historyków interesujących się dziejami XVII i XVIII-wiecznej Europy jest obowiązkowa!

W swojej publikacji norweski pisarz zwraca szczególną uwagę na prowadzone wojny i bitwy, w których szwedzkie wojska odnosiły wspaniałe zwycięstwa. Nie zabrakło jednak także dotkliwych porażek, jak Kircholm w 1605 roku, Kłuszyn w 1610 roku czy Połtawa w 1709 roku, którą można uważać za początek upadku wielkiej Szwecji. Początek pracy Henrika Lunde to jednak przybliżenie kształtu Szwecji, jej ustroju, panujących i związków z Danią oraz Norwegią. Dalej autor przechodzi już do prowadzonych na początku XVII wieku konfliktów z Polską, z którą szwedzcy władcy walczyli aż do początku XVIII wieku. Lunde nie zapomniał także wspomnieć o reformach, jakie przeprowadzali szwedzcy królowie, zwłaszcza Gustaw Adolf. Jego taktyka, udoskonalenie stosowania broni, armat i wykorzystania kawalerii zmieniły niejednokrotnie bieg historii Europy. Co ważne, Lunde zauważa słusznie, że szwedzcy władcy potrafili wykorzystać odpowiedni moment, aby włączyć się w bieg najważniejszych wydarzeń. Tak było w przypadku wojny trzydziestoletniej. Gustaw Adolf wykorzystując niepowodzenie duńskiego króla Chrystiana IV, pobitego przez wojska ligi katolickiej, skorzystał z okazji i stał się obrońcom protestantyzmu, aktywnie włączając się do wojny, która pochłonęła miliony ofiar w Europie. I mimo że Gustaw Adolf zginął pod Lützen w 1632 roku, wojna ta i zwycięstwa szwedzkie przyczyniły się do wzrostu potęgi tego państwa, będącego od tej pory mocarstwem europejskim. Autor zauważa jeszcze jeden, bardzo istotny fakt. Szwecja mająca w chwili rozpoczęcia wojny trzydziestoletniej 1,3 do 1,5 mln ludności potrafiła nie tylko wystawić wielką armię, ale także ją utrzymać. W myśl sentencji Gustawa Adolfa „wojna powinna się sama finansować”, Szwedzi potrafili utrzymać swoją armię, zaciągnąć najemników, wyżywić ich, uzbroić dzięki kontrybucjom ściąganym od podbitych krajów i miast. To umożliwiło tak długotrwałe prowadzenie wojny, który zakończyła się dla Szwedów wielkim zwycięstwem.

Czytaj dalej

Recenzja książki Andrzeja Andrusiewicza „Aleksander I. Wielki gracz, car Rosji – król Polski”

Andrusiewicz_Aleksander I_m„Wśród pięćdziesięciu trzech oficjalnych tytułów władcy Rosji był jeden królewski i dotyczył Polski. Czy chodziło tylko o zachowanie tradycji Rzeczypospolitej? Czy swoisty odwet za 1612 rok, kiedy formalnie oddano moskiewski tron polskiemu królowi? Czy był to niecodzienny akt ekspiacji za krzywdy i nieprawości ukochanej przez Aleksandra, a przeklętej w Polsce Katarzyny II Wielkiej? Czy Petersburgowi zależało na ściślejszym powiązaniu dawnego zaboru z Rosją poprzez nadanie mu szerokiego swobód i cara – króla odnowiciela”

„Życie Aleksandra rozgrywało się na polach bitew i w królewskich gabinetach, toczyło się na wielu planach i miało liczne konteksty geograficzne, a na tej mapie pojawiają się: Petersburg, Moskwa, Warszawa, Paryż, Wiedeń, Londyn i wiele innych miast”

„Po 1812 roku Aleksander występował jako podwójny wódz: przywódca antynapoleońskich koalicji i lider nowego ogólnoeuropejskiego porządku. W walce ze swym największym przeciwnikiem – bohaterem bitew – jawił się jako bohater koalicji i kongresów. Po latach wojennych burz i rewolucji Europa oczekiwała pokoju. To trudne zadanie wziął na siebie car Rosji, czy zasłużył sobie na znakomite miejsce nie tylko w ojczystym panteonie, lecz także i w europejskiej galerii wybitnych mężów stanu”

Aleksander I to jedna z najbarwniejszych postaci XIX wieku. Kiedy obejmował władzę w Rosji, jego późniejszy największy rywal – Napoleon Bonaparte święcił już sukcesy w Europie. Jego postacią zainteresował się polski historyk Andrzej Andrusiewicz, który w swojej publikacji stworzył dogłębną analizę cara Rosji i króla Polski, który nie tylko został pogromcą Napoleona Bonaprte, ale także zapisał się na stałe w dziejach Imperium Rosyjskiego oraz początku XVIII-wiecznej Europy. Swoją pracę Andrusiewicz podzielił na trzy części, w których opisał najważniejsze okresy z życia Aleksandra I.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jerzego S. Łątka „Sulejman II Wspaniały. Zdobywca. Władca. Reformator”

8032Panowanie Sulejmana Wspaniałego uznawane jest w historiografii za okres największego rozkwitu Imperium Osmańskiego. Władca Turcji odnosił zwycięstwa nie tylko w Europie, zagrażając nawet Wiedniowi, ale także w Azji. Jego państwo rozciągało się na trzech kontynentach. Sulejman zasłynął także jako wielki prawodawca i reformator swojego państwa. Wszystkie te informacje zawarł w biografii Sulejmana II polski historyk Jerzy Łątka, który skupił się nie tylko na wielkich podbojach Padyszacha, ale także przedstawiając nam historię jego rodziny, zmiany, jakie przeprowadził w swoim państwie, a także kwestię następstwa tronu i jego związku z ukochaną Roksolaną.

We wstępie jednak autor przedstawił historię Turków, ich pochodzenie, wywodzenie się nazwy Osmanów, wędrówki oraz podboje, które zawiodły ich w końcu do Azji Mniejszej. Jak pisze Jerzy Łątka przełomowym wydarzeniem nie tylko w dziejach Turcji, ale też i Europy był upadek Konstantynopola:

„Bizancjum ciągle stanowiło siłę zdolną oprzeć się bitnym koczownikom, stąd ekspansję skierowano przeciwko krajom bałkańskim. Dopiero blisko wiek później, 29 maja 1453 r., Mehmed II zdobył miasto Konstantynopol, wymazując z mapy kiedyś potężne Imperium Bizantyjskie. Upadek Konstantynopola stanowi punkt zwrotny w historii. Oznacza koniec bizantyjskiej cywilizacji, rozwijającej się przez ponad dziesięć stuleci, cywilizacji, która ukształtowała mniej więcej pół Europy”

Czytaj dalej

Recenzja książki Paula Hama „1914. Rok końca świata”

1914Rok 1914 to znamienna data w historii ludzkości. Ponad 100 lat temu wybuchła I wojna światowa, która pochłonęła miliony ofiar w ludziach. Rok 1914 zachwiał największymi imperiami europejskimi. Był początkiem ich rozpadu, bowiem żadne z trzech mocarstw – Niemcy, Austro – Węgry, Rosja, ale także Francja i Wielka Brytania nie były już takie same, jak przed wojną. Europa po 1914 zmieniła się diametralnie. Co było przyczyną tego konfliktu? Dlaczego największe potęgi europejskie rzuciły się na siebie nawzajem? Czy była to zaplanowane przez mocarstwa wojna, czy też zbieg okoliczności, a może przez lata narastały antagonizmy, które przyczyniły się do wybuchu I wojny światowej? Temat ten podjął w swojej książce australijski historyk Paul Ham, który analizuje nie tylko wszystkie przyczyny „Wielkiej Wojny”, ale wprowadza także czytelnika w wir wydarzeń pierwszych dni konfliktu.

Publikacja została podzielona na cztery części, w których australijski historyk analizuje sytuację polityczną po 1870 roku w Europie, tworzenie się bloków politycznych, sojuszy, wyścig zbrojeń, a także narastających konfliktów na Starym Kontynencie, które przyczyniły się do wybuchu jednego z największych konfliktów zbrojnych na świecie.

Czytaj dalej

Recenzja książki Henryka Wereszyckiego „Sojusz trzech cesarzy. Walka o pokój europejski 1872 – 1878”

1„Sojusz trzech cesarzy. Walka o pokój europejski 1872 – 1878” to druga część trylogii Henryka Wereszyckiego, znakomitego polskiego historyka, który w trzech publikacjach skupił się na stosunkach niemiecko-rosyjsko-austriackich, które w II połowie XIX wieku odgrywały kluczową rolę w Europie. Tym razem w drugiej części autor podejmuje temat polityki międzynarodowej lat 70-tych XIX wieku, gdzie trzy wielkie mocarstwa zawierając sojusz, próbowały zdominować Stary Kontynent. Czy im się to udało i jak reagowały inne potęgi ówczesnej Europy na poczynania Niemiec, Rosji i Austrii dowiemy się z kolejnej części poświęconej Sojuszowi Trzech Cesarzy.

Jak pisze Wereszycki mimo zawarcia sojuszu, każdy z władców tak naprawdę nie ufał swojemu koalicjantowi:

„Owi pomazańcy Boży, złączeni sojuszem, w skrytości ducha nie mieli do siebie zaufania. Franciszek Józef w 1870 r. mówił o królu pruskim, że ze swoją pychą, swoją próżnością i obłudą ma bezczelne szczęście, natomiast Aleksander II uważał Franciszka Józefa za przewrotnego i nieszczęsnego wychowanka jezuitów, Franciszek Józef miał zaś chyba wobec cara pewien kompleks, po pierwsze dlatego, że w jakimś stopniu sam sprzeniewierzył się zasadom monarchii z bożej łaski, którą wśród monarchów ówczesnych car reprezentował najdoskonalej, a ponadto widział w nim monarchę potężniejszego imperium, dybiącego na zgubę Austrii”

Jak widać każdy z władców obawiał się swojego sojusznika. Zawierając układ z pewnością chcieli zabezpieczyć swoje interesy, jednak z drugiej strony trzymali „rękę na pulsie” zdając sobie sprawę i wiedząc czym i jaką siłą dysponuje ich sprzymierzeniec. W układzie trzech mocarstw najsłabszym ogniwem było Cesarstwo Austrii, które w 1866 roku przegrało wojnę z Prusami. Po tej klęsce Imperium Habsburgów straciło raz na zawsze prym wśród państw niemieckich i musiało się pogodzić z rolą kraju, tuż za plecami swojego silniejszego sąsiada – Niemiec. Mimo to Austriacy próbowali ratować swojego interesy, głównie na Bałkanach. Tam jednak również mieli rywala, a była nim carska Rosja. Zarówno Romanowowie, jak również Habsburgowie próbowali uzyskać wpływ na bieżące sprawy, jakie rozgrywały się na Bałkanach. To niewątpliwie prowadziło jednak do kolejnych konfliktów i nieporozumień wśród sojuszników.

Za Austrią oczywiście stały Niemcy, jednak nie mogły one jawnie przeciwstawić się polityce rosyjskiej, nie chcą zrazić do siebie cara. W Europie swoją grę rozgrywał przede wszystkim kanclerz Otto von Bismarck, który lawirował między sojusznikami, próbował wykorzystać ich do swoich interesów. Wereszycki skrupulatnie krok po kroku opisuje działania prowadzone głównie przez Niemcy. Z publikacji dowiemy się kto zyskał na kryzysie międzynarodowym w 1875 roku oraz jakie skutki miało powstanie w Hercegowinie dla Austrii, Turcji, Rosji i innych mocarstw europejskich.

Czytaj dalej

Recenzja książki Josepha Cumminsa „Najdłuższe konflikty zbrojne”

najdluzsze-konflikty-zbrojne„Książka ta zajmuje się niedostatecznie zbadanym zjawiskiem powtarzalności niekończących się konfliktów, które toczą się wbrew przeświadczeniu, że wojna zaczyna się politycznego lub dyplomatycznego impasu i czas jej trwania jej stosunkowo przewidywalny”

Przytoczony cytat ze wstępu do publikacja Josepha Cumminsa ukazuje nam, co autor chce przekazać czytelnikowi. A mianowicie chodzi o stwierdzenie bardzo ważnego faktu, że wiele wojen toczonych na świecie wynikało z głęboko zakorzenionych sporów, pretensji, a nawet nienawiści między narodami. Już z samej historii Europy od czasów średniowiecza aż po dziś widzimy, że wojny toczono nie tylko w imię wzniosłych idei, ale także ze względu na nienawiść, chęć zniszczenie przeciwnika lub po prostu dla pieniędzy. W swojej pracy Cummins przedstawił czternaście konfliktów zbrojnych, które według autora miały kluczowy wpływ na losy Europy i świata. Przedstawionej w nich fakty, ciekawostki oraz opisy wojen dochodzimy do wniosku, że spory między niektórymi państwami świata nigdy nie znikną. Ciągła chęć rewanżu na przeciwniku, nienawiść, próba wzmocnienia się kosztem swojego sąsiada prowadziła do licznych, wręcz wielowiekowych konfliktów, które przeszył dziś do historii. Wśród nich są i także te związane z Polską, jak między innymi przytoczone w niniejszej pracy wojny polsko-rosyjskie.

Czytaj dalej

Recenzja książki Leszka Adamczewskiego „Ucieczka przed bombami”

561„Ucieczka przed bombami” to kolejna fascynująca publikacja dziennikarza i pasjonata historii Leszka Adamczewskiego. Tym razem autor poruszył temat losów polskich skarbów kultury z Kraju Warty, które zostały zagrabione przez nazistów, a następnie w chwili, kiedy do granic Rzeszy Niemieckiej zbliżały się wojska radzieckie, wywiezione do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego bądź do innych miejsc znajdujących się w głębi Niemiec.

Losy mienia kulturalnego z Kraju Warty, w tym głównie z Poznania, splotły się jednak z ewakuowanymi dziełami sztuki z Generalnego Gubernatorstwa oraz słynnej Galerii Drezdeńskiej czy archiwum katyńskiego. Adamczewski w swojej nowej pracy nie tylko skrupulatnie opisał, w jaki sposób nazistowscy dygnitarze, w tym Artur Greiser grabili polskie mienie kulturalne, ale także co się z nim działo, gdzie został wywieziony oraz w jaki sposób polskiego władze po 1945 roku próbowały odzyskać swoją własność. Czy w budowanym pod koniec wojny kompleksie „Riese” oraz w Zamku Książ wciąż w podziemiach znajdują się nieodkryte skarby zrabowane podczas II wojny światowej? Odpowiedź znajdziemy w publikacji Leszka Adamczewskiego.

Czytaj dalej

Pod Patronatem Mojego Historycznego Bloga – książka Gregora Collinsa „Kobieta ze złota”

Kobiety ze złotaJest koniec 2007 roku. Tom, kolega pracującego w Hollywood Gregora Collinsa, aktora, pisarza i producenta, namawia go do pomocy w codziennej opiece nad 92-letnią Marią Altmann. Decyzja nie jest łatwa. Zmieni całe jego życie. Collins nie wie jeszcze tylko, jak bardzo.

Gregor spędził z Marią 37 miesięcy. W książce „Kobieta ze złota”, w formie pamiętnika, przedstawia ich przypadkowe spotkanie oraz niezwykłą więź, jaka zrodziła się między nimi.

Są to relacje z codziennych zdarzeń. Poznajemy jednak także dzieciństwo Marii we wpływowym rodzie Bloch-Bauerów w Austrii, jeszcze przed inwazją Hitlera, anegdoty ze świata arystokracji i bohemy. Śledzimy związki z malarzem Gustawem Klimtem, który stworzył słynny „złoty” portret Adeli Bloch-Bauer. Odzyskanie tego obrazu jest właściwie motywem przewodnim tej książki, podobnie jak dramat wojny i ucieczka Marii z mężem Ferdynandem przed Holocaustem – z Austrii przez Holandię i Anglię do Ameryki, gdzie ostatecznie osiedli w Los Angeles.

unnamedWspomnienia Collinsa to hołd złożony trzem latom spędzonym z Marią Altmann, a jednocześnie próba oddania wyjątkowości związku między dwojgiem ludzi – trzydziestoletnim opiekunem i dziewięćdziesięcioletnią staruszką.

Więcej na stronie Wydawnictwa Replika tutaj

Cena: 39,90 zł.

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 15 kwietnia 2015 r.

Logo pod patronatemKsiążka Gregora Collinsa „Kobieta ze złota” została objęta patronatem

Mojego Historycznego Bloga!!!

Recenzja książki Geoffreya Ellisa „Cesarstwo Napoleona”

NapoleonPostać Napoleona Bonaparte do dziś wzbudza nie tylko wśród historyków z jednej strony zachwyt, zaś z drugiej pogardę dla jego osoby. Wpływ na to mają przede wszystkim jego dokonania, zarówno te na polu militarnym, jak również prawnym, gospodarczym i kulturalnym. Dla jednych był wyzwolicielem, dla drugich tyranem, który pałał rządzą coraz to większych wpływów, nie licząc się z pochłaniającymi jego cele tysiącami ofiar śmiertelnych na polach bitewnych. Próbę oceny panowania Napoleona Bonaparte w okresie cesarstwa podjął się Geoffrey Ellis, który opierając się na najnowszych badaniach przedstawił obraz jego panowania na tle przemian społeczno-gospodarczych, a także wpływ Cesarza Francuzów na politykę, gospodarkę i prawo podbitych krajów w Europie.

Czytelnik sięgając po tą pracę może się zdziwić, że kwestie militarne zostały w niej pominięte lub są bardzo pobocznie opisane. I nie ma się czemu dziwić. Publikacja Ellisa ma przede wszystkim ukazać Cesarstwo Napoleona od strony społecznej, gospodarczej i prawnej. W innym przypadku informacje, które chciał przekazać autor publikacji, prawdopodobnie rozmyłyby się na tle wydarzeń wojennych.

Czytaj dalej

Recenzja książki Nicolausa von Belowa „Byłem adiutantem Hitlera”

5820Publikacje osób bezpośrednio mających związek z Adolfem Hitlerem zawsze wywołując sensację. Wielu współpracowników Führera wydało po wojnie wspomnienia, w których każdy na swój sposób opisywał zarówno wojenne wydarzenia, jak też to co działo się w ostatnich dniach w Kancelarii Rzeszy Niemieckiej, gdzie 30 kwietnia 1945 prawdopodobnie popełnił samobójstwo Adolf Hitler!

Nie inaczej jest także ze wspomnieniami adiutanta z ramienia Luftwaffe do Adiutantury Wehrmachtu przy Adolfie Hitlerze – Nicolausa von Belowa. W swoich wspomnieniach opisuje nie tylko jak doszedł do swojego stanowiska, ale przede wszystkim bezpośrednie relacje z Adolfem Hitlerem i innymi wysokimi dostojnikami III Rzeszy Niemieckiej. Można śmiało powiedzieć, że wspomnienia Belowa to krótka historia II wojny światowej oczami niemieckiego oficera. Pułkownik Below wspomnienia rozpoczął od początków swojej służby i kariery, kiedy to z ramienia Luftwaffe został mianowany adiutantem Adolfa Hitlera. Od tej pory jak pisze w swojej publikacji niemiecki oficer miał nie tylko dostęp do wodza Rzeszy Niemieckiej, ale także spotykał się z najważniejszymi osobistościami świata polityki, dzięki czemu miał o wiele większą wiedzę o bieżących sprawach dotyczących prowadzenia polityki zagranicznej i wojny.

Czytaj dalej