Recenzja książki Lecha Kotarskiego „Tajny poligon III Rzeszy”

-okladki-978-83-60762-55-4Co roku do nadmorskiej Łeby przyjeżdża tysiące turystów z całej Polski. Ich cel to przede wszystkim morskie kąpiele, wypoczynek na plażach oraz zwiedzanie Słowińskiego Parku Narodowego. W Łebie jest jednak coś, o czym niewielu turystów wie. To pozostałości po tajnym poligonie III Rzeszy Niemieckiej, który służył nazistom do prób na tajną bronią – rakietami.

Tematem tym zajął się Lech Kotarski, eksplorator, historyk i znawca II wojny światowej. W swojej publikacji opisał nie tylko niemieckie tajne działania nad rakietami Rheinbote – Posłaniec Renu, Rheintochter – Córa Renu czy Feuerlilie – rakiety przeciwlotniczej, ale także stara się odpowiedzieć na pytania: co to była tajemnicza lufa, po co naziści budowali ogromne radary i dlaczego Rosjanie i Amerykanie nic nie wiedzieli o tajnym poligonie w nadmorskiej Łebie. Kotarski obala także mity dotyczące pobytu na poligonie w Łebie i prowadzeniu tam prac doświadczalnych nad V-2 przez Wernera von Brauna.

Autor publikacji nie tylko wyjaśnia dlaczego Niemcy wybrali właśnie Łebę na miejsce prób doświadczalnych nad rakietami, ale także opisuje poszczególne fazy prac nad nimi, prowadzonych przez najlepszych niemieckich konstruktorów, jak: dr Heinrich Klein czy dr inż. Walter Dornberger. Program rakietowy, jak zaznacza w swojej publikacji Kotarski, był dla Adolfa Hitlera i najwyższych dostojników III Rzeszy Niemieckiej priorytetem, zwłaszcza, kiedy wojska Armii Czerwonej zbliżały się coraz szybciej do granic Niemiec. Dlatego też, na co zwraca uwagę historyk, program rakietowy przejęło SS i dr. Hans Kammler, który stał się pod koniec wojny jedną z najbardziej wpływowych osób w Rzeszy, ale także jednym z największych i najbrutalniejszych zbrodniarzy wojennych. Autor podejmując temat przejęcia przez SS programu rakietowego sugeruje, że Kammler i jego zwierzchnicy nie mieli żadnych oporów, aby głowice rakiet, które testowano w Łebie były wyposażone w broń chemiczną.

Czytaj dalej