Recenzja książki Jamesa P. Duffy`ego i Vincenta L. Ricci „Führer musi zginąć! Plany i próby zabicia Adolfa Hitlera”

Liczba zamachów na życie Adolfa Hitlera w trakcie sprawowania przez niego władzy w Niemczech do dziś jest niezliczona. Wiemy tylko o tych najbardziej spektakularnych, jak między innymi: Georga Elsera czy Otto von Staufenberga. Wśród osób planujących zamach byli przede wszystkim najwyżsi dostojnicy III Rzeszy Niemieckiej, którzy próbowali ratować Niemcy przez zagładą, ale nie brakowało osób dążących do przejęcia władzy po Führerze. Jamesa P. Duffy i Vincent L. Ricci na łamach swojej publikacji pokazali w jaki sposób próbowano dokonać zamachu na Hitlera, jakimi środkami się posługiwano oraz kto stał w głównej mierze na czele spisku mającego na celu zamordowanie wodza III Rzeszy.

W pierwszym rozdziale autorzy skupili się na kwestii lojalności wobec Adolfa Hitlera. Głównie odnosi się ona do dowódców wojskowych, którzy przysięgali wierność Führerowi. Wielu jednak z nich, jak: Ludwig Beck, Hans Oster, Carl-Heinrich von Stülpnagel czy Claus von Staufenberg byli zagorzałymi przeciwnikami Hitlera. Czy należał do nich także Erwin Rommel? Na to pytanie próbują odpowiedzieć Duffy i Ricci, którzy sugerują, że „Lis pustyni” nie brał bezpośredniego udziału w żadnym z zamachów, a także nie był związany ze spiskowcami. Prawdopodobnie jednak wiedział o spisku na życie Hitlera, ale zdecydował się nie przeszkadzać zamachowcom.

Czytaj dalej

Recenzja książki Kennetha Alforda i Theodore P. Savas „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”

Do dziś nie wiemy, ile naziście zrabowali i ukryli złota, kosztowności, drogocennych obrazów i innych skarbów, które przez sześć lat wojny pozyskiwali z podbitych krajów. Zajęcie Czechosłowacji, Polski, Francji, Belgii, Holandii, krajów bałkańskich oraz wojna w Rosji otwarło przed prominentnymi politykami III Rzeszy Niemieckiej dostęp do nieograniczonych bogactw. O nich właśnie piszą dwaj amerykańscy pisarze Kenneth Alford i Theodore Savas, którzy w swojej publikacji pokazali, jak za dnia nazistowscy politycy pracowali dla Hitlera, a nocą napełniali swoje kieszenie zrabowanym łupem. Wraz z chylącą się ku upadkowi III Rzeszą Niemiecką esesmani ładowali zrabowane w podbitej Europie złoto, dewizy i klejnoty do pociągów, samochodów i na ciężarówki, a potem ruszali w austriackie góry. Tam ukrywali swoje łupy, by nie wpadły w ręce aliantów i uciekali. Tropem esesmanów, którzy odpowiedzialni byli zarówno za rabowanie złota, klejnotów, pieniędzy, dzieł sztuki, jak również ich ukrywanie, ruszyli autorzy książki. Pokazali oni, że prowadzone po wojnie intensywne śledztwo pozwoliło odzyskać przynajmniej część zrabowanych skarbów. Większa ich część pozostała jednak nieodkryta. Co jednak stało się z nimi, a także jakie losy były ich bezprawnych właścicieli? To jest główny temat książki „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”.

Czytaj dalej

Recenzja książki Volkera Koopa „Werwolf. Ostatni zaciąg Himmlera”

„Werwolf (wilkołak) bez wątpienia należy do tych struktur SS, wokół których im dalej od zakończenia II wojny światowej, tym więcej krąży legend. Reichsführer SS Heinrich Himmler powołał tą organizację do życia we wrześniu 1944 r. Jego wilkołaki miały za zadanie nękać jako partyzanci wkraczające na terytorium Niemiec wrogie armie aktami sabotażu i terroru, a także likwidować zdrajców, podejmujących współpracę z siłami okupacyjnymi”

Werwolf założony został we wrześniu 1944 roku przez Himmlera, kiedy wojska alianckie zarówno na Zachodzie, jak i Wschodzie Europy niszczyły armie niemieckie. Dla Reichsführera SS była organizacją, która dzięki sabotażowi oraz terrorowi i zastraszaniu tych Niemców, podejmujących współpracę z aliantami, miała opóźniać działania wrogich armii, zaś ludność cywilną zmusić do dalszego posłuszeństwa. Działalność Werwolfu to jednak niezliczone zbrodnie przeciwko ludzkości. Mimo to, już po wojnie wielu jej członków nie zasiadło na ławie oskarżonych, nie poniosło odpowiedzialności za terror, a jeśli nawet, to było łagodne wyroki skazujące lub wręcz ułaskawiano oskarżonych.

Czytaj dalej

Recenzja książki Antonego Beevora „Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera”

ardenyZimą 1944 roku Adolf Hitler próbował po raz kolejny zmienić losy wojny. Podjęta przez wojska niemieckie ostatnia w czasie II wojny światowej ofensywa mimo początkowych sukcesów, zakończyła się dla III Rzeszy klęską. Dla aliantów uderzenie niemieckie było ogromnym zaskoczeniem. Zarówno Amerykanie, jak i Brytyjczycy byli zszokowani rozmachem operacji jaką przeprowadzili Niemcy. Używając nowych czołgów, wykorzystując pogodę i zaskoczenie wojska niemieckie próbowały wedrzeć się między alianckie armie i zdobyć port w Antwerpii. W ten sposób chcieli zmusić aliantów zachodnich do zawarcia pokoju, który umożliwiłby przerzucenie wszystkich sił przeciwko Armii Czerwonej. Ofensywa w Ardenach stała się kolejnym tematem, który podjął brytyjski historyk Antony Beevor. Autor dzień po dniu począwszy od 16 grudnia opisuje najważniejsze wydarzenia mające miejsce podczas niemieckiej operacji, w których zawarł nie tylko opisy walk, ale także działania osławionych żołnierzy Otto Skorzenego, a także zbrodnie popełniane na jeńcach. Po Stalingradzie, Berlinie i Normandii Antony Beevor przedstawia kolejny wstrząsający obraz II wojny światowej.

Czytaj dalej

Recenzja książki Blaina Taylora „Inżynierowie – tajna armia – Hitlera”

Katalog2014.inddAdolf Hitler mógł rozpocząć wojnę dzięki przekształceniu całej gospodarki na potrzeby wojenne. Kopalnie, huty, fabryki, wszystkie surowce przeznaczano na rzecz rozbudowy armii: Wehrmachtu, Luftwaffe oraz Kriegsmarine. To jednak było za mało. Hitler potrzebował ludzi, którzy umiejętnie pokierowaliby całą machiną przemysłu wojennego przygotowując III Rzeszę Niemiecką do wojny. I znalazł ich w osobach Fritza Todta oraz Alberta Speera. Pierwszy z nich będący twórcą niemieckich autostrad /Reichsautobahn/, a także tzw. Linii Zygfryda zginął w 1942 roku w katastrofie lotniczej. Zastąpił go wówczas drugi z wymienionych „architektów Hitlera” Albert Speer. To on kontynuował dzieło Todta, zwiększając między innymi produkcję wojenną, mimo iż Niemcy nieustannie były bombardowane przez aliancie samoloty. Obu „architektom Hitlera” bez których III Rzesza nie mogłaby tak długo prowadzić wojny poświęcił publikację amerykański dziennikarz i producent programów radiowych i telewizyjnych Blain Taylor.

Czytaj dalej

Recenzja książki Christophera Ailsby „Waffen – SS. Piekło na froncie wschodnim”

foto1Fanatyczne oddanie, ślepe posłuszeństwo wobec przełożonych, wierność zasadom oraz pogarda dla śmierci. To cechy oddziałów Waffen – SS, które wykorzystywały je do niewyobrażalnych zbrodni popełnianych głównie na Wschodzie, a zwłaszcza podczas kampanii rosyjskiej, począwszy od 1941 roku. Temat ten poruszył w swojej publikacji Christopher Ailsby, który ukazał cały system nienawiści w jakim działały oddziały Waffen – SS. Opisy zbrodni dokonywanych przez te jednostki są przerażające, jednak autor książki ukazując je czytelnikowi, chciał pokazać do czego zdolny jest człowiek fanatycznie zapatrzony w zbrodniczą ideologię.

Czytaj dalej

Recenzja książki Volkera Koopa „Bormann. Pierwszy po bestii”

Martin Bormann przez cały czas rządów Adolfa Hitlera pozostawała w jego cieniu. Nie przemawiał na wiecach, szerokiej opinii publicznej był mniej znany niż Goebbels, Himmler, Göring czy Hess, a jednak mimo to, właśnie on zyskał ogromny wpływ na Hitlera. Był jednym z najbardziej znienawidzonych funkcjonariuszy nazistowskich, budził strach wśród swoich współpracowników, a także mawiano o nim, że jest człowiekiem od brudnej roboty. W jaki sposób Martin Bormann skupił w swoim ręku tak wielką władzę, że nawet Himmler i Göring obawiali się, aby nie użył jej przeciwko nim. Czy sekretarz Hitlera miał tajemną wiedzę o wszystkim prominentnych działaczach nazistowskich? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Volker Koop, wybitny niemiecki publicysta i autor kilkudziesięciu książek poświęconych historii Niemiec.

„Bormann pragnął władzy i używał jej, aby dać upust swoim osobistym antypatiom i na przykład prowadzić walkę z Kościołami. Cenę za jego dążenie do władzy płacili ludzie w Niemczech oraz opanowanych i okupowanych przez Niemcy krajach – dlatego współczucie lub choćby sympatia dla Bormanna byłyby zupełnie nie na miejscu”

Czytaj dalej

Recenzja książki Petera Fritsche „Życie i śmierć w Trzeciej Rzeszy”

„Naziści postrzegali życie polityczne w nieskomplikowanych kategoriach darwinizmu społecznego, czyli jako nieustanną walkę pomiędzy narodami”

„Życie i śmierć były zatem w Trzeciej Rzeszy ściśle ze sobą powiązane. Metody, jakimi nazizm promował ideał niemieckiego życia, związane były również w sposób nierozerwalny z jego przekonaniem, że w 1918 roku Niemcy cudem tylko uniknęły śmierci. Naziści siali więc wśród swych wrogów takie same spustoszenia, jakie w ich wyobraźni czekały samych Niemców”

„Życie i śmierć były zatem w Trzeciej Rzeszy ściśle ze sobą powiązane” – tak widzi to autor niniejszej książki Peter Fritsch, który już we wstępie stara się odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: Co skłoniło miliony Niemców do przyjęcia nowej ideologii, która dała im poczucie potęgi, a zarazem doprowadziła do ich całkowitej kontroli, a na końcu sprowadziła na nich zagładę? Odpowiedź, jakiej udziela autor pracy jest wszystkim znana. To oczywiście poczucie osobistej tragedii dla każdego Niemca po klęsce w 1918 roku, ale także dramatyczna sytuacja gospodarcza Republiki Weimarskiej na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Zwykli obywatele nie mający pracy, pieniędzy na zakup podstawowych środków do życia z coraz większą ochotą popierali nazistów, którzy obiecali im nie tylko pracę i chleb, ale przede wszystkim przywrócenie należnego miejsca Niemcom w Europie.

Czytaj dalej

Recenzja książki Romualda Owczarka „Zapomniane fabryki zbrojeniowe Hitlera”

II wojna światowa pełna jest tajemnic i zagadek związanych z tajemniczymi podziemiami, sekretnymi broniami czy tajnymi operacjami, które miały zmienić bieg wojny. Coraz częściej na jaw wychodzą jednak kolejne tajemnice III Rzeszy Niemieckiej, a dotyczące fabryk i zakładów zbrojeniowych, dzięki którym Adolf Hitler miał wygrać wojnę. Wśród nich nie brakuje fabryk, które umieszczono na Dolnym Śląsku, a mających niebagatelne znaczenie dla gospodarki III Rzeszy i prowadzonej na wielu frontach wojny przez nazistowskie Niemcy.

Temat zapomnianych i tajemniczych fabryk zbrojeniowych Hitlera został w szczegółowy sposób opisany przez Romualda Owczarka. Ten pasjonat historii podjął się opisania nieznanych faktów dotyczących fabryk, które hitlerowcy umieszczali na Dolnym Śląsku. Jak słusznie zauważył autor wobec nasilających się nalotów aliantów na fabryki zbrojeniowe III Rzeszy, najwyżsi dostojnicy Rzeszy Niemieckiej, w tym Adolf Hitler zmuszeni zostali do podjęcia decyzji o przeniesieniu części produkcji w rejony nienarażone na bombardowania. Za jeden z takich obszarów niemieckie dowództwo uznało właśnie Dolny Śląsk.

Czytaj dalej

Recenzja książki Katrin Himmler i Michaela Wildta „Himmler. Listy Ludobójcy”

Himmler_listy_ludobojcy„Centralnym punktem niniejszej publikacji jest wymiana listów pomiędzy Heinrichem a Margą Himmlerami, prowadzona w latach 1927-45. Pisane odręcznie listy Heinricha Himmlera pochodzące ze zbioru znalezionego przez Archiwum Federalne w Koblencji zostały w całości przetranskrybowane i przedrukowane tu w oryginalnej formie, a zatem zgodnie z zasadami obowiązującej ówcześnie pisowni, jak również ze wszystkimi błędami gramatycznymi i ortograficznymi”

Tak wygląda struktura publikacji, którą opisują autorzy książki Katrin Himmler i Michael Wildt. Prezentując czytelnikowi listy Heinricha Himmlera do żony Margi oraz jej listy do męża zostało upublicznione jedno z najważniejszych źródeł II wojny światowej. Po wojnie krążyły oczywiście plotki o pamiętnikach Adolfa Hitlera, których do dziś jednak nigdy nie odnaleziono, oczywiście jeśli w ogóle istniały. Zupełnie inaczej wygląda historia listów Himmlera do żony, które zostały odnalezione po wojnie w Gmund nad jeziorem Tegern. Z kolei listy Margi – żony Himmlera niedawno zostały ujawnione w Izraelu i od razu stały się prawdziwą sensacją. Publikacja Katrin Himmler i Michaela Wildta obejmuje obszerną wymianę korespondencji pomiędzy małżonkami z okresu od 1927 roku do zakończenia wojny w 1945 roku. Dla historyków śledzących życie Heinricha Himmlera, jego postawę wobec nazistowskiej ideologii, zbrodniczych planów oraz sytuacji rodzinnej, to jedno z najważniejszych źródeł. Jakiekolwiek relacje świadków nie mogą się z nim równać, bowiem zawarte w nich są prawdziwe odczucia Reichsführera SS, jego poglądy oraz wizja, jaką roztaczał w związku ze swoją działalnością.

Czytaj dalej

Recenzja książki Zbigniewa Stąpora „Berlin 1945”

7997„Operacja berlińska stanowiła część składową ostatniej ofensywy sprzymierzonych na europejskim teatrze wojny i odegrała w niej niezmiernie istotną rolę. Skala i rozmach zbrojnych starć na berlińskim obszarze operacyjnym były ogromne. Z obu stron walczących wzięło w nich udział ponad 3,5 mln żołnierzy, 50 tys. dział i moździerzy, ok. 8 tysięcy czołgów i dział pancernych oraz 9 tys. samolotów”

Tak we wstępie pisze o operacji berlińskiej Zbigniew Stąpor, który przybliża na łamach swojej książki bitwę o Berlin, ostatnią wielką operację wojenną w Europie podczas II wojny światowej. Słowo „przybliża” ma tutaj decydujące znaczenie, bowiem w mojej ocenie, jako historyka, jest to ujęcie skrótowe jednej z największych bitew. Autor skupił się wyłącznie na kwestii militarnej, w ogóle nie podejmując wątku rozgrywek, jakie miały miejsce w bunkrze Adolfa Hitlera. Oczywiście można to zrozumieć, bowiem publikacja należy do serii „Historyczne Bitwy”, jednakże warto byłoby podjąć ten wątek, który jak wiadomo miał ogromne znaczenie dla prowadzonej przez Niemców obrony.

Czytaj dalej

Recenzja książki Stephana P. Halbrooka „Szwajcaria i Naziści. Jak alpejska republika przetrwała w cieniu III Rzeszy”

1„Według wszystkich przesłanek strategicznych Szwajcaria podczas drugiej wojny światowej powinna paść łupem nazistów. Kraj ten bezpośrednio graniczy z Niemcami i w czasie wojny został całkowicie okrążony przez państwa Osi, które pod względem liczby ludności miały nad nim blisko trzydziestokrotną przewagę”

„Kraj ten nie został jednak napadnięty. Armia szwajcarska przyczaiła się w przygranicznych umocnieniach oraz alpejskich twierdzach, gotowa do walki, która miała drogo kosztować najeźdźców. Naziści nieustannie usiłowali na wszelkie osłabić Szwajcarię od wewnątrz lub od zewnątrz. Niezłomny opór i zręczna dyplomacja Szwajcarów oraz rozproszenie sił niemieckich na innych frontach skutecznie jednak opóźniały moment planowanej agresji, która ostatecznie nigdy nie nastąpiła”

Te dwa fragmenty z wprowadzenia do publikacji brytyjskiego historyka pokazują z jednej strony, w jakiej sytuacji znalazła się Szwajcaria w czasie II wojny światowej oraz jak udało się jej zachować swoją niezależność i niepodległość. Stephan Halbrook w swojej książce próbuje ukazać, jak Szwajcaria ratowała swoją niepodległość oraz jakie plany miały nazistowskie Niemcy wobec swojego sąsiada. Autor nie ukrywa, że Adolf Hitler zamierzał zająć Szwajcarię, opracowany został nawet plan inwazji przygotowany przez gen. Wilhelma von Leeba, jednak z drugiej strony nazistowskie Niemcy zdawały sobie sprawę, że walka w górskich rejonach tego kraju będzie dla Wehrmachtu wyzwaniem i nie lada problemem.

Szwajcaria już podczas I wojny światowej proklamowała neutralność, podobnie zresztą w czasie II wojny światowej. Jako kraj zamknięty potężnymi masywami górskimi w sercu Europy, była poza zasięgiem potencjalnych sojuszników i zdana była w rzeczywistości sama na siebie. Mimo to rząd szwajcarski pod dojściu do władzy Adolfa Hitlera i jego pierwszych „bezkrwawych” aneksjach Austrii i Czechosłowacji przygotowywał się na ewentualne starcie z wojskami III Rzeszy Niemieckiej. Zadanie przygotowania armii szwajcarskiej na potencjalne bój z Wehrmachtem otrzymał gen. Henri Guisan – głównodowodzący szwajcarskich sił zbrojnych, który bardzo aktywnie współpracował z Allenem Dullesem – szefem amerykańskiego wywiadu.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jerzego Rostkowskiego „Podziemia III Rzeszy. Tajemnice Książa, Wałbrzycha i Szczawna – Zdroju”

coverbigTajemnice Dolnego Śląska to w 2015 roku temat, który nie schodzi z czołówek gazet. Co rusz pojawiają się informacje o złotym pociągu czy odkryciu kolejnych sztolni. Wątkiem podziemi III Rzeszy, a także tajemnic, jakie ukryte są w Wałbrzychu, pod zamkiem Książ oraz w innych miejscach Dolnego Śląska zajął się Jerzy Rostkowski – poszukiwacz tajemnic II wojny światowej i III Rzeszy Niemieckiej. Podejmując ten temat autor książki przez lata zbierał materiały do jej napisania. Relacje świadków, dokumenty archiwalne, wycinki z gazet, dostępne publikacje dotyczące tajemnic Dolnego Śląska pozwoliły mu na stworzenie pracy obejmując najważniejsze kwestie dotyczące zagadek, jakie kryje Dolny Śląsk.

Autor nie zraził się nawet ostrzeżeniami od rzekomych „strażników” skarbów oraz osób mających coś do ukrycia, a chcących, aby Rostkowski zachował milczenie i nigdy nie opublikował swoich odkryć. Uważny czytelnik bowiem zauważy, jak wiele cennych informacji zawartych zostało w pracy Jerzego Rostkowskiego. Nie tylko są w nich wskazówki, gdzie mogą znajdować się największe tajemnice, a wraz z nimi skarby III Rzeszy Niemieckiej, ale także opisane zostały miejsce i osoby, o których historia przez wiele lat milczała.

Rostkowski przedstawiając tajemnice Dolnego Śląska podjął się także opisania innych zagadnień ściśle związanych z tym regionem Polski. Przypomnijmy, że do 1945 roku Dolny Śląska wchodził w skład Niemiec i nawet po wkroczeniu tutaj w 1945 roku wojsk radzieckich, Niemcy liczyli, że mimo przegranej wojny, region ten, zasobny w węgiel kamienny, brunatny, rudę miedzi i inne surowce mineralne wróci do nich. Tak się jednak nie stało. Cały region został przyłączony do odrodzonej Polski. Dopiero jednak kilkadziesiąt lat po upadku III Rzeszy Niemieckiej zaczęły wychodzić na jaw kolejne tajemnice nazistów. Autor oprócz znanych nam miejscowości, jak Wałbrzych, zamek Książ oraz Szczawno – Zdrój przytacza także historię osób związanych z tym regionem jak: Werner von Braun – twórca V1 i V2, Hubertus Strughold – nazywany w Stanach Zjednoczonych ojcem medycyny kosmicznej, zaś w czasie wojny był zbrodniarzem wojennym czy Hans Kammler – nadzorujący powstawanie tajnych broni nazistowskich Niemiec.

Czytaj dalej

Recenzja książki Włodzimierza Antkowiaka „Złoty Pociąg i Tajemnice Skarbów Polski”

8241Czy Złoty Pociąg istnieje i dlaczego wzbudził tak ogromną sensację w tym roku? Jakie skarby kryją się w podziemiach Gór Sowich, Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, w głębiach Bałtyku i polskich jezior na Mazurach? Dlaczego wiele instytucji rządowych i wojewódzkich w Polsce nie jest zainteresowanych ich wydobyciem? Co udało się jeszcze odkryć poszukiwaczom i eksploratorom podziemi w naszym kraju? Na te pytania szuka odpowiedzi pisarz, dziennikarz i podróżnik Włodzimierz Antkowiak.

Swoją książkę autor rozpoczął od najbardziej sensacyjnej wiadomości nie tylko w Polsce, a dotyczącej Złotego Pociągu. Antkowiak nie tylko zastanawia się czy kolejne zgłoszenie dotyczące złotego pociągu jest prawdziwe, ale także dlaczego władze tak sceptycznie podchodzą do takich rewelacji. Co ważne autor kilku poczytnych prac dotyczących poszukiwania skarbów uważa, że kolejne zgłoszenia dotyczące ukrytych skarbów są dowodem na to, że prawdopodobnie są one prawdziwe i gdzieś czekają na odkrywców. W dalszej części pracy Włodzimierz Antkowiak prezentuje poszczególne miejscowości nie tylko Dolnego Śląska, ale także innych rejonów naszego kraju, gdzie mają się znajdować lub zostały już odnalezione skarby pochodzące z okresu II wojny światowej.

Czytaj dalej