Recenzja książki Zygmunta Kubiaka „Dzieje Greków i Rzymian”

Kubiak_DziejeGrekowiRzymian500pxGrecja i Rzym. Dzisiaj średniej wielkości państwa Europy, jeszcze kilka tysięcy lat temu odgrywały główną rolę w ówczesnym świecie. Ich granice obejmowały tereny, o których późniejsi władcy mogli tylko pomarzyć. Pod rządami cezarów znalazła się niemal cała Europa, część Azji i Afryki. Jak doszły do swojej potęgi Grecja i Rzym i w jaki sposób ją utraciły. Na te pytania w pasjonujący sposób próbuje odpowiedzieć jeden z najwybitniejszych znawców świata antycznego – Zygmunt Kubiak.

Swoją podróż do przeszłości autor rozpoczyna przypominając czytelnikowi skąd wywodzi się człowiek pisząc:

„Badając przeszłość. Antropologowie, jak sądzą, dostrzegają wyłonienie się, może czterdzieści tysięcy lat temu, istoty ludzkiej określanej mianem homo sapiens”

Kubiak ze szczegółami wprowadza nas w świat dawnych dziejów. Historia człowieka w neolicie, pierwsze miasta-państwa w Mezopotamii, początki Egiptu, jego rozrastająca się potęga i nieoczekiwany upadek. Autor przypomina nam o rządzących dynastiach w Egipcie, ich polityce wewnętrznej i zagranicznej, odwoływania się do bóstw, a także do fenomenu cywilizacji egipskiej i tego co pozostawiła, pisząc:

„Chyba nigdzie indziej na ziemi nie odczuwa się tego tak przemożnie, trwałości budowli, które wzniesiono po to, by trwały. I to się udało…”

Niewątpliwie publikacja Kubiaka jest zupełnie inna niż podręczniki, opisujące suche fakty. Jest niczym zaproszenie do podróży w czasie do korzeni naszej kultury i historii rodzaju ludzkiego, jego wzlotów i upadków. W kolejnych rozdziałach autor poszedł jeszcze dalej. Opisując świat grecki i rzymski Zygmunt Kubiak opiera się nie tylko na wiedzy historycznej, ale również – co jest bardzo ważne i istotne dla pracy – odwołuje się do największych filozofów, pisarzy i twórców tamtego świata – Homera, Hezjoda, Juliusza Cezara, Marka Aureliusza czy wielu innych wybitnych osobistości.

W dalszej części pracy Kubiak skupia się głównie na dziejach Grecji i Rzymu. W jaki sposób Grecy doszli do doskonałości, jak udało się im stworzyć państwo, nie zachwiane – mimo konfliktów – i trwające przez wieki. Postacie takie jak Filip Macedoński, Aleksander Wielki, Perykles, czy Militiades każdemu z nas są znane. To oni tworzyli potęgę Grecji. Kim byli, w jaki sposób zapisali się w historii Grecji i świata, czego dokonali? Na pytanie znajdziemy odpowiedź w książce Kubiaka.

Ogromną zaletą pracy jest także odwoływanie się przez autora do tekstów antycznych oraz liczne komentarze, wyjaśniające najbardziej zawiłe problemy historyczne. Zygmunt Kubiak krok po kroku próbuje odtworzyć najmniejsze szczegóły z dziejów Grecji i Rzymu. Z książki zaczerpniemy wiedzę o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w dziejach dwóch ówczesnych, światowych potęg. Bitwy, dowódcy, kampanie wojenne, ale także życie wewnętrzne, sprawy polityczne i polityka zagraniczna. Książka jest niczym podręcznik, ale z drugiej strony jej forma, jaką autor zaprezentował czytelnikowi, zupełnie nie pasuje do tego typu publikacji.

Kubiak opisując dzieje jednego państwa, tj. Grecji potrafi świetnie przejść do opisu kolejnego mocarstwa, które na setki lat zmieniło obraz ówczesnego świata. Mowa tutaj oczywiście o Rzymie, jego początkach, potędze i upadkowi, który dał początek nowym państwom w Europie. Podobnie jak dzieje Grecji, tak samo opisuje autor książki historię Rzymu. Począwszy od Republiki Rzymskiej, poprzez Cesarstwo i jego podział Zygmunt Kubiak ukazuje nam jak zmieniało się państwo, które do dziś stawiane jest za wzór ideału. Tutaj również autor przypomina nam najważniejsze postacie z dziejów Rzymu, między innymi: Juliusza Cezara, Pompejusza, Nerona, Marka Aureliusza, Klaudiusza, Konstantyna I Wielkiego czy Dioklecjana.

Co ważne oprócz historii starożytnej, dziejów Mezopotamii, Egiptu, Grecji i Rzymu autor wielokrotnie odwołuje się do najwybitniejszych liryków greckich, twórców dramatu, poetów, dziejopisarzy i filozofów. Dzięki temu czytelnik styka się nie tylko z historią, ale również literaturą i filozofią. To świadczy o kunszcie pisarskim Zygmunta Kubiaka, który poprzez publikację „Dzieje Greków i Rzymian” zstępuje w przeszłość, w głąb cywilizacji europejskiej, żeby szukać sensu współczesnych wydarzeń, tego, czym obecnie żyjemy, pisząc w zakończeniu:

„Wielkie ułomności Europy są ułomnościami człowieczeństwa, ludzkiej historii. Wspaniała osobliwość tradycji zachodniej polega na tym, że ona widzi swoje skazy ostrzej niż jakakolwiek inna cywilizacja. I, jak ufamy, ona się nigdy z tymi skazami nie pogodzi”

Zygmunt Kubiak – (1929-2004), pisarz, eseista, tłumacz, propagator kultury antycznej, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Twórca tak wybitnych dzieł, jak: Mitologia Greków i Rzymian, Literatury Greków i Rzymian czy Brewiarz Europejczyka. Przełożył między innymi: Eneidę Wergiliusza.

Tytuł: „Dzieje Greków i Rzymian”
Autor: Zygmunt Kubiak,
Wydawca: Wydawnictwo Znak;
Data i miejsce wydania: Kraków 2014;
Liczba stron: 527;
Cena: 47,92;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 28 lipca 2014 r.

Recenzja książki Tomasz Fijałowskiego „Atlantyk 1939-1945”

f6d0b382bb38de007da61bca21e51bca„Głównym inicjatorem programu budowy niemieckiej floty podwodnej był Dönitz. Ponad 15 lat czekał na możliwość realizacji swoich planów. Był głównym organizatorem niemieckiej floty podwodnej”

Przegrana I wojna światowa przez Niemcy i nałożony przez zwycięskich aliantów zakaz posiadania U-Bootów (czyli floty podwodnej) była dla jednej z największych europejskich potęg wielkim ciosem. Wszystko jednak zmieniło się po dojściu do władzy Adolfa Hitlera. Wówczas Karl Dönitz rozpoczął od podstaw tworzenie wielkiej armii U-Bootów, która miała odegrać główną rolą podczas II wojny światowej i położyć na „łopatki” Anglików. Historię U-Bootów oraz ich udział, walkę i znaczenie dla losów II wojny światowej w sposób rzetelny i ciekawy opisał Tomasz Fijałowski w publikacji „Atlantyk 1939-1945”. Wydana z serii Historyczne Bitwy Bellony publikacji od początku wciąga czytelnika w wir wydarzeń na Atlantyku, które miały decydujący wpływ na klęskę III Rzeszy Niemieckiej w 1945 roku.

Autor swoją pracę rozpoczyna od dość istotnych informacji dotyczących zakończenia I wojny światowej i podjętych po niej decyzji, które miały wpływ na stan niemieckiej marynarki wojennej, a przede wszystkich U-Bootów. W dalszej części Fijałowski wskazuje, jak Niemcy dążyli do zdjęcia restrykcji nałożonych traktatem wersalskim na niemiecką marynarkę wojenną. Autor wspomniał o jednym z najważniejszych dokumentów, jaki otworzył Niemcom drogę do odbudowy późniejszej Kreigsmarine. Mowa tu oczywiście o traktacie niemiecko-brytyjskim z 18 czerwca 1935 roku, umożliwiającym rozbudowę floty niemieckiej. Jak pisze autor:

„…ugoda flotowa została sfinalizowana w formie wymiany not między brytyjskim ministrem Hoarem i Ribbentropem. Stanowiła olbrzymi sukces Niemiec. Uzyskały one odejście od rozbrojeniowych klauzul traktatu wersalskiego usankcjonowane przez jednego z czołowych sygnatariuszy tego traktatu”

Jak bardzo musieli później żałować Brytyjczycy tej decyzji, przekonali się w latach 1939-1945. Tomasz Fijałowski przytacza dość istotne słowa wypowiedziane przez Hitlera, który doskonale zdawał sobie sprawę, że do pokonania Anglii niezbędne jest pozbawienie jej dostaw podstawowych surowców i żywności:

„Dawniej nie wystarczało rozgromić marynarkę, by zwyciężyć Anglię, trzeba było tam wylądować. Anglia mogła wyżywić się sama. Dziś jest to niemożliwe. W chwili, gdy Anglia zostanie odcięta od dowozu, będzie musiała skapitulować”

W dalszej części pracy Fijałowski przedstawia plany dotyczące zasad walki U-Bootów, podejmowane przez Dönitza i Hitlera decyzje, które miały przynieść Kriegsmarine zwycięstwo na morzach i oceanach oraz tzw. Dyrektywę nr 1, w której Adolf Hilter określił swojego głównego wroga na morzach – Anglię.

Kolejne rozdziały autor poświęcił walce U-Bootów na Atlantyku, począwszy od pierwszych dni wojny w 1939 roku aż do roku 1945. Fijałowski opisuje między innymi decyzję Hitlera, w myśl której niemieckie statki mogły bez ostrzeżenia zatapiać każdy okręt, krytyczny rok 1940 i 1941, kiedy Brytyjczycy zdominowani na morzach i oceanach byli bliscy klęski, a także sprawę dekryptażu niemieckich depesz, umożliwiającej złamanie niemieckich kodów i poznanie ich największych tajemnic. W tym miejscu należy pochwalić autora, że wspomina dość jednoznacznie, że bez polskich kryptologów – Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, nigdy Brytyjczycy nie osiągnęliby sukcesu, jakim było złamanie niemieckich szyfrów.

W pracy Tomasz Fijałowski nie tylko skupia się na niemieckich sukcesach. Dostrzega także porażki, błędy i przeszacowanie możliwości niemieckiej marynarki wojennej. Autor jako datę przełomową dla sytuacji na Atlantyku uznaje przystąpienie Stanów Zjednoczonych do wojny. Wówczas Rzesza Niemiecka oprócz brytyjskiej Royal Navy miała przeciwko siebie wielką potęgę morską, jaką była Ameryka. Walkę niemieckich U-Bootów z Amerykami Fijałowski świetnie pokazał na przykładzie operacji „Paukenschlag”, w której marynarka Stanów Zjednoczonych doznała ogromnych strata, a mimo to, Niemcom nie udało się zapanować na Atlantyku. W kolejnych częściach autor podjął kwestię ataków alianckich na bazy i stocznie U-Bootów, dzięki czemu Niemcom zaczęli ponosić coraz większe straty. Porażki na południowym Atlantyku, rozpoczęta przez aliantów ofensywa w 1943 roku była początkiem końca Kriegsmarine i U-Bootów. Niemieckie dowództwo próbując zmienić niekorzystną sytuację, jaka zaczęła się tworzyć od 1943 roku, próbowało wprowadzić nowy typ U-Bootów, które miały odmienić losy III Rzeszy Niemieckiej. Jak pisze autor, miał tego świadomość Admirał Dönitz. Były to już tylko mrzonki, bowiem gospodarka Rzeszy już praktycznie nie była w stanie sprostać zapotrzebowaniu Kriegsmarine:

„Ich duża prędkość podwodna przysparzała nowych, palących problemów i w rzeczywistości, jak przewidywał Dönitz, mogłaby spowodować rewolucyjne zmiany w prowadzeniu wojny podmorskiej”

Tak się jednak nie stało i niemieckie U-Booty pomimo swej ogromnej determinacji załóg i świetnemu przygotowaniu nie były w stanie pokonać aliantów, którzy mając przewagę w sprzęcie, a także posiadając wiedzę o niemieckich szyfrach w końcu osiągnęli panowanie na morzach i oceanach. Najważniejszymi uczestnikami tych działań morskich były: brytyjska Royal Navy i niemiecka Kriegsmarine, a od roku 1941 także flota amerykańska. Bitwa o Atlantyk miała ogromne znaczenie dla obu stron. Niemcy, próbując zniszczyć flotę handlową sprzymierzonych, chcieli doprowadzić do załamania się potencjału gospodarczego Wielkiej Brytanii, ta zaś – wraz ze swoimi sprzymierzeńcami – główny wysiłek wojenny w ramach bitwy o Atlantyk, skupiła na obronie morskich linii komunikacyjnych.

Publikacja Tomasza Fijałowskiego to doskonałe kompendium wiedzy o wojnie na Atlantyku w latach 1939 – 1945. W sposób przejrzysty i ciekawy autor opisuje wszystkie najciekawsze epizody z walki na Atlantyku, które bez wątpienia miały wpływ na losy II wojny światowej. Książka dodatkowo opatrzona ilustracjami, opisami konstrukcji niemieckich U-Bootów, a także mapami i aneksami z planami niemieckimi dotyczącymi budowy floty U-Bootów to cenne źródło informacji nie tylko dla historyków, ale także tych, którzy pasjonują się historią niemieckich U-Bootów i wojną podmorską.

Autor: Tomasz Fijałowskiego;
Tytuł: „Atlantyk 1939-1945”;
Wydawca: Wydawnictwo Bellona;
Seria: Historyczne Bitwy Belllony;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013;
Liczba stron: 287;
Cena: 22,40 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 14 lipca 2014 r.

Recenzja książki Martina Gilberta „Druga wojna światowa”

978-83-7506-710-1„Druga wojna światowa należała do najbardziej krwawych konfliktów w historii ludzkości; zginęło ponad 46 milionów żołnierzy i cywilów, z których wielu padło ofiarą straszliwego okrucieństwa…”

„..Jest więc oczywiste, że wiele stronic tej książki zapełniają losy milionów ofiar – tych, którzy najbardziej ucierpieli podczas wojennych zmagań…”

Te dwa cytaty z pierwszego rozdziału publikacji Martina Gilberta poświęconemu niemieckiej agresji na Polskę wprowadzają czytelnika w wir wydarzeń, jakie przez sześć lat rozgrywały się na frontach całego świata. Historia ludzkości nie zna bowiem bardziej wyniszczającego konfliktu. Brytyjski historyk rzetelnie, dokładnie, z uwzględnieniem najdrobniejszych szczegółów ukazał czytelnikom od poszewki wydarzenia II wojny światowej. Polityka, dyplomacja, kampanie wojenne, bitwy, losy żołnierzy i cywili zostały skrupulatnie przedstawione przez autora pracy. Publikacja ponadto stanowi pełne kompendium wiedzy o II wojnie światowej. Nic dziwnego, że na okładce widniej napis Bestseller, bowiem autor po mistrzowsku ujął wszystko, co najważniejsze w konflikcie, którego skutki odczuwamy do dziś.

Publikacja podzielona została na pięćdziesiąt trzy rozdziały. Autor rozpoczyna swoją pracę od niemieckiej agresji na Polskę w 1939 roku, a kończy dość istotnym rozdziałem poświęconym nie rozliczonym sprawom II wojny światowej. Każde wydarzenie, kampania, bitwa zostały szczegółowo i skrupulatnie przedstawione przez brytyjskiego historyka. Zachowany przez autora chronologiczny bieg wydarzeń pozwala czytelnikowi miesiąc po miesiącu, rok po roku śledzić wydarzenia, jakie rozgrywały się w latach 1939-1945. Autor dokonał także dość istotnej rzeczy. Ukazał nie tylko zmagania żołnierzy, bezsens wojny, ludzkie tragedie, ale także ich bohaterstwo, męstwo oraz pochylił się na losem niewinnych cywilów, którzy ponieśli największy ciężar tej wojny. Kolejnym atutem są wspaniałe fotografie i mapy – dokładne i z pełnym opisem, które obrazują czytelnikowi wszystkie najważniejsze działania wojenne.

Polscy czytelnicy z pewnością docenią fakt poświęcenia przez autora publikacji sporo miejsca kwestii polskiej. Udział Polaków w II wojnie światowej był bowiem nieoceniony. Wielu autorów próbuje marginalizować tą sprawę, nie robi jednak tego Martin Gilbert. Autor ukazuje Polaków w operacjach we Włoszech – Monte Cassino, poświęca sporo miejsca powstaniu warszawskiemu, operacji wojsk radzieckich w wyzwalania ziem polskich, a przede wszystkim kampanii wrześniowej w 1939 roku.

Ciekawym aspektem poruszonym przez autora jest kwestia nierozliczonych zbrodni po II wojnie światowej, odczuć ludzkich kilkadziesiąt lat po wojnie w stosunku do agresorów czy sprawa zbrodniarzy nazistowskich, którzy bez przeszkód ratowali się przed stryczkiem w Europie Zachodniej, Stanach Zjednoczonych, a przede wszystkim Ameryce Południowej. Autor zajmując się tą sprawą zastanawia się, jak doszło do tego, że ludzie odpowiedzialni za makabryczne zbrodnie, z taką łatwością dostali się zachodnich demokracji, pisząc:

„Czterdzieści lat po zakończeniu drugiej wojny światowej dość nieoczekiwanie zainteresowano się faktem, że tal wielu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych znalazło bezpieczne schronienie na Zachodzie. Ze Stanów Zjednoczonych deportowano tych, którym można było udowodnić nazistowską przeszłość. W Wielkiej Brytanii, Australii i Kanadzie specjalne komisje badały, w jaki sposób ludzie ci dostali się do ich krajów i czy możliwe jest postawienie ich przed sądem”

Autor nie ustrzegł się jednak niedoskonałości w książce. Tą, która najbardziej może razić czytelnika jest niewątpliwie wplątanie wielu wątków w jeden rozdział. Tak stało się między innymi w rozdziale poświęconym bitwom pod Anzio i Cassino, gdzie nagle pojawiają się operacje na froncie wschodnim czy sprawa ostatecznego rozwiązania i przemówienia Himmlera w Poznaniu w 1943 roku. Mimo to, publikacja Martina Gilberta, licząca prawie tysiąc stronic, jest wspaniałym kompendium wiedzy o II wojnie światowej. Autorowi udało się bowiem zmieścić w jednej publikacji wszystkie najważniejsze aspekty wojny. Jako historyk polecam ją każdemu, kto interesuje się największym konfliktem w dziejach świata, a szczególnie studentom historii, których powinna zainteresować niniejsza publikacja.

Autor: Martina Gilberta;
Tytuł: „Druga wojna światowa”;
Wydawca: Zysk i S-ka;
Rok i miejsce wydania: Poznań 2011;
Liczba stron: 989;
Cena: 88 zł;
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki
Bytom, 16 czerwca 2014 r.

Recenzja książki Petera Caddick-Adamsa „Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii”

CaddickAdams_MonteCassinoHR„Polska flaga trzepotała na lekkim wietrze. Naokoło niej rozciągały się niczym wyszczerbione zęby piły ruiny klasztoru, kurz i muchy osiadły na leżących nieruchomo zabitych. Żołnierze zaczęli zgarniać jeńców, zajmować się rannymi, grzebać zmarłych i szukać swoich kolegów. Inne polskie oddziały nacierały dalej. Po tygodniu ciężkich walk Korpus Andersa osiągnął rzecz niemożliwą, jak się zdawało, ale ich zadanie nie było jeszcze skończone…”

Ten krótki fragment w pełni oddaje to co działo się po Monte Cassino w 1944 roku. Jedna z najbardziej krwawych i przełomowych bitew II wojny światowej. Wzięło w niej udział aż dziesięć armii, ale to polscy żołnierze właśnie przyczynili się do zdobycia Monte Cassino, ponosząc jednak olbrzymie straty w ludziach. Publikacja brytyjskiego historyka – Petera Caddick-Adamsa to pełne opracowanie poświęcone zarówno działaniom wojennym pod Monte Cassino i jednostkom biorących udział w tej krwawej bitwie, jak również szczegółowy opis historii II Korpusu Polskiego i postaci generała Władysława Andersa.

Monte Cassino to jedna z niewielu bitew II wojny światowej, w której jak powiedział Peter Caddick-Adams tempo walki przypominało średniowieczną bitwę. Krwawa bitwa, w której dochodziło do walki na bagnety, tygodnie nierozstrzygniętego boju, tysiące zabitych żołnierzy i zwycięstwo przybliżające aliantów do końca wojny. To właśnie obraz jednej z najkrwawszych bitew II wojny światowej. Autor ukazuje czytelnikowi ukształtowanie terenu w jakim przyszło walczyć obu armiom, zimno, głód, bezsensowne ofiary i końcową radość z odniesionego sukcesu. Adams przedstawił losy bitwy i żołnierzy jakby sam brał w niej udział, co jest jednym z atutów książki. Publikacja napisana lekkim i przyjemnym językiem wciąga czytelnika z każdą kolejną stroną.

Autor nie boi się także krytykować brytyjskiego dowództwa, otwarcie podważać podejmowanych decyzji, które niosły za sobą tysiące niepotrzebnych ofiar. Ważną kwestią ujętą przez autora publikacji jest poświęcenie sporo miejsca II Korpusowi Polskiemu i generałowi Władysławowi Andersowi. Peter Caddick-Adams wprost pokazuje, że to właśnie żołnierzy polscy ponieśli największe straty wykonując zadanie, któremu żadna z armii aliantów nie potrafiła podołać. W trwającej bowiem prawie pięć miesięcy bitwie Polacy odegrali kluczową rolę. To ich poświęcenie, finalny szturm, dzięki któremu odbili z rąk hitlerowców klasztor Monte Cassino pozwolił aliantom nie tylko przełamać tzw. Linię Gustawa, ale rozpocząć marsz ku stolicy Włoch – Rzymowi.

„Walki pod Monte Cassino toczyły się przez przeszło pięć miesięcy od zimy aż do późnej wiosny. A w szczytowym okresie kampanii na początku śródziemnomorskiego maja powstawały w Cassino jeszcze inne problemy powiększające niedolę i tak już cierpiących z pragnienia żołnierzy walczących na spękanym od upału terenie…”

„…Warunki w dolinach były dramatycznie różnorodne – od dużego napływu wód z gór w sezonie zimowym, po jałowy księżycowy obraz w pełni lata…”

„Większość walk o Cassino prowadzono na drogach zbudowanych z ubitej ziemi lub kruszonego kamienia, które podczas zimowych miesięcy szybko się niszczyły… Włosi w większości poruszali się wciąż po okolicy wozami zaprzężonymi w woły…”

Przytoczone powyżej cytaty to jeden z wielu opisów, jakie autor publikacji zawarł w swojej pracy. Ukazują one nie tyle warunki, w jakich przyszło walczyć żołnierzom pod Monte Cassino, co przede wszystkim ukształtowanie terenu, dzięki czemu czytelnik ma pełny obraz z czym oprócz krwawej walki musieli się mierzyć alianccy żołnierze walczący na zboczach klasztoru.

Bitwa o Monte Cassino do dziś uznawana jest za jedną z najbardziej zaciętych, krwawych i przełomowych dla II wojny światowej batalii. Można ją śmiało przyrównać do bitew pod Stalingradem, na Łuku Kurskim czy lądowaniu w Normandii. Peter Caddick-Adams w swojej publikacji właśnie tak opisuje bitwę o Monte Cassino, jako starcie, w którym niepotrzebnie przelano morze krwi, gdzie obydwie strony w żaden sposób nie chciały ustąpić – z jednej niemieccy żołnierzy broniący do końca ruin klasztoru, zaś z drugiej alianci pragnący za wszelką cenę przełamać niemiecką obronę. Czy ta ofiara krwi była potrzebna i uzasadniona? Jak dzisiaj po 70. latach od bitwy pod Monte Cassino patrzymy na to wydarzenie, które niewątpliwie wpłynęło na bieg wojny? Autor stara się w dokładny sposób odpowiedzieć na te pytania. Jego liczne komentarze i uwagi pozwalają czytelnikowi dogłębnie zrozumieć charakter tej bitwy. Dla historyków i znawców wojskowości to publikacja, która z pewnością ich nie zanudzi.

Peter Caddick-Adams – brytyjski historyk, były oficer i ekspert w zakresie wojskowości. Autor publikacji historycznych oraz przewodnik po polach bitew. Wykłada na Akademii Obrony Narodowej Zjednoczonego Królestwa, współpracuje także z BBC, jako ekspert od spraw związanych z bezpieczeństwem narodowym. Od 2010 członek Królewskiego Towarzystwa Historycznego.

Autor: Peter Caddick-Adams;
Tytuł: „Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii”;
Wydawca: Znak Horyzont;
Miejsce i rok wydania: Kraków 2014 rok;
Liczba stron: 477;
Cena: 41,93 zł;
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 9 czerwca 2014 r.

Recenzja książki Roberto Gervaso „Borgiowie”

d9215974721e9e91219eb148eeeb4ca5„Niewiele było w historii nazwisk budzących tak wielką odrazę jak nazwisko Borgiów. Współcześni i potomni uczynili z nich potworów zdolnych do wszelkich oszustw i łotrostw. Wylano na nich rzekę nie tyle atramentu, ile żółci”

Ten fragment wstępu książki Roberto Gervaso już na samym początku wskazuje czytelnikowi kim był ród Borgiów. Nazywani są wprost pierwszą rodziną mafijną, a to co działo się za czasów pontyfikatu Aleksandra VI – Rodrigo Borgii, nie miało wówczas nic wspólnego z nauką Chrystusa. Przekupstwa, intrygi, rozpusta, wszechobecne kłamstwo i władza ponad wszystko. Tym charakteryzował się pontyfikat Aleksandra VI. W książce „Borgiowie” Roberto Gervaso ukazuje czytelnikowi niechlubną historię papiestwa, Stolicy Apostolskiej, rodu Borgiów na tle ówczesnej Europy i rozbitych politycznie Włoch.

„Kiedy w roku 1492 roku Rodrigo Borgia, przyjąwszy imię Aleksander VI, wkładał na głowę tiarę, Włochy były rozbite na mnóstwo państw i państewek rządzonych, czasem bardzo nieudolnie, przez książąt i pomniejszych panów, którzy swą władzę i przemoc opierali na uzurpacji i krzywdzie, a których moralność polegała na tym, że jej w ogóle nie mieli”

Taki był obraz XV-wiecznych Włoch. Ten kolejny cytat doskonale pasuje do opisu Aleksandra VI – postaci u której dominowały tak negatywne cechy, jak: nepotyzm, intrygi, a także życie w przepychu. Nie stroniący od kobiet, potrafił swym ukochanym dzieciom – Cezarowi i Lukrecji zapewnić przepych i bogactwo. W publikacji Roberto Gervaso poznamy historie poprzedników Aleksandra VI, jego protektorów, sposób w jaki Borgia uzyskał tytuł papieża, a także jego stosunki z władcami ówczesnej Europy, w tym przede wszystkim Francji.

W publikacji poświęconej Borgiom pojawia się także wiele smaczków. Roberto Gervaso wspomina między innymi o podejrzeniach zarówno wobec Aleksandra VI, jak i jego syna Cezara o kazirodztwo. Jak pisze autor biografii Borgiów:

„Wiadomo było, że papież wcale nie jest święty. Wiadomo też było, że nie jest nim Cezar. Nikt jednak nie mógł udowodnić i nie udowodnił, że obaj korzystali ze względów córki i siostry”

Pikantne historie rodziny Borgiów są jedną z głównych cech publikacji autora. Pontyfikat Aleksandra VI opisany przez Gervaso już współczesnym wydawał się daleki od ideału. Dzisiaj na podstawie licznych źródeł jawi się on nam nie jako służba Bogu i chrześcijaństwu, ale jako despotyczne rządy człowieka, który przy pomocy swej najbliższej rodziny rządził, dzielił i upajał się swoją władzą. Jak pisze autor publikacji:

„Gdyby nie Aleksander, nie byłoby być może ani Lutra, ani Kalwina, chrześcijańska jedność nie uległaby rozbiciu, wojny religijne nie skąpałyby Europy we krwi, wiara nie doznałaby takich upokorzeń. To właśnie wady i zbrodnie tego papieża rozpętały protestancką burzę i podważyły jedność Kościoła. Krótko mówiąc, gdyby Aleksander nie otrzymał tiary, łódź Piotrowa byłaby uratowana”

Ten znakomity i wpisujący się w całą publikację cytat autora to chyba najważniejsze podsumowanie postaci papieża Aleksandra VI. Czytelnik dopiero po przeczytaniu książki Gervaso musi sam zdecydować czy autor miał rację, czy się mylił i przesadził w ocenie papieża? Ja po lekturze pracy włoskiego pisarza i publicysty w pełni popieram powyższe stwierdzenie. Doskonała ocena życia i tego co pozostawił po sobie Aleksander VI przez autora jest jedną z najważniejszych cech tej pracy, dzięki czemu czytelnik zgłębiając się coraz dalej w historię Borgiów będzie musiał zadać sobie pytanie – Jak to możliwe, że taki człowiek został papieżem?

Z drugiej strony Roberto Gervaso przedstawia nam jednak Aleksandra VI jako władcę. I tutaj znów odmienne spostrzeżenia, opisy i wnioski. Jakim był władcą, jak radził sobie z polityką wewnętrzną oraz na arenie międzynarodowej? Wszystko oddaje znowu cytat Gervaso:

„Był bardzo złym papieżem, ale – powtarzamy – wielkim monarchą, bez skrupułów, bez wiary, bez moralności, ale z niezawodnym węchem politycznym”

Jedna osoba, dwie skrajnie różniące się opisy. Z jednej strony Ojciec Święty, z drugiej władca, który musiał sprostać trudnej sytuacji politycznej swego kraju. Czytelnikowi pozostawiam końcową ocenę tej postaci.

Książka Roberto Gervaso „Borgiowie” to znakomita lektura o tym, jak wyglądał kościół na przełomie XV i XVI wieku, jakie słabostki mieli ówcześni papieże, kto tak naprawdę rządził Państwem Kościelnym i dlaczego na to wszystko po prostu przyzwalano. Znakomita publikacja, godna przeczytania. Dla historyków prawdziwa perełka!

Roberto Gervaso – pisarz i publicysta urodzony w 1937 roku w Rzymie. Autor prawie 30 publikacji – biografii postaci historycznych, popularyzujących historię Włoch.

Szczególnie Polecam!!!

Autor: Roberto Gervaso
Tytuł: „Borgiowie”;
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie;
Rok i miejsce wydania: Wrocław 2012;
Liczba stron: 304;
Cena: 24,42 zł

Więcej tutaj

Tomasz Sanecki;
Bytom, 21 kwietnia 2014 r.

Recenzja książki Evana Mawdsleya „II wojna światowa. Nowe ujęcie”

Publikacji na temat II wojny światowej na rynku polskim nie brakuje. Każda nowa książka, której autor podejmuje się opisania dziejów największego konfliktu w historii ludzkości raczej nie wnosi nic nowego. Podobnie jest z publikacją Evana Mawdsleya, który wyraża kilka odmiennych od przyjętych poglądów na temat II wojny światowej, jednak w większości jego pracy nie znajdziemy żadnych sensacji, które mogłyby wstrząsnąć czytelnikiem, poza oczywiście niektórymi stwierdzeniami autora.

Mam tu między innymi na myśli kwestię polską. Została ona przez Mawdsleya w wielu kwestiach opisana bardzo skrótowo. Na dodatek autor próbuje z całą stanowczością bronić Wielkiej Brytanii i Francji, które w 1939 roku nie udzieliły nam żadnej pomocy, pozostawiając nasz kraj samemu sobie. W rozdziale (Hitler miażdży Polskę – tytuł zdecydowanie przesadzony) poświęconym agresji Niemiec na Polskę czytamy:

„Celem gwarancji Londynu i Paryża z marca 1939 roku było zniechęcenie Niemców, nie zaś fizyczne zablokowanie ich agresji…
…Francuzi (ani tym bardziej Brytyjczycy) nie mieli możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek, nawet symbolicznych operacji lądowych czy też powietrznych, zanim polska armia została rozgromiona”

Myślę, że powyższy cytat każdy, kto przeczyta książkę Mawdsleya sam będzie mógł skomentować. Ja będąc historykiem całkowicie nie zgadzam się z tezą brytyjskiego historyka!

Poza wskazanym cytatem i tezą Mawdsleya, których w innych częściach książki nie brakuje, publikacja brytyjskiego historyka będąca podręcznikiem akademickim spełnia jednak swoją funkcję. Na prawie 490 stronach Mawdsley opisał najważniejsze wydarzenia, fakty i postacie II wojny światowej, tworząc dość dobre kompendium wiedzy na ten temat. Autor wprowadza czytelnika w czasy II wojny światowej prezentując najpierw tło największego w dziejach konfliktu zbrojnego. W pierwszym rozdziale poznamy między innymi potencjały gospodarcze i militarne walczących stron, sojusze, systemy polityczne w latach trzydziestych XX wieku czy cele państw, które wszczęły wojnę światową. Drugi rozdział autor poświęca Azji, a w szczególności Japonii i Chinom w latach 1937 – 1940. Kwestie azjatyckie poruszone przez brytyjskiego historyka są najlepiej opracowane w publikacji. Kolejne rozdziały podejmują już kwestie związane z agresjami hitlerowskich Niemiec, stosunków niemiecko-radzieckich, porównania sił obu państw, a także sprawy związane z kampaniami japońskimi w Azji. Walkom w Europie najwięcej miejsca Mawdsley poświęca jednak wojnie niemiecko-radzieckiej z lat 1941-1945. Sprawa kampanii w Polsce, we Francji, na Bałkanach czy w Afryce Północnej jest opisana dość skrótowo i nie porusza wielu problemów, o których warto by było wspomnieć.

Pozostałe rozdziały brytyjski historyk poświęcił oczywiście sprawom wojny na Pacyfiku i w Azji, a także ostatecznemu rozgromieniu nazistowskich Niemiec. Ostatnie dwie części publikacji omawiają zagadnienia nie tylko upadku Japonii, zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, ale także oceny walczących państw, zwycięzców i przegranych oraz spory historyczne dotyczące kwestii II wojny światowej. Mankamentem książki niewątpliwie jest zbyt skrótowe potraktowanie części tematów, które z punktu widzenia historyka zasługują jednak na bardziej szczegółowe omówienie. Ponadto niektóre kwestie, jak wspomniana sprawa nie wywiązania się przez Wielką Brytanię z gwarancji sojuszniczych wobec Polski, jest przez autora omawiana w taki sposób, że czytelnik ma wrażenie, iż próbuje on ewidentnie usprawiedliwiać pewne zaniechania ze strony państwa, którego jest obywatelem. To z pewnością rzutuje na całość publikacji Evana Mawdsleya.

Plusem opracowania niewątpliwie są cenne mapy, zdjęcia i ramki z ważniejszymi pojęciami. Szczególnie ta ostatnia z wymienionych zalet pozwala czytelnikowi na zrozumienie omawianych kwestii. Na plus należy zapisać także bogatą bibliografię, która szczegółowo dopasowana została do każdego z rozdziałów. Mimo kilku mankamentów zawartych w opracowaniu publikację należy ocenić jako dobrą. Jednak dla osoby posiadającej już dość szczegółowe informacje z zakresu II wojny światowej publikacja może nie spełnić oczekiwać czytelnika.

Evan Mawdsley jest wykładowcą historii powszechnej na Wydziale Historycznym Uniwersytetu w Glasgow. Jego najnowsze publikacje to” „The Stalin Years: The Soviet Union, 1929-1953 oraz Wojna nazistowsko-sowiecka 1941-1945.

Autor: Evan Mawdsley;
Tytuł: „II wojna światowa. Nowe ujęcie”;
Wydawca: Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego;
Rok i miejsce wydania: Kraków 2011;
Liczba stron: 490;
Cena: 60.86 zł;
Więcej tutaj

Polecam!

Tomasz Sanecki
Bytom, 17 lutego 2014 r.

Kwatery wojenne Hitlera – to z nich Führer dowodził swymi armiami

Artykuł znajduje się tutaj

Recenzja książki Philipa Warnera „Klęska Lisa Pustyni. Bitwa pod El Alamein we wspomnieniach”

Bitwa pod El Alamein rozegrana w czasie kampanii niemieckiej w Afryce Północnej stała się jednym z przełomowych wydarzeń II wojny światowej. To tutaj najpierw generał Claude`a Auchinleck powstrzymał niemiecki Afrika Korps pod dowództwem Erwina Rommla, zaś potem brytyjski marszałek Bernard Law Montgomery rozgromił wojska niemieckie, co stanowiło punkt zwrotny w kampanii w Afryce Północnej. Było to nie tylko pierwsze zwycięstwo brytyjskich sił lądowych nad wojskami niemieckimi, ale stanowiło początek końca wielkiej wizji Rommla i Hitlera o zdobyciu panowania nad Egiptem.

Bitwie tej swoją publikację poświęcił zmarły w 2000 roku wybitny i legendarny oficer brytyjskich wojsk lądowych – Philip Warner. Wykładowca Akademii Wojskowej w Sandhurst w precyzyjny sposób przedstawił czytelnikowi dlaczego doszło do starcia armii niemieckiej i brytyjskiej pod El Alamein. Autor wyjaśnia również znaczenie strategiczne tego miasta oraz pokrótce opisuje przebieg obu bitew pod El Alamein, w tym między innymi przyczyny klęski feldmarszałka Rommla pisząc:

„Gwoździem do trumny było opanowanie przez Montgomery`ego specjalnej taktyki Rommla i wykorzystanie jej przeciw niemu…”

Pokonany „Lis pustyni” musiał pogodzić się nie tylko z klęską i odwrotem, ale z biegiem czasu dochodziło do jego świadomości, że kampania w Afryce Północnej jest stracona.

Philip Warner swoją publikację podzielił na dwie części. Pierwsza z nich poświęcona została właśnie opisowi przyczyn starcia obu armii pod El Alamein oraz opisowi obu bitew w lipcu oraz między październikiem a listopadem 1942 roku. Z kolei druga część książki to zbiór wspomnień zebranych, wybranych i opracowanych przez autora. Relacje świadków tamtych wydarzeń doskonale obrazują wydarzenia, jakie rozegrały się pod El Alamein. Wśród nich są nie tylko wspomnienia oficerów i podoficerów, ale zwykłych szeregowych, którzy ponosili największy ciężar walk. Codzienność w skwarze słońca, ludzki trud, bezprzykładna odwaga żołnierzy, ale także lęk, łzy, bojaźń i wszechobecna śmierć. Takie są przeżycia tych, którzy ponad siedemdziesiąt lat temu brali udział w tej przełomowej bitwie, zakończonej sukcesem wojsk brytyjskich.

Publikacja Philipa Warnera wydana przez wydawnictwo „Bellona” to cenny dokument będący uzupełnieniem wiedzy na temat wojny w Afryce Północnej oraz postaci feldmarszałka Erwina Rommla i generała Bernarda Montgomery`ego. Ta godna polecenia książka z pewnością zaciekawi nie tylko historyków czy znawców II wojny światowej, tym bardziej, że jest opatrzona dokładnymi mapami i zdjęciami.

El Alamein – miejscowość i stacja kolejowa w Egipcie na wybrzeżu Morza Śródziemnego na północnym skraju 40-milowego pasa na południu kończącego się stromymi skłonami depresji Quttara z lotnymi piaskami i słonymi bagnami. To tutaj rozegrały się dwie bitwy, które zmieniły bieg kampanii w Afryce Północnej i były początkiem końca niemieckiego Afrika Korps pod dowództwem feldmarszałka Erwina Rommla.

Autor: Philip Warner;
Tytuł: Klęska Lisa Pustyni. Bitwa pod El Alamein we wspomnieniach;
Wydawca: Bellona;
Liczba stron: 256;
Cena: 23,90 zł
Więcej tutaj

Gorąco Polecam!!!
Tomasz Sanecki;
Bytom, 20 stycznia 2014 r.

Recenzja książki Karla-Heinza Friesera „Legenda Blitzkriegu. Kampania zachodnia 1940”

„Blitzkrieg – wojna błyskawiczna jest pojęciem, wokół którego narosło wiele mitów i legend”

Próbę wyjaśnienia ich podjął się płk Karl-Heinz Frieser w fantastycznej publikacji całkowicie poświęconej kampanii francuskiej w 1940 roku. Czym był „Blitzkrieg”, czy można o nim mówić już w trakcie kampanii na zachodzie, dlaczego Wehrmacht odniósł tak spektakularny sukces, dlaczego doszło do „Cudu pod Dunkierką”? Na te pytania próbuje odpowiedzieć autor książki. Publikacja z pewnością jest obowiązkowa dla każdego historyka, jak również tych, którzy interesują się II wojnę światową. To kompendium wiedzy o jednej z najważniejszych kampanii wojsk niemieckich podczas II wojny światowej. Kampanii, która przyniosła Hitlerowi upragnione zwycięstwo i zmazanie plamy, jaką był Traktat Wersalski w 1919 roku.

Błyskawiczna kampania wrześniowa i zwycięstwo w Polsce w 1939 roku tylko rozbudziła nadzieje Adolfa Hitlera na szybki triumf również na zachodzie. Generalicja, która doskonale zdawała sobie sprawę, że III Rzesza nie jest przygotowana do starcia z Francją i Wielką Brytanią, próbowała za wszelką cenę odwieźć Hitlera od tego szalonego pomysłu. Brak dostatecznej ilości surowców strategicznych, przewaga koalicji francusko-brytyjskiej zarówno pod względem wyposażenia w pojazdy, czołgi, samoloty oraz broń ciężką wskazywały jednoznacznie, że uderzenie na zachód zakończy się niechybną klęską. Jak pisze Karl Heinz Frieser w publikacji „Legenda Blitzkriegu. Kampania zachodnia 1940”:

„Na ryzykowną wojenną przygodę Hitler wysłał nieprzygotowany Wehrmacht, którego wyposażenie było równie wątpliwe. Pod względem materialnym większość niemieckich dywizji absolutnie nie wytrzymywała porównania ze standardowymi dywizjami armii francuskiej, nie mówiąc już o armii brytyjskiej”

„..można stwierdzić, że teza, iż siły zbrojne mocarstw zachodnich padły ofiarą przeważających niemieckich sił pancernych, jest tylko mitem. W maju 1940 r. naprzeciw 2439 czołgów Wehrmachtu stały 4204 czołgi aliantów”

„Paradoksalnie w maju 1940 r. to strona broniąca się miała nad stroną atakującą przewagę prawie pod każdym względem”

Karl – Heinz Frieser wykazuje jednak, że „Blitzkrieg” we Francji skończyłby się dla Niemiec katastrofą, gdyby nie fatalne błędy dowództwa francuskiego. W swojej książce autor szczegółowo analizuje wszystkie elementy, które przyczyniły się zwycięstwa we Francji w 1940 roku. Frieser pokazuje czytelnikowi nie tylko zamiary stron walczących, ich uzbrojenie, plany działania, ale także pokazuje, jak różniła się strategia francuska – jeszcze z czasów I wojny światowej i niemiecka – oparta na nowoczesnym współdziałaniu piechoty, czołgów i lotnictwa. Przemyślenia i wnioski autora są poparte cytatami, analizami oraz mapami, które szczegółowo zostały dopasowane do każdej sytuacji opisywanej przez Friesera.

Co najważniejsze w książce autor stara się konsekwentnie udowodnić, że „Blitzkrieg” w kampanii francuskiej to mit, który powstał na potrzeby propagandowe III Rzeszy Niemieckiej już po zakończeniu kampanii we Francji. Ponadto Frieser szczegółowo opisuje plany generała Ericha von Mansteina, twórcy wielkiego planu „Cięcia sierpem”, który przyczynił się do spektakularnego zwycięstwa na zachodzie. Z drugiej strony to błyskawiczne zwycięstwo utwierdziło nie tylko samego Hitlera, ale także jego generałów o „niepokonanym Wehrmachcie”, któremu żadna siła się nie oprze. To właśnie przeświadczenie jeszcze bardziej umocniło Adolfa Hitlera w przekonaniu, że atak na Związek Radziecki musi się powieść i również tam w ciągu kilku miesięcy wojska przeciwnika zostaną rozgromione. To przekonanie zgubiło Hitlera i wiodło Niemcy ku zagładzie.

Publikacja „Legenda Blitzkriegu. Kampania zachodnia 1940” to doskonały opis wszystkich operacji w kampanii francuskiej, począwszy od operacji w Ardenach, przez przełamanie linii pod Sedanem, po tzw. „Cud pod Dunkierką”, który jak twierdzi Frieser, mógł mieć kluczowe znaczenie dla losów II wojny światowej.

Książka napisana przystępnym językiem, opatrzona jest ilustracjami, mapami i cytatami największych strategów wojskowych od Clausewitza po Erwina Rommla. Polecam każdemu tą wspaniałą i bogatą w wiedzę historyczną publikację. Naprawdę warto ją mieć w swojej bibliotece.

Autor: Karl-Heinz Frieser;
Tytuł: Legenda Blitzkriegu. Kampania zachodnia 1940;
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2013;
Liczba stron: 524;
Cena: 40,62 zł
Więcej tutaj

Gorąco Polecam!!!

Tomasz Sanecki
Bytom, 23 grudnia 2013 r.

Łowcy nazistów. Polowanie na hitlerowskich zbrodniarzy wojennych

Artykuł znajduje się tutaj

Recenzja książki Araela Zurli „Szatan z papieskiego rodu. Prawdziwe życie Cezara Borgii”

„Szatan z papieskiego rodu. Prawdziwe życie Cezara Borgii” to pasjonująca powieść, wartka i błyskawiczna akcja, błyskotliwe dialogi. To biografia jednej z najmroczniejszych postaci renesansu – Cezara Borgii. Poza Borgiami występuje cała galeria barwnych postaci typowych dla epoki renesansu. Co ciekawe, dialogi postaci z powieści oparte są na ich autentycznych wypowiedziach, opisy zaś na współczesnych portretach oraz świadectwach.

Historia opowiedziana jest przez fikcyjnego bohatera Diamante di Roma – towarzysza i przyjaciela Cezara Borgii. Według zapewnień autorki jest to jedyna wymyślona postać tej powieści, wszystkie inne postaci żyły naprawdę w epoce renesansu. Książka przedstawia wszystkie etapy fascynującej kariery Cezara, tłem jest walka o władzę wśród wielkich rodów Italii, ambicje królów francuskich i hiszpańskich, nastroje panujące na dworach europejskich: liczne bale, uczty, orgie z udziałem także osób duchownych, a wreszcie także groza syfilisu prześladującego nie tylko Cezara, ale i innych możnych tamtych czasów.

Cezar Borgia dzięki wpływom ojca – Rodriga Borgii, który po objęciu pontyfikatu został papieżem Aleksandrem VI, zanim skończył 20 lat był już kardynałem. Nie to jednak było jego marzeniem i po kilku latach, zrzucił kardynalski kapelusz, stał się księciem i dał się poznać jako utalentowany dowódca. Jawi się nam jako człowiek porywczy, niezwykle mściwy i wręcz nieobliczalny, nieliczący się z nikim ani niczym, gotowy osiągnąć swój cel bez względu na cenę. Postępująca choroba – syfilis znaczącą wpłynęła na zmianę jego charakteru, czyniąc go ostatecznie „diabłem w ludzkiej skórze.”

Oprócz życia Cezara Borgii czytelnik ma także szansę poznać bliżej postać papieża Aleksandra VI jak i rodzeństwo Cezara zwłaszcza postać Lukrecji. To co się dowiaduje czytelnik może być dla niego niezłym szokiem: papież prowadzący rozwiązły tryb życia, posiadający wiele kochanek i jeszcze więcej potomstwa, wykorzystujący watykański skarbiec do finansowania potrzeb i zachcianek dzieci, Lukrecja młoda rozpustna dziewczyna wielbiąca bale i zabawy. Z drugiej jednak strony taka właśnie była epoka renesansu: zachowanie ówczesnego duchowieństwa, orgie, syfilis –nie były niczym gorszącym dla tamtejszych możnych dworów francuskich, hiszpańskich czy italskich.

Powieść ta, to według mnie jedna z najlepszych książek na temat rodu Borgiów. Niezwykle interesująca. Spiski, wojny, plany zawładnięcia nad państwami włoskimi. Morderstwa z przyczyn politycznych, jak i całkiem prywatnych. Otrucia i porwania, emocje i namiętności, opisy kluczowych postaci epoki renesansu – wszystko to czyni książkę niezwykle porywającą i intrygującą. Gorąco polecam!

Arael Zurli mieszka w Krakowie. Z wykształcenia edytor i muzeolog, maluje obrazy, tłumaczy poezję z kilku języków.

Autor: Arael Zurli;
Tytuł: Szatan z papieskiego rodu. Prawdziwe życie Cezara Borgii;
Wydawnictwo: Bellona;
Data wydania: 2013 rok;
Liczba stron: 448;
Cena: 27,90 zł
Więcej na stronie www.belona.pl

Gorąco Polecam!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 21 października 2013 r.

Wolfsschanze – to stąd Hitler rządził III Rzeszą i dowodził swymi armiami podczas operacji „Barbarossa”

Artykuł znajduje się tutaj