Recenzja książki Kennetha Alforda i Theodore P. Savas „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”

Do dziś nie wiemy, ile naziście zrabowali i ukryli złota, kosztowności, drogocennych obrazów i innych skarbów, które przez sześć lat wojny pozyskiwali z podbitych krajów. Zajęcie Czechosłowacji, Polski, Francji, Belgii, Holandii, krajów bałkańskich oraz wojna w Rosji otwarło przed prominentnymi politykami III Rzeszy Niemieckiej dostęp do nieograniczonych bogactw. O nich właśnie piszą dwaj amerykańscy pisarze Kenneth Alford i Theodore Savas, którzy w swojej publikacji pokazali, jak za dnia nazistowscy politycy pracowali dla Hitlera, a nocą napełniali swoje kieszenie zrabowanym łupem. Wraz z chylącą się ku upadkowi III Rzeszą Niemiecką esesmani ładowali zrabowane w podbitej Europie złoto, dewizy i klejnoty do pociągów, samochodów i na ciężarówki, a potem ruszali w austriackie góry. Tam ukrywali swoje łupy, by nie wpadły w ręce aliantów i uciekali. Tropem esesmanów, którzy odpowiedzialni byli zarówno za rabowanie złota, klejnotów, pieniędzy, dzieł sztuki, jak również ich ukrywanie, ruszyli autorzy książki. Pokazali oni, że prowadzone po wojnie intensywne śledztwo pozwoliło odzyskać przynajmniej część zrabowanych skarbów. Większa ich część pozostała jednak nieodkryta. Co jednak stało się z nimi, a także jakie losy były ich bezprawnych właścicieli? To jest główny temat książki „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”.

Czytaj dalej

Recenzja książki Stephana P. Halbrooka „Szwajcaria i Naziści. Jak alpejska republika przetrwała w cieniu III Rzeszy”

1„Według wszystkich przesłanek strategicznych Szwajcaria podczas drugiej wojny światowej powinna paść łupem nazistów. Kraj ten bezpośrednio graniczy z Niemcami i w czasie wojny został całkowicie okrążony przez państwa Osi, które pod względem liczby ludności miały nad nim blisko trzydziestokrotną przewagę”

„Kraj ten nie został jednak napadnięty. Armia szwajcarska przyczaiła się w przygranicznych umocnieniach oraz alpejskich twierdzach, gotowa do walki, która miała drogo kosztować najeźdźców. Naziści nieustannie usiłowali na wszelkie osłabić Szwajcarię od wewnątrz lub od zewnątrz. Niezłomny opór i zręczna dyplomacja Szwajcarów oraz rozproszenie sił niemieckich na innych frontach skutecznie jednak opóźniały moment planowanej agresji, która ostatecznie nigdy nie nastąpiła”

Te dwa fragmenty z wprowadzenia do publikacji brytyjskiego historyka pokazują z jednej strony, w jakiej sytuacji znalazła się Szwajcaria w czasie II wojny światowej oraz jak udało się jej zachować swoją niezależność i niepodległość. Stephan Halbrook w swojej książce próbuje ukazać, jak Szwajcaria ratowała swoją niepodległość oraz jakie plany miały nazistowskie Niemcy wobec swojego sąsiada. Autor nie ukrywa, że Adolf Hitler zamierzał zająć Szwajcarię, opracowany został nawet plan inwazji przygotowany przez gen. Wilhelma von Leeba, jednak z drugiej strony nazistowskie Niemcy zdawały sobie sprawę, że walka w górskich rejonach tego kraju będzie dla Wehrmachtu wyzwaniem i nie lada problemem.

Szwajcaria już podczas I wojny światowej proklamowała neutralność, podobnie zresztą w czasie II wojny światowej. Jako kraj zamknięty potężnymi masywami górskimi w sercu Europy, była poza zasięgiem potencjalnych sojuszników i zdana była w rzeczywistości sama na siebie. Mimo to rząd szwajcarski pod dojściu do władzy Adolfa Hitlera i jego pierwszych „bezkrwawych” aneksjach Austrii i Czechosłowacji przygotowywał się na ewentualne starcie z wojskami III Rzeszy Niemieckiej. Zadanie przygotowania armii szwajcarskiej na potencjalne bój z Wehrmachtem otrzymał gen. Henri Guisan – głównodowodzący szwajcarskich sił zbrojnych, który bardzo aktywnie współpracował z Allenem Dullesem – szefem amerykańskiego wywiadu.

Czytaj dalej

Recenzja książki Geoffreya Ellisa „Cesarstwo Napoleona”

NapoleonPostać Napoleona Bonaparte do dziś wzbudza nie tylko wśród historyków z jednej strony zachwyt, zaś z drugiej pogardę dla jego osoby. Wpływ na to mają przede wszystkim jego dokonania, zarówno te na polu militarnym, jak również prawnym, gospodarczym i kulturalnym. Dla jednych był wyzwolicielem, dla drugich tyranem, który pałał rządzą coraz to większych wpływów, nie licząc się z pochłaniającymi jego cele tysiącami ofiar śmiertelnych na polach bitewnych. Próbę oceny panowania Napoleona Bonaparte w okresie cesarstwa podjął się Geoffrey Ellis, który opierając się na najnowszych badaniach przedstawił obraz jego panowania na tle przemian społeczno-gospodarczych, a także wpływ Cesarza Francuzów na politykę, gospodarkę i prawo podbitych krajów w Europie.

Czytelnik sięgając po tą pracę może się zdziwić, że kwestie militarne zostały w niej pominięte lub są bardzo pobocznie opisane. I nie ma się czemu dziwić. Publikacja Ellisa ma przede wszystkim ukazać Cesarstwo Napoleona od strony społecznej, gospodarczej i prawnej. W innym przypadku informacje, które chciał przekazać autor publikacji, prawdopodobnie rozmyłyby się na tle wydarzeń wojennych.

Czytaj dalej