Sensacyjne odkrycie w Bytomiu – Miechowicach

Wnętrze schronu przeciwlotniczego w Bytomiu – Miechowicach z lat 1942-1944, fot. Ireneusz Okoń

Podziemia, szczeliny, sztolnie, tunele, informacje o „Złotym pociągu” rozpalają wyobraźnie miłośników tajemnic II wojny światowej. Swoje sekrety zaczyna odkrywać również Bytom, a jedną z nich jest sensacyjne odkrycie w Miechowicach.

Informacje na jego temat krążyły wśród mieszkańców Miechowic od lat. Świadkowie pamiętali miejsce jego ukrycia, znajdujące się na podwórku nieczynnej już w Miechowicach szkoły. Budynek to również perełka wśród obiektów pamiętających czasy II wojny światowej. Widoczne są na nim ślady walk ze stycznia 1945. Wiadomości te postanowili sprawdzić miłośnicy historii Bytomia: Ireneusz Okoń, Jan Hodor, dr Adam Kubacz, Andrzej Habraszka, Mariusz Tazbir, Marek Kaczorkiewicz, Jerzy Lipka oraz członkowie Stowarzyszenia „Pro Fortalicium” – Tomasz Wojdyła oraz Dariusz Pietrucha. Już pierwsze prace ręczne potwierdziły relacje świadków – na podwórku nieczynnej szkoły istniał przeciwlotniczy schron z czasów II wojny światowej.

Czytaj dalej

Recenzja książki Roberta F. Barkowskiego „Słowianie Połabscy. Dzieje zagłady”

Słowanie„Fascynacja obcymi kulturami, obyczajami i pozostałościami materialnymi przyciąga miliony zainteresowanych do muzeów i kusi publiczność wyrobami medialnymi, od literatury do filmu. Lecz nie w odniesieniu do kultury dominującej przez kilkaset lat wczesnego średniowiecza między Łabą i Odrą, w samym środku Europy! A przecież wszystkiego tego było pod dostatkiem w historii Słowian połabskich”

Losy i dzieje Słowian połabskich są mało znane, może dlatego, że żadne z nich nie wytworzyło organizmu państwowego, które zaznaczyłoby swoją obecność w historii Europy. Mimo to ich dzieje oraz wpływ na losy środkowej Europy w okresie od VII do XII wieku miały kluczowe znaczenie przede wszystkich dla Cesarstwa, a także tworzących się nowych krajów, jak Polska i Czechy. Dlatego też na szczególnie uznanie zasługuje publikacja Roberta F. Barkowskiego – autora książek historycznych poświęconych historii Europy w średniowieczu. Publikacja „Słowianie połabscy” to historia plemion, które niejednokrotnie decydowały o losach największych graczy Europy doby wczesnego średniowiecza, ale także historia wewnętrznych konfliktów wśród Słowian połabskich, które były jedną z przyczyn ich upadku. Ich losy pełne dramaturgii, zwrotów akcji, a także bitew i wojen charakteryzowały kilka stuleci ich istnienia. Walczyli nie tylko z wrogami zewnętrznymi, ale także między sobą, posuwając się niejednokrotnie do zdrady.

Czytaj dalej

Recenzja książki Antonego Beevora „Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera”

ardenyZimą 1944 roku Adolf Hitler próbował po raz kolejny zmienić losy wojny. Podjęta przez wojska niemieckie ostatnia w czasie II wojny światowej ofensywa mimo początkowych sukcesów, zakończyła się dla III Rzeszy klęską. Dla aliantów uderzenie niemieckie było ogromnym zaskoczeniem. Zarówno Amerykanie, jak i Brytyjczycy byli zszokowani rozmachem operacji jaką przeprowadzili Niemcy. Używając nowych czołgów, wykorzystując pogodę i zaskoczenie wojska niemieckie próbowały wedrzeć się między alianckie armie i zdobyć port w Antwerpii. W ten sposób chcieli zmusić aliantów zachodnich do zawarcia pokoju, który umożliwiłby przerzucenie wszystkich sił przeciwko Armii Czerwonej. Ofensywa w Ardenach stała się kolejnym tematem, który podjął brytyjski historyk Antony Beevor. Autor dzień po dniu począwszy od 16 grudnia opisuje najważniejsze wydarzenia mające miejsce podczas niemieckiej operacji, w których zawarł nie tylko opisy walk, ale także działania osławionych żołnierzy Otto Skorzenego, a także zbrodnie popełniane na jeńcach. Po Stalingradzie, Berlinie i Normandii Antony Beevor przedstawia kolejny wstrząsający obraz II wojny światowej.

Czytaj dalej

Recenzja książki Aleksandry Skrzypietz „Jakub Sobieski”

„Królewicz Jakub Sobieski należy do niewielu osób, których dzieje można zawrzeć w krótkiej formule – spes mea data mihi a patre, czyli moja nadzieja dana mi jest od ojca. To wielka kariera Jana III Sobieskiego otworzyła przed jego synem możliwość zdobycia szczególnego znaczenia i pozycji. Dzięki temu królewicz wielokrotnie miał nadzieję na poślubienie znakomitych księżniczek, na sukcesy militarne, na zdobycie korony, na zaaranżowanie świetnych małżeństw córek. A wszystko to przydarzyło się Jakubowi, ponieważ stał się sławny dzięki dokonaniom swego ojca i to one rozbudziły w nim wielkie ambicje”

Tak we wstępie pisze o Jakubie Sosbieskim autorka jego biografii dr hab. Aleksandra Skrzypietz, historyk Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Publikacja poświęcona pierwszemu synowi Jana III Sobieskiego jest już drugą recenzowaną przeze mnie książką dr Skrzypietz. Wcześniej miałem przyjemność przeczytać i zrecenzować ksiązkę „Rozkwit i upadek rodu Sobieskich”. Obydwie książki doskonale pokazują, jak wyglądała wewnętrzna sytuacja w rodzie Sobieskich, o co walczyli, czego pragnęli, a także jakie targały nimi konflikty. Praca poświęcona Jakubowi Sobieskiemu to dogłębna analiza człowieka, który cały swój dorobek życiowy zawdzięczał ojcu. Mając wszystko na wyciągnięcie ręki stał się niegodnym szat królewskich, kompromitując się na oczach całej Europu po śmierci ojca, Jana III Sobieskiego.

Czytaj dalej

Recenzja książki Pawła Wieczorkiewicza „Historia Wojen Morskich. Wiek Pary”

„Historia Wojen Morskich. Wiek Pary” to druga część publikacji zmarłego w 2009 roku polskiego historyka, marynisty, poświęcona dziejom wojen na morzach, które niejednokrotnie rozstrzygały o losach konfliktów na świecie. Drugi tom poświęcony jest okresowi XIX wieku i początku XX wieku, a więc czasom, w których doszło do gwałtownych zmian w technice i uzbrojeniu. Autor wskazuje już na samym początku drugiej części książki, że rozpoczęta w Anglii rewolucja przemysłowa, przyczyniła się do innowacji w budownictwie okrętowym. Wprowadzenie pary, żelaza, wynalezienie morskich granatów artyleryjskich, a także min morskich zrewolucjonizowało marynarkę wojenną. Państwa, które nie wahały się użyć nowinek technicznych zdobywały przewagę na swoimi rywalami, co stara się pokazać na łamach drugiego tomu polski historyk.

Już w pierwszym rozdziale Wieczorkiewicz pokazuje czytelnikowi jak wyglądała sytuacja na świecie po upadku Napoleona Bonaparte. Historyk pisze:

„Definitywny upadek napoleońskiego imperium zakończył trwający od czasów Ludwika XIV ponadstuletni okres zmagań brytyjsko-francuskich o morską hegemonię”

Historyk podkreśla, że po 1815 roku w Europie i na świecie liczyła się tylko i wyłącznie flota brytyjska. Rosjanie, Francuzi, Hiszpanie, Holendrzy, a także Amerykanie nie byli w stanie konkurować z Anglikami, którzy dominowali na morzach i oceanach. Układ ten zmienił się dopiero na przełomie XIX i XX wieku, kiedy coraz bardziej rozwijała się niemiecka marynarka wojenna, będąca realnym zagrożeniem dla Brytyjczyków. Jednak zanim do tego doszło Anglicy nie patrząc nawet na zawiązanie Świętego Przymierza, konsekwentnie budowali swoje imperium kolonialne. Dla Wielkiej Brytanii, która nie chciała się angażować w sprawy kontynentalne, konflikty w Europie: o niepodległość Grecji, wojna duńsko-niemiecka, wojny rosyjsko-tureckie, sprawy wewnętrzne w Hiszpanii i Portugalii, zmuszały Wielką Brytanię do podjęcia interwencji, przynajmniej politycznej. Chcąc utrzymać pozycję hegemona na morzach Anglia musiała być obecna przy najważniejszych decyzjach politycznych ówczesnej Europy – podkreśla Wieczorkiewicz. Szczególną uwagę autor zwraca także na Francję, która mimo klęski w 1815 roku, odebraniu jej posiadłości zdobytych przez Napoleona Bonaparte, nadal angażowała się w sprawy europejskie i nie tylko, budując także swoją pozycję kolonialną.

Czytaj dalej

Moje artykuły w Świecie Wiedzy Ludzie

Zapraszam wszystkich do lektury pierwszego tegorocznego wydania Świata Wiedzy Ludzie. Znajdziecie tam między innymi dwa moje artykuły poświęcone terroryzmowi w XX i XXI wieku oraz zabójstwu Osamy bin Ladena.

Mam nadzieję, że się Wam spodobają Zapraszam do zakupu czasopisma. Cena jedyne 6.99 zł.

Tomasz Sanecki;

Bytom, 4 lutego 2016 r.

Recenzja książki Blaina Taylora „Inżynierowie – tajna armia – Hitlera”

Katalog2014.inddAdolf Hitler mógł rozpocząć wojnę dzięki przekształceniu całej gospodarki na potrzeby wojenne. Kopalnie, huty, fabryki, wszystkie surowce przeznaczano na rzecz rozbudowy armii: Wehrmachtu, Luftwaffe oraz Kriegsmarine. To jednak było za mało. Hitler potrzebował ludzi, którzy umiejętnie pokierowaliby całą machiną przemysłu wojennego przygotowując III Rzeszę Niemiecką do wojny. I znalazł ich w osobach Fritza Todta oraz Alberta Speera. Pierwszy z nich będący twórcą niemieckich autostrad /Reichsautobahn/, a także tzw. Linii Zygfryda zginął w 1942 roku w katastrofie lotniczej. Zastąpił go wówczas drugi z wymienionych „architektów Hitlera” Albert Speer. To on kontynuował dzieło Todta, zwiększając między innymi produkcję wojenną, mimo iż Niemcy nieustannie były bombardowane przez aliancie samoloty. Obu „architektom Hitlera” bez których III Rzesza nie mogłaby tak długo prowadzić wojny poświęcił publikację amerykański dziennikarz i producent programów radiowych i telewizyjnych Blain Taylor.

Czytaj dalej

Recenzja książki Christophera Ailsby „Waffen – SS. Piekło na froncie wschodnim”

foto1Fanatyczne oddanie, ślepe posłuszeństwo wobec przełożonych, wierność zasadom oraz pogarda dla śmierci. To cechy oddziałów Waffen – SS, które wykorzystywały je do niewyobrażalnych zbrodni popełnianych głównie na Wschodzie, a zwłaszcza podczas kampanii rosyjskiej, począwszy od 1941 roku. Temat ten poruszył w swojej publikacji Christopher Ailsby, który ukazał cały system nienawiści w jakim działały oddziały Waffen – SS. Opisy zbrodni dokonywanych przez te jednostki są przerażające, jednak autor książki ukazując je czytelnikowi, chciał pokazać do czego zdolny jest człowiek fanatycznie zapatrzony w zbrodniczą ideologię.

Czytaj dalej

Recenzja książki Krzysztofa Krzyżanowskiego „Skarb Generała”

„Sprawą Szczeliny zajmowałem się dwa długie lata. Osoby, którym relacjonowałem fragmenty moich ustaleń, reagowały na nie wzruszeniem ramion, niedowierzaniem pomieszanym z prawdziwym zawodem albo zaskoczeniem. Nie wszyscy lubią, kiedy z piedestału spada pomnik legendy i kiedy w pył sypią się romantyczne historie o skarbach i bogactwach. Przez cały czas pracy nad książką byłem jednak wierny swojemu prywatnemu przekonaniu, które od dawna wyznają. Prawda jest zawsze najciekawsza. Będę szczęśliwy, jeśli opisana przeze mnie historia Szczeliny będzie przekazywana dalej w prawdziwej wersji”

W opisie publikacji, która znajduje się na okładce książki oraz na stronie Wydawnictwa Technol tutaj jest informacja, że książka ta wstrząśnie środowiskiem eksploracyjnym oraz wszystkimi pasjonatami skarbów. I to jest sedno publikacji Krzysztofa Krzyżanowskiego. Ja uważam, że wstrząsnęła nie tylko ww. środowiskiem, ale także historykami. Jako historyk po tej publikacji, w której autor obnażył sprawę „Szczeliny Jeleniogórskiej” nie mam już wątpliwości, że wiele informacji, artykułów, relacji dotyczących ukrytych skarbów, złotego pociągi czy innych miejsc, gdzie naziści mieli ukrywać ogromne skarby jest wyssana z palca!

Czytaj dalej

Recenzja książki Mirosława J. Leszka i Kiriła Marinowa „Carstwo Bułgarskie”

Bułgaria jak piszą autorzy książki należy do jednego z najstarszych państw na kontynencie europejskim. Kraj, który powstał pod koniec VII wieku przez ponad stulecie dominował na Półwyspie Bałkańskim, gdzie był równorzędną siłą dla Bizancjum. Okres dynamicznego rozwoju tego państwa oraz potęgi na Bałkanach jest przedmiotem pracy dwóch historyków wywodzących się z Uniwersytetu Łódzkiego.

W swojej pracy skupili się na latach 866 – 971, kiedy w Bułgarii po przyjęciu chrztu doszło do gruntowanych zmian w państwie, rozwoju kultury, kształtowania własnego języka literackiego, a także wzrostu potęgi zwłaszcza wobec swojego głównego rywala – Bizancjum, które ostatecznie zniszczyło Bułgarię. Na polskim rynku wydawniczym mało jest publikacji poświęconych Bułgarii i jej dziejom, zwłaszcza w początkowym okresie tworzenia się tego bałkańskiego państwa. Książka ta z pewnością wypełnia tą lukę, a czytelnik po jej lekturze nie będzie zawiedziony.

Czytaj dalej

Recenzja książki Volkera Koopa „Bormann. Pierwszy po bestii”

Martin Bormann przez cały czas rządów Adolfa Hitlera pozostawała w jego cieniu. Nie przemawiał na wiecach, szerokiej opinii publicznej był mniej znany niż Goebbels, Himmler, Göring czy Hess, a jednak mimo to, właśnie on zyskał ogromny wpływ na Hitlera. Był jednym z najbardziej znienawidzonych funkcjonariuszy nazistowskich, budził strach wśród swoich współpracowników, a także mawiano o nim, że jest człowiekiem od brudnej roboty. W jaki sposób Martin Bormann skupił w swoim ręku tak wielką władzę, że nawet Himmler i Göring obawiali się, aby nie użył jej przeciwko nim. Czy sekretarz Hitlera miał tajemną wiedzę o wszystkim prominentnych działaczach nazistowskich? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Volker Koop, wybitny niemiecki publicysta i autor kilkudziesięciu książek poświęconych historii Niemiec.

„Bormann pragnął władzy i używał jej, aby dać upust swoim osobistym antypatiom i na przykład prowadzić walkę z Kościołami. Cenę za jego dążenie do władzy płacili ludzie w Niemczech oraz opanowanych i okupowanych przez Niemcy krajach – dlatego współczucie lub choćby sympatia dla Bormanna byłyby zupełnie nie na miejscu”

Czytaj dalej

Recenzja książki Pawła Wieczorkiewicza „Historia Wojen Morskich. Wiek Żagla”

„Potęga militarna wymaga nie tylko, aby król był silny na lądzie; należałoby życzyć sobie, aby także posiadał siły morskie”

„Ktokolwiek panuje nad morzami, kontroluje handel. Kto zaś kontroluje handel – dysponuje światowymi bogactwami i w rezultacie panuje nad światem”

Tak o roli floty morskiej i panowaniu nad morzami wypowiadali się Kardynał Richelieu oraz angielski korsarz i admirał – Walter Raleigh. Już we wstępie pracy Pawła Wieczorkiewicza autor pokazuje czytelnikowi jak ważną rolę odgrywała flota wojenna zarówno w starożytności /Grecja, Kartagina, Rzym/ oraz w czasach nowożytnych /Hiszpania, Portugalia, Anglia, Francja, Rosja/. Historyk ukazuje nam nie tylko rywalizację na morzach i oceanach, którą głównie rozgrywały między sobą mocarstwa kolonialne. Pokazuje nam na przykładzie Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego, że nie brakowało jej również w poszczególnych regionach Europy. Oczywiście chodzi o rywalizację Danii, Szwecji, Polski, Rosji, a także Turcji. Cztery pierwsze kraje walczyły o Dominum Maris Baltici, zaś Rosja i Turcja o hegemonię nad Morzem Czarnym i kontrolę nad tamtejszymi cieśninami.

Czytaj dalej

Recenzja książki Marka A. Koprowskiego „Żołnierze Wyklęci. Złapali go i dostał w czapę”

Kolejny, już trzeci tom wspomnień Żołnierzy Wyklętych autorstwa Marka Koprowskiego to nie tylko zbiór wspomnień osób, które walcząc z reżimem komunistycznym narażały życie swoje i swoich rodzin, ale przede wszystkim cenne źródło historyczne, ukazujące czytelnikowi, jak wyglądały powojenne czasy w Polsce Ludowej. Na publikację „Żołnierze Wyklęci. Złapali go i dostał w czapę” składa się osiem wspomnień autorstwa: Mariana Sobczyka, Zbigniewa Matysiaka, Wiesława Jeżewskiego, Jerzego Krusensterna, Maksymiliana Jarosza, Bolesława Ogrodniczuka, Romana Domańskiego oraz Stanisława Maślanki. Ich opowieści, podobnie, jak w poprzednich częściach to historie z życia wzięte, niektóre mrożące krew w żyłach. Dla czytelnika to jednak lekcja prawdziwej historii, pokazująca, zwłaszcza młodym czytelnikom, że były to czasy kiedy każda oznaka niezależności i sprzeciwu wobec władz była surowo karana.

Czytaj dalej

Recenzja książki Andrzeja Nowaka „Pierwsza zdrada zachodu. 1920 – Zapomniany Appeasement”

„Kulminacją tej polityki była przedstawiona w parlamencie brytyjskim 10 sierpnia 1920 roku decyzja Lloyda George`a, by stanowczo zalecić rządowi polskiemu przyjęcie żądań strony sowieckiej, które wojsko – Armia Czerwona – zbliżało się właśnie do przedmieść Warszawy. Chodziło o żądania oznaczające faktycznie sowietyzację Polski”

„Brytyjski premier nie rozumiał, a dokładniej nie chciał przyjąć do wiadomości, że owe ambicje nie ograniczały się do terytorium Galicji Wschodniej czy całej Polski, ani do Europy Środkowo – Wschodniej. Obejmowały bowiem całą Europę”

Pięć dni po przemówieniu Lloyda George`a w brytyjskim parlamencie wojska polskie /15 sierpnia 1920 roku/ pod Warszawą rozbiły Armię Czerwoną Marszałka Michaiła Tuchaczewskiego, dzięki czemu uratowały nie tylko niedawno co odzyskaną niepodległość, ale także Europę Zachodnią przed sowietyzacją. Dla Europy z pewnością była to ogromna niespodzianka, tym bardziej, że Polskę już spisano na straty. Mimo to wielu polityków europejskich, w tym zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Francji nie rozumiało, że gdyby padła Warszawa i Polska, również upadłyby inne europejskie stolice. Profesor Andrzej Nowak w swojej publikacji ukazuje czytelnikowi w jaki sposób europejscy politycy, wywodzący się ze zwycięskich mocarstw z I wojny światowej postrzegali konflikt sowiecko-polski. Polski historyk szczegółowo omówił jak doszło do powstania koncepcji appeasementu /zaspokojenia, uspokojenia/, w której brytyjski rząd był w stanie za cenę Polski i innych krajów Europy Środkowo – Wschodniej zatrzymać pochód sowieckiej rewolucji. W tej kwestii główną rolę odgrywał premier brytyjski David Lloyd George, który po zakończeniu I wojny światowej należał do trzech głównych rozgrywających w polityce światowej, oprócz Francji i Stanów Zjednoczonych. Aby jednak wnikliwie podjeść do sprawy Andrzej Nowak podzielił swoją publikację tak, aby przedstawić w niej poszczególne etapy, w których najważniejsze państwa europejskie i Stany Zjednoczone podejmowały decyzji odnośnie losów Polski i krajów Europy Środkowo – Wschodniej.

Czytaj dalej