Ponad 700 lat historii. Franciszkanie i kościół Świętego Wojciecha

Źródło: www.franciszkanie.bytom.pl

Źródło: www.franciszkanie.bytom.pl

Historia parafii pw. Świętego Wojciecha w Bytomiu nieodłącznie wiąże się z historią Franciszkanów w naszym mieście. Wraz z nadaniem Bytomiowi praw miejskich w 1254 roku przez Władysława Opolczyka, ufundowany został przez niego także w południowo-wschodniej części miasta drewniany kościół pw. Świętego Mikołaja i klasztor. Tym samym Bytom stał się jednym z ważnych ośrodków franciszkanów w ówczesnej Polsce, a już na początku XIV wieku w miejscu, gdzie stał drewniany kościół powstał nowy murowany. Działalność Franciszkanów w Bytomiu była bardzo ożywiona. Jako pierwsi w Bytomiu założyli stacje Drogi Krzyżowej oraz tradycję budowy szopki bożonarodzeniowej. Tutaj także regularnie głosili kazania w swoim kościele oraz rozwijali naukę poprzez stałą obecność lektora.

Zmiany zarówno w kościele, jak również w klasztorze zaszły w 1369 roku, kiedy część Bytomia weszła w skład Księstwa Cieszyńskiego. Również napięcia religijne, w tym istniejące dwa nurty w Zakonie Franciszkanów, odrębnie interpretujących franciszkańską regułę miały wpływ na dalsze losy zakonników w Bytomiu, którzy w 1430 roku zostali na kilka lat usunięci z miasta. Po siedmiu latach do miasta przybyli tzw. Franciszkanie –Obserwanci, będący zwolennikami pierwotnej, surowej dyscypliny w zakonie. Ciekawostką jest fakt, że klasztor bytomski był pierwszym w Polsce i na Śląsku klasztorem zarządzanym przez Franciszkanów – Obserwantów, zwanych w Polsce Bernardynami.

Kolejne lata przyniosły rozkwit bytomskiego klasztoru. 20 maja 1454 roku wizytował go wielki kaznodzieja i reformator zakonu Święty Jan Kapistrant. W tym również okresie żył bytomski zakonnik Ojciec Aleksy ze Spiszu. Słynący z cudów franciszkanin zmarł w 1498 roku, a jego grób w bytomskiej kaplicy kościoła Świętego Krzyża stał się miejscem czci mieszkańców. W XV wieku przystąpiono do budowy gotyckiej świątyni i nowego klasztoru, który został jednak opuszczony w pierwszej połowie XVI wieku w związku z rozwojem protestantyzmu na Śląsku. Ówczesny władca Bytomia margrabia Jerzy Hohenzollern wobec sprzeciwu Franciszkanów, nie godzących się na żadne ustępstwa reformacyjne, zmusił ich do opuszczenie miasta. To niewątpliwie przyczyniło się do zniszczenia zarówno kościoła, jak i klasztoru, które pozostawione bez opieki popadały w ruinę.

Sytuacja zmieniła się na początku XVII wieku. Na fali kontrreformacji Franciszkanie ponownie wrócili do Bytomia, od razu przystępując nie tylko do remontu obiektów sakralnych, ale także do walki o zwrot zagrabionego sprzętu i kościelne kosztowności. Dzięki zaangażowaniu bytomskich franciszkanów kościół i klasztor został odremontowany, założono bibliotekę klasztorną a także między innymi zbudowano w kościele nowe organy. Niestety kolejny konflikt europejski, który rozpoczął się w 1618 roku – tzw. wojna trzydziestoletnia doprowadził ponownie do wielu zniszczeń w klasztorze. W 1627 roku do Bytomia wkroczyły wojska szwedzkie, które nie tylko nie oszczędziły miasta, ale także splądrowały klasztor i kościół należący do ojców franciszkanów.

Przełomowy okres w dziejach bytomskiego klasztoru nastąpił w 1697 roku, kiedy Leon Ferdynand von Donnersmarck przyjął wiarę katolicką, dzięki czemu najbogatsza rodzina na Śląsku odmieniła wizerunkowo zarówno klasztor, jak i kościół. Niestety po wojnie prusko-austriackiej w 1742 Bytom został przyłączony do Prus, gdzie władze zaczęły ingerować w wewnętrzne sprawy klasztoru, doprowadzając ostatecznie w 1810 roku do kasaty zakonów, a tym samym klasztoru bytomskich franciszkanów. Budynek klasztoru został przekazany władzom miejskim, które zaadaptowały go na cele szkolnictwa, zaś sam kościół służył najpierw jako szpital podczas wojen napoleońskich, zaś później jako magazyn amunicji. W 1833 roku budynek kościoła został zakupiony przez gminę protestancką, która przebudowała wnętrze kościoła na własne cele.

Wraz z zakończeniem II wojny światowej kościół protestancki w Bytomiu w wyniku znacznego odpływu miejscowej ludności ponownie opustoszał. Zaadaptował go pochodzący z Kresów ksiądz Zygmunt Staniszewski, który wraz z wiernymi zaczął odprawiać tutaj nabożeństwa. Za swojego patrona ksiądz i wierni uznali Świętego Wojciecha, a już w 1950 roku powstała za zgodą władz kościelnych nowa bytomska parafia, właśnie pod wezwaniem Św. Wojciecha. Kilka lat później, w 1954 roku do Bytomia powrócili Franciszkanie, którym jednak nie udało się odzyskać klasztoru. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w kościele trwały dość intensywne prace remontowe, uwieńczone w 1962 roku ustawieniem w głównym ołtarzu figury Świętego Wojciecha. Kilkadziesiąt lat później, w 1997 roku tutejszym księżom udało się z czeskiej Pragi sprowadzić do Bytomia relikwie Św. Wojciecha, dzięki czemu bytomski kościół jest jednym z niewielu w Polsce, który posiadają tak cenną relikwie.

Tomasz Sanecki,
Bytom, 9 listopada 2015 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.