Recenzja książki Görana Hägga „Mussolini. Butny faszysta”

Mussolini„Mussolini. Butny faszysta” to już kolejna publikacja Wydawnictwa Prószyński i S-ka z serii „Oblicze zła”. Wcześniej nakładem warszawskiego wydawnictwa ukazały się biografie: Stalina, Hitlera, Himmlera i Goebbelsa. Kolejna książka poświęcona jest włoskiemu dyktatorowi Benito Mussoliniemu. Jak zawsze, również i ta pozycja książkowa, już od pierwszych stron wzbudza ciekawość u czytelnika, tym bardziej, że autor przedstawia włoskiego dyktatora w zupełnie innych świetlne niż dotychczasowe publikacji na jego temat.

„(…) rozpowszechniony jest wizerunek Mussoliniego jako człowieka o cokolwiek komicznej naturze. Co się zaś tyczy jego rządów, śmiało można powiedzieć, toną one w gąszczu kulturowych nieporozumień i uprzedzeń. W najlepszym wypadku wynika to ze sposobu, w jaki Mussoliniego pokazywano w starych kronikach filmowych. Wybiera się bowiem takie fragmenty, dzięki którym można go przedstawić jako postać komiczną, która robi dziwne grymasy, gestykuluje i podskakuje w sposób charakterystyczny dla niemych filmów”

Taki wizerunek włoskiego dyktatora jest jednak błędny. W zupełnie innym świetle przedstawia Mussolinego szwedzki pisarz i publicysta. Göran Hägg ukazuje nam przywódcę Włoch jako człowieka ambitnego, mającego swoje życiowe cele, a jednym z nich było uczynienie z Włoch realnej potęgi w Europie, z którą liczyłyby się największe mocarstwa europejskie. Ponadto świetnie odnajdujący się w polityce Mussolini potrafił przekonać do siebie włoskie społeczeństwo, które zmęczone wynikiem I wojny światowej i praktycznie żadnymi korzyściami z przystąpienia do Ententy, domagało się radykalnych zmian w kraju. Potrafił to wykorzystać Mussolini, o czym pisze autor książki, który w pierwszym okresie rządów – jak czytamy w pracy szwedzkiego publicysty – przeprowadził szereg reform, zmian w państwie zyskując sobie nie tylko popularność, ale także dyktatorską władzę. Istotne jest jednak stwierdzenie Görana Hägga, że Mussolini uprawiał politykę samodzielnie. Autor podaje wiele przykładów, kiedy to włoski dyktator podejmował najważniejsze decyzje w państwie, zmiany personalne w rządzie bez pytania kogokolwiek o zdanie. To oczywiście, jak pisze szwedzki pisarz zemściło się na Benito Mussolinim.

Bez wątpienia najciekawszymi latami życia włoskiego dyktatora są te dotyczący lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku. Göran Hägg w swojej pracy podzielił je dwa rozdziały: „Mussolini ma zawsze rację” oraz „Czy Mussolini zawsze ma rację”. W tej pierwszej części autor ukazał pozytywne zmiany we Włoszech, które były niewątpliwie zasługą Duce. Skuteczna walka z mafią sycylijską, podpisanie traktatów laterańskich, reformy gospodarcze, stabilizacja w kraju, ale także i pierwsze imperialistyczne zapędy Mussoliniego. To najważniejsze kwestie poruszone przez szwedzkiego pisarza w tej części. Co ważne odnosząc się do ataku na Abisynię, autor uważa, że należy ją uznać za sukces Mussoliniego. Potępienie jej przez Ligę Narodów 7 października 1935 roku i narzucenie sankcji na Włochy nie miało negatywnego wpływu na postrzeganie Duce we Włoszech. Wprost przeciwnie w Italii wzrosła niechęć wobec obcych państw, wzrost nacjonalizmu, zaś przywódca Włoch dzięki wojnie wzmocnił swoją pozycję w kraju:

„Tymczasem okazało się, że nałożone sankcje znakomicie posłużyły realizacji jego /Mussoliniego/ celów. Już sama decyzja o ich wprowadzeniu wywołała wzrost nacjonalizmu i wrogości wobec obcych państw, które nigdy wcześniej, także w czasie pierwszej wojny światowej, nie były we Włoszech lubiane. Tak się bowiem składa, że gdy sankcje stają się odczuwalne, naród zaczyna się skupiać wokół rządu”

Sytuacja dla Duce zaczęła się zmieniać na jego niekorzyść dopiero w końcu lat trzydziestych XX wieku. Göran Hägg uważa, że przepojony sukcesami i pychą Mussolini pogrążał się w swoich pomysłach. Za sukces można jedynie uznać jego udział w podpisaniu układu monachijskiego w 1938 roku. Kolejne lata, jak pisze autor, to już pasmo samych porażek. Wypowiedzenie wojny Francji i Wielkiej Brytanii, nieudane operacje wojenne w Grecji i Egipcie, szukanie pomocy u Hitlera i coraz większe uzależnianie się od niego powodowały, że Duce zaczął tracić grunt pod nogami. Ważne jest także odniesienie się szwedzkiego publicysty do stosunków jakie panowały między Hitlerem a Mussolinim. Wraz ze wzrostem potęgi III Rzeszy, jak pisze Hägg, Duce był coraz bardziej zafascynowany Hitlerem i chciał mu dorównać.

Klęski wojsk włoskich w Egipcie, a także korpusu włoskiego w Związku Radzieckim oraz późniejsze zajęcie przez aliantów Sycylii, było gwoździem do trumny dla Duce. Ponadto Mussolini zdawał sobie sprawę, że Włochy stały się państwem satelickim Niemiec, a on – jak napisał Hägg – namiestnikiem, całkowicie uzależnionym od Adolfa Hitlera. Niewątpliwie coraz częstsze klęski na froncie, wysokie straty w ludziach, ogólne zniechęcenie żołnierzy do wojny oraz obawa przed całkowitym podporządkowanie Włoch III Rzeszy Niemieckiej pchnęła przeciwników Duce do jego obalenia. Zdymisjonowanego Mussoliniego zastąpił Marszałek Pietro Badoglio, a były dyktator został uwięziony.

Z pomocą Mussoliniemu przyszedł jednak Adolf Hitler. Uwolnienie Duce z Gran Sassod d` Italia przeprowadzone przez Hauptsturmführera Waffen SS Otto Skorzenego zostało dość krótko opisane przez autora, podobnie jak sprawa jego powrotu do polityki. Ciekawym fragmentem książki jest teza Görana Hägga dotycząca kwestii uwięzienia Duce. W rozdziale „Włoska Republika Salo” autor sugeruje, że Mussolini przegrał na uwolnieniu przez Niemców. Szwedzki historyk pisząc:

„Dziś wiemy, że dla Mussoliniego byłoby lepiej, gdyby dostał się wtedy w ręce aliantów”

twierdzi, że alianci nie mogliby go postawić przed sądem i sądzić za zbrodnie wojenne. Po pierwsze za wojnę gazową w Etiopii odpowiadał Pietro Badoglio, z którym ułożyli się alianci, zaś podpis pod ustawami rasowymi złożył Wiktor Emanuel. Zupełnie inaczej wygląda to jednak po uwolnieniu z Gran Sassod d` Italia. Mussolini stając na czele całkowicie uzależnionego od Niemców rządu, stał się w pełni odpowiedzialny za zbrodnie Niemców we Włoszech. Mussolini ubezwłasnowolniony, pilnowany przez SS, osobistego lekarza Zachariea /przysłanego przez Adolfa Hitlera/ musiał się godzić na każdy ruch i decyzje płynące z Berlina. Wówczas także dochodzi do największych zbrodni we Włoszech, jakich dokonywali Niemcy. Za to wszystko, jak słusznie pisze Göran Hägg odpowiadał Mussolini. To również zapamiętali Włosi, którzy podczas ucieczki Duce i jego kochanki Clary Petaccii aresztowali byłego już wodza Włoch. Mussolini, jak pisze szwedzki pisarz, nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, a tym bardziej rozstrzelania. Obraz upadku Duce ukazuje jedna z fotografii zamieszczonych w książce, gdzie na stacji benzynowej na Piazzale Loreto ciało zabitego Mussoliniego i jego kochanki, wraz z innymi faszystami, zostało powieszone do góry nogami.

Ostatni rozdział książki szwedzki publicysta poświęcił obecności faszyzmu w powojennych Włoszech. Jak pisze wielu Włochów pozytywnie wspominało Duce, a faszyzm wciąż miał zwolenników, jak również nie brakowało przywódców próbujących naśladować Benito Mussoliniego.

Publikacja Görana Hägga „Mussolini. Butny faszysta” z serii Oblicza zła to z pewnością długo oczekiwana, bardzo skrupulatna biografia włoskiego przywódcy, który próbował zamienić Włochy w europejskie mocarstwo, a zarazem związał się z innymi dyktatorem, dla którego wraz z upływem czasu stał się kulą u nogi. Książka szwedzkiego pisarza warta jest uwagi, tym bardziej, że autor ukazuje Duce nie jako śmiesznego dyktatora, ale jako człowieka, który miał na sumieniu ludzkie cierpienie, zbrodnie wojenne i manię wielkości.

Autor: Göran Hägg;
Tytuł: „Mussolini. Butny faszysta”;
Wydawca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015;
Liczba stron: 448;
Seria: Oblicza zła;
Cena: 49 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 19 października 2015 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.