Recenzja książki Antony Beevora „Stalingrad”

Beevor_Stalingrad_2015_500pcxPo raz kolejny mam przyjemność recenzować książkę Antony’ego Beevora i po raz kolejny się nie zawiodłem. Tym razem autor publikacji specjalizujących się w problematyce II wojny światowej zajął się tematem jednej z najważniejszych bitew tego okresu, która była zwrotem w wojnie niemiecko-radzieckiej – bitwą pod Stalingradem. Dogłębna analiza tematu, cenna baza źródłowa, powołanie się na relacje świadków tamtych wydarzeń w sumie dały obraz bitwy, która dla obydwu stron konfliktu miała decydujące znaczenie. Dla Rosjan oznaczała początek drogi ku zwycięstwu, zaś dla Niemców oznaczała początek końca.

Już w pierwszym rozdziale „Obosieczny miecz Barbarrosy brytyjski historyk zwraca uwagę na bardzo ważny fakt z okresu poprzedzającego agresję nazistowskich Niemiec na Rosję, a mianowicie dotyczącego całkowitej ignorancji ze strony władz Związku Radzieckiego, w tym także Stalina jeśli chodzi o informacje dotyczące zbliżającej się agresji. Informacje te przekazywali radzieccy agenci, dochodziły także wiadomości o ruchach wojsk niemieckich na granicy, a mimo to zignorowano je całkowicie. Beevor pisze:

„Schulenburg, dyplomata starej daty, który wierzył w powiedzenie Bismarcka, że Niemcy nigdy nie powinni wszczynać wojny z Rosją, miał istotne powody, aby się dziwić ignorancji Kremla. Przeszło dwa tygodnie temu zaprosił na prywatny lunch Diekanozowa, który akurat przyjechał do Moskwy, i ostrzegł go o planach Hitlera”

„Natomiast Diekanozow, zdumiony taką rewelacją, natychmiast zaczął podejrzewać, że był to jakiś podstęp. Stalin, reagując w taki sam sposób, wybuchnął na posiedzeniu Biura Politycznego: Dezinformacja wstąpiła teraz na salony ambasadorskie!”

Dla Stalina i jego najbliższego otoczenia wszystko zmieniło się nad rankiem 22 czerwca 1941 roku. Wehrmacht przekroczył granicę niemiecko – radziecką i z całym impetem przy pomocy Luftwaffe zaatakował Rosję. Stalin jak pisze autor, ale także i jego współpracownicy nie dowierzali w informacje, jakie spływały z frontu. We wszystkich meldunkach był tylko jeden przekaz – tragedia. Armia radziecka mimo dobrego wyposażenia nie potrafiła skutecznie stawić oporu nacierającemu wrogowi. Wszystkie te kwestie opisuje w pierwszym rozdziale Antony Beevor „Świat wstrzymał oddech”, gdzie oprócz opisu pierwszych dni inwazji, autor zawarł także cenne informacje dotyczące kolejno następujących po sobie operacji wojskowych, mających na celu zniszczenie wojsk radzieckich i opanowanie głównych miast Związku Radzieckiego.

W kolejnym rozdziale brytyjski historyk zaczyna wprowadzać czytelnika w wir najważniejszych wydarzeń na froncie południowym. Nie chodzi tutaj tylko o postępy wojsk niemieckich, które w błyskawicznym tempie zdobywały kolejne miasta, ale także brutalność Wehrmachtu, SS wobec żołnierzy rosyjskich i cywilów oraz tą samą brutalność stosowaną przez NKWD wobec dezerterów i zwykłych cywilów, którzy uciekali przed zbliżającymi się Niemcami. Pamiętne słowa Józefa Stalina „Ani kroku w tył” były wyrokiem dla tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej, którzy wobec przewagi Niemców cofali się na wschód. Beevor ukazuje jednak tą sprawę za kluczową dla dalszego losu Związku Radzieckiego. Mimo milionowych ofiar wśród cywilów i żołnierzy, nakazy Stalina zabraniające wycofywania się, jak pisze brytyjski historyk, miały dać czas i umożliwić Armii Czerwonej odbudowanie swoich sił, które w decydującym starciu miały odrzucić Wehrmacht.

Najciekawsze w publikacji brytyjskiego historyka są jednak opisy przeżyć zwykłego żołnierza, zarówno po stronie niemieckiej, jak i rosyjskiej oraz cywilów, którzy najdotkliwiej odczuli to, co działo się w Stalingradzie. Oblężenie tego strategicznego i przemysłowego miasta nad Wołgą miało dramatyczny przebieg. Wehrmacht był już o krok od zdobycia miasta, jednak to Armia Czerwona zadała decydujący cios. Antony Beevor oddaje w swojej publikacji wszystkie cierpienia, jakich doznawali żołnierze i cywile w Stalingradzie. Walka wręcz w morzu ruin, wśród rozkładających się zwłok, odczucia zwykłych żołnierzy, ale także i rozterki dowódców, posyłających ich na pewną śmierć.

Co ważne brytyjski historyk ukazuje nam armie niemiecką idącą od zwycięstwa do zwycięstwa, która w pewnym momencie zatrzymuje się przed determinacją, ale też i strachem żołnierzy radzieckich, gotowych bronić miasta Stalina obróconego w kupę gruzu. Ta determinacja, strach oraz pułapka, jaką zastawił Marszałek Gieorgij Żukow na 6. Armię Friedricha von Paulusa umożliwiła zamknięcie w kotle kilkuset tysięcy żołnierzy niemieckich. Beevor bardzo dobrze pokazał to w swojej publikacji. Historyk opisał nie tylko próby Paulusa wyjścia z impasu, ale także operację Ericha von Mansteina, który próbował przebić się do oblężonej armii niemieckiej w Stalingradzie. Jak pisze brytyjski historyk niepowodzenie Mansteina, braki w zaopatrzeniu pomimo mostu powietrznego oraz bezsensowne decyzje Hitlera, który zamiast ratować 6. Armię, nakazał Paulusowi utrzymywanie swoich wojsk w Stalingradzie, przesądziły o klęsce Wehrmachtu. Klęsce, która zmieniła bieg wojny.

Autor książki starając się ukazać dokładny przebieg wszystkich walk, operacji stron walczących oraz pełen dramatyzm na polu bitwy, nie zapomniał także o odczuciach walczących żołnierzy, cywilów, a także irracjonalnych decyzji podejmowanych nie tylko przez Hitlera i Stalina, ale także dowództwa obydwu armii. Ta najdłuższa bitwa II wojny światowej, która pochłonęła setki tysięcy ofiar śmiertelnych, zmieniał bieg wojny.

Kapitulacja wojsk niemieckich pod Stalingradem 2 lutego 1943 jest jedną z przełomowych dat II wojny światowej. Na froncie wschodnim była to pierwsza, tak dotkliwa porażka Wehrmachtu. Niemieccy, włoscy, rumuńscy oraz innych narodowości żołnierze walczący po stronie III Rzeszy Niemieckiej przegrali nie tylko z Armią Czerwoną oraz swoimi dowódcami, bojącymi się sprzeciwić Hitlerowi, ale także największym sojusznikiem Rosji – mrozem. Wyjątkowo mroźna zima przełomu 1942/1943 roku, brak dostatecznego zaopatrzenia, ciepłej odzieży oraz leków zrobiły swoje. Brytyjski historyk ujmując wszystkie aspekty bitwy pod Stalingradem ukazał cały jej dramatyzm i brutalność, ale także poświęcenie zwykłych żołnierzy, cywilów i walkę do końca w obawie przed strachem i zagładą.

Publikację Antony’ego Beevora „Stalingrad” mogę polecić każdemu, nie tylko historykom. Interesując się wydarzeniami II wojny światowej, a zwłaszcza walkami na froncie wschodnim nie można pominąć pracy brytyjskiego historyka. Lepszej lektury o bitwie pod Stalingradem nie znajdziemy!

„Stalingrad” Beevora został opublikowany w 26 krajach, zdobywając uznanie czytelników na całym świecie i stając się międzynarodowym bestsellerem. Książkę uhonorowano prestiżowymi nagrodami: Samuel Johnson Prize, Wolfson Prize for History oraz Hawthornden Prize for Literature.

Antony Beevor – brytyjski historyk specjalizują się w okresie II wojny światowej. Absolwent wojskowej akademii Royal Military College, wykładowca na University of London. Sławę zdobył dzięki publikacji „Staloingrad”, przetłumaczonej na 18 języków. Wśród innych książek Beevora można wymienić: „Druga wojna światowa”, „D-Day”, „Paryż wyzwolony” czy „Kreta” oraz „Berlin 1945. Upadek”.

Autor: Antony Beevor;
Tytuł: Stalingrad;
Wydawca: Wydwnictwo Znak;
Miejsce i rok wydania: Kraków 2015;
Liczba stron: 518;
Cena: 51,92 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 12 października 2015 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.