Recenzja książki Antony Beevora „Berlin 1945. Upadek”

Beevor_Berlin_wyd-2015_500pcxWydarzenia, jaki rozegrały się w pierwszych miesiącach 1945 roku w III Rzeszy Niemieckiej do dziś budzą emocje nie tylko wśród historyków. Okres, w którym alianci okrążyli wojska niemieckie i zbliżał się koniec „tysiącletniej Rzeszy” miał nastąpić lada dzień. Mimo docierających wiadomości z frontu, nękających nalotów na niemieckie miasta, większość Niemców wciąż wierzyła w Adolfa Hitlera. Ten z bunkra pod kancelarią Rzeszy dowodził rzeczywistymi i fikcyjnymi armiami niemieckimi. Większość z nich była tylko na papierze, a te które walczyły nie miały żadnych już szans na uratowanie nazistowskich Niemiec przed upadkiem.

Wydarzenia, jakie rozgrywały się w ostatnich dniach III Rzeszy Niemieckiej, głównie w Berlinie, opisuje wybitny brytyjski historyk w swojej publikacji „Berlin 1945. Upadek”. Książka to nie tylko zestawienie najważniejszych wydarzeń końca wojny w Europie, ale także przebieg najważniejszych operacji wojskowych, warunki żołnierzy oraz cywilów, zdanych na łaskę wroga. Antony Beevor ukazuje nam sytuację niemieckich kobiet i dzieci, które pozostawione same sobie musiały stawić czoła mszczącym się żołnierzom Armii Czerwonej.

Autor nie szczędzi ostrych słów pod adresem obydwu walczących stron, które walczyły ze sobą z całkowitą bezwzględnością, wykorzystując do walki dzieci i zwierzęta. Publikacja brytyjskiego historyka to rewelacyjna lektura dla każdego, kto interesuje się ostatnimi miesiącami i dniami III Rzeszy Niemieckiej.

Beevor z całkowitą dokładnością opisuje najważniejsze wydarzenia wojenne. Przedstawia dowódców walczących stron, losy żołnierzy, operacje wojskowe, a także koszmar wojny i tysiące ofiar zarówno wśród walczących żołnierzy, jak również wśród cywili. Brytyjski historyk krok po kroku opisuje pochód Armii Czerwonej z ziem polskich przez Odrę w kierunku Berlina. Wyścig radzieckich armii i dowódców, z których każdy chciał jako pierwszy zameldować Stalinowi, że rozkaz główny – zdobycie stolicy Rzeszy Niemieckiej Berlina – został wykonany. Brytyjski historyk nie szczędzi także słów krytyki pod adresem Hitlera, który dowodził na papierze fikcyjnymi armiami. Z drugiej jednak strony autor stara się nam pokazać, jak obie strony fanatycznie podchodziły do walki. Każda z walczących stron próbowała za wszelką cenę uniemożliwić przeciwnikowi wykonanie założonych celów. Obie strony poniosły ogromne straty w ludziach. Autor zastania się czy warto było ponosić taką ofiarą w imię reżimowych ideologii?

Dlaczego Hitler mimo że wiedział iż koniec Rzeszy jest bliski posyłał kilkunastoletnich chłopców na pewną śmierć? Dlaczego Stalin poświęcał życie milionów swoich żołnierzy, aby to Rosjanie pierwsi zajęli Berlin? Czym kierowali się obydwaj dyktatorzy podejmując takie decyzje? Dlaczego nikt nie interesował się ludnością cywilną, skazaną na głód i śmierć? I wreszcie ostatnie ważne pytanie – jak wyglądały ostatnie chwile życia Adolfa Hitlera? Na te pytania próbuje odpowiedzieć brytyjski historyk, który pisze między innymi o ostatnich chwilach Adolfa Hitlera:

„Wydaje się, że nikt nie słyszał samobójczego strzału, jaki oddał do siebie Hitler. Zaraz po godzinie 3.15 jego kamerdyner Heinz Linge z Günschem, Goebbelsem, Bormannem i Axmannem, który również dotarł do bunkra, weszli do saloniku Hitlera. Inni próbowali coś zobaczyć ponad ich ramionami, zanim zamknięto drzwi. Günsche i Linge wynieśli ciało Hitlera zawinięte w wojskowy koc na korytarz i potem po schodach do ogrodu Kancelarii Rzeszy. W czasie tej wędrówki na górę Lingemu udało się zdjąć swojemu panu zegarek, ale musiał się go pozbyć, zanim trafił do radzieckiej niewoli. Potem wyniesiono ciało Evy Hitler, jej wargi były pomarszczone, pewnie od trucizny. Położono ją koło Hitlera, niedaleko od wyjścia z bunkra,. Zwłoki oblano benzyną z przyniesionych kanistrów. Gdy ciała zaczęły płonąć, podnieśli ręce w hitlerowskim pozdrowieniu. Jeden ze strażników z SS, który najwyraźniej brał udział w przyjęciu w kantynie, oglądał tę scenę zza bocznych drzwi. Zbiegł po schodach w dół bunkra. Palą wodza! – zawołał do Rochusa Mischa. – Nie chcesz pójść i popatrzeć?”

Tak o ostatnich dniach życia Adolfa Hitlera i jego żony pisze brytyjski historyk. Jak każda z relacji dotyczących śmierci Führera w niej także znajdziemy różnice w porównaniu z tymi, które znamy z podręczników czy nawet biografii poświęconych Hitlerowi.

Bardzo interesujące są również dwa ostatnie rozdziały w publikacji brytyjskiego historyka. Autor poświęca w nich uwagę ostatnim dniom III Rzeszy przed kapitulacją, w tym przede wszystkim poszukiwanie ciała Hitlera, przeszukiwanie bunkra, w którym spędził ostatni dni, a także opisuje sytuację Niemców w zrujnowanym doszczętnie Berlinie. Z kolei w rozdziale „Vae Victis” Antony Beevor skupił się na ocenie zwycięstwa, w głównej mierze odniesionego przez Armię Czerwoną. Brytyjski historyk pisze:

„Stalin postrzegał zdobyty Berlin jako należną Związkowi Radzieckiemu nagrodę, ale korzyści okazały się dalekie od oczekiwań. Kluczem był berliński Bank Rzeszy – Reichsbank. Sierow meldował, że przejęto 2389 kilogramów złota 12 ton srebra i miliony w banknotach krajów okupowanych przez państwa Osi. Zapasy nazistowskiego złota zostały jednak wcześniej ewakuowane na zachód…”

„…Ale głównym celem było ograbienie Niemiec z ich laboratoriów, warsztatów i zakładów przemysłowych…”

„… Duża część niemieckiego sprzętu i przyrządów naukowych wywiezionych do Moskwy okazała się jednak bezużyteczna, ponieważ wymagała odpowiednich warunków dopasowanych do precyzyjnych mechanizmów i czystych materiałów”

Beevor zwraca także uwagę czytelnikowi, że mimo sukcesów tajnych służb radzieckich, większość złota, dzieł sztuki, laboratoriów, niemieckich naukowców oraz wynalazków, jak między innymi broń V-1 czy V-2 została zdobyta i wywieziona przez wojska amerykańskie i brytyjskie. Dla Stalina i jego aspiracjach do dogonienia pod względem technicznym Stanów Zjednoczonych była to z pewnością klęska.

Książka brytyjskiego historyka to rewelacyjne kompendium wiedzy o ostatnich dniach III Rzeszy Niemieckiej, Adolfie Hitlerze i w głównej mierze Armii Czerwonej, jej dowódcach i żołnierzach, którzy nie patrząc na ofiary zdobywali Berlin. Opatrzona mapami, zdjęciami i bogatą bibliografią publikacja to lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się II wojną światową. Każdy, kto miał już w ręku książkę napisaną przez Antonego Beevora i tym razem z pewnością się nie zawiedzie.

Antony Beevor – brytyjski historyk specjalizują się w okresie II wojny światowej. Absolwent wojskowej akademii Royal Military College, wykładowca na University of London. Sławę zdobył dzięki publikacji „Staloingrad”, przetłumaczonej na 18 języków. Wśród innych książek Beevora można wymienić: „Druga wojna światowa”, „D-Day”, „Paryż wyzwolony” czy „Kreta”.

Autor: Antony Beevor;
Tytuł: „Berlin 1945. Upadek”;
Wydawca: Wydawnictwo Znak;
Miejsce i rok wydania: Kraków 2015:
Liczba stron: 579;
Cena: 51,92;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 17 sierpnia 2015 r.

1 Komentarz