Recenzja książki Paula Hama „1914. Rok końca świata”

1914Rok 1914 to znamienna data w historii ludzkości. Ponad 100 lat temu wybuchła I wojna światowa, która pochłonęła miliony ofiar w ludziach. Rok 1914 zachwiał największymi imperiami europejskimi. Był początkiem ich rozpadu, bowiem żadne z trzech mocarstw – Niemcy, Austro – Węgry, Rosja, ale także Francja i Wielka Brytania nie były już takie same, jak przed wojną. Europa po 1914 zmieniła się diametralnie. Co było przyczyną tego konfliktu? Dlaczego największe potęgi europejskie rzuciły się na siebie nawzajem? Czy była to zaplanowane przez mocarstwa wojna, czy też zbieg okoliczności, a może przez lata narastały antagonizmy, które przyczyniły się do wybuchu I wojny światowej? Temat ten podjął w swojej książce australijski historyk Paul Ham, który analizuje nie tylko wszystkie przyczyny „Wielkiej Wojny”, ale wprowadza także czytelnika w wir wydarzeń pierwszych dni konfliktu.

Publikacja została podzielona na cztery części, w których australijski historyk analizuje sytuację polityczną po 1870 roku w Europie, tworzenie się bloków politycznych, sojuszy, wyścig zbrojeń, a także narastających konfliktów na Starym Kontynencie, które przyczyniły się do wybuchu jednego z największych konfliktów zbrojnych na świecie.

W pierwszej części Paul Ham skupił się głównie na sytuacji politycznej Europy po wygranej przez Prusy wojny z Francją w 1870 roki i utworzeniu Cesarstwa Niemieckiego. Niemcy pod rządami Otto von Bismarcka zaczęły odgrywać w Europie „pierwsze skrzypce”, próbując narzucić wolę innych, słabszym krajom. Historyk oprócz ukazania pozycji i działań Niemiec opisuje także sytuację Austro-Węgier w Europie Środkowo – Wschodniej, niepokoje na Bałkanach, a także tworzące się sojusze militarne, w tym zbliżenie francusko-rosyjskie i niemiecko – austriackie.

Druga część to już można powiedzieć wprowadzenie do wydarzeń, które zapoczątkowały wybuch I wojny światowej. Autor opisuje plany niemieckie na wypadek wojny na zachodzie, wydarzenia na Bałkanach, w tym wojny bałkańskie, które z pewnością były jednym z czynników mających wpływ na wybuch wojny, ale także narastającą rywalizację francusko-brytyjsko-niemiecką o hegemonię w koloniach. Paul Ham zwraca również uwagę na fakt rozrastającej się niemieckiej floty morskiej, która z początkiem XX wieku realnie zagrażała brytyjskiej Royal Navy. Australijski historyk w swoich rozważaniach ukazuje także fakty, które zapobiegły wcześniejszemu wybuchowi wojny, jednak jak zauważa w 1914 roku:

„Obserwatora omawianych zdarzeń uderza brak jakichkolwiek poważnych starań na rzecz powstrzymania europejskich mocarstw poprzez negocjacje, zahamowania procesu wprawionego w ruch przez pomyłki, nieporozumienia, paranoję i zasadniczy brak dobrej woli pomiędzy ministerstwami spraw zagranicznych Austro-Węgier, Rosji, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Jakby europejscy przywódcy, znużeni latami narastającego napięcia, w dziwny sposób napawali się perspektywą militarnego rozwiązania problemu…”

Paul Ham wprowadzając czytelnika w wir wydarzeń, jakie rozgrywały się od sierpnia 1914 roku na frontach Europy, ukazuje nam wydarzenia, które bezpośrednio rozpętały jeden z największych konfliktów zbrojnych XX wieku. Można powiedzieć, że zabójstwo Franciszka Ferdynanda w Sarajewie było tylko przysłowiowym „gwoździem do trumny”, bowiem wojna i tak wisiała już w powietrzu. Rozgrywka między Austro-Węgrami a Serbią, którą próbowano marginalizować, jako konflikt lokalny ostatecznie przerodziła się w wojnę światową. Nieustępliwa polityka obydwu państw, mających za sobą wielkie mocarstwa – Austro-Węgry popierane przez Niemcy, zaś Serbia popierana przez Rosję – zakończyła się wojną, w którą włączyły się Niemcy, Francja, Rosja i Wielka Brytania.

Ostatni z rozdziałów został poświęcony przez autora pierwszym walkom, jakie rozegrały się na froncie zachodnim i wschodnim. Szkoda, że autor skupił się głównie na walkach na froncie zachodnim, przede wszystkim na wkroczeniu wojsk niemieckich do Belgii, walkach na granicy Francji oraz cudzie nad Marną. Paul Ham dość krótko pisze natomiast o ważnych wydarzeniach na froncie wschodnim. Bardziej powinna być rozbudowana kwestia frontu serbsko-austriackiego, a także kluczowych walk na froncie wschodnim, gdzie Niemcy, Austro-Węgrzy i Rosjanie toczyli zacięte boje. Mimo to publikacja australijskiego historyka jest godna polecenia. Autor nie szczędzi słów krytyki pod adresem cesarskich Niemiec, które prowadząc nieodpowiedzialną politykę w głównej mierze przyczyniły się do wybuchu wojny. W publikacji zamieszczone zostały także mapy prezentujące najważniejsze działania wojenne w czasie konfliktu oraz w postaci aneksu między innymi: tabele prezentujące straty państw biorących udział w wojnie, a także najważniejsze dokumenty, które pośrednio przyczyniły się do wybuchu I wojny światowej.
Publikacja Paula Hama to dla historyka prawdziwa gratka. Mało jest na polskim rynku wydawniczym tak dobrych publikacji, prezentujących wydarzenia I wojny światowej. Każdy kto sięgnie po książkę australijskiego historyka z pewnością się nie zawiedzie.

Paul Ham – wybitny australijski historyk, specjalizujący się w historii XX wieku. Jest absolwentem London School of Economics and Political Science I Charles Sturt University.

Autor: Paul Ham;
Tytuł: „1914. Rok końca świata”;
Wydawca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015;
Liczba stron: 775;
Cena: 79 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom; 10 sierpnia 2015 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.