Recenzja książki Friedricha Kellnera „Dziennik sprzeciwu. Tajne zapiski obywatela III Rzeszy 1939-1942”

Kellner„W serii Świadectwa. Niemcy XX wieku przedstawiamy zapis, który dowodzi, że nie wszyscy obywatele Trzeciej Rzeszy poddawali się jej totalitarnemu porządkowi. Bo jeśli w tym oszalałym państwie zdołał się uchować sprawiedliwy, jeżeli ocalił swój akt oskarżenia wobec bezwzględnej, tropiącej wszelki opór machiny zbrodni – w fasadzie nazistowskich Niemiec widać pęknięcie, przez które jednak przebija światło. Terrorowi można było przeciwstawić słowo”

Po przeczytaniu dziennika Friedricha Kellnera czytelnik uświadamia sobie, że społeczeństwo niemieckie doskonale zdawało sobie sprawę, kim był, jak działał i jakich zbrodni dopuścił się Adolf Hitler i jego współpracownicy. Już we wstępie dowiadujemy się, że:

„Dzienniki Kellnera zaświadczają o tym, czemu po wojnie Niemcy gremialnie zaprzeczali, co chciano za wszelką cenę wyprzeć z indywidualnej i zbiorowej pamięci. Wiedziano o wojennym awanturnictwie Hitlera i jego akolitów, o zbrodniach na ziemiach okupowanych, o zagładzie Żydów, o eksterminacji niepełnosprawnych. Nie podejmowano żadnych działań, aby temu wszystkiemu zapobiec i odwrócić bieg wydarzeń…”

Słowa te potwierdzają się na kolejnych kartach wspomnień Friedricha Kellnera. Antynazista, bo tak należy mówić o Kellnerze, uświadamia nas jacy byli wówczas Niemcy. Porwani szałem zmian i polepszenia warunków życia przez Adolfa Hitlera poszli za nim, będą tym samym współodpowiedzialnymi za to, co działo się na ziemiach okupowanych. Z książki wynika jeszcze jedno. Wśród Niemców, tych którzy gorąco popierali Hitlera, jego program i współpracowników, byli i tacy, którzy walczyli z nazizmem i próbowali mu się przeciwstawić. Wielu z nich zapłaciło za swoje poświęcenie życiem. Wówczas byli uznawani za zdrajców, dzisiaj takich słów wobec nich już się nie używa. Autor wspomnień jest jednak bezwzględny i jasno pisze, że za to, co działo się podczas II wojny światowej, a więc: wojnę i idącą z nią: zbrodnie, głód, gwałty itp. winni są sobie sami Niemcy, ale też i demokracje światowej, które pozwoliły Hitlerowi i nazistowskim Niemcom rozwinąć skrzydła.

Swoje wspomnienia Kellner rozpoczyna od września 1939 roku. Wówczas nazistowskie Niemcy rozpoczęły podbój Europy wszczynając II wojnę światową. Jej pierwszą ofiarą była Polska, która w niecały miesiąc została pokonana. Autor jednak już w pierwszych słowach dotyczących napaści Niemiec na Polskę piszę dosadnie:

„Głupi naród odurza się pierwszymi rozdmuchanymi sukcesami armii niemieckiej w Polsce”

Takich cytatów, wpisów i zwrotów w jego wspomnieniach nie brakuje. Kellner jak się okazało jest bardzo dobrym obserwatorem tego, co działo się w Niemczech i Europie. Jest przecież świadkiem nie tylko sukcesów niemieckiego Wehrmachtu, ale także pierwszych porażek, które Niemcy boleśnie odczuli w kolejnych latach. Jego rodacy jak pisze Kellner nie zauważają jednak tego, że przeciwko im obrócił się prawie cały świat. Niemcy odurzeni ideologią nazistowską, Adolfem Hitlerem i jego marzenia o tysiącletniej Rzeszy Niemieckiej szli jak przysłowiowe „barany na rzeź”.

Kellner będący urzędnikiem niemieckiego sądu w heskim miasteczku Laubach nigdy nie krył swoich poglądów. Niejednokrotnie musiał się z nich tłumaczyć, groziło mu aresztowanie, a mimo to nigdy nie zrezygnował z nich. Podejmując decyzję o pisaniu pamiętnika chciał rejestrować na bieżąco to, co działo się w otaczającym go życiu. Swoje wspomnienia Kellner rozpoczyna właśnie od 1939 roku. Ten zwykły prowincjonalny urzędnik czerpiąc swoje informacji z bieżącej i dostępnej wówczas prasy, rozmów z sąsiadami i powracającymi z frontu żołnierzami przedstawił zupełnie inny pogląd na tamte wydarzenia. W swoich wspomnień autor nawet nie próbuje wybielać tego, że Niemcy obłędnie patrzący na ich Führera szli ku katastrofie, mając całkowitą świadomość popełnianych zbrodni.

Co warto przytoczyć tutaj, Kellner przewidział także upadek nazistowskich Niemiec i fakt, że będą musiały się rozliczyć ze zbrodni jakie popełniają oraz, że ich koszty będą niewyobrażalne. Nikt jednak nie spodziewał się, że dojdzie do podziału tego kraju pomiędzy zwycięzców. Warto się tutaj także zastanowić nad tym, jak wyglądałyby zapiski Friedricha Kellnera gdyby miał on większą i szczegółową wiedzę nad tym, co działo się wówczas na froncie, jego zapleczu oraz o masowych zbrodniach holocaustu. Mimo to patrząc na poniższe cytaty można jasno wywnioskować, że:

„Ludzie naszego pokroju stale muszą zadawać pytanie : jak to możliwe, że kulturalny naród taki jak Niemcy oddał całą władzę w ręce jednego człowieka. Cała ta masa tępoty i tchórzostwa budzi wręcz rozpacz. Wszystko, co nasi przodkowie zdobyli, nie ustając w bojach przez stulecia, zostało utracone na skutek obłędnej lekkomyślności, niepojętej łatwowierności i przeklętej, niemrawej postawy mieszczan w roku 1933”

„Wygląda na to, że los Francji został przypieczętowany. To śmierć demokracji. Oczywiście na jej własne życzenie. Nie sposób pokonać dyktatora za pomocą środków demokratycznych”

„Dziś rano wojska niemieckie przekroczyły granicę rosyjską! Kolejne państwo padło ofiarą zawartego z Niemcami paktu o nieagresji. Tak donośnie wysławiany i podziwiany na całym świecie układ o przyjaźni między Niemcami a Rosją leży przed nami podarty na strzępy. Po czyjej stronie należy szukać dowodów największej obłudy, podstępności i podłości, nie sposób stwierdzić bez głębszej wiedzy o działaniach zakulisowych. W każdym razie jest faktem, że to my zaatakowaliśmy naszego przyjaciela”

„Pewien żołnierz na urlopie opowiada o straszliwych okrucieństwach, których był naocznym świadkiem na okupowanych terenach w Polsce. widział on, jak ustawiano nagich Żydów i Żydówki wzdłuż długiego, głębokiego rowu, a następnie Ukraińcy na rozkaz SS strzelali im w tył głowy. Ofiary wpadały do rowu, który zasypywano ziemią. Spod niej słychać było jeszcze krzyki! Te nieludzkie, haniebne czyny są tak straszne, że nawet wykorzystywani jako narzędzia Ukraińcy przeżywali załamania nerwowe. Wszyscy żołnierze, którzy wiedzieli o bestialskich działaniach tych nazistowskich podludzi, zgodnie wyrażali opinię, że naród niemiecki już dzisiaj może drżeć przed odwetem. Dla tych nazistowskich bestii nie ma dość surowej kary. Oczywiście odwet oznacza, że ucierpią także niewinni. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludności niemieckiej ponosi pośrednią bądź bezpośrednią winę za dzisiejszy stan rzeczy.”

Friedrich Kellner jako Niemiec doskonale zdawał sobie sprawę z tego, czym jest wojna i jakie zbrodnie na niej popełniano. Miał również świadomość, że całe społeczeństwo niemieckie odpowie za zbrodnie ludobójstwa, które w Polsce, na Ukrainie, Rosji i w innych krajach Europy popełnili jego rodacy, nawet biorąc pod uwagę, że wykorzystywali do tego inne narody. Kellner, co już wcześniej pisałem trafnie spostrzegł, że demokracje zachodnie same są winne swojego upadku, jak było w przypadku Francji w 1940 roku. Ustępstwa mocarstw zachodnich wobec Niemiec w latach trzydziestych XX wieku skończyły się dla nich tragicznie. Klęska Francji w 1940 roku jest tego najlepszych dowodem.

Dziennik niemieckiego urzędnika należy uznać za bardzo cenne źródło dotyczące odczuć zwykłego Niemca w czasie trwania II wojny światowej. W samych Niemczech zapiski Kellnera ukazały się dopiero w 2011 roku wywołując tam żywą dyskusję. Teraz dzięki Ośrodkowi Karta również czytelnicy w Polsce mogą zapoznać się z dziennikiem Friedricha Kellnera, poznając dzięki temu wiele cennych informacji o tym, jak zwykli Niemcy postrzegali wojnę i to co na niej się działo. Polecam każdemu publikację niemieckiego urzędnika, która jest przestrogą dla przyszłych pokoleń, aby nigdy nie popełniły błędu, jakiego w 1939 roku dokonali Niemcy.

Friedrich Kellner (1885–1970) – dzieciństwo i młodość spędził w Moguncji, gdzie w 1903 roku podjął pracę w sądzie, dochodząc do stanowiska inspektora sprawiedliwości. W czasie I wojny światowej walczył na froncie zachodnim. Po wojnie był aktywnym członkiem partii socjaldemokratycznej (SPD) i zdecydowanym przeciwnikiem komunizmu oraz narodowego socjalizmu. W 1933 roku, tuż po przejęciu władzy przez Adolfa Hitlera, Kellner przeprowadził się do heskiego miasteczka Laubach. Próbował walczyć z nazizmem, z którym absolutnie się nie zgadzał, pomagał Żydom po wydarzeniach Nocy Kryształowej w 1938 roku za co był prześladowany. Swoimi wypowiedziami i poglądami naraził się członkom NSDAP. W latach 1939-1945 prowadził tajny dziennik, w którym skrupulatnie zapisywał to, co działo się na frontach całej Europy i wewnątrz III Rzeszy Niemieckiej. Po 1945 roku Kellner zaangażował się w działalność odrodzonej SPD i władz samorządowych. Zmarł w 1970 roku.

Autor: Friedrich Kellner;
Tytuł:„Dziennik sprzeciwu. Tajne zapiski obywatela III Rzeszy 1939-1942”;
Wydawca: Ośrodek Karta;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015;
Liczba stron: 358;
Cena: 30 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 25 maja 2015 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.