Recenzja książki Nicholasa Kulisha i Souada Mekhenneta „Doktor Śmierć. Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec”

prod887img1410262632„Tak. Lekarz obozowy doktor Heim miał w zwyczaju zaglądać do ust więźniów, aby ocenić stan ich uzębienia. Jeśli zęby były w doskonałym stanie, zabijał więźnia za pomocą zastrzyku, odcinał mu głowę, którą później gotował godzinami, aż odchodziło od niej całe mięso, po czym gołą czaszkę preparował jako ozdobę na biurko dla siebie lub swoich kolegów”

To tylko jeden z przerażających fragmentów książki Nicholasa Kulisha i Souada Mekhenneta „Doktor Śmierć. Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec”. Historia Ariberta Heima wciąż jest mało znana opinii publicznej na świecie. Niniejsza książka przybliża postać jednego z największych zbrodniarzy wojennych II wojny światowej. Autorzy krok po kroku opisują życie Ariberta Heima, okres jego lat młodzieńczych, sporty tryb życia, jego studia medyczne i przede wszystkim pobyt w obozie w Mauthausen, gdzie pełnił funkcję lekarza obozowego. To tam właśnie jak piszą Kulisha i Mekhenneta nowy lekarz Aribert Heim został zapamiętany, mimo krótkiego pobytu, jako jeden z najokrutniejszych lekarzy obozowych.

Autorzy z pełną dokładnością opisują jego zbrodnie polegające na wstrzykiwaniu w serce zastrzyków z benzyny, obcinaniu głów i ich preparowaniu oraz nieludzkich operacjach podczas których Heim miał na żywo przeprowadzać zabiegi wycięcia wyrostka robaczkowego czy przepuchliny. Świadkowie po wojnie relacjonowali, że każdy pacjent doktora Heima, który dostał się w jego ręce nie przeżył nawet prostego zabiegu. Często dokonywał operacji z czystej ciekawości, badał jakie substancje najszybciej powodują zgon czy też usuwał zdrowe organy swoim pacjentom.

Mimo faktu, że po wojnie Aribert Heim został schwytany przez aliantów, uniknął kary za zbrodnie przeciwko ludzkości i spokojnie żył i prowadził praktykę ginekologiczną w Baden-Baden przez kilkanaście lat niepokojony przez nikogo. Autorzy w swojej publikacji zadają jedno z najczęściej pojawiających się pytań: Jak to możliwe, że przez tyle lat po wojnie mimo dowodów i świadków nikt nie zainteresował się tak potwornym zbrodniarzem wojennym? Kulisha i Mekhenneta zauważają, że kiedy w końcu rozpoczęto śledztwo przeciwko Heimowi, ten ukrył się w bezpiecznym miejscu. Przerażające jest również to, że przez lata pomagali mu najbliżsi członkowie rodziny, którzy znali prawdę o jego zbrodniarz w obozie w Mauthausen. Ponadto przez lata przesyłano środki pieniężne z kamienicy, którą posiadał w Berlinie Aribert Heim. Dopiero szczegółowe śledztwo prowadzone przez Alfreda Aedtnera – szefa oddziału do spraw zbrodni wojennych wspomaganego przez Szymona Wiesenthala przyczyniło się do rozgłosu zbrodni, jakie popełnił Heim. Z biegiem lat jak wskazują autorzy w swojej pracy powstające filmy dokumentalne o holokauście, zainteresowanie dziennikarzy nie tylko Aribertem Heimem, ale jego rodziną oraz zintensyfikowanie śledztwa spowodowały, że cały świat usłyszał o jednym z największych zbrodniarzy wojennych.

W publikacji dość interesujące są także fakty z zachowania Ariberta Heima, po którym ślad zaginął. Wszczęte śledztwo i rozpoczęcie poszukiwań Heima odbiły się na jego samym i stosunkach z rodziną. Człowiek, który przez kilkanaście lat żył w błogim spokoju został nagle uznany za jednego z najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy wojennych. Po jego ucieczce i osiedleniu się w Egipcie Heim wciąż utrzymywał kontakty z rodziną. Świadczą o tym relacje świadków, które przedstawiane są w książce, a dodatkowym atutem publikacji są bezpośrednie relacje z jednym z synów Heima, który zgodził się na potrzeby książki opowiedzieć o swoim ojcu.

W książce autorzy przedstawiają także relacje innych świadków, przyjaciół Heima i jego rodziny, ale głównie tych, którzy poświęcili całe życie aby go schwytać. To jednak nie udało się nikomu, ani Alfredowi Aedtnerowi, Szymonowi Wiesenthalowi oraz Efraimowi Zuroffowi – ostatniemu z łowców nazistów. Aribert Heim mimo że był ścigany przez kilkadziesiąt lat nie został nigdy ujęty przez organy ścigania. Kiedy osiedlił się już na stałe w Egipcie, a ściślej mówiąc w Kairze, tam przeszedł na islam i przyjął nowe imię – Tarek Husajn Farid. Autorzy doskonale podsumowali to, jak niemożliwym było odszukanie, aresztowanie i postawienie przed sądem Ariberta Heima pisząc:

„…Aribert Heim zdołał uniknąć sprawiedliwości, mieszkając w robotniczej dzielnicy Kairu, modląc się po arabsku, żyjąc w otoczeniu przybranej i kochającej go muzułmańskiej rodziny, podczas gdy śledztwo w jego sprawie toczyło się jeszcze długo po jego śmierci”

Wiele osób w niniejszej publikacji uważa jednak, że sam fakt, że Aribert Heim musiał przez część życia ukrywać się było samo w sobie gorszą karą niż proces i więzienie, które go czekało za popełnione zbrodnie. Z pewnością takiej kary dla Heima nie uznawali Aedtner, Wiesenthal oraz ci, którzy przeżyli okres, kiedy w Mauthausen prowadził swoje eksperymenty na ludziach „Doktor Śmierć”.

Aribert Heim zmarł 9 sierpnia 1992 roku w Kairze, nigdy nie odpowiadając za swoje nieludzkie czyny. Nie wiemy także gdzie został pochowany bowiem jego ciało zostało złożone do zbiorowej mogiły gdzieś w Kairze. Tak skończył człowiek, który miał na sumieniu los niewinnych ludzi.

Książka Nicholasa Kulisha i Souada Mekhenneta „Doktor Śmierć. Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec” to doskonała praca na temat poszukiwań jednego z najbardziej brutalnych zbrodniarzy wojennych. To książka, która po raz kolejny pokazuje nam wszystkim, jak wielu zbrodniarzy uniknęło sprawiedliwości i dożyło późnej starości. Polecam każdemu tą książkę. Warto ją przeczytać i mieć świadomość tego, jakie zbrodnie potrafi zgotować człowiek drugiemu człowiekowi oraz jak wielu z nazistowskich zbrodniarzy uniknęło sprawiedliwości i żyło wśród nas!

Autor: Nicholas Kulish i Souad Mekhennet;
Tytuł: „Doktor Śmierć. Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec”;
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014;
Liczba stron: 380;
Cena: 59 zł;
Więcej: tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 24 listopada 2014 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.