Recenzja książki Diany West – „Wielkie kłamstwa Ameryki. Tłumienie niewygodnej prawdy historii”

wielkie-klamstwa-nowsza 280Co ukryli, co próbowali ukryć oraz kto stał za machiną wielkich kłamstw, jakie głosiło jedno z najpotężniejszych państw świata – Stany Zjednoczone. W swojej publikacji Diana West odkrywa przed nami zimnowojenne potyczki Ameryki i Związku Radzieckiego, tuszowanie niewygodnych prawd, kłamstwa i tych, którzy je głosili oraz próby ich ujawnienia.

Autorka podejmuje wiele wątków z okresu II wojny światowej i zimnej wojny. Cenne uwagi, komentarze oraz analizy niejednemu czytelnikowi zawrócą w głowie. Diana West bowiem bez pardonu ujawnia kulisy podejmowanych decyzji, tuszowanie prawdy, wielkie kłamstwa, które miały ukryć największe zbrodnie oraz w sposób ironiczny przedstawia wydarzenia, które wpłynęły na losy świata. Jednym z nich jest podjęta przez autorkę kwestia procesu norymberskiego w 1945 roku. Diana West pisze:

„By w ogóle wziąć udział w tych procesach (norymberskich) zachodni alianci musieli zamknąć oczy na zbrodnie Stalina i udawać, że nie miały one miejsca w okresie wojny, której sam wybuch uległ przyspieszeniu na skutek niesławnego hitlerowsko-sowieckiego paktu o nieagresji, podpisanego w 1939 roku przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy Joachima von Ribbentropa i sowieckiego ministra spraw zagranicznych Wiaczesława Mołotowa. Ostatecznie hitlerowcy i Sowieci rozpoczęli II wojnę światową razem, jako sojusznicy, od inwazji na Polskę”

Jakaż ironia została zawarta w tych słowach. Oskarżycielami byli bowiem ludzie, którzy sami mieli krew na rękach. To tylko jeden z przykładów, jakie autorka przytacza w swojej książce. Kolejnym może być sprawa katyńska. O niej także wiedział rząd amerykański, jednak w imię dobrej współpracy z ówczesnym sojusznikiem – Związkiem Radziecki, tą prawdę także ukryto przez opinią publiczną. Zakłamanie, utajnienie faktów, manipulacja opinią społeczną, tuszowanie niewygodnej prawdy. Tym nie tylko Amerykanie, ale cały świat był i jest „karmiony” przez cały czas. Prawda jednak sama się obroni. Dzisiaj na jaw wychodzą sprawy, o których rząd amerykański chciałby zapomnieć.

Diana West ukazuje nam jakimi kłamstwami posługiwano się za czasów prezydentury Franklina Delano Roosevelta, Harry’ego Trumana i Dwighta Eisenhowera oraz kto próbował się nim przeciwstawić. Wśród nich był przede wszystkim Joseph McCarthy, który za wszelką cenę próbował powiedzieć prawdę amerykańskiemu narodowi. Ważną kwestią poruszoną przez autorkę jest sprawa istoty takiego działania przez rząd i administrację kolejnych amerykańskich prezydentów. Czego się obawiano, dlaczego rząd Stanów Zjednoczonych tak ulegał Związkowi Radzieckimu i jego przywódcom? Takie pytania pojawiają się w publikacji autorki, która wprost pisze o sojuszu USA ze Związkiem Radzieckim:

„A rok 1941? Był to rok amerykańskiego sojuszu militarnego z ZSRR, stosunków, które szybko przekształciły się w niestosowny okres czegoś w rodzaju hołdu lennego wobec ZSRR”

Diana West w tych kwestiach nie pozostawia na Amerykanach suchej nitki. W książce pojawia się krytyka całego systemu amerykańskiego. Wielu czytelnikom świat i wolności amerykańskie wydają się idyllą. Ten mit obala autorka, która pisze:

„Jeśli potrafimy uwierzyć, że dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane, czy potrafimy uwierzyć, że wybrukowany jest nimi także zajęty przez Sowietów Berlin, blok wschodni, rząd światowy i globalna gospodarka? Nie teraz. Już nie. Nie, jeżeli przyjęliśmy do wiadomości implikacje sowieckiej penetracji. Nie, jeżeli w końcu zaakceptowaliśmy fakt, że w amerykańskim rządzie pełno było czerwonych agentów, pojedynczych i zazębiających się grup, komórek i gniazd, a żmije te aktywnie umożliwiały, wspomagały, rozwijały, realizowały i błogosławiły sowiecką strategię. W Białym Domu, W Departamencie Stanu, W Hollywood”

Autorka podważa także dobre intencje Związku Radzieckiego w trakcie II wojny światowej. Zarówno polityka Stalina dążącego za wszelką cenę do otwarcia drugiego frontu we Francji, nie zaś na Bałkanach, gdzie wojska anglo-amerykanskie mogłyby zagrozić jego planom rozszerzenia tam komunizmu, oraz praca wywiadu radzieckiego miały na celu tylko i wyłącznie wyprowadzenie sojuszników w pole. Diana West w swojej publikacji przytacza kolejne dowody na dwulicowość Stalina, pisząc:

„Stalin z kolei nie tylko z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem znał japońskie plany zaatakowania Stanów Zjednoczonych, ale istnieją też liczne niedawno odkryte dowody, że sami Sowieci byli zaangażowani w podżeganie do tego ataku…”

„…co więcej, niewykluczone, że Pearl Harbor stanowi kulminację najbardziej udanej i złożonej operacji KGB…”

Amerykańska publicystka przedstawiając w swojej książce kolejne dowody i fakty na fałszywą politykę Związku Radzieckiego pokazuje czytelnikowi na nowo, jak Stalin i jego następcy potrafili manipulować państwami zachodu, a zwłaszcza Stanami Zjednoczonymi. Do dziś bowiem archiwa amerykańskie i brytyjskie kryją niejedną tajemnicę. Czy rzeczywiście jest to podyktowane interesem kraju, czy też może te państwa boją się ujawnić prawdę, którą być może potwierdzi fakt ich manipulacji przez Związek Radziecki? Na to pytanie trudno jest wciąż odpowiedzieć, niemniej jednak praca Diany West z pewnością uchyla rąbka tajemnicy.

Diana West skupia się nie tylko na latach II wojny światowej, ale także okresie powojennym, gdy Ameryka zawarła pakt z diabłem, wyrzekając się swoich zasad w zamian za kilka Wielkich Kłamstw, utrzymanie których wkrótce stało się podstawą instynktu samozachowawczego przywódców. Dlaczego to robili, jaki cel im przyświecał, czego się bali i kto na tym najbardziej skorzystał. Odpowiedzi znajdziemy w najnowszej książce Diany West.

Autorka: Diana West;
Tytuł: „Wielkie kłamstwa Ameryki. Tłumienie niewygodnej prawdy historii”
Wydawca: Wydawnictwo Andrzej Findeisen – A.M.F. Plus Group;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014;
Liczba stron: 460;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 22 września 2014 r.

1 Komentarz