Recenzja książki Leszka Podhorodeckiego „Kozacy Zaporoscy. Czy Polska stworzyła Ukrainę?”

5369Skąd się wzięli Kozacy? Gdzie mieszkali? Jaki prowadzili tryb życia? Dlaczego między nimi a Rzeczpospolitą panowała taka nienawiść? I wreszcie jak doszło do upadku Kozaków i Siczy? Na te pytania odpowiada w precyzyjny i wnikliwy sposób Leszek Podhorodecki, jeden z najwybitniejszych polskich historyków.

Autor w swojej publikacji próbuje także odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – Czy Rzeczpospolita stworzyła Ukrainę? Myślę, że każdy, kto przeczyta kolejną fascynującą pracę Podhorodeckiego, odpowie sobie na to pytanie i nie będzie miał żadnych wątpliwości. Polski historyk przedstawił bowiem dzieje Kozaczczyzny od zarania dziejów, aż do upadku pod koniec XVIII wieku.

Niniejsza publikacja to jednak nie tylko dzieje wojen kozackich, konfliktów polsko-kozackich, ale także opis codziennego życia Kozaków, sposoby ich wojowania, a także wewnętrznej organizacji. Autor potwierdza między innymi jeden bezsporny fakt. Kozacy mieli ogromną niezależność. Niejednokrotnie prowadzili własną politykę zagraniczną wbrew polityce Rzeczpospolitej, czego dowodem jest poniższy cytat:

„Nieustanne napady na posiadłości tureckie wywoływały ciągłe konflikty z Polską (…)
(…)Rząd polski zabiegał, jak mógł, ale napadów powstrzymać nie zdołał. Gdy latem 1620 r. poseł polski Otinowski zapewnił sułtana, że swawola kozacka została ukrócona, usłyszał, że właśnie wyprawa złożona ze 150 czajek rabuje okolice Konstantynopola.”

Z drugiej jednak strony Kozacy wielokrotnie byli wykorzystywani w wojnach, jakie prowadziła Polska. Najczęściej bitnych Kozaków polscy władcy potrzebowali podczas wojen z Rosją czy Turcją. Ich wspaniałe oddanie w wojnach Batorego z Rosją czy Zygmunta III Wazy z Turcją są nieocenione. Jak podkreśla jednak polski historyk wielokrotnie polscy królowie po zwycięskich bitwach czy wojnach zapominała o ich poświęceniu, co w końcu musiało się zemścić. Podhorodecki jako przykład przytacza tutaj oczywiści powstanie Bohdana Chmielnickiego. Obiecana Kozakom przez Władysława Wazę wojna z Turcją była jednak mrzonką. Brak zgody magnatów i naciski na króla o odwołanie Kozaków, próby przekształcenia większości w nich w chłopów, a także ciągłe zaciskanie pasa przez magnatów zakończyło się dla Rzeczpospolitej tragedią.

Ci, którzy nie chcieli odrabiać pańszczyzny, przestępcy, ludzie bez zajęcia uciekali na Sicz, gdzie otrzymywali schronienie, a przy okazji mogli się obłowić na wojnach i wyprawach w głąb Krymu czy Turcji. Tam mogli wieść spokojne życie bez bata magnatów. Jeśli już dochodziło do prób narzucenia im woli „Lachów” niejednokrotnie podnosili bunty, które z wielkim trudem Rzeczpospolita albo topiła we krwi, albo zawierała układy przyznające nic nieznaczące swobody Kozakom. Szala goryczy przelała się jednak w 1648 roku. Kozacy mając nad sobą wspaniałego organizatora i wodza – Bohdana Chmielnickiego, pomoc samego chana krymskiego byli pewni zwycięstwa. Wystarczyły dwie bitwy – pod Żółtymi Wodzami i Korsuniem by przekonać się, jak słaba jest Rzeczpospolita. Nie zmazało tego nawet zwycięstwo pod Beresteczkiem, które już wkrótce zostało zapomniane, bowiem pod Batohem, Rzeczpospolita poniosła nie tylko druzgocącą klęskę, ale jak pisze autor:

„Nie była to bitwa, ale rzeź. Najpiękniejszy kwiat polskiej szlachty był starty ręką wroga”

Autor wprost ukazuje nam, kto najbardziej skorzystał na wojnie domowej w Rzeczpospolitej. Carska Rosja, której w Perejesławiu Kozacy razem z Chmielnickim złożyli hołd wmieszała się w wewnętrzne sprawy Polski. To wydarzenie przesądziło nie tylko o dalszym losie powstania, Kozaków, ale też Ukrainy, która została podzielona między Polskę a Rosję. Rozejm w Andruszowie w 1667 roku stał się jedną z najważniejszych dat dla carskiej Rosji – dla niej otwarła się wówczas droga do zjednoczenia wszystkich ziem ruskich pod berłem carów.

Mimo rozejmu i zakończenia konfliktu na Ukrainie nie było spokoju. Do konfliktu o Ukrainę oprócz Polski, Rosji włączyły się Turcja i Chanat Krymski. Cały kraj spłynął krwią. Masowe morderstwa, gwałty, rabunki zamieniły ten piękny kraj w pustkowie. Kozacy mimo że nigdy nie godzili się na jakąkolwiek zwierzchność, w końcu musieli uznać rządy carskiej Rosji. Piotr I i Katarzyna II krwią stłumili kozackie żądania, powstania i próby samostanowienia. Likwidacji Siczy, najwyższych kozackich urzędów prowadziła do całkowitej rusyfikacji tych ziem i podporządkowania Kozaków władzy cara.

Praca „Kozacy Zaporoscy. Czy Polska stworzyła Ukrainę?” to nieocenione kompendium wiedzy na temat stosunków polsko-kozackich i historii Rzeczypospolitej w kontekście jej polityki zagranicznej wobec Rosji, Turcji i Chanatu Krymskiego. Ilustracje, ryciny, a także kalendarium i słownik najważniejszych postaci książkowych niewątpliwie są dodatkowym atutem tej publikacji, którą każdy historyk powinien mieć w swojej bibliotece.

Leszek Podhorodecki: 1934 – 2000, historyk, pedagog, popularyzator historii. Autor ponad trzydziestu publikacji popularnonaukowych, podręczników i rozpraw naukowych. Zainteresowany historią wojskowości XVII wieku stworzył kilka rewelacyjnych biografii najwybitniejszych dowódców polskich, w tym między innymi wspomnianego Stanisława Koniecpolskiego, ale także Stefana Czarnieckiego, Jana III Sobieskiego czy Stanisława Żołkiewskiego.

Autor: Leszek Podhorodecki;
Tytuł: „Kozacy Zaporoscy. Czy Polska stworzyła Ukrainę?”;
Wydawca: Wydawnictwo Bellona;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2011;
Liczba stron: 184;
Cena: 23,20 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 4 sierpnia 2014 r.

1 Komentarz

  1. Całkiem ciekawa lektura się szykuje, zwłaszcza że to jeden z bardziej „zapalnych” okresów w historii Rzeczpospolitej, można powiedzieć że jej efekty widzimy do dziś.