Recenzja książki Tomasz Fijałowskiego „Atlantyk 1939-1945”

f6d0b382bb38de007da61bca21e51bca„Głównym inicjatorem programu budowy niemieckiej floty podwodnej był Dönitz. Ponad 15 lat czekał na możliwość realizacji swoich planów. Był głównym organizatorem niemieckiej floty podwodnej”

Przegrana I wojna światowa przez Niemcy i nałożony przez zwycięskich aliantów zakaz posiadania U-Bootów (czyli floty podwodnej) była dla jednej z największych europejskich potęg wielkim ciosem. Wszystko jednak zmieniło się po dojściu do władzy Adolfa Hitlera. Wówczas Karl Dönitz rozpoczął od podstaw tworzenie wielkiej armii U-Bootów, która miała odegrać główną rolą podczas II wojny światowej i położyć na „łopatki” Anglików. Historię U-Bootów oraz ich udział, walkę i znaczenie dla losów II wojny światowej w sposób rzetelny i ciekawy opisał Tomasz Fijałowski w publikacji „Atlantyk 1939-1945”. Wydana z serii Historyczne Bitwy Bellony publikacji od początku wciąga czytelnika w wir wydarzeń na Atlantyku, które miały decydujący wpływ na klęskę III Rzeszy Niemieckiej w 1945 roku.

Autor swoją pracę rozpoczyna od dość istotnych informacji dotyczących zakończenia I wojny światowej i podjętych po niej decyzji, które miały wpływ na stan niemieckiej marynarki wojennej, a przede wszystkich U-Bootów. W dalszej części Fijałowski wskazuje, jak Niemcy dążyli do zdjęcia restrykcji nałożonych traktatem wersalskim na niemiecką marynarkę wojenną. Autor wspomniał o jednym z najważniejszych dokumentów, jaki otworzył Niemcom drogę do odbudowy późniejszej Kreigsmarine. Mowa tu oczywiście o traktacie niemiecko-brytyjskim z 18 czerwca 1935 roku, umożliwiającym rozbudowę floty niemieckiej. Jak pisze autor:

„…ugoda flotowa została sfinalizowana w formie wymiany not między brytyjskim ministrem Hoarem i Ribbentropem. Stanowiła olbrzymi sukces Niemiec. Uzyskały one odejście od rozbrojeniowych klauzul traktatu wersalskiego usankcjonowane przez jednego z czołowych sygnatariuszy tego traktatu”

Jak bardzo musieli później żałować Brytyjczycy tej decyzji, przekonali się w latach 1939-1945. Tomasz Fijałowski przytacza dość istotne słowa wypowiedziane przez Hitlera, który doskonale zdawał sobie sprawę, że do pokonania Anglii niezbędne jest pozbawienie jej dostaw podstawowych surowców i żywności:

„Dawniej nie wystarczało rozgromić marynarkę, by zwyciężyć Anglię, trzeba było tam wylądować. Anglia mogła wyżywić się sama. Dziś jest to niemożliwe. W chwili, gdy Anglia zostanie odcięta od dowozu, będzie musiała skapitulować”

W dalszej części pracy Fijałowski przedstawia plany dotyczące zasad walki U-Bootów, podejmowane przez Dönitza i Hitlera decyzje, które miały przynieść Kriegsmarine zwycięstwo na morzach i oceanach oraz tzw. Dyrektywę nr 1, w której Adolf Hilter określił swojego głównego wroga na morzach – Anglię.

Kolejne rozdziały autor poświęcił walce U-Bootów na Atlantyku, począwszy od pierwszych dni wojny w 1939 roku aż do roku 1945. Fijałowski opisuje między innymi decyzję Hitlera, w myśl której niemieckie statki mogły bez ostrzeżenia zatapiać każdy okręt, krytyczny rok 1940 i 1941, kiedy Brytyjczycy zdominowani na morzach i oceanach byli bliscy klęski, a także sprawę dekryptażu niemieckich depesz, umożliwiającej złamanie niemieckich kodów i poznanie ich największych tajemnic. W tym miejscu należy pochwalić autora, że wspomina dość jednoznacznie, że bez polskich kryptologów – Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, nigdy Brytyjczycy nie osiągnęliby sukcesu, jakim było złamanie niemieckich szyfrów.

W pracy Tomasz Fijałowski nie tylko skupia się na niemieckich sukcesach. Dostrzega także porażki, błędy i przeszacowanie możliwości niemieckiej marynarki wojennej. Autor jako datę przełomową dla sytuacji na Atlantyku uznaje przystąpienie Stanów Zjednoczonych do wojny. Wówczas Rzesza Niemiecka oprócz brytyjskiej Royal Navy miała przeciwko siebie wielką potęgę morską, jaką była Ameryka. Walkę niemieckich U-Bootów z Amerykami Fijałowski świetnie pokazał na przykładzie operacji „Paukenschlag”, w której marynarka Stanów Zjednoczonych doznała ogromnych strata, a mimo to, Niemcom nie udało się zapanować na Atlantyku. W kolejnych częściach autor podjął kwestię ataków alianckich na bazy i stocznie U-Bootów, dzięki czemu Niemcom zaczęli ponosić coraz większe straty. Porażki na południowym Atlantyku, rozpoczęta przez aliantów ofensywa w 1943 roku była początkiem końca Kriegsmarine i U-Bootów. Niemieckie dowództwo próbując zmienić niekorzystną sytuację, jaka zaczęła się tworzyć od 1943 roku, próbowało wprowadzić nowy typ U-Bootów, które miały odmienić losy III Rzeszy Niemieckiej. Jak pisze autor, miał tego świadomość Admirał Dönitz. Były to już tylko mrzonki, bowiem gospodarka Rzeszy już praktycznie nie była w stanie sprostać zapotrzebowaniu Kriegsmarine:

„Ich duża prędkość podwodna przysparzała nowych, palących problemów i w rzeczywistości, jak przewidywał Dönitz, mogłaby spowodować rewolucyjne zmiany w prowadzeniu wojny podmorskiej”

Tak się jednak nie stało i niemieckie U-Booty pomimo swej ogromnej determinacji załóg i świetnemu przygotowaniu nie były w stanie pokonać aliantów, którzy mając przewagę w sprzęcie, a także posiadając wiedzę o niemieckich szyfrach w końcu osiągnęli panowanie na morzach i oceanach. Najważniejszymi uczestnikami tych działań morskich były: brytyjska Royal Navy i niemiecka Kriegsmarine, a od roku 1941 także flota amerykańska. Bitwa o Atlantyk miała ogromne znaczenie dla obu stron. Niemcy, próbując zniszczyć flotę handlową sprzymierzonych, chcieli doprowadzić do załamania się potencjału gospodarczego Wielkiej Brytanii, ta zaś – wraz ze swoimi sprzymierzeńcami – główny wysiłek wojenny w ramach bitwy o Atlantyk, skupiła na obronie morskich linii komunikacyjnych.

Publikacja Tomasza Fijałowskiego to doskonałe kompendium wiedzy o wojnie na Atlantyku w latach 1939 – 1945. W sposób przejrzysty i ciekawy autor opisuje wszystkie najciekawsze epizody z walki na Atlantyku, które bez wątpienia miały wpływ na losy II wojny światowej. Książka dodatkowo opatrzona ilustracjami, opisami konstrukcji niemieckich U-Bootów, a także mapami i aneksami z planami niemieckimi dotyczącymi budowy floty U-Bootów to cenne źródło informacji nie tylko dla historyków, ale także tych, którzy pasjonują się historią niemieckich U-Bootów i wojną podmorską.

Autor: Tomasz Fijałowskiego;
Tytuł: „Atlantyk 1939-1945”;
Wydawca: Wydawnictwo Bellona;
Seria: Historyczne Bitwy Belllony;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013;
Liczba stron: 287;
Cena: 22,40 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 14 lipca 2014 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.