Recenzja książki „Osadnicy”

prod856img1395138932„Opuszczenie na zawsze domu rodzinnego, żegnanie się z własną ziemią i wyjazd w nieznane… Taki los podzieliły setki tysięcy Kresowian, skazanych na wygnanie przez decyzje Wielkiej Trójki podjęte na konferencji w Teheranie, Jałcie i Poczdamie (1943-46). Z powodu przesunięcia polskich granic opuszczali swoje strony, często pozostawiając tam dorobek całego życia. W warunkach jeszcze wojennych lub tuż powojennych ta gigantyczna wędrówka, wymuszona przez rozstrzygnięcia polityczne, przybierała skrajnie dramatyczną postać – podróżowanie tygodniami, w nieogrzewanych bydlęcych wagonach, nie wiedząc, dokąd dokładnie zmierza transport”

Tak wyglądało codzienne życie setek tysięcy osób przesiedlonych w wyniku decyzji Wielkiej Trójki. Bohaterowie książki to ludzie, którzy musieli bez wahania pozostawić swój cały majątek, opuścić domy i w bydlęcych wagonach, przemierzając tysiące kilometrów, szukać nowych domów. Wielu z nich do końca życia nigdy nie pogodziło z decyzją o opuszczeniu rodzinnego domu. Publikacja „Osadnicy” to niezwykły zbiór wspomnień tych, którzy odważyli się opowiedzieć o tym, co działo się podczas tułaczki w nieznane oraz, co zastali przybywając na ziemie odzyskane.

„Przedstawiamy antologię wspomnień pierwszych osadników, z której jasno wynika, czym naprawdę rozbrzmiewały nadodrzańskie i nadbałtyckie pola. Często jest to gorzka prawda, odarta z pozorów idyllicznej filmowej opowiastki o samych swoich”

Wspomnienia Bronisława Kowacza, Jana Kurdwanowskiego, Michała Sobkowa, Wiktorii Kwiatkowskiej, Zdzisława Żaby, Cyryla Priebe i Stanisława Szymańskiego to prawdziwe, niczym nieubarwione historie z życia ludzi, którzy wierząc w mit wolnej Polski przybyli do niej, zastając nic oprócz strachu, głodu i walki o przetrwanie. Tysiące z nich zderzyło się z agresją ze strony nie tylko wojsk wyzwoleńczych, ale samych Polaków. Rabunki, morderstwa oraz gwałty były chlebem powszednim. Nie o takiej Polsce marzyli repatrianci ze Wschodu. Ich pobytu na ziemiach odzyskanych nie ułatwiały także nowe władze. Brak dokumentów, życie w codziennej niepewności, czy aby władza nie nakaże opuścić nowego lokum, a także poczucie wyobcowania oraz tęsknota za rodzinnym domem. Taki był prawdziwy obraz powojennych lat na ziemiach przyłączonych do Polski po 1945 roku.

W Posłowiu prof. Jerzy Kochanowski dość jasno przedstawił czytelnikowi jakie ofiary poniosła za sobą sprawa repatriacji. Podróż w bydlęcych wagonach przy kilkunastostopniowym mrozie zbierało śmiertelne żniwo wśród chorych, dzieci i starców. Ocenia się, że w najzimniejszym okresie od października 1945 do marca 1946 roku przesiedlono blisko 346 tysięcy osób. Brak warunków sanitarnych, wielotygodniowe postoje na stacjach bądź w polu sprzyjały rozprzestrzenianiu się chorób. Nikt wówczas tym się nie przejmował, a cenę za głupotę władz ponosili niewinni ludzie.

Publikacja „Osadnicy” to prawdziwy obraz repatriacji. Wspomnienia tych, którzy ją przeżyli są bezcenne. Ukazują nam bowiem całą prawdę o micie, jaki wmawiano tym ludziom, że czeka ich nowe, lepsze życie. To życie dla wielu z nich okazało się koszmarem. Ta książka to rewelacyjny materiał źródłowy, dzięki któremu czytelnik zrozumie, jak naprawdę wyglądała repatriacja. A była to droga przez mękę, którą opisują bohaterowie niniejszej pracy.

Tytuł: Osadnicy;
Autorzy: Bronisław Kowacz, Jan Kurdwanowski, Michał Sobków, Wiktoria Kwiatkowska, Zdzisław Żaba, Cyryl Priebe, Stanisław Szymański;
Wydawca: Ośrodek Karta i PWN;
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2014;
Liczba stron: 158;
Cena: 34,90 zł
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 12 maja 2014 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.