Recenzja książki Romualda Romańskiego „Cudnów 1660. Polskie zwycięstwo u schyłku potęgi”

6664Powstanie Chmielnickiego rozpoczęte w 1648 roku na Ukrainie to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Klęski wojsk koronnych ponoszone z rąk Chmielnickiego, wzajemne mordy, gwałty oraz rabunki i wreszcie wmieszanie się carskiej Rosji w wewnętrzne sprawy Polski, poważnie osłabiły nasz kraj. Rozpoczęta z Rosją wojna w 1654 roku początkowo dla Rzeczpospolitej wypadała niekorzystnie. Sytuacja zmieniła się w 1660 roku i miała związek z pięknym zwycięstwem wojsk polskich pod Cudnowem. Jak się okazało zwycięstwem okupionym wielkimi stratami i niestety nie wykorzystanym przez Polaków. Tej bitwie swoją świetną pracę poświęcił Romuald Romański w książce „Cudnów 1660. Polskie zwycięstwo u schyłku potęgi”.

Praca Romańskiego opisuje nie tylko samą bitwę pod Cudnowej w 1660 roku, ale przede wszystkim przebieg całej kampanii, w trakcie której doszło do starć pod Lubarem, Cudnowem i Słobodyszczem. Opisy dowódców biorących udział w kampanii, w tym zwłaszcza Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, Stanisława Potockiego i Wasyla Borysowicza Szeremietiewa, stosunek sił obu armii, wpływ sojuszników na działania wojsk polskich i rosyjskich i wreszcie szczegółowa relacja z przebiegu wszystkich walk – to wszystko znajdziemy w pracy autora. Romański wprowadzając czytelnika w wir walk toczonych na Ukrainie ukazuje nam także, jakie zagrożenie stanowiła dla Rzeczpospolitej wojna z carską Rosją, pisząc:

„Nad Rzeczpospolitą zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo. Wszystko wskazywało na to, że wojna z państwem moskiewskim zakończy się sukcesem cara, i zasiądzie on na polskim tronie nie oglądając się na zgodę sejmu. W wyniku unii (a raczej aneksji) powstałoby wówczas państwo ogromne, które między pany ziemskimi nie będzie mieć brata – jak pisano oni – gdyż także rozważano możliwość połączenia obu państw, ale pod berłem króla polskiego, a załogi polskie rezydowały w Moskwie i na Kremlu”

Publikacja opisująca jedno z najważniejszych starć w historii wojen polsko-rosyjskich to doskonałe kompendium wiedzy. Romański dość skrupulatnie opisuje siły polsko-tatarskie i rosyjsko-kozackie, plany dowódców, spory między nimi, kwestię przygotowania do bitwy, przebieg walk oraz ich skutki, w tym przede wszystkim upokarzające warunki, jakie zwycięska strona polska narzuciła przeciwnikowi. Dodatkowym atutem książki jest przystępny język, ilustracje i mapy przedstawiające plan bitwy i przebieg kampanii.

Użyty tytuł przez autora w pełni oddaje to, co się stało po zwycięstwie pod Cudnowem. Romański podkreśla w epilogu, pisząc:

„Nie należy też zapominać o osiągniętych efektach politycznych. Odzyskano Ukrainę prawobrzeżną, która do tego czasu wydawała się bezpowrotnie utracona dla Korony. Otworzyła się też szansa na odzyskanie Zadnieprza. Najważniejsze było jednak to, że na wiele dziesiątków lat powstrzymana została ekspansja państwa moskiewskiego”

„…Nie odzyskano też dawnych granic kraju, ale niewykorzystywanie sukcesów militarnych stało się specjalnością naszych przodków…”

Tak się niestety stało. Tysiące ofiar, jakie pochłonęła kampania pod Cudnowem poszła na marne. Wszystko to, co uzyskał Potocki i Lubomirski zaprzepaściliśmy. Wojna w końcu stała się dla nas początkiem naszego upadku, bo jak inaczej można nazwać fakt utraty połowy Ukrainy.

Publikację Romualda Romańskiego polecam każdemu historykowi. Książka stanowi świetne uzupełnienie wiedzy na temat konfliktu polsko-rosyjskiego z Ukrainą w tle. Autor będący specjalistą w dziedzinie wojen kozackich po raz kolejny udowodnił nie tylko swój kunszt pisarski, ale także ogromną wiedzę jaką posiada z zakresu historii i stosunków polsko-kozackich.

Autor: Romuald Romański;
Tytuł: Cudnów 1660. Polskie zwycięstwo u schyłku potęgi;
Wydawca: Wydawnictwo Bellona;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013;
Liczba stron: 198;
Cena: 19,90 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!
Tomasz Sanecki;
28 kwietnia 2014 r.

1 Komentarz

  1. Jan Kazimierz wpierw zaprzepaścił reformę parlamentarną, później elekcję „vivente rege” – tylko dlatego że łączył ją z planami objęcia tronu przez cudzoziemca, co szlachta uznala za knowania (Stefania Ochmann: „Sejmy lat 1661 – 1662 : przegrana batalia o reformę ustroju Rzeczypospolitej” Wrocław 1977).