El Alamein – klęska Lisa Pustyni

Artykuł znajduje się tutaj

26 Komentarze

    • zgadza się – front w Afryce miał charakter trzeciorzędny – jedynym istotnym wątkiem było ew. odcięcie Brytyjczyków od kanału sueskiego, a w przypadku przekroczenia Nilu ew. zagrożenie dla roponośnych terenów na Bliskim Wschodzie. Nawet front na Zachodzie po 1944 roku – nie oszukujmy się – to był II-rzędny teatr działań, który co najwyżej hamował możliwości manewrowe Rzeszy ze względu na konieczność utrzymywania na zachodzie pewnej ilości wojska która na wschodzie byłaby dużym wzmocnieniem.

  1. Bitwa pod el-Almein została bitwą przełomową na skuteg zbiegu okoliczności, lądowania w Afryce Północno-zachodniej Amerykanów i przede wszystkim udanej Obrony Stalingradu.Bez tego splotu udanych bitew ,byłaby tylko jeszcze jedną bitwą na afrykańskiej pustyni ,jakich było przed nia już ileś tam od 1940-go roku .

    • Zgadzam się z kolegą że to zbieg okoliczności. Sławy tej bitwie zapewne dołożyła jeszcze brytyjska propaganda (z bufonadą połączona). Największym przypadkiem było tu przypisanie sobie zasług wygranej przez Montiego – beznadziejnego stratega – udowodnił to operacją Market Garden. Gdzieś czytałem dogłębna analizę tej bitwy, a dokładniej to sytuacji przed nią. Wcześniejszy dowódca wojsk brytyjskich w Afryce – nie pamiętam nazwiska,ale to łatwo ustalić – zaplanował i przygotował cały plan i zaplecze dla takiej bitwy – został odwołany, a przybyły na jego miejsce Monty tylko odrobił lekcje…

      • Tym dowódcą był Claude Auchinleck, odwołany ze stanowiska po tym, jak ośmielił się stwierdzić, że opracowany przez niego plan jest możliwy do realizacji dopiero za jakiś czas. Zresztą Montgomery objął dowództwo nad 8. Armią nieco przez przypadek, bo William Gott – mianowany na to stanowisko po Achinlecku – zginął w katastrofie lotniczej.

  2. Największa bitwą która odmieniła losy II WŚ była bitwa na łuku Kurskim. Bitwa ta, rozegrana w dniach 5 lipca – 23 sierpnia 1943 roku pomiędzy siłamihitlerowskimi a radzieckimi, powszechnie uważana za największą bitwę pancerną II wojny światowej, a także w historii świata. Zakończyła się totalną kleska Niemców i przejściem Armii Czerwonej do kontrofensywy, dzięki której wyzwolono Orzeł i Biełgorod (5 sierpnia), a następnie Charków (23 sierpnia).
    Hitlerowcy stracili inicjatywę strategiczną której nie odzyskali aż do kapitulacji 9 maja 1945r.
    Dzisiaj mija 69 rocznica zdobycia Berlina przez Armię Radziecką I Wojsko Polskie! 69 lat temu Polska flaga zawisła nad Berlinem jako symbol zwycięstwa na niemieckim faszyzmem. Pozdrawiam weteranów tego wielkiego czynu. Życzę im dużo zdrowia i długiego życia. Chwała bohaterom!
    Akurat dzisiaj mija 69 rocznica zdobycia Berlina przez Armię Radziecką I Wojsko Polskie! 69 lat temu Polska flaga zawisła nad Berlinem jako symbol zwycięstwa na niemieckim faszyzmem. Pozdrawiam weteranów tego wielkiego czynu. Życzę im dużo zdrowia i długiego życia. Chwała bohaterom!

    • ta rocznica, jak zapewne wiesz była wczoraj – dzisiaj jest wyznaczone na ten dzień święto…..
      ja również podpisuję się pod życzeniami..

    • kolego – co ty bredzisz? Po pierwsze – bitwa pod kurskiem nie była największa bitwą pancerną II WS (byla nia bitwa na zach ukrainie w czerwcu 1941). A po drugie – Niemcy tej bitwy nie przegrały. Nie osiągnieto wyznaczonych celów, jednak stosunek strat był korzystny dla wojsk Osi w ujęciu liczbowym. Ofensywę przerwano z powodu lądowania aliantow na Syscylii (trzeba było przerzucić do Pd Włoch znaczne siły z frontu wsch. oraz z nikłych postep€w gen Modela (Północne skrzydło natarcia). Manstain radził sobie bardzo dobrze na południowym odcinku.

  3. Ciekawą kwestią jest załatwianie potrzeb fizjologicznych przez żołnierzy obu stron. Brytyjczyk jak szedł się załatwić to najpierw musiał wykopać dołek, zrobić kupę i zaraz zasypać dołek z zawartością (regulamin, ściśle przestrzegany). Niemiec takich obowiązków nie miał, więc kupę robił gdzie popadło – zaraz zlatywały się muchy (północna Afryka nie jest tak jałowa jak się wydaje) i jak nietrudno się domyśleć roznosiły choroby. Stan zdrowia Niemców był więc kiepski.

    • Nie do konca tak – Brytyjczycy mieli polowe latryny, z ZAMYKANYMI otworami, gdzie sie sralo, a Niemcy po prostu polowe latryny, zasypywane dopiero gdy sie wypelnily. W efekcie choroby zakazne wystepowaly u nich znacznie czesciej niz u aliantow. Dziwne niedopatrzenie jak na taki „ordnungowy” narod.

  4. Upraszczając, ale też mając na uwadze następstwa, można powiedzieć że wojnę dla Aliantów wygrał Mussolini atakując w 1940 Grecję i synchronizacja działań sprzymierzonych.

  5. O wynikach długiej i krwawej kampanii w Afryce Północnej zadecydowała jedna bitwa
    stoczona w pobliżu egipskiej osady el Alamejn. Wygrali ją żołnierze alianccy, ale tylko
    dlatego, że szpiedzy to zwycięstwo przygotowali. El Alamejn to historia pojedynku wywiadu
    brytyjskiego i niemieckiego, który został rozstrzygnięty zanim zagrzmiały działa.

    Sytuacja w Afryce Północnej, gdzie ze zmiennym szczęściem ścierały się wojska włoskie i
    alianckie uległa gwałtownej zmianie, gdy w lutym 1941 roku w Libii wylądował niemiecki
    korpus ekspedycyjny Afrika Korps. Przybywali żołnierze wypoczęci, świetnie wyszkoleni i
    wyposażeni. Od 24 marca 1941 r. jednostki Afrika Korps rozpoczęły ofensywę, która
    doprowadziła je do granicy Egiptu. Dowódca, generał Erwin Rommel był mistrzem w
    operowaniu oddziałami pancernymi i artylerią przeciwpancerną. Potrafił też znakomicie
    wykorzystywać wywiad i to była jego tajna broń. Za liniami wroga miał szpiega o
    kryptonimie „Kondor”.

    • Zgadzam się. Dodać można jednak, że nie były to jakieś cudowne manewry Montgomery’ego ale klasyczna walka na wyniszczenie, w której musieli wziąć górę Brytyjczycy, z uwagi na przewagę w ilości wszystkiego. Nikt się tu w szczególności nie liczył z żołnierzem. Lepsza jakość sprzętu niemieckiego nie wystarczyła.

    • Bardzo ładny cytat z Bogusława Wołoszańskiego :) i jego odcinka „Sensacji XX wieku” zatytułowanego „Kondor” …

  6. Bardzo ciekawe ale brakuje jakichkolwiek informacji na temat sprzętu jakim posługiwały się obie armie. Pozdrawiam.

  7. trochę śmiesznie brzmi sformułowanie „przechytrzenie” w przypadku ogromnej przewagi Brytyjczyków tak właściwie pod każdym względem jeżeli chodzi o siły, którymi dysponowali (więcej żołnierzy, czołgów i kolosalna przewaga w liczbie samolotów), Montgomery był mocno przeciętnym dowódcą, raczej charakterystyką bardziej pasował do biernej postawy z I wojny światowej, niż do II , w której wygrywało się aktywnością

    to jakim był specem pokazały zresztą jego „sukcesy” na froncie zachodnim oraz wcześniejsze walki w Afryce, w której Niemcy odnosili zwycięstwa przede wszystkim dzięki lepszego dowodzeniu

    sama bitwa swoją wagę miała, zwycięzca kontrolował Egipt i Kanał Sueski, oprócz tego Niemcy mieliby wolną drogą do pól naftowych na Bliskim Wschodzie, i tyle korzyści, bo na atak na Rosjan od strony Kaukazu środków nie mieli raczej

  8. Przyczyna kleski jest jedna: panowanie w powietrzu aliantow i ich 2 krotnie wieksze sily na ladzie. Romel nie mial innego wyjscia jak atakowac bo zostalby zniszczony przy odwrocie. Mozna naginac historie jak sie chce, nie zmini to jednak faktu ze nie bylo wsrod aliantow generala mogacemu mu dorownac. Byl taka legenda ze Hitler nie odwarzyl sie szarpac jego opini po odkryciu kontaktow z zamachowcami na wlasne zycie i pozwolil mu zazyc trucizne by zostal on pochowany pozniej z honorami. Zreszta po Stalingradzie ta bitwa nie miala juz wiekszego znaczenia, mleko sie rozlalo.

  9. Zarówno EL-Alamain jak i legenda Rommla to kwestia ograniczonego brytyjsko-amerykańskiego spojrzenia na II WŚ.
    Jak mało ważny był afrykański teatr działań świadczą liczby – śmiesznie mały w porównaniu z Frontem Wschodnim. Zaangażowane siły z obu stron znacznie mniejsze niż nawet podczas kampanii niemieckich w Polsce czy na Bałkanach.
    Po drugie efekt – wyparcie sił osi z Afryki w minimalny sposób wpłynęło na dalszy przebieg walk. Nawet lądowanie na Sycylii i we Włoszech nie przyniosło żadnych poważnych postępów strategicznych dla aliantów. Niemieckie linie obrony we Włoszech trzymały się dobrze przy bardzo małym zaangażowaniu militarnym (znowu liczby – całe zgrupowanie we Włoszech to maleńki ułamek sił niemieckich) i dotrwały do końca wojny.

    Teatrem działań, który się liczył i tam się kształtowały losy II WŚ był Front Wschodni i jego bitwy. Nawet lądowanie aliantów w Normandii nie zmieniło tego. znowu wystarczy przeanalizować liczby i nastawienie niemieckiego wojska – ruskich panicznie się bali, przydział na Front Wschodni traktowano jak wyrok śmierci, a Front Zachodni jak „wakacje” (oczywiście w cudzysłowach).
    Bitwy wielkości El-Alamain na froncie wschodnim to była prawie że codzienność. Spokojnie można wyszukać parędziesiąt większych operacji.

  10. Przesadą jest żeby nie mającą znaczenia dla losów II wojny zwać bitwę pod El Alamein znaczącą dla biegu wojny. Ważniejszymi bitwami były:bitwa o Leningrad, bitwa pod Stalingradem, bitwa na Łuku Kurskim, lądowanie w Normandii. Pod El Alamein była peryferyjna bitwa mająca umocnić wpływy brytyjskie w Afryce północnej, Turcji i Persji.

  11. Niemcy zostali rozgromieni w Rosji na bezkresnych przestrzeniach wschodu całymi klinami ruscy zgniatali niemców i to były najważniejsze bitwy II Wojny Światowej. Proszę propagandę brytyjską o właściwe myślenie, a nie chwalenie swojego ogona

  12. Montgomery ze swoją zachowawczą szkołą taktyki z I wojny światowej miał tu akurat dużo szczęścia.

    • Najwiekszym bledem Hitlera bylo nie zdobycie Malty brytyjskiej bazy po Krecie trzeba bylo uderzyc na Malte i ja zdobyc.
      Anglicy z Malty kontrolowali Morze Srodziemne i dostawy dla Afrika Korps z Wloch byly zatapiane .Niewielki procent dostaw docieral do Rommla.
      Gdyby nie to zdobylby Egipt bez problemu i zaden Monty by nie pomogl.

  13. To bardzo płytki i jednostronny artykuł. Nie opisuje w pełni sytuacji Rommla, któremu brakowało dosłownie wszystkiego, a zwłaszcza paliwa. Walczył z zapasami trzydniowymi i to z najwyższym trudem dostarczanymi lotniczo do Afryki. Ponadto ta przewaga 1:2 która umożliwia zawsze przeciwnikowi atak w każdym miejscu.
    A to kuriozalne tłumaczenie możliwości wycofania wojsk, tak jakby Anglicy nie zdobywali zaraz tych dróg i nie mogli z nich korzystać. Decydował ostrożny Montgomery i jego dowódcy, z których żaden nie był gotów ponieść ryzyka szybkiego manewru.
    Co ma wydarzenie z 3 listopada ze Stalingradem nie wiem. Setki kilometrów i fakt że w podobnej sytuacji armia niemiecka utrzymała wiele pozycji zimą w 1941/2 roku powodował, że oblężenie Stalingradu dowództwo niemieckie traktowały jako coś przejściowego.
    Fakt faktem że front Afrykański, to był front III rzędny. Ale front w Normandii i potem na Renie nie był dla Niemiec II rzędny. Po cóż w takim razie robili desperacką ofensywę w Ardenach? Front ten zagrażał podstawowemu przemysłowi Niemiec, a w dodatku zagarnął przy okazji wielki przemysł Francji usłużnie produkujący na rzecz Niemiec. Cyba że ktoś nie zna historii i słucha radzieckich bajań.