Recenzja książki Stefana Dąmbskiego „Egzekutor”

„Spełniły się moje marzenia: byłem człowiekiem bez skrupułów. Byłem gorszy od najpodlejszego zwierzęcia. Byłem na samym dnie bagna ludzkiego. A jednak byłem typowym żołnierzem AK. Byłem bohaterem, na którego piersi po wojnie spoczął Krzyż Walecznych, tylko jeden z czterech wydanych na cały oddział Czternastki…”

To tylko jeden z fragmentów wstrząsającej książki Stefana Dąmbskiego „Egzekutor”. Ta publikacja to zbiór wspomnień kilkunastoletniego żołnierza Armii Krajowej, wykonującego wyroki śmierci na zdrajcach, volksdeutschach czy Ukraińcach. Publikacja wzbudziła w środowisku akowskim wielkie poruszenie. Część żołnierzy i działaczy AK powątpiewa, czy to, co napisał Stefan Dąmbski jest prawdą. Widać to szczególnie w liście Mieczysława Skotnickiego ze Światowego Związku Żołnierzy AK do redakcji „Karty”, współwydawcy książki. Skotnicki wprost pisze, że:

„…stwierdzam stanowczo i jednoznacznie, że bohater wspomnień – Stefan Dąmbski w każdym niemal fragmencie mija się z prawdą historyczną”
„…mamy w tym miejscu do czynienia z czymś więcej niż błędem czy mistyfikacją, bo ze zwykłą, samochwalczą blagą”.

Podobne odczucia, choć już nie tak emocjonalne w liście do redakcji wyraziła także Irena Filipowicz, która znała miejscowości gdzie Dąmbski miał prowadzić działania partyzanckie. Środowisko akowskie wstrząsnęły także takie słowa autora wspomnień jak:

„Strzelałem do ludzi jak do tarczy na ćwiczeniach, bez żadnych emocji. Lubiłem patrzeć na przerażone twarze przed likwidacją, lubiłem patrzeć na krew tryskającą z rozwalonej głowy”

Myślę, że te słowa wstrząsną każdym z czytelników. Wyłania się z nich obraz mordercy, bezdusznego człowieka, pozbawionego skrupułów. Czy taką osobą był faktycznie Stefan Dąmbski. To bardzo trudne pytanie po przeczytaniu wspomnień autora. Każdy z czytelników będzie miał odmienne zdanie. Przerażające opisy likwidowanych osób, brak uczuć, krew, łzy i wszechobecna śmierć. Z drugiej strony to ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń. Wojna niesie za sobą najgorsze zło. Przeżył i doświadczył go Stefan Dąmbski.

Autor wspomnień po wojnie znalazł się w niemieckiej strefie okupacyjnej. W 1950 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Tam po koniec życia, chory na raka podjął decyzję o spisaniu makabrycznych wspomnień z lat młodości. W ostatnim akapicie zawarł przestrogę dla nas wszystkich pisząc:

„Za późno dziś, by prosić kogokolwiek o przebaczenie, tak się ludziom życia nie przywróci. Niech to będzie jeszcze jedno ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń (…). Niech pamiętają, że każda wojna to tragedia, że w niej zawsze giną ludzie młodzi, mające całe życie przed sobą – i to giną niepotrzebnie”

Publikacja została opatrzona wstępem Zbigniewa Gluza, który wyjaśnia czytelnikowi pewne nieścisłości oraz przedstawia pokrótce bohatera wspomnień. Szczególnie cenne są listy do redakcji zamieszczone na końcu pracy. Znajdziemy w nich między innymi krytyczne słowa wobec autora i książki. Czytelnikowi dają one do myślenia. Musi on bowiem albo zawierzyć autorowi pracy, albo rozpocząć poszukiwania prawdy, bowiem według niektórych z autorów listów, Dąmbski mija się całkowicie z prawdą i zamieszczonymi w pracy faktami.

„Egzekutor” Stefana Dąmbskiego został wydany przy współpracy PWN-u i Ośrodka Karta. Publikacja należy do serii Karty Historii, w ramach której ukazały się takie pozycje, jak Sołdat. Wypędzone. Historie Niemek ze Śląska, z Pomorza i Prus Wschodnich, Rosja w Łagrze czy Ochotnik.
Książka z pewnością należy do kontrowersyjnych. Porusza bowiem ważny temat, do tej pory przemilczany. Mówi o sprawach, które być może wielu z żyjących do dziś ludzi nie chciało, aby ujrzały światło dzienne. Stefan Dąmbski spisując swoje wspomnienia pokazał wydarzenia, o których miliony żyjących dziś Polaków nie miało pojęcia. Czy słusznie zrobił? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć każdy z nas.

Autor: Stefan Dąmbski;
Tytuł: Egzekutor. Wstrząsająca spowiedź żołnierza AK, wykonawcy wyroków śmierci;
Wydawca: Ośrodek KARTA i Carta Blanca we współpracy z PWN;
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2013;
Liczba stron: 135;
Cena: 34,90 zł;
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!!!
Tomasz Sanecki;
Bytom, 7 kwietnia 2014 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.