Recenzja książki Kazimierza Boska „Tajemnice Czarnych Baronów. Żołnierze górnicy 1949-1959”

Ocalić od zapomnienia – to nie tylko hasło przewodnie tej książki, ale także tytuł wstępu publikacji Kazimierza Boska. Autor próbuje uzmysłowić już na samym początku czytelnikowi o skali tego masowego procederu, jakim była niewolnicza praca w kopalniach.

„Były ich tysiące. W okresie nasilenia represji – nawet setki tysięcy młodych ludzi więzionych pod ziemią. A mimo to nikt o nich nie wiedział”

Dla śląskiego i nie tylko społeczeństwa żołnierze-górnicy zwani szyderczo, co podkreśla Bosek „czarnymi baronami”, byli po prostu uznawani za przestępców, wyrzutków i ludzi godnych potępienia. Funkcjonujące po II wojnie światowej tzw. karne bataliony kopalniane funkcjonujące pod szyldem Wojskowej Służby Zastępczej pochłonęły tysiące ludzkich istnień. Do dziś nie wiemy i prawdopodobnie nigdy nie poznamy prawdziwych danych o śmiertelności w karnych batalionach kopalnianych. Walce o ich pamięć poświęcił się autor niniejszej publikacji Kazimierz Bosek, który był rzecznikiem prasowym Związku Represjonowanych Żołnierzy – Górników. Dzięki tej publikacji każdy, kto sięgnie po nią pozna prawdę o wydarzeniach, osobach i komunistycznym systemie, który stworzył tysiącom mężczyzn piekło.

Prawda o karnych batalionach kopalnianych po raz pierwszy w Polsce wyszła na światło dzienne po 1989 roku. Do tego czasu, komunistyczna cenzura zabraniała jakichkolwiek wzmianek o tym, co działo się z tysiącami górników po II wojnie światowej i w latach pięćdziesiątych. Pierwsze trzy rozdziały książki to walka Kazimierza Boska o prawdę. Jego artykuły, jakie po zmianie systemu politycznego w Polsce ukazały się w Expressie Wieczornym oraz walka w prasie o prawdę o skrzywdzonych górnikach pokazują, jak małą, a wręcz żadnej wiedzy nie miało na ten temat polskie społeczeństwo.

Dzięki dotarciu Kazimierza Boska do archiwów Wojskowego Instytutu Historycznego poznaliśmy nieznane dotąd fakty dotyczące batalionów pracy, które w latach 1949-1959 funkcjonowały w Polsce. Zebrane przez niego informacje, dowody i bezsprzeczne fakty posłużyły także do napisania scenariuszu filmu „Czarni baronowie”, który poświęcono żołnierzom-górnikom z polskich obozów pracy. Jak podkreśla autor publikacji, przez niemal cały okres Polski Ludowej nad problemem wojskowych batalionów górniczych rozciągnięta była szczelna zasłona milczenia. Dopiero zmiany ustrojowe w Polsce ukazały całą prawdę o wydarzeniach z przełomu lat 40 i 50 XX wieku w Polsce, a także po raz pierwszy pojawiły się głosy mówiące o zadośćuczynieniu moralnym i materialnym ofiarom obozów pracy.

Tą prawdę na nowo odkrywamy ponownie dzięki książce Kazimierza Boska. Wciągająca relacja autora, opatrzona fotografiami, a także scenariuszem filmu „Czarni baronowie” pozwala czytelnikowi zrozumieć, jak traktowano „wrogów ustroju” w Polsce Ludowej. Książka z pewnością zaciekawi nie tylko historyków, ale każdego kto poszukuje prawdy o czasach powojennej Polsce.

Autor: Kazimierz Bosek;
Tytuł: „Tajemnice Czarnych Baronów. Żołnierze górnicy 1949-1959”
Wydawca: Bellona, Warszawa 2013;
Liczba stron: 232;
Cena: 20 zł;
Więcej tutaj

Polecam!!!
Tomasz Sanecki
Bytom, 25 listopada 2013 r.

3 Komentarze

  1. Fascynująca lektura. Zawsze miło jest sięgnąć po książkę, która odkrywa ,,nowe zapomniane”. Zapiszę sobie ten tytuł.

  2. Interesująca pozycja. Rzetelny i niesfałszowany obraz polskiej powojennej, politycznej rzeczywistości. Nie brak tam również emocji – osobistych przekazów uczestników tamtych wydarzeń. Potraktowano ich haniebnie. Znamiennym wydaje się tu komentarz końcowy Pana Kieszka, historyka IPN: „..w pierwszych latach powojennych mogliśmy mieć najwspanialszą armię świata pod względem moralnym i wyszkolenia, gdyby tej instytucji nie wykorzystano do wewnętrznej walki politycznej – jako narzędzia ucisku własnego Narodu. ”
    Przeczytałam dzięki Pana recenzji, Panie Tomaszu. Dziękuję :)

  3. Moj ojciec, rocznik 1934 byl w takim batalionie . JEST TO HANIEBNY WYCZYN OWCZESNEJ WLADZY, aby czlowieka wolnego zamienic w niewolnika i zamiast honorowej sluzby wojskowej skierowac do kopalni wegla?! Na decyzje urzednika ze ojciec moj zostal skierowany do kopalni byla informacja ze moja rodzina ma pochodzenie szlacheckie, posiadala ziemie, dwor przed druga wojna swiatowa i ze byly podejrzenia o kontakty z AK naszej rodziny i dlatego moj ojciec trafil do piekla jako wrog ludu ?!?
    Babcia moja opowiadala jak dostal moj ojciec przepustke zdrowotna z wyjazdem do domu , ale dlaczego otrzymal taka przepustke?! poniewaz na kopalni w Bytomiu byl zawal wegla z ktorego moj ojciec sie wydostal i uratowal swojego kolege na plecach. Ot takie czasy a komuna jak widac ma sie dobrze nadal, wystarczy poptrzec na sklad Sejmu. Pozdawiam Patriotow