Wolfsschanze – to stąd Hitler rządził III Rzeszą i dowodził swymi armiami podczas operacji „Barbarossa”

Artykuł znajduje się tutaj

40 Komentarze

  1. Bardzo ciekawy post. Rzeczywiście podczas wojny Wolfsschanze był najważniejszą kwaterą Hitlera. Niewiele brakowało by był jego grobem i miejscem kultu nazistów. Wtedy historia na pewno potoczyłaby się inaczej. Może Himmler albo inni przywódcy Niemiec wynegocjowaliby zawieszenie broni z Wielką Brytanią i USA. Ale to tylko dywagacje. Jestem ciekawy jak obecnie wygląda Wilczy Szaniec bo nigdy nie widziałem go na żywo. Pozdrawiam

    • Obecnie wygląda to tak, jak wielki park z umiejscowionymi gdzieniegdzie ruinami byłych zabudowań z czasów II WŚ. Całość oczywiście robi ogromne wrażenie, ale poniekąd wydaje mi się, że ów miejsce jest mocno zaniedbane. Nie mam pojęcia kto tym zarządza, ale brak podstawowych opisów poszczególnych ruin i nieszczególne oznakowanie trasy dla zwiedzających mocno zaniżają wartość turystyczną obiektu. Moim zdaniem trasa powinna być szczegółowo opisana i oznakowana, ponieważ przez brak jakichkolwiek tablic nie wiemy przed czym właśnie stoimy i co właściwie podziwiamy, a wejść można praktycznie wszędzie, co jest bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla dzieciaków. Niemniej jednak polecam taką wycieczkę, ponieważ jak wcześniej wspomniałam całość robi wrażenie.

    • Byłem tam w zeszłym roku . Polecam , jest co oglądać i czuje się ogrom konstrukcji bunkrów oraz wszechobecną historię .

    • Teraz to typowe turystyczne miejsce,w okresie letnim pelno tu turystow z roznych stron swiata. Wiele bunkrow,barakow i budynkow zostalo wysadzonych materialami wybuchowymi i znajduja sie w oplakanym stanie.Jednak duza czesc mimo prob wysadzenia zachowala sie w dobrym stanie (np. bunkier Hitlera,zdjecie powyzej przedstawia bok bunkra,od strony frontowej prezentuje sie bardzo okazale).Mieszkam w okolicy i raz na jakis czas wpadam do Wilczego Szanca pospacerowac po lesie wraz z przyjaciolmi) Pozdrawiam!

    • Zapraszamy do Kętrzyna. To tylko 1h i 15min jazdy od Olsztyna. Zapewniam, że pozostałości bunkrów nadal robią ogromne wrażenie. Pozdrawiam

    • JAK OBEJRZYSZ FOTKI .TO JAK BYŚ TAM BYŁ..GRUBOŚĆ MURÓW KILKUMETROWA.NIESTETY ROSJANIE JAK WESZLI WYSADZALI BUDYNKI I WŁAŚCIWIE TO RELIKT PRZESZŁOŚCI.BYŁEM TAM KILKAKROTNIE.OBECNIE W BUDYNKU KTÓRY SIĘ ZACHOWAŁ JEST HOTEL.NOCOWAŁEM TAM ..POZWOLIŁO MI TO NA SPOKOJNE ZWIDZENIE TERENU-TAK TO ZAWSZE W BIEGU BO DALEJ JEDZIEMY..OBECNIE.W SEZONIE PARKING DROGI.WEJŚCIE DROGO….ZA CZTERY OSOBY I AUTO- BY POŁAZIĆ TROCHĘ PO LESIE MIĘDZY BUNKRAMI-BYŁO Z CZTERY LATA TEMU OK 50 ZŁ..ZA HOTEL ZAPŁACIŁEM -2 LATA WSTECZ -100 ZŁ.JEST GDZIE ZJEŚĆ .ALE JUŻ WEJŚCIÓWEK NIE PŁACISZ I ZA PARKING TEŻ NIE..TO TAK OGÓLNIE.INFORMACJA NA INTERNECIE JEST..POZDRAWIAM

      • W 1975 r. nic się nie płaciło za wstęp, poprostu sie wchodziło i chodziło, Nie było hotelu, ani specjalnego parkingu, płaciło sie za przewodnika jak była grupa. Było dużo Niemców z NRD, którzy plakali i ciagle pokazywali gdzie była granica z Polska przed wojna. jakos nie docierało do nich, ze to juz jest Polska, a nie Niemcy.

      • Nie Rosjanie wysadzili bunkry tylko sami Niemcy. Ale jak ktoś chce obejrzeć je w całości to niedaleko są Mamerki gdzie są zachowane w całości.

    • Mogę Ci powiedzieć jak wyglądał w 1975 roku.. Pewnie teraz wygląda tak samo, bo nie ma tam czego ukraść. Betonowe ruiny po eksplozji, co mnie zadziwiało, to że beton po 30 latach stania na deszczu słońcu , sniegu , był jak nowy. A polski beton na budowach socjalizmu sie rozłaził i kruszył po 15 latach.

    • Warto tam pojechać,oczywiście dobry przewodnik to podstawa i coś na komary w lecie.Polecam też Mamerki.

  2. Byłam dwa razy W Gierłoży k/Kętrzyna gdzie znajduje się Wiczy Szaniec. Robi wrażenie

  3. Niedaleko Wilczego Szańca w Mamerkach znajduje się kwatera Wermachtu.Warto zobaczyć.

  4. Polecam oglądanie zimą lub wczesną wiosną. Nie ma liści i naprawdę więcej widać. A potem do Mamerek zobaczyć podobne w dobrym stanie.

  5. Stauffenberg nie został rozstrzelany. W uznaniu zasług i z uwagi na to, że był znany w społeczeństwie jako bohater, dostał polecenie popełnienia samobójstwa. Został zaszantażowany groźbą zemsty na jego żonie i dzieciach w razie, gdyby doszło do procesu i skazania go na śmierć. W efekcie pochowano go jako bohatera a jego żona nigdy nie poznała prawdy. Czytałem na ten temat artykuł w internecie „Czy należy czcić Stauffenberga”. Mam gdzieś na dysku jego kopię.

    • pomyliło ci się z Roomlem,a Stauffenberg został szybko rozstrzelany,udało mu się uniknąć zawiśnięcia na strunie z fortepianu-na marginesie szczerze nienawidził polaków

  6. Claus von Stauffenberg to ciekawa postać w niemieckim ruchu oporu przeciw HItlerowi, pokazująca że nie wszyscy oficerowie niemieccy byli fanatycznie oddani swemu psychopatycznemu przywódcy. Choć podobno ów oficer za polakami nie przepadał.

  7. W 1969 byłem na wycieczce w Gierłoży i przewodnik mówił, że tak naprawdę znamy tylko część pomieszczeń, bo ze zdjęć wynika, iż musiały gdzieś mieścić się większe. Ponadto jeszcze pod koniec lat 50-tych po wejściu do jednego pomieszczenia można było zaświecić światło, przekręcając kontakt. Drugi raz byłem w 1995 roku i wtedy uderzyła mnie niesamowicie solidna praca budowlana. Beton wciąż był nienaruszony przez „ząb czasu”.

  8. dwie odpowiedzi na pytania: Stauffenberg nie zdążył uzbroić drugiego ładunku oraz po drugie siłę rażenia powstrzymał dębowy blat stołu pod którym zostawił on torbę z bombą

  9. Zapraszam do zwiedzania, wychowalem sie w Ketrzynie, teraz juz nie zagladam do Gierlozy, ale tak do 25 roku zycia to conajmniej raz do roku. Nie zgadza mi sie tylko mi jedna rzecz – ze do budowy brali tylko sprawdzonych Niemcow. gdzies czytalem, ze brali tez wiezniow, ktorych spotkal marny los. Postaram sie odszukac zrodlo. Pozdrawiam i jeszcze raz zapraszam.

    • Witam, byłem w tej kwaterze w roku 1971, jako nastolatek. Byłem wtedy na 2.tygodniwym rajdzie rowerowym po Mazurach, gdzie swą eskapadę rozpoczynaliśmy od Ostródy lub Iławy dojeżdżając/odjeżdżając do/z tych miejscowości pociągiem. Dużo zapomniałem szczegółów z tej wycieczki, ale na pewno pamiętam, że przewodnik oprowadzający nas po terenie tej fortyfikacji w Kętrzynie powiedział nam o m.in. fakcie budowy przez więźniów, którzy ginęli z wiadomych powodów. (…) Planuję kiedyś wybrać się tym szlakiem lub prawie tą trasą poszerzając wycieczkę o jeziora, bo lubię wodę korzystając z ich bogactw, jakim są m.in. rybki. Wędkarstwo po prostu to moje hobby i akcentuję, że nie niestety nie przepadam za jedzeniem ryb szczególnie ościtych :). Pozdrawiam.

  10. Byłem tam w 1971 roku czyli ho ho jak dawno.Były jeszcze ślady sieci maskujących na ruinach bunkrów teren był zarośnięty zaniedbany nawet wdrapałem się na jeden z bunkrów.Wejść było dosyć łatwo zejść już gorzej.Jak znam życie to pewnie bez zmian tylko drzewa większe

  11. Centrum dowodzenia było wspaniałe. Szkoda, że Niemcy je wysadzili ale i dziś można sporo zobaczyć. My nie umiemy robić pieniędzy na historii. Na bazie stołówki, która ocalała mozna by zrobić naradę taką jakie były w czsie wojny. Potrzebne jest tylko zainwestowanie w figury woskowe, repliki mundurów, replikę wyposażenia i mapy itp. Minimalna opłata za wstęp ( 2 zł) zwróciła by bardzo szybko koszty. Każdy chciałby zobaczyc eleganckie mundury WH, KM i LW i zrobić sobie zdjęcie. Poza tym obraz wart jest 1000 słów. Młodzież mogła by naocznie zobaczyć jak to się odbywało i zapamiętać postaci, sytuację frontowa, wyposażenie itp.

    • Tak , a kto jest teraz właścicielem tych terenów? Kto tym zarządza. Bo w 1975 r. to należało, o ile pamietam do GSu, czyli Gminnej Spółdzielni. To prawie jak PGR

  12. byłam tam w lipcu tego roku, polecam, robi wrażenie i rzeczywiscie czuć ducha tamtych czasów

  13. Tam jest pięknie, warto nie tylko zwiedzić Wilczy Szaniec ale i zawitać do Św. Lipkę, Reszel, Kętrzyn. Ogólnie polecam tamte strony na odpoczynek, można zrobić sobie super trasę rowerową bo nie ma ciężkich tras. Pozdrawiam

  14. Dla osób planujących odwiedzić Wilczy Szaniec, proponuję zacząć od Mamerek. Otóż Mamerki są jedynym kompleksem schronów na terenie obecnej Rzeczypospolitej a dawnych Prus Wschodnich, których Naziści nie zdązyli wysadzić w powietrze. Bunkry są zachowane w całości i dają wiarygodny obraz jak wygladał taki kompleks. Niestety większość bunkrów w Wilczym Szancu jest po prostu „w kawałkach”, tzn sufit jest ścianą, a ściana jest podłogą itd. Także najpierw Mamerki by wyrobic sobie wyobrażenie, a potem Wilczy szaniec.

  15. Stauffenberg nie zdążył uzbroić drugiej bomby (jak już ktoś tu zauważył), bo narada została przyspieszona z powodu wizyty Mussoliniego. Poza tym narady odbywały się zazwyczaj w bunkrze, ale z powodu wyjątkowego upału przeniesiono ją do wolnostojącego drewnianego baraku. Gdyby bomba wybuchła w bunkrze, to nawet jedna zabiłaby wszystkich, głównie z powodu powstałego ciśnienia. A dębowa płyta, która stanowiła podparcie stołu dodatkowo „przeszkodziła”. Byłam w szańcu w końcu sierpnia, bardzo polecam wynajęcie przewodnika (przy 10 osobowej grupie bierze 5 zł od osoby, grupę organizuje się na miejscu z obcych osób), warto odwiedzić także Mamerki i suchą śluzę budowaną na Kanale Mazurskim przez hitlerowców (niedaleko Mamerek – Leśniewo Górne), naprawdę robi wrażenie, zwłaszcza wielka wrona/gapa na froncie śluzy.

  16. Moj wujek z lubelskiego w okresie okupacji niemieckiej zostal jako dziecko wywieziony i przetrzymywany przez niemcow pp w jakis duzych bunkrach i byl wykorzystywany ,o czym nigdy nie chcial opowiadac ,nie dziwie sie mu co przeszedl.

  17. Miejsce fajne, ale skala zaniedbań poraża. Nie dąży się do tego żeby cokolwiek restaurować, wszystko niszczeje i nikomu nie zależy na tym, aby cokolwiek ratować.