Recenzja książki Johna Herseya „Hiroszima”

Godzinę 8.15 szóstego sierpnia 1945 roku zapamiętało tysiące mieszkańców Hiroszimy. Człowiek po raz pierwszy użył przeciwko drugiemu człowiekowi, jak dotąd najstraszniejszej broni – bomby atomowej. Dla Hiroszimy i całej Japonii rok 1945 był rokiem śmierci, okrucieństwa i zniszczenia. To, co wydarzyło się w pierwszym mieście, które dotknął kataklizm nuklearny, opisał John Hersey. W rok po ataku udało się do Japonii. Tam historię Hiroszimy oparł na dramatycznych opowieściach sześciorga osób, które przeżyły atak atomowy.

Przedstawione w książce Herseya relacje świadków tamtych wydarzeń są wstrząsające. Dzisiaj możemy powiedzieć, że ci, którzy przeżyli atak nuklearny są szczęściarzami, jednak dla bohaterów tej książki było to przekleństwo. Autor publikacji w dokładny sposób opisuje krok po kroku to, co stało się 6 sierpnia 1945 roku w Hiroszimie. Straszliwy błysk, potworne zniszczenia, cierpienie tych, którzy przeżyli atak, choroba popromienna, a później zapomnienie przez państwo, walka o byt i poczucie niesprawiedliwości.

Bohaterowie książki: Hatsuyo Nakamura, Terufumi Sasaki, Wilhelm Kleinsorge, Toshiko Sasaki,Masakazu Fujii i Kiyoshi Tanimoto czyli tzw. Hibakusha – „osoby dotknięte eksplozją” nie tylko opowiadają autorowi o swoich przeżyciach, doświadczeniach i życiu po bombie, ale przede wszystkim ich relacje są przestrogą dla świata i nas wszystkich przed straszliwymi skutkami bomby atomowej. Poruszające jest również to, że własne państwo chciało zapomnieć o ofiarach eksplozji atomowej. Dopiero wiele lat po zakończeniu wojny władze japońskie uchwaliły specjalne ustawy, które miały chronić ofiary ataku. Niestety wiele z nich nie dożyło już tych chwil.

Czytelnika poruszą zwłaszcza relacje tych, którzy nie potrafili się odnaleźć w świecie po wybuchu. Zwłaszcza przypadek Hatsuyo Nakamury, dla której podobnie, jak tysiącu jej rodaków, wczesne lata powojenna to walka z głodem, oszustwami, chciwością i wszechobecnym chaosem. Wielu z nich nie podołało tej próbie, jednak Nakamura-san, jak pisze John Hersey, nie poddała się i razem ze swoją rodziną przetrwała ciężkie chwile, starając się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Autor opisując kolejne lata życia ofiar tragedii w Hiroszimie przytacza również daty kolejnych prób nuklearnych, prowadzonych nie tylko przez Amerykanów, ale również inne państwa, które nie bacząc na to, co stało się w 1945 w Japonii, dążyły do uzyskania broni nuklearnej. To z kolei świadczy o tym, jak krótkowzroczną politykę prowadzą największe mocarstwa świata, dążąc przede wszystkim do wyścigu zbrojeń.

Mimo, że Hiroszima została doszczętnie zniszczona w 1945 roku, dziś jest jednym z prężnie działających miasta w Japonii. Co roku odbywają się tutaj uroczystości upamiętniające wydarzenie, jakie miało miejsce blisko siedemdziesiąt lat temu.

Książka Johna Herseya zaciekawi nie tylko historyków, ale również tych, chcących poznać losy osób, które przeżyły atak nuklearny. Świetnie napisana, wciągająca czytelnika od pierwszych stron relacja sześciu bohaterów tamtych wydarzeń, jest godną polecenia publikacją, zawierającą wiele faktów, których nie znajdziemy w publikacjach poświęconych tamtemu okresowi.

John Hersey

„Hiroszima”

Wydawnictwo: Zysk i S-ka Wydawnictwo

Data i Miejsce wydania: Poznań 2013

Liczba stron: 232

Cena detaliczna: 32,90

Cena internetowa: 29,51

Gorąco Polecam!

Bytom, 30 czerwca 2013 r.

Tomasz Sanecki

1 Komentarz

  1. Za zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, Stany Zjednoczone powinny być – tak samo jak niemiecki nazizm – oskarżone o zbrodnię ludobójstwa ale … kto odważy się oficjalnie coś takiego powiedzieć. Zwycięzca może wszystko. Mam jednak nadzieję, że w „innych” czasach, historia oceni to bardziej obiektywnie.