ZAPRASZAM NA NOWĄ ODSŁONĘ PORTALU „MÓJ HISTORYCZNY BLOG”

MOI DRODZY!

TO JUŻ OSTATNI WPIS NA BLOGU HISTORYCZNYM mojhistorycznyblog.blog.pl

PRZEZ PRAWIE CZTERY LATA PISAŁEM ARTYKUŁY, RECENZJE KSIĄŻEK ORAZ ZAPOWIEDZI KSIĄŻEK. ZYSKAŁEM SOBIE WIERNĄ RZESZĘ CZYTELNIKÓW, MIAŁEM PONAD 2,6 MLN WEJŚĆ NA STRONĘ, CO UWAŻAM ZA FANTASTYCZNY REKORD!!! DZIĘKUJĘ PORTALOWI ONET.PL ZA PROMOCJĘ MOJEGO BLOGA, DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY PRZYCZYNILI SIĘ DO JEGO ROZWOJU ORAZ WIERNYM CZYTELNIKOM, DZIĘKI KTÓREMU BLOG CAŁY CZAS ŻYJE I ROZWIJA SIĘ.

PRZEDE WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ JEDNAK MOJEJ ŻONIE DOROCIE, KTÓRA NAMÓWIŁA MNIE NA PISANIE BLOGA I WSPIERAŁA MNIE W JEGO PROWADZENIU. DZIĘKUJĘ ZA JEJ WYROZUMIAŁOŚĆ, KIEDY PO NOCNYM PISANIU ARTYKUŁÓW, W DZIEŃ ZDARZAŁY MI SIĘ KILKUGODZINNE DRZEMKI, KTÓRE WCIĄŻ MI SIĘ PRZYTRAFIAJĄ :-) DZIĘKUJĘ ZA JEJ WSPARCIE, KIEDY NA POCZĄTKU PISANIA BLOGA WĄTPIŁEM W JEGO PROWADZENIE. TO DZIĘKI NIEJ MIAŁEM SIŁĘ DO JEGO PISANIA. DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKO.

OD DZISIAJ /8 MAJA/ MOI DRODZY CZYTELNICY ZAPRASZAM WAS WSZYSTKICH NA MOJĄ WŁASNĄ STRONĘ mojhistorycznyblog.pl

NA NIEJ ZNAJDZIECIE ARTYKUŁY, RECENZJE I ZAPOWIEDZI KSIĄŻEK, A TAKŻE NOWY DZIAŁ „WARTO ZWIEDZIĆ”, GDZIE BĘDĘ PREZENTOWAŁ NAJPIĘKNIEJSZE I WARTE ZOBACZENIA MIEJSCA W POLSCE. MAM NADZIEJĘ, ŻE NOWA STRONA WAM SIĘ SPODOBA I ZOSTANIECIE WCIĄŻ JEJ CZYTELNIKAMI. PROSZĘ WAS RÓWNIEŻ O POLECENIE JEJ RODZINIE I ZNAJOMYM. ŻYCZĘ MIŁEJ LEKTURY.

POZDRAWIAM

TOMASZ SANECKI

BYTOM, 8 MAJA 2016 R.

Recenzja książki Roberta F. Barkowskiego „Poitiers 732”

Bitwa pod Poitiers w południowej Francji należała do jednej z najważniejszych batalii wczesnego średniowiecza. Jak pisze Robert Barkowski nie bez przyczyny wielu europejskich historyków ocenia ją jako bitwę, która powstrzymała ekspansję islamu w głąb Europy Zachodniej. Autor opisując przebieg starcia, które zmieniało dzieje Europy w VIII wieku, skupił się nie tylko na konfrontacji między wojskami Karola Młota a wojskami muzułmańskimi, ale również ukazał między innymi napływ islamu do Europy Południowej, rozwój Państwa Franków, podboje muzułmanów na Półwyspie Iberyjskim oraz skutki bitwy pod Poitiers. Z jednej strony zahamowała ona pochód islamu w głąb Europy, zaś z drugiej umożliwiła dynastii Karolingów stworzenie państwa, które z czasem urosło do miana europejskiej potęgi.

Czytaj dalej

Recenzja książki Roberta F. Barkowskiego „Tajemnice początków Państwa Polskiego 966”

W tym roku obchodzimy jedną z najważniejszych rocznic – 1050 rocznicę Chrztu Polski. Świetnie się złożyło, że w rocznicę jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski ukazała się na rynku wydawniczym publikacja Roberta Barkowskiego „Tajemnice początków Państwa Polskiego 966”. Autor w swojej pracy nie tylko nam ukazuje jak organizowało się polskie państwo z czasów Mieszka I, z uwzględnieniem jego przodków, ale przede wszystkim politykę wewnętrzną, stosunki z sąsiadami oraz co najważniejsze – zespolenie plemion zamieszkujących obszar Polski pod władzą Mieszka I. Książka polskiego mediewisty to dla historyków świetny materiał do analizy – od czasów Mieszka I, który organizował państwo, a kończąc na jego synu – Bolesławie Chrobrym – pierwszym królu Polski, który zakończył scalanie ziem polskim. Autor ponadto zajmuje się niektórymi tajemnicami związanymi z początkami naszego państwa, jak również analizuje i porównuje najczęściej pojawiające się domysły, interpretacje oraz opinie na temat tworzącej się Polski pod rządami księcia Mieszka I. Dzięki temu czytelnik może prześledzić, jakie istniały bądź wciąż istnieją, teorie odnoszące się do organizacji państwa Polan, chrystianizacji naszego kraju oraz jej założyciela – księcia Mieszka I.

Robert Barkowski podzielił swoją publikację na trzy rozdziały, w których skrupulatnie opisał okres przedpaństwowy Polski, jej początki, a więc tworzenie, organizację i scalanie ziem w ramach państwa polskiego oraz budowę księstwa. Autor próbuje odpowiedzieć na najważniejsze pytania, jakie mogą nurtować czytelnika – skąd się wzięli Słowianie na ziemiach polskich, jakie inne plemiona przechodziły przez nasze terytorium, skąd Polanie przybyli na teren Wielkopolski oraz jakie określenie odnosiło się do nazewnictwa Polski? Barkowski krok po kroku analizuje gdzie była kolebka Piastów, jakie były ich główne ośrodki, a także kto stał na ich czele. Dzięki temu czytelnik zostaje wprowadzony w najważniejsze kwestie dotyczące tworzącej się Polski. To niewątpliwie pozwala mu zrozumieć dalsze losy naszego kraju, które stawały się coraz bardziej skomplikowane, przede wszystkim ze względu na położenie geopolityczne i sąsiadów – Słowian Połabskich, Czechów i Rusinów i Niemców.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jerzego S. Łątka „Atatürk. Twórca nowoczesnej Turcji”

Będąc osobiście w Turcji w 2010 roku już na granicy bułgarsko-tureckiej można było dostrzec wszędzie wielkie portrety Atatürka, wodza, polityka, pierwszego prezydenta Republiki Turcji. W świadomości Turków do dziś jest on symbolem przemian w tym kraju po upadku Imperium Osmańskiego, do którego doszło wraz z końcem I wojny światowej. Dzisiaj w telewizji, gazetach, na każdym kroku w Turcji można zobaczyć lub usłyszeć o nim. Atatürkiem interesowali się już współcześni mu politycy, jak Hitler, Mussolini czy Stalin. Doszedł do władzy po trudnym okresie dla Turcji, która w wyniku decyzji mocarstw zachodnich miała podzielić los Rzeczypospolitej w XVIII wieku. Tak się jednak nie stało. Odrzucając narzucony przez Francję i Wielką Brytanię traktat w Sevres, Atatürk poprowadził swój naród ku zmianom, tworząc świeckie państwo, zupełnie odmienne od tego, którym władali sułtanowie. Ten stan rzeczy trwa do dziś, a czuwa nad nim armia, z której wywodził się wielki wódz Turcji. W armii widział on ostoję zmian, jakie zaszły w latach dwudziestych XX wieku. Dzisiaj Turcja jest jednym z najważniejszych krajów w Europie. Zawdzięcza to Atatürkowi, człowiekowi, który uratował Turcję przed zagładą.

Od razu muszę przyznać, że biografia Mustafy Kemala – Atatürka napisana przez wybitnego orientalistę Jerzego S. Łątkę to fenomenalna publikacja, która wciąga z każdą przeczytaną stroną. Jestem pod wrażeniem znajomości kultury, obyczajów oraz historii Turcji, którą na łamach swojej pracy prezentuje polski historyk. Autor wprowadza w swojej książce czytelnika w świat Imperium Osmańskiego, które u schyłku XIX wieku zaczęło chylić się ku upadkowi. W tym właśnie czasie urodził się w 1881 roku w Salonikach /dzisiejsza Grecja/ Mustafa Kemal – Atatürk. Podejmując jako młodzieniec decyzję o wstąpieniu do armii nie mógł przewidzieć, że zaważy ona na jego całym życiu i karierze politycznej. Jerzy Łątka zanim jednak przedstawił drogę Atatürku do władzy w Turcji, ukazuje czytelnikowi stan Imperium Osmańskiego na przełomie XIX i XX wieku – państwo rządzonego przez sułtana, który w każdej chwili mógł zostać obalony, najczęściej był mordowany, przez strażników systemu – Janczarów. Turcja w tym okresie była krajem zacofanym, oddalającym się od zachodnich mocarstw, jak: Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Włoch. Upadek Imperium Osmańskiego zapoczątkowały wojny bałkańskie na początku XX wieku. Turcja wyszła z nich osłabiona, podzielona, a na arenie międzynarodowej nie odgrywała już żadnej znaczącej roli. Dostrzegał to nie tylko Atatürk, ale również inni przedstawiciele nacjonalistycznego i modernistycznego ruchu zwanego Młodoturkami. Autor ukazuje nam nie tylko walki wewnętrzne w chylącej się ku upadkowi Turcji, ale także próbę wprowadzenie konstytucji, zmian politycznych, gospodarczych i społecznych w tym kraju.

Czytaj dalej

Prace w schronie w Bytomiu – Miechowicach wchodzą w decydujący etap

Wnętrze schronu w Bytomiu – Miechowicach, fot. Tomasz Sanecki

Jeden z najważniejszych etapów adaptacji schronu w Bytomiu – Miechowicach został zakończony. W obiekcie została podłączona do prądu instalacja elektryczna, dzięki czemu możliwe jest jego osuszenie za pomocą pochłaniacza wilgoci oraz montaż wystawy prezentującej wydarzenia ze stycznia 1945 roku.

Podłączenie instalacji elektrycznej do prądu umożliwi nam prowadzenie dalszych prac przy adaptacji schronu. Teraz osuszamy schron pochłaniaczem wilgoci tak, aby uzyskać 65% – 70% wilgotności w schronie – mówi Ireneusz Okoń, bytomski miłośnik historii, który zajmuje się schronem. Kolejnym etapem prac będzie zamontowanie wystawy prezentującej wydarzenia związane z wkroczeniem Armii Czerwonej do Miechowic w styczniu 1945 roku – dodaje Okoń.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jerzego Besali „Zygmunt August i jego żony”

Wybitny polski historyk Jerzy Besala w swojej najnowszej publikacji prezentuje nam kolejnego z polskich władców, który w historii naszego kraju zapisał się złotymi głoskami. Tym razem książka została poświęcona Zygmuntowi II Augustowi, ostatniemu z rodu Jagiellonów na tronie polskim. Autor jednak skupił się nie tyle na postaci Zygmunta Augusta, co przede wszystkim na jego, dość burzliwych, związkach z kobietami, których w życiu polskiego władcy nie brakowało. Dla czytelnika interesujące będzie jednak odniesienie się do rządów króla oraz czasów, w których żył. Historia kobiet w życiu ostatniego Jagiellona przeplata się bowiem z najważniejszymi wydarzenia w dziejach XVI-wiecznej Polski.

Autor rozpoczyna swoją pracę od przypomnienia narodzin następcy tronu, określając to wydarzenie jako „Cud Domu Jagiellońskiego”. Upragniony męski potomek Zygmunta I Starego z pewnością nie tylko podnosił prestiż władcy, ale zapewniał mu spokój, bowiem wiedział, że ma komu oddać władzę. W dalszej części Besala skupia się już na młodym Auguście. Zwraca uwagę, że następca tronu był wychowywany w duchu próżności oraz w atmosferze erotyzmu, co miało wpływ na jego psychikę. Dopóki były to, jak pisze polski historyk, nic nie znaczące znajomości i przelotne romanse, zarówno jego ojciec, a zwłaszcza matka – królowa Bona Sforza nie przejmowali się nimi. Tak też było do czasu małżeństwa z Elżbietą Austriaczką, córką Ferdynanda I Habsburga. Nieudane małżeństwo spowodowane głównie przez chorobę Elżbiety – epilepsję, zakończyło się śmiercią królowej w 1545 roku.

Czytaj dalej

Recenzja książki Jamesa P. Duffy`ego i Vincenta L. Ricci „Führer musi zginąć! Plany i próby zabicia Adolfa Hitlera”

Liczba zamachów na życie Adolfa Hitlera w trakcie sprawowania przez niego władzy w Niemczech do dziś jest niezliczona. Wiemy tylko o tych najbardziej spektakularnych, jak między innymi: Georga Elsera czy Otto von Staufenberga. Wśród osób planujących zamach byli przede wszystkim najwyżsi dostojnicy III Rzeszy Niemieckiej, którzy próbowali ratować Niemcy przez zagładą, ale nie brakowało osób dążących do przejęcia władzy po Führerze. Jamesa P. Duffy i Vincent L. Ricci na łamach swojej publikacji pokazali w jaki sposób próbowano dokonać zamachu na Hitlera, jakimi środkami się posługiwano oraz kto stał w głównej mierze na czele spisku mającego na celu zamordowanie wodza III Rzeszy.

W pierwszym rozdziale autorzy skupili się na kwestii lojalności wobec Adolfa Hitlera. Głównie odnosi się ona do dowódców wojskowych, którzy przysięgali wierność Führerowi. Wielu jednak z nich, jak: Ludwig Beck, Hans Oster, Carl-Heinrich von Stülpnagel czy Claus von Staufenberg byli zagorzałymi przeciwnikami Hitlera. Czy należał do nich także Erwin Rommel? Na to pytanie próbują odpowiedzieć Duffy i Ricci, którzy sugerują, że „Lis pustyni” nie brał bezpośredniego udziału w żadnym z zamachów, a także nie był związany ze spiskowcami. Prawdopodobnie jednak wiedział o spisku na życie Hitlera, ale zdecydował się nie przeszkadzać zamachowcom.

Czytaj dalej

Recenzja książki Richarda Hargreavesa „Ostatnia twierdza Hitlera. Breslau 1945”

„Niegdyś w tym mieście szalała straszliwa bitwa. Oblężenie Breslau – jak wtedy nazywało się to miasto bronione przez Niemców w 1945 roku. To miasto znajdowało się w okrążeniu dłużej niż Berlin (dziesięć dni), Budapeszt (sześćdziesiąt dni), a nawet Stalingrad (siedemdziesiąt trzy dni). W tej bitwie wysiłek obrońców poszedł jednak na marne. Nie osiągnęli bowiem niczego poza tym, że miasto, które jeszcze na początku 1945 roku było niemal nietknięte przez wojnę, do czasu kapitulacji w dniu 6 maja zamieniło się w morze ruin”

Tak wyglądała sytuacja Wrocławia /niemieckie Breslau/, który w czasie II wojny światowej był jednym z niewielu miast III Rzeszy Niemieckiej, które do końca broniło się przed Armią Czerwoną. Skutki tej obrony były opłakane, miasto zostało zamienione w ruinę, a jego mieszkańcy przeżyli w nim gehennę. Zanim jednak brytyjski dziennikarz przeszedł do opisu wydarzeń, jakie rozgrywały się w Festung Breslau, opisał pokrótce historię tego wspaniałego miasta. Z opisu czytelnik dowie się jak prężnie się rozwijało, stając się chlubą Niemiec, a później III Rzeszy Niemieckiej, gdzie nie brakowało prominentnych polityków reżimu nazistowskiego. Autor jednak głównie skupia się w swojej publikacji na mieszkańcach Wrocławia, którzy żyjąc w tym mieście z jednej strony świętowali wielkie zdobycze Rzeszy Niemieckiej, zaś z drugiej byli świadkami przerażających wydarzeń, jakie rozgrywały się na ulicach tego dolnośląskiego miasta.

Czytaj dalej

Prace w schronie w Bytomiu – Miechowicach nabierają tempa

Schron w Bytomiu – Miechowicach z założoną instalacją elektryczną, fot. Tomasz Sanecki

Kolejny etap prac adaptacyjnych schronu w Bytomiu – Miechowicach za nami. W obiekcie zainstalowana została instalacja elektryczna, zaś przed nim ustawiono jednoosobowy schron przeciwlotniczy, będący kolejną atrakcją tego miejsca.

Montaż instalacji elektrycznej w schronie był niezbędny, aby w przyszłości udostępnić obiekt. To kolejny etap prac, który mamy za sobą. Teraz czekamy na podłączenie do prądu – mówi Ireneusz Okoń, bytomski miłośnik historii, który zajmuje się schronem. Ciekawostką jest zamontowanie przed obiektem jednoosobowego schronu przeciwlotniczego – Einmannbunker. Będzie to z pewnością atrakcja dla każdego, kto nas odwiedzi. W czasie II wojny światowej miały one chronić wartownika przed odłamkami bomb i ostrzałem artyleryjskim – mówi Ireneusz Okoń.

Czytaj dalej

Recenzja książki Theo Aronsona „Zwaśnieni Monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku”

Publikacji poświęconych I wojnie światowej, a w szczególności działaniom wojennym i dyplomacji w latach 1914 – 1918 roku nie brakuje na rynku wydawniczym. W przypadku publikacji „Zwaśnieni Monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku” mamy do czynienia z historią dwunastu monarchów europejskich oraz ich krajów w przededniu jednej z największych katastrof w dziejach ludzkości – I wojny światowej. Konflikt ten przyczynił się do upadku największych monarchii na Starym Kontynencie, a mianowicie: Romanowów, Habsburgów oraz Hohonzollernów, ale także wyniszczenia wielu państw europejskich, w tym również zwycięzców. Co ważne, jak podkreśla autor książki dzięki kontaktom z wieloma osobistościami, w tym przede wszystkim Elżbiecie, królowej matce, mógł poznać historię i nieznane dotąd fakty z życia wielu koronowanych głów Europy. Ponadto publikacja wielu dokumentów z Royal Archives również wspomogło publikację brytyjskiego pisarza. W ten sposób powstała wyjątkowa publikacja, która podejmuje wiele interesujących wątków z życia oraz panowania największych dworów europejskich, jak również państw, gdzie koronowany głowy miały tylko iluzoryczny wpływ na bieżące sprawy w państwie.

Istotnym punktem książki, który podkreśla Aronson jest fakt, że w 1910 roku Europa była krajem królów i książąt. Osiem lat później, w 1918 roku wielu z nich zostało obalonych, a był wśród nich również monarcha, który zmianę władzy przepłacił życiem. Mowa oczywiście o Mikołaju II Romanowie, ostatnim carze Rosji, który razem ze swoją rodziną został na rozkaz bolszewików zamordowany w 1918 roku. Co ważne także, za jedną z przyczyn wybuchu I wojny światowej uważa się wydarzenia z 28 czerwca 1914 roku, czyli zamach na następcę tronu Austro-Węgier arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga. Brytyjski pisarz ukazując europejskie dwory i ich przedstawicieli stara się pokazać, że niezależnie od stopnia sprawowania przez nich władzy w swoim państwie, uznawani byli za przedstawicieli narodu, uosobieniem państwa, a także symbolem kontynuacji jego tradycji.

Czytaj dalej

Recenzja książki Kennetha Alforda i Theodore P. Savas „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”

Do dziś nie wiemy, ile naziście zrabowali i ukryli złota, kosztowności, drogocennych obrazów i innych skarbów, które przez sześć lat wojny pozyskiwali z podbitych krajów. Zajęcie Czechosłowacji, Polski, Francji, Belgii, Holandii, krajów bałkańskich oraz wojna w Rosji otwarło przed prominentnymi politykami III Rzeszy Niemieckiej dostęp do nieograniczonych bogactw. O nich właśnie piszą dwaj amerykańscy pisarze Kenneth Alford i Theodore Savas, którzy w swojej publikacji pokazali, jak za dnia nazistowscy politycy pracowali dla Hitlera, a nocą napełniali swoje kieszenie zrabowanym łupem. Wraz z chylącą się ku upadkowi III Rzeszą Niemiecką esesmani ładowali zrabowane w podbitej Europie złoto, dewizy i klejnoty do pociągów, samochodów i na ciężarówki, a potem ruszali w austriackie góry. Tam ukrywali swoje łupy, by nie wpadły w ręce aliantów i uciekali. Tropem esesmanów, którzy odpowiedzialni byli zarówno za rabowanie złota, klejnotów, pieniędzy, dzieł sztuki, jak również ich ukrywanie, ruszyli autorzy książki. Pokazali oni, że prowadzone po wojnie intensywne śledztwo pozwoliło odzyskać przynajmniej część zrabowanych skarbów. Większa ich część pozostała jednak nieodkryta. Co jednak stało się z nimi, a także jakie losy były ich bezprawnych właścicieli? To jest główny temat książki „Skarby Nazistów. Poszukiwanie łupów III Rzeszy”.

Czytaj dalej

Recenzja książki Volkera Koopa „Werwolf. Ostatni zaciąg Himmlera”

„Werwolf (wilkołak) bez wątpienia należy do tych struktur SS, wokół których im dalej od zakończenia II wojny światowej, tym więcej krąży legend. Reichsführer SS Heinrich Himmler powołał tą organizację do życia we wrześniu 1944 r. Jego wilkołaki miały za zadanie nękać jako partyzanci wkraczające na terytorium Niemiec wrogie armie aktami sabotażu i terroru, a także likwidować zdrajców, podejmujących współpracę z siłami okupacyjnymi”

Werwolf założony został we wrześniu 1944 roku przez Himmlera, kiedy wojska alianckie zarówno na Zachodzie, jak i Wschodzie Europy niszczyły armie niemieckie. Dla Reichsführera SS była organizacją, która dzięki sabotażowi oraz terrorowi i zastraszaniu tych Niemców, podejmujących współpracę z aliantami, miała opóźniać działania wrogich armii, zaś ludność cywilną zmusić do dalszego posłuszeństwa. Działalność Werwolfu to jednak niezliczone zbrodnie przeciwko ludzkości. Mimo to, już po wojnie wielu jej członków nie zasiadło na ławie oskarżonych, nie poniosło odpowiedzialności za terror, a jeśli nawet, to było łagodne wyroki skazujące lub wręcz ułaskawiano oskarżonych.

Czytaj dalej

Recenzja książki Roberta F. Barkowskiego „Połabie 983”

Historia Słowian połabskich – plemion zamieszkujących tereny pomiędzy Niemcami a Polską i Czechami do dziś jest sporem wielu historyków i badaczy wczesnego średniowiecza, którzy zajmują się Europą Środkowo – Wschodnią. W kolejnej publikacji znawca średniowiecza, a przede wszystkim dziejów Słowiańszczyzny zachodniej Robert F. Barkowski przedstawił wielkie powstanie Słowian połabskich, które w 983 roku wstrząsnęło Niemcami. Jak pisze polski pisarz wybuchło ono po roku od wielkiej klęski jakiej doznał cesarz Otton II w bitwie pod Crotone, gdzie jego armia starał się z wojskami muzułmańskimi dowodzonymi przez Emira Sycylii, Abu al-Quasima. Celem wyprawy Ottona II na południe Półwyspu Apenińskiego była realizacja wielkiego planu zajęcia całej Italii oraz wyparcia z tego terenu zarówno Saracenów, jak i wpływów Cesarstwa Bizantyjskiego. Cesarz Otton II nie zrealizował swojego wielkiego marzenia – zdobycia Italii, a tym samym dorównania, a być może przewyższenia dokonań ojca.

Klęska po Crotone odbiła się echem w Europie, a szczególnie w Niemczech, gdzie doszło do wewnętrznych niepokojów, które wykorzystali w rok później Słowianie połabscy. Wielkie powstanie z 983 roku przyniosło plemionom zamieszkujących tereny Połabia całkowitą wolność i niepodległość, która jak pisze znawca tematu – Robert Barkowski – została wiele lat później przez nie zaprzepaszczona. Publikacja to również opisy stosunków, jakie panowały między plemionami Słowian połabskich a Niemcami, Duńczykami, Czechami oraz Polską, która za czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego zaczęła odgrywać dominującą rolę na wschód od Odry, zagrażając ekspansjonistycznej polityce Ottonów.

Czytaj dalej

Recenzja książki Michela Rouche „Chlodwig. Król Franków”

„Po znamiennym roku 476 i zniknięciu cywilnej władzy rzymskiej godnej tego miana Frankowie i Goci – ci ostatni wraz ze swoimi satelitami – stanęli przeciw sobie, przy czym Chlodwig był w zdecydowanie gorszym położeniu. W latach 481-511 udało mu się częściowo rozluźnić gocki uścisk, ale to dzięki jego przyszłej żonie Klotyldzie oraz ich synom sytuacja się odwróci, a na Zachodzie powstanie pierwsze królestwo chrześcijańskie, które konsekwentnie uznawało się za autentycznego spadkobiercę Rzymu”

Publikacja francuskiego mediewisty podejmująca temat panowania Chlodwiga, władcy Franków na przełomie V i VI wieku, to obraz nie tylko tworzenia się pierwszego chrześcijańskiego państwa, które obejmowało swoim zasięgiem tereny dzisiejszej Francji, Belgii i zachodnich Niemiec. To przede wszystkim opis dziejów Cesarstwa Rzymskiego w okresie wielkiego kryzysu i walki z ludami barbarzyńskimi oraz jego podziału i upadku, co zapoczątkowało tworzenie się na Zachodzie nowych organizmów państwowych. W ten sposób podzielona jest również praca autora, który najpierw skupił się na informacjach o Cesarstwie – administracja, wojsko i problemy wewnętrzne, a następnie przeszedł do opisu tworzącego się państwa Chlodwiga.

Czytaj dalej