Witam wszystkich na moim blogu!

Polecany

1Urodziłem się, mieszkam i pracuję w Bytomiu. Historia to moja pasja, która towarzyszy mi od kilkunastu lat. Studiowałem historię o specjalności Archiwistyka na Uniwersytecie Śląskim, zdobywając w 2007 roku tytuł zawodowy: magistra. Mimo, że obecnie nie pracuje w swoim zawodzie, pasji nie porzuciłem. Wciąż zgłębiam tajemnice i ciekawostki historii. Bloga zacząłem pisać, chcąc się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na tematy historyczne, wśród których dominować będą te związane z dziejami Polski oraz Europy.

Na blogu prezentuję również zapowiedzi i recenzje książek oraz ciekawe publikacje innych historyków. Zawsze podaje w moich artykułach oraz wpisach źródło z którego pochodzą informacje, które udaje mi się zebrać do pisania tekstów. Dzięki temu każdy z was może sięgnąć do tych prac i skorzystać z nich w razie potrzeby.

Mam nadzieje, że blog się Państwu spodoba. Zachęcam do lektury. Artykuły publikowane są w każdy poniedziałek. Jest to stały termin ukazywania się materiałów na blogu.

Tomasz Sanecki

6 października 2012 r.

Kontakt: tsanecki3006@gmail.com

Zapraszam również na Facebook

Recenzja książki Władysława Zajewskiego „Powstanie listopadowe 1830-1831”

6085„Wyrzeknijmy więc wszyscy: nie ma Mikołaja! Zamarły na parę sekund izby, galerie i przedsionki. Lecz oto nagle dwa tysiące głosów woła pełną piersią: Nie ma Mikołaja! Niech żyje sejm. W ten oto sposób poseł Jan Ledóchowski pozyskał szturmem niejako jednomyślność sejmu na detronizację”

Akt detronizacji Mikołaja I, króla polskiego podjęty 25 stycznia 1831 roku tylko na krótko dał naszemu krajowi niepodległość. Niepodległość przez nikogo nie uznawaną, niepodległość o którą już wkrótce musiały się bić polskie wojska, nie mające żadnych szans w starciu z jedną z największych ówczesnych potęg militarnych, do jakich należała carska Rosja. A mimo to Polacy w listopadzie 1830 roku podjęli próbę wywalczenia sobie niepodległości, licząc nie tylko na swoje możliwości, ale także mediację zachodnich państw, jak Francji i Wielkiej Brytanii. W publikacji „Powstanie listopadowe 1830-1831” Władysław Zajewski przedstawia czytelnikowi pełny obraz wydarzeń w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku, które dały początek jednemu z najważniejszych polskich zrywów niepodległościowych w XIX wieku. Zajewski w kilkunastu rozdziałach skrupulatnie, krok po kroku opisuje najważniejsze wydarzenia jakie rozgrywały się na ziemiach objętych powstaniem. Atutem pracy polskiego historyka jest nie tylko przedstawienie przyczyn powstania, działań wojennych i w końcu jego upadku, ale także szerszego spojrzenia na to wydarzenie od strony polskiego duchowieństwa i przede wszystkim mocarstw europejskich, na które tak bardzo liczyli polscy dyplomaci.

Zajewski w swojej publikacji skupia się na najważniejszych wydarzeń z okresu powstania listopadowego. Autor zanim rozpoczął kwestię wojny polsko-rosyjskiej przedstawia czytelnikowi przyczyny wybuchu powstania, noc z 29 na 30 listopada – a więc wydarzenie poprzedzające wybuch powstania i wreszcie wszystkie opcje polityczne, które po rozpoczęciu powstania musiały decydować o tym, w jakim kierunku ono pójdzie. W kolejnej części pracy Władysław Zajewski skupił się na dyktaturze Chłopickiego, gdzie słusznie zauważa, że jego brak wiary w powodzenie powstania zdecydowanie miało wpływ na siłę militarną naszej armii.

Działania wojenne autor przedstawił w formie dość uproszczonej, ale dla czytelnika w pełni zrozumiałej. Tą kwestię Zajewski rozwinął także o działania wojenne na ziemiach zabranych – Litwie i Ukrainie. Dość interesujące są natomiast rozdziały poświęcone duchowieństwu chrześcijańskiemu wobec powstania, a także kwestia postawy mocarstw europejskich w stosunku do sprawy polskiej w trakcie powstania i wojny polsko-rosyjskiej. Zajewski podejmując ten temat zauważa, że mimo poparcia, jakie starali się uzyskać najwyżsi polscy politycy mający wpływy na Zachodzie Europy, żadne z państw sprzyjających Polsce – Francja i Wielka Brytania nie miały zamiary zadzierać z Rosją, z którą łączyły je nie tylko sprawy polityczne, ale i handlowe.

Ostatnie trzy rozdziały autor poświęcił zmierzchowi powstania listopadowego. Krwawa noc 15 sierpnia, dyktatura gen. Jana Krukowieckiego i wreszcie upadek powstania, utopionego w polskiej krwi to najważniejsze kwestie podjęte przez Zajewskiego w ostatniej części pracy. Jak pisze Zajewski:

„Dla narodu naszego insurekcja listopadowa była niewyczerpanym źródłem tradycji, z której następne pokolenia czerpały moc do walki o prawo do życia. Naród, który sam nie tworzy swojej historii – przestaje być narodem”

Tak podsumowuje powstanie listopadowe Władysław Zajewski. Autor słusznie zauważa, że jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach historii państwa polskiego. Z drugiej strony polski historyk wskazuje na błędy, jakie popełniono podczas powstania, a także stwierdza fakt, że nie udało się w pełni wykorzystać potencjału, jakim dysponowali wówczas powstańcy. Choć powstanie i wojna z Rosją z góry mogły zostać uznane za przegrane – Polska sama nie miała szans pokonać potęgi militarnej, jaką było Cesarstwo Rosyjskie – można było o wiele więcej ugrać, jeśli politycy i wojskowi odpowiedzialni za powstanie nie tylko w nie wierzyli, ale podejmowali zdecydowania działania.

Polecam każdemu książkę Władysława Zajewskiego „Powstanie listopadowe 1830-1831”. Ta praca, opatrzona zdjęciami i mapami, to dobre kompendium wiedzy o wydarzeniu, które odbiło się echem w całej XIX-wiecznej Europie. Trafne spostrzeżenia, analizy i konkluzje są dodatkowym atutem tej książki.

Autor: Władysław Zajewski;
Tytuł: „Powstanie listopadowe 1830-1831”;
Wydawca: Wydawnictwo Bellona;
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2012;
Liczba stron: 320;
Cena: 27,90 zł
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 22 grudnia 2014 r.

Recenzja książki Haliny Popławskiej „Szkaplerz Wandejski”

szkaplerz-wandejski-b,pd,520960„Wandea… Najcięższa to zbrodnia sumienia Rewolucji i nic nie wydrze z pamięci potomnych nieludzkich czynów, jakie Francuzi popełnili na Francuzach na tej francuskiej ziemi.”

„Biedna ziemia, ogołocona i pusta, rozorana pociskami, osierocona z mieszkańców. Sterczące gdzieniegdzie zgliszcza i ruiny mówią wiele o tym, co się tu kiedyś działo. Nieliczne i okaleczone wieże kościołów stoją nieme, pozbawione głosu. Dzwony zabrała Rewolucja, a nie wszędzie jeszcze zdołano zawiesić nowe”

Dzisiaj dla historyków słowo Wandea oznacza krwawą rzeź, ludobójstwo popełnione przez Francuzów na Francuzach. Ponad 200 lat temu dla rewolucjonistów mieszkańcy Wandei byli zdrajcami Wielkiej Rewolucji, których należało zetrzeć na proch. Autorka „Szkaplerza Wandejskiego” Halina Popławska pisze o Wandei jako o najcięższej zbrodni na sumieniu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Rewolucji – jak pisze – która głosiła hasła wolności, równości i braterstwa. Żadne z tych haseł z pewnością nie przyświecało temu co wydarzyło się w Wandei. W imię ideałów Rewolucji Francuskiej popełniono tu pierwsze w nowożytnej Europie ludobójstwo!!!

Rewolucja Francuska niosąca za sobą gruntowne przemiany we Francji z biegiem lat okazała się dla wielu ludzi, wierzących w jej ideały, utopią. Rewolucja, która zniosła monarchię we Francji, a Ludwika XVI poniosła na szafot, zaczęła obracać się przeciwko zwykłemu ludowi. Represje stosowane wobec każdego, terror Maksymiliana Robespierre, braki w żywności, upadek ideałów Rewolucji i wreszcie tęsknota za monarchią pchnęły społeczeństwo Wandei do rewolty wymierzonej w Rewolucję. To wydarzenie stało się dla Haliny Popławskiej tłem wydarzeniem jej książki „Szkaplerz Wandejski”. Spustoszenie kraju, gwałty, rabunki, masowe mordy i liczba, która robi największe wrażenie – prawie 120 tysięcy osób zabitych, rannych lub wysiedlonych. O tym opowiada autorka, ale również o miłości, nienawiści, wierności, zdradzie, bohaterstwie, heroizmie oraz tchórzostwie. Losy dwóch głównych bohaterów – Sydonii de Bellune i Franciszka de Sarcey, ich miłość i czas próby w trudnych czasach zostały opisane przez Popławską na tle rozgrywających się krwawych wydarzeń w Wandei.

Publikacja Haliny Popławskiej będąca powieścią historyczną ukazuje nam jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Francji, Rewolucji Francuskiej i Europy. Wandea do dziś jest symbolem niepotrzebnej zbrodni o której Barere mówił podczas przemówienia w 1 sierpnia 1793 roku „Zniszczcie Wandeę, a ocalicie ojczyznę”. Wandea to symbol rewolucji i ostatecznego zniszczenia tych, którzy wciąż wierzyli w powrót monarchii. Polecam każdemu publikację Haliny Popławskiej. Mimo że to powieść historyczna, autorka świetnie wplotła w nią wydarzenia historyczne, które wstrząsnęły XVIII-wieczną Francją i Europą.

Halina Popławska – to autorka kilkunastu powieści napisanych w konwencji romansu historycznego. Jej zainteresowania pisarskie dotyczą głównie historii Francji, w związku z czym większość z jej utworów toczy się na terenie tego kraju. Autorka przedstawia wydarzenia mało znane polskiemu czytelnikowi, nie zapominając jednak o rodzimych wątkach nad Sekwaną. Po III rozbiorze Polski, a zwłaszcza upadku powstania listopadowego, nastąpiła tzw. Wielka Emigracja. Ojczyznę opuścił wówczas kwiat polskiej inteligencji, z Mickiewiczem i Słowackim na czele. Kolejne pokolenia emigrantów związały na dobre i na złe swoje losy z krajem Woltera i Napoleona. O tym pisze Popławska, ale porusza także inne okresy historyczne. Napisała między innymi trylogię o czasach napoleońskich, na którą złożyły się „Złamany wachlarz”, „Talerz z Napoleonem” oraz „Klawikord i róża”. Jest również autorką cyklu powieści o XVIII-wiecznej Francji – „Szpada na wachlarzu”, „Jak na starym gobelinie” i „Na wersalskim trakcie”.

Autorka: Halina Popławska;
Tytuł: „Szkaplerz Wandejski”;
Wydawca: Wydawnictwo Oskar;
Miejsce i rok wydania: Gdańsk 2014;
Liczba stron: 320;
Cena: 21,99 zł;
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 22 grudnia 2014 r.

Recenzja książki Petera Longericha „Goebbels. Apostoł Diabła”

goebbels„Goebbels. Apostoł Diabła” to już druga pozycja Petera Longericha poświęcona przywódcom III Rzeszy Niemieckiej. Ostatnio miałem przyjemność przeczytać publikację niemieckiego historyka poświęconą Heinrichowi Himmlerowi. Wówczas książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Teraz to samo mogę powiedzieć o kolejnej publikacji Longericha. „Goebbels. Apostoł Diabła” to kolejna rewelacyjna praca biograficzna, która zarazem ujmuje w sobie postać Ministra Propagandy i jednego z czołowych polityków III Rzeszy, jak również historię Niemiec w najgorętszym okresie, a więc w latach 30 i 40-tych XX wieku.

Po kilku minutach Günsche zakomunikował czekającym, że Adolf Hitler i Ewa Braun popełnili samobójstwo, Goebbels wraz z kilkoma innymi osobami z obsady bunkra wkroczył wtedy do prywatnego pokoju Hitlera, by naocznie przekonać się o śmierci dyktatora, i krótko potem wszedł w skład niewielkiej grupy, która przed wejściem do bunkra obserwowała, jak Günsche spalił zwłoki małżeństwa Hitlerów”

„Tym samym został przypieczętowany także los Josepha Goebbelsa i jego rodziny. 24 godziny później, po tym jak jego próba rozpoczęcia teraz jednak mimo wszystko negocjacji pokojowych ze Związkiem Radzieckim spaliła na panewce, Magda i Joseph Goebbels zamordowali szóstkę swoich dzieci, a następnie wzorem Hitlera, odebrali sobie życie”

Taki był koniec jednego z najpotężniejszych ludzi w III Rzeszy Niemieckiej. Joseph Goebbels – człowiek, który stał u boku Adolfa Hitlera do samego końca, zdecydował się tak, jak Führer odebrać sobie życie razem z żoną, uśmiercając przy tym całą swoją rodzinę. Praca Petera Longericha to kompletna biografia Goebbelsa. Z obrazu autora wyłania się postać, która za wszelką cenę próbowała dojść na sam szczyt. Z drugiej strony Longerich ukazuje nam głównego bohatera jak osobę zakompleksioną, próbującą ukryć swoje wady poprzez przedstawienie faktów i zdarzeń ze swojego życia w taki sposób, aby nikt nigdy nie odkrył jego słabostek. Dość ciekawie zostały także ukazane stosunki łączące Goebbelsa z jego żoną Magdą i Adolfem Hitlerem. Z relacji przekazanej przez autora wynika, że zależność między tymi trzema osobami była dość szczególna. Hitler dla obydwu małżonków był nie tylko bliskim współpracownikiem, lecz można powiedzieć kimś więcej – członkiem rodziny. Widać to zwłaszcza, kiedy nadeszły ostatnie chwile dla Adolfa Hitlera. Goebbelsowie nie widząc żadnych szans dla siebie i swoich dzieci, poszli w jego ślady, popełniając samobójstwo.

Nie tylko na samym Goebbelsie autor się skupia. W swojej publikacji stara się ukazać losy jednego z najważniejszych zbrodniarzy wojennych na tle historii Niemiecm, najpierw do 1933 roku oraz w okresie istnienia III Rzeszy Niemieckiej. Autor bardzo dobrze połączył historię Niemiec i całokształt politycznej działalności Josepha Goebbelsa, nie zapominając jednakże o jego życiu prywatnym. Sam podział książki na trzy główne części jest można powiedzieć odzwierciedleniem etapów w życiu głównego bohatera. Od czasów młodości i początków kariery, poprzez wykorzystanie dyktatury Hitlera do osiągnięcia najwyżyszych stanowisk w państwie i omamienia niemieckiego narodu aż do wojny totalnej, która dla Goebbelsów i Rzeszy Niemieckiej zakończyła się kompletnym upadkiem.

Autor opierając się na „Dziennikach” Josepha Goebbelsa, wykorzystując archiwalnej dokumenty, zdjęcia i dogłębnie analizując dostępną literaturę dotyczącą Goebbelsa i Rzeszy Niemieckiej stworzył świetną biografię poświęconą nie tylko Ministrowi Propagandy III Rzeszy, ale ujmującą w sobie także sprawy polityczne, jakie miały wówczas miejsce w Niemczech, gdzie naziści prowadzili swój naród ku zagładzie.

Publikacja Petera Longericha „Goebbels. Apostoł Diabła” to godna polecenia książka nie tylko historykom, ale także każdemu, kto interesuje się II wojną światową. Archiwalne zdjęcia, wypowiedzi świadków tamtych wydarzeń, które wpływały na losy świata i świetna narracja to atuty pracy niemieckiego historyka.

Autor: Peter Longerich;
Tytuł: „Goebbels. Apostoł Diabła”;
Wydawca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka;
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2014;
Liczba stron: 932;
Cena: 89 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 15 grudnia 2014 r.

Recenzja książki Sławomira Cenckiewicza „Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów”

978-83-7785-477-8„Moja książka nie jest jednak kontrapunktem ani polemiczną rozprawą z postkomunistami. Jest przede wszystkim pierwszą porządkującą obecny stan wiedzy o Kuklińskim, naukową próbą opisania jego historii na podstawie materiałów dostępnych w polskich archiwach, publikowanych relacji oraz wszystkiego tego, co niedawno ujawnili Amerykanie na stronie CIA i w autoryzowanej przez amerykańskie służby książce Benjamina Weisera”

Tak o swoje książce pisze Sławomir Cenckiewicz, autor świetnej publikacji poświęconej płk. Ryszardowi Kuklińskiemu. Do dziś mimo upływu już dziesięciu lat od śmierci Kuklińskiego opinie o nim są podzielone. Część uważa go za bohatera, który ujawnił Amerykanom najważniejsze dokumenty dotyczące Układu Warszawskiego, stanu wojennego w Polsce w 1981 roku i spraw wojskowych komunistycznej Polski, przyczynił się do uratowania pokoju i zapobiegł wybuchowi konfliktu zbrojnego. Wielu jednak Polaków uważa płk. Kuklińskiego po prostu za zdrajcę, który łamiąc przysięgę wojskową rozpoczął współpracę z wrogim mocarstwem. Ta kwestia pozostaje do dziś nierozstrzygnięta i budzi kontrowersje w naszym społeczeństwie.

Jaki był jednak Pułkownik Ryszard Kukliński? Czym kierował się wysoką rangą oficer Ludowego Wojska Polskiego idąc na współpracę z CIA? Jak ta współpraca przebiegała i jakie miała znaczenie? Na te pytania odpowiada podpierając się fachową wiedzą autor książki. Na początku publikacji Cenckiewicz przedstawia nam obok polskiego agenta płk. Kuklińskiego innych agentów, którzy działali na rzecz obcych wywiadów. Schwytani, osądzeni i straceni mieli być przykładem dla innych, jak kończą szpiedzy. Obok Kuklińskiego autor wymienia między innymi: płk. Olega Pieńkowskiego, współpracownika CIA, zdekonspirowanego i zamordowanego przez KGB czy Aldrich Ames, zdekonspirowany w 1994 roku i skazany na dożywocie. Cenckiewicz opisuje także, jak ewentualnie mogłyby potoczyć się losy płk. Ryszarda Kuklińskiego oraz jakie były przyczyny jego wpadki. Najważniejsze jest to, że do zdekonspirowania Kuklińskiego nie doszło przez jego błędy lecz niefrasobliwość dyrektora CIA – Williama Caseya.

Kolejny rozdział autor poświęca sowieckiemu scenariuszowi kataklizmu. Historyk przytacza koncepcje radzieckiej doktryny wojskowej, porównuje systemy dowodzenia NATO i Układu Warszawskiego, a także co najważniejsze, jaką rolę w wojnie z Zachodem miało odegrać Ludowe Wojsko Polskiego. Według Cenckiewicza polskie wojsko będące drugą co do wielkości armią państwa Układu Warszawskiego miało odegrać istotną rolę w czasie konfliktu z armiami NATO. Autor krok po kroku opisuje, jakie przydzielono zadania wojskom polskim oraz gdzie miały uderzać nasze główne siły.

„Atomowy szpieg” to nie tylko obraz wywiadowczej działalności płk. Ryszarda Kuklińskiego. To jego historia pobytu w Ludowym Wojsku Polskim od podchorążego do stopnia pułkownika i przede wszystkim związane z tym zadania. Wśród nich autor wymienia między innymi: pobyt w Sajgonie, Hanoi, wspomnienia wojny wietnamskiej, udział w pracach sztabu w czasie najazdu na Czechosłowację i wreszcie nawiązanie współpracy z amerykańskim wywiadem, która do końca życia miała zaważyć na życiu polskiego oficera.

Pułkownik Ryszard Kukliński występujący pod pseudonimem „Jack Strong” był jednym z najważniejszych i najcenniejszych agentów amerykańskich w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Dostęp Kuklińskiego do tajnych dokumentów LWP i Układu Warszawskiego pozwolił mu poznać cele, jakimi kierowali się najważniejsi wojskowi w Polsce i Związku Radzieckim. Cenckiewicz dość trafnie zauważa w swojej publikacji, że Kukliński bardzo dobrze potrafił się kamuflować. Z jednej strony był przecież oficerem LWP, zaś z drugim agentem obcego wywiadu. Autor dzięki wykorzystaniu w książce bezpośrednich cytatów Kuklińskiego, jego rozmów z przyjaciółmi spróbował ukazać stan emocjonalny bohatera tej książki. Kukliński w miarę upływu lat z pewnością musiał odczuwać presję dekonspiracji i obawiał się, że jeśli do niej dojdzie grozi mu śmierć.

Cenckiewicz zanim jednak wprowadza czytelnika w okres dekonspiracji, ucieczki i zaocznego skazania płk. Kuklińskiego na śmierć, przytacza historię Włodzimierza Ostaszewicza, który także pracował dla obcego wywiadu. Jego ucieczka była dla Ministerstwa Obrony Narodowej i całego kierownictwa partii nie tyle szokiem, co przede wszystkim potężnym ciosem. Jaki więc szok musiała wywołać informacja o ucieczce płk. Kuklińskiego? Przede wszystkim odkryto, że to on był „kretem” w Sztabie Generalnych i że to Ryszard Kukliński mając dostęp do planów stanu wojennego przekazał je Amerykanom.

Nagłe zniknięcie płk. Ryszarda Kuklińskiego wywołało popłoch w Sztabie Generalnym. Dzięki zdjęciom, notatkom służbowym i relacjom przedstawionym w publikacji Cenckiewicza dowiadujemy się o zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach nie tylko samego Kuklińskiego, ale całej jego rodziny. Pułkownik Kukliński skazany w PRL na karę śmierci, pozbawiony praw obywatelskich i majątku był także już w czasach III RP ścigany za popełnione przestępstwo. Jak pisze Cenckiewicz najpierw za zdradę, później za szpiegostwo i dopiero wygrana Aleksandra Kwaśniewskiego w wyborach prezydenckich i później SLD w wyborach parlamentarnych doprowadziły do przełomu w sprawie Kuklińskiego, który zgodził się wreszcie na przesłuchania przed polskimi prokuratorami. Autor posługując się cytatami ujawnia nie tylko, jak doszło do umorzenia śledztwa przeciwko Kuklińskiemu, ale także zwraca uwagę na fakt, że z decyzją prokuratorów nigdy nie pogodził się gen. Wojciech Jaruzelski.

Książka Sławomira Cenckiewicza „Atomowy szpieg” poświęcona płk. Ryszardowi Kuklińskiemu to bez wątpienia jedna z najlepszych publikacji biograficznych ostatnich lat! Dzięki umieszczeniu w publikacji cytatów, map, zdjęć i przede wszystkim relacji świadków i osób znających oraz współpracujących z płk. Kuklińskim, czytelnik ma pełny obraz faktów z życia jednego z najbardziej znanych polskich agentów. Polecam każdemu, nie tylko historykom, pracę Sławomira Cenckiewicza. To naprawdę świetna publikacji, która odkrywa na nowo historię Ryszarda Kuklińskiego.

Sławomir Cenckiewicz – doktor habilitowany nauk historycznych, wykładowca akademicki, publicysta. Ma na swoim koncie kilkanaście książek dotyczących historii Polski w drugiej połowie XX wieku, między innymi poruszających tematy: Lecha Wałęsy, aparatu bezpieczeństwa, wydarzeń z grudnia 1970 roku czy wywiadu Polski Ludowej.

Autor: Sławomir Cenckiewicz;
Tytuł: „Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów”;
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka;
Miejsce i rok wydania: Poznań 2014;
Liczba stron: 582;
Cena: 35,50 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 8 grudnia 2014 r.

Recenzja książki Jarosława Molendy „Polki Przeklęte? Wielkie kobiety – dramatyczne biografie”

7343„Choć łatwo o tym zapomnieć, wśród nas wciąż są kobiety niezwykłe, które pióro historyka pominęło: kobiety wychowane w domach Polski przedwojennej, dla których słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna nigdy nie brzmiały ani pusto, ani anachronicznie”

Ten fragment posłowia oddaje wszystko, co można powiedzieć o bohaterkach najnowszej książki Jarosława Molendy. Autor w swojej publikacji opisuje losy siedmiu polskich kobiet, które bardzo wiele dzieli – pochodzenie, status społeczny, czas ich życia oraz wiek. Jest także coś co je łączy – według Molendy jest to fatum. Dlaczego? Jak pisze autor aż sześć z siedmiu kobiet, których historię przedstawiono w książce zakończyła się śmiercią. Tylko jedna z nich przeżyła – Wiera Gran. Jej życie jednak to ciągła walka o przywrócenie swojej godności. Nie inaczej było z pozostałymi bohaterkami. Każda z nich skończyła tragicznie, będąc ofiarą prześladowań, zawodów miłosnych, niesłusznych oskarżeń czy po prostu porachunków.

Każdy z siedmiu rozdziałów opisuje odrębną historię poświęconą takim kobietom jak: Eugenia Lewicka, Janina Lewandowska, Zofia Leśniewska, Danuta Siedzikówna, Emilia Maless, Marta Rydź-Śmigły oraz wspomniana Wiera Gran. I to właśnie jej historia jest najciekawszą ze wszystkich przedstawionych w książce, a to za sprawą tych słów:

„Wśród nieludzkich, rozdzierających krzyków, milicjanci żydowscy wywlekali siłą wszystko, co nosiło głowę na karku. Na widok okładanej pałką kobiety, miałam ochotę krzyczeć! Tę haniebną robotę wykonywały ręce… pianisty! Widziałam go jak na dłoni! Przeżył wojnę. Doskonalne mu się powodzi. Chcę, by wiedział, że widziałam”

Oskarżenia Wiery Gran pod adresem Władysława Szpilmana o współpracę z żydowską policją z pewnością wstrząsnęły opinią publiczną. Relacje świadków, rodziny Władysława Szpilmana i podejście autora do tematu z pewnością zaciekawi niejednego czytelnika, tym bardziej, że sprawa Szpilmana jest w rozdziale poświęconym artystce bardzo dobrze opisana i udokumentowana.

Odnosząc się do pozostałych bohaterek, autor wskazuje na prawdopodobne przyczyny śmierci kolejnych opisywanych kobiet. I tak Eugenię Lewicką miała zabić znajomość z Marszałkiem Józefem Piłsudskim, Janina Lewandowska to jedyna kobieta rozstrzelana w Katyniu, zaśź Zofia Leśniewska – córka Generała Józefa Sikorskiego, jego osobista sekretarka, która w tajemniczych do dziś okolicznościach zginęła wraz z ojcem w Gibraltarze w 1943 roku. Kolejne z opisanych kobiet to: Danuta Siedzikówna „Inka” – brutalnie torturowana przez UB, Emilia Malessa – jej postawa do dziś wzbudza kontrowersje w środowisku byłych żołnierzy Armii Krajowe oraz Marta Rydź-Śmigły, piękna żona Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, która zginęła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

Historie tych wszystkich kobiet łączy jedno – tragizm. Każda z nich przeżyła go na swój sposób: jedne w katowniach UB, drugie poprzez potępienie i zapomnienie, zaś inne ginąc w niewyjaśnionych okolicznościach. Książka Jarosława Molendy „Polki Przeklęte? Wielkie kobiety – dramatyczne biografie” to z pewnością jedna z najciekawszych publikacji poświęconych kobietom, które zostały marginalizowane przez historię, a przecież niejednokrotnie miały tak wielki wpływ na dzieje naszego kraju w XX wieku.

To publikacja, która przypomina nam najgłośniejsze nazwiska polskich kobiet, które swoich życiem, czynami zapisały się na kartach polskiej historii. Wielokrotnie przewyższały dokonania mężczyzn w najokrutniejszym okresie XX wieku – II wojnie światowej. Warto poznać och historię!

Autor: Jarosław Molenda;
Tytuł: „Polki Przeklęte? Wielkie kobiety – dramatyczne biografie”;
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bellona;
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2014;
Liczba stron: 312;
Cena: 27,19 zł
Więcej tutaj

Szczególnie Polecam!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 8 grudnia 2014 r.