RSS
 

Witam wszystkich na moim blogu!

06 paź

1Urodziłem się, mieszkam i pracuję w Bytomiu. Historia to moja pasja, która towarzyszy mi od kilkunastu lat. Studiowałem historię o specjalności Archiwistyka na Uniwersytecie Śląskim, zdobywając w 2007 roku tytuł zawodowy: magistra. Mimo, że obecnie nie pracuje w swoim zawodzie, pasji nie porzuciłem. Wciąż zgłębiam tajemnice i ciekawostki historii. Bloga zacząłem pisać, chcąc się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na tematy historyczne, wśród których dominować będą te związane z dziejami Polski oraz Europy.

Na blogu prezentuję również zapowiedzi i recenzje książek oraz ciekawe publikacje innych historyków. Zawsze podaje w moich artykułach oraz wpisach źródło z którego pochodzą informacje, które udaje mi się zebrać do pisania tekstów. Dzięki temu każdy z was może sięgnąć do tych prac i skorzystać z nich w razie potrzeby.

Mam nadzieje, że blog się Państwu spodoba. Zachęcam do lektury. Artykuły publikowane są w każdy poniedziałek. Jest to stały termin ukazywania się materiałów na blogu.

Tomasz Sanecki

6 października 2012 r.

Kontakt: tsanecki3006@gmail.com

Zapraszam również na Facebook

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii O mnie

 

Recenzja książki Leszka Adamczewskiego „Poligon. Sensacje z Kraju Warty”

25 sie

524Kim był Arthur Greiser? Dlaczego mimo że obiecywał trwać na posterunku i walczyć do ostatniego żołnierza – stchórzył? Jaką rolę odegrał Poznań w polityce III Rzeszy Niemieckiej? Jakie skarby wywożono, ale też i ukrywano w Wielkopolsce? Na te i wiele innych pytań próbuje odpowiedzieć w swojej kolejnej, fantastycznej publikacji Leszek Adamczewski.

Czy można rzecz, że Wielkopolska z Poznaniem, czyli tzw. Kraj Warty był poligonem dla Niemców. Nie w znaczeniu wojskowym, ale gospodarczym, społecznościowym i kulturalnym już tak. Czy faktycznie Niemcy uważali, że Poznań wrócił do macierzy, a więc Niemiec? Jaką rolę odegrał Poznań w polityce niemieckiej i dlaczego tak ważne dla nazistów było to miasto? Adamczewski po raz kolejny, dzięki świetnemu językowi książki wciąga czytelnika już od pierwszych stron pracy.

Najciekawsze znowu są opisy poszukiwania skarbów na ziemi poznańskiej i Wielkopolsce, opisy walk o Poznań, polityka narodowościowa Niemców na tym terenie i oczywiście teorie spiskowe. Adamczewski porusza sensacyjne wątki, przeplatane wspomnieniami świadków, którzy dopiero po latach opowiedzieli to, co działo się w trakcie wojny i tuż przed jej końcem. Niektóre z opowiadań naprawdę mrożą krew w żyłach, ale taka była wojna, która przez sześć lat spustoszyła nie tylko Wielkopolskę, ale cały nasz kraj.

Z najnowszej pozycji książkowej poznańskiego dziennikarza i historyka dowiemy się między innymi o: zastrzykach na wyniszczenie organizmu, skarbach Radziwiłłów, tajemniczej katastrofy Halifaksa czy poszukiwaniach waz z Głuchowa. Adamczewski krok po kroku skrupulatnie opowiada najciekawsze historie, jakie wydarzyły się podczas II wojny światowej w Wielkopolsce.

Po przeczytaniu pracy Leszka Adamczewskiego nie tylko poznamy nieznane dotąd historie, ale podobnie, jak w przypadku innych jego publikacji, czytelnik będzie miał jednak dozę niedosytu. Wiele wątków kończy się pytaniem lub też brak jest jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej opisywanej kwestii. Autor jednak potrafi wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń, jakie opisuje. Jego spostrzeżenie i oceny są niejednokrotnie bardzo trafne i szczególnie zapadające w pamięć, jak między innymi:

„Dopóki wszystkie zrabowane podczas drugiej wojny światowej w różnych okolicznościach i pod różnymi pretekstami dzieła sztuki nie wrócą do swych prawowitych właścicieli, nie można głosić, że ta wojna została ostatecznie zakończona. Jej ostatni jeńcy czekają na powrót do domu. Wielu zapewne czekać będzie wiecznie…”

„Poligon. Sensacje z Kraju Warty” to ciekawa i warta przeczytania publikacji, w której autor – Leszek Adamczewski, dzięki świetnej narracji wciąga czytelnika z każdym kolejnym rozdziałem w wir wydarzeń, jakie rozgrywały się w latach 1939-1945 w Poznaniu i Wielkopolsce.

Autor: Leszek Adamczewski;
Tytuł: „Poligon. Sensacje z Kraju Warty”;
Wydawca: Wydawnictwo Replika;
Miejsce i rok wydania: Zakrzewo, 2014 rok;
Liczba stron: 354;
Cena: 34,90 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 25 sierpnia 2014 r.

 

Recenzja książki Leszka Adamczewskiego „Poligon. Sensacje z Kraju Warty”

25 sie
 

Recenzja książki Donalda M. Mckale „Naziści. Na celowniku sprawiedliwości”

25 sie

nazisciPrzez sześć lat wojny naziści dokonali niezliczonych zbrodni, wśród której najbardziej odrażającą było wymordowanie blisko 6 mln Żydów. Holokaust był nie tylko ludobójczą machiną, ale ideologią, w którą wierzyły miliony Niemców. Wpojona im nienawiść do Żydów pozwoliła bez skrupułów dokonywać zbrodni, za które wielu morderców w czarnych mundurach nigdy nie odpowiedziało. Donald Mckale w publikacji „Naziści. Na celowniku sprawiedliwości” próbuje nam ukazać nie tylko dokonywane w imię nazistowskich zasad zbrodnie, ale także fakt, że alianci niewiele zrobili, aby powstrzymać eksterminację Żydów oraz jak bardzo byli opieszali w kwestii poszukiwania największych zbrodniarzy.

Praca amerykańskiego historyka to doskonałe podsumowanie kwestii zbrodni wojennych, oprawców, ofiar, a także sędziów, którzy zbyt pobłażliwie podeszli do nich. Dzisiaj mając tak ogromną wiedzę na temat nazistowskich zbrodni, po przeczytaniu książki Mckala będziemy mogli nie tylko wyrobić sobie zdanie o tym, jak ogromna była to zbrodnia, ale także stwierdzić oczywisty fakt, że zwycięzcom niejednokrotnie nie zależało na poszukiwaniu i postawieniu oskarżonych przed sądem czy wyjaśnieniu wielu zbrodni popełnionych przez sześć lat bezlitosnej dla wielu narodów wojny.

Jedno z najważniejszych pytań, jakie stawia na początku swojej pracy autor to: jak zostaną przyjęci Żydzi i wiadomości o ich masowej eksterminacji? Jak pisze Mckale:

„Zadawano sobie pytanie, jak zareaguje powojenny świat na Holocaust? Co stanie się z kilkuset tysiącami Żydów, którzy go przetrwali i pozostali w Europie? Choć brzmi to tragicznie, świat zmęczony największą i najstraszliwszą wojną w historii nie okazywał zbytniego współczucia mimo tego, co wycierpieli – i co nadal musieli znosić. Niektórzy z ocalonych po wojnie nadal stykali się z nienawiścią do Żydów – często brutalną, a wręcz zabójczą – która i dziś ciągle krzewi się w dużej części świata”

Te słowa autora w pełni oddają jeden z najmniej znanych, ale także najbardziej wstrząsający opis traktowania niewinnych ludzi. Mimo że miliony Żydów cierpiało, ginęło i utraciło bliskich, ten naród nigdy się nie poddał. Dlaczego więc mimo tak ogromnej rzeszy wrogów, Żydom udało się przeżyć? Jak po wojnie potraktowano zbrodniarzy wojennych? Dlaczego część z nich uciekła, wymykając się sprawiedliwości? Kto im pomagał? Na te pytania znajdziemy odpowiedź w rewelacyjnej pracy amerykańskiego historyka.

W publikacji Donalda Mckale poznamy nie tylko historię największych zbrodniarzy wojennych, ale także biografie nazistów, ich rodzin, a przede wszystkim opis wydarzeń, które prowadziły do niewyobrażalnych zbrodni. Zbrodni, które wstrząsnęły powojennym światem. Poznamy historię między innymi: Josefa Mengele – lekarza z Auschwitz, Irmy Grese – sadystycznej strażniczki, Josefa Kramera, Adolfa Eichmanna, Hermanna Göringa, Franza Stangla, Heinricha Himmlera czy Hansa Franka. To jednak tylko część ze zbrodniarzy wojennych, których wymieniłem tutaj. W pracy jest ich znacznie więcej. To oni prowadzili bestialską politykę, która doprowadziła do śmierci milionów niewinnych osób.

Autor próbuje nam w swojej pracy nie tylko ukazać postawy owych zbrodniarzy, ale kontrast jaki pojawił się między oskarżonymi, a oskarżycielami. W publikacji Donalda Mckale wiele miejsca poświęca procesowi w Norymberdze, podczas którego zbrodniarze wojenni nie tylko nie przyznali się do winy, ale próbowali zarzucić oskarżycielom, że szargają dobre imię Niemiec.

Książka „Naziści. Na celowniku sprawiedliwości” to nie tylko ukazanie jak działali zbrodniarze wojenni, ale to także próba oceny tych, którzy byli odpowiedzialni za zbrodnie przeciwko ludzkości oraz tych, którzy ich sądzili. Autor dość trafnie przytacza fragment podsumowania procesu norymberskiego autorstwa historyka Briana Feltmana:

„…ujawnił on mnóstwo informacji związanych z próbą systematycznego wymordowania przez nazistów Żydów europejskich i chociaż korespondenci akredytowani przy Międzynarodowym Trybunale Wojskowym uznawali te informacje za fakty, relacje [prasowe] na temat Holocaustu rzadko docierały na pierwsze strony gazet. Wiadomościom dotyczącym zbrojnej agresji i zbrodni wojennych poświęcano znacznie więcej uwagi niż zbrodniom przeciw ludzkości, ale było to po prostu odzwierciedlenie podejścia oskarżycieli do całego postępowania”

Powyższy cytat w pełni oddaje to jak postrzegano Holocaust. Autor ukazuje nam niezrozumienie przez zwycięskie kraje tego, jaki ogrom krzywd wyrządzili Europie naziści, którzy nie tylko zakpili z Międzynarodowego Trybunału w Norymberdze, ale nie wykazali żadnej skruchy. Wyroki, jaki tam zapadły dla wielu zbrodniarzy były nieadekwatne do czynów, które popełnili.

Poza wieloma komplementami, jakie można pod adresem książki wyrazić, niestety jest także tzw. łyżka dziegciu. Mam tutaj na myśli zagalopowanie się autora w kwestii antysemityzmu Polaków. Twierdzenie amerykańskiego historyka, że Polacy nie tylko pomagali Niemcom w Holocauście, ale także po wojnie aktywnie wspierali antysemityzm są niedorzeczne i grubo przesadzone. Oczywiście, zdarzały się przypadki kolaboracji wśród Polaków i działalności przeciwko Żydom, ale były to wyjątki. Zdecydowana większość obywateli polskich pomagała i ukrywała Żydów, narażając niejednokrotnie swoje życie. Donalda Mckale najwidoczniej nie do końca orientuje się w tej kwestii, a dotyczącej ziem polskich. Zupełnie inaczej wyglądała przecież okupacja niemiecka w Polsce, a inaczej na Zachodzie Europy: we Francji, Holandii, Belgii czy Danii i Norwegii. W tej kwestii autor wyraźnie nie odrobił lekcji. Nie powołuje się na żadne konkretne źródła, a fakty, które wybrał są wybiórcze.

Mimo tej ewidentnej wpadki, jaką zaliczył w powyższej kwestii Donald Mckale, jego książka „Naziści. Na celowniku sprawiedliwości” to dobra praca, po której czytelnik nie tylko uzupełni swoją wiedzę na temat Holocaustu, zbrodniarzy wojennych czy procesu w Norymberdze, ale także zmieni swój ogląd na wiele poglądów i kwestii, które zafałszowywały wydarzenia z końca II wojny światowej oraz próbowały umniejszać zbrodnie popełnione przez nazistów. Z drugiej strony na część faktów i ocen zawartych w książce należy podejść z pewną dozą rezerwy. Nie ze wszystkimi bowiem poglądami autora należy się zgadzać.

Donald M. Mckale – amerykański historyk, profesor Class of 1941 Memorial, wykładowca historii na Clemson University. Jest autorem książek poświęconych II wojnie światowej, Adolfowi Hitlerowi i Holocaustowi.

Autor: Donald M. Mckale;
Tytuł: „Naziści. Na celowniku sprawiedliwości”;
Wydawca: Wydawnictwo MUZA;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013;
Liczba stron: 543;
Cena: 25 zł
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki,
Bytom, 25 sierpnia 2014 r.

 

Recenzja książki Donalda M. Mckale „Naziści. Na celowniku sprawiedliwości”

25 sie
 

Recenzja książki Kacpra Śledzińskiego „Cecora 1620”

18 sie

2566„Minęło ćwierć wieku, gdy nad Prutem znów załopotały polskie chorągwie. Ale w szeregach polskich nie było już kanclerza Zamoyskiego, a i Żółkiewski wiele stracił ze swej pewności i charyzmy. Rzeczpospolita, darta wojnami i sporami w swym łonie, od kilku lat toczyła się ku upadkowi. Choć niewielu zdawało sobie z tego sprawę, dziedzictwo Jagiellonów i Batorego traciło swoją mocarstwową pozycję; wyprawa mołdawska 1620 roku miała ją odbudować i utrzymać”

Rzeczpospolita rozpoczynając wojnę z Turcją była wówczas jednym z największych i najpotężniejszych państw początku XVII-wiecznej Europy. Zwycięstwo nad Państwem Moskiewskim, próba osadzenia Wazów na tronie moskiewskim, sukcesy w wojnach ze Szwecją uczyniły z Polski kraj, który budził uzasadniony respekt w Europie. Jak pisze jednak w swojej pracy Kacper Śledziński ten obraz idylli nie do końca odpowiadał prawdzie. Polska targana konfliktami wewnętrznymi, magnateria niechętna królowi Zygmuntowi III Wazie, problem Kozaczczyzny i wszechobecne rozprężenie w kraju szkodziło naszemu państwu. Śledziński przedstawiając czytelnikowi bitwę pod Cecorą w 1620 roku, nie tylko skupił się na samej batalii, w której bohatersko, choć tragicznie zginął hetman Stanisław Żółkiewski, ale przybliża nam także walkę o dominację na Bałkanach w XVI wieku w tym między innymi: wojnę węgiersko-turecką zakończoną tragiczną śmiercią Ludwika Jagiellończyka pod Mohaczem w 1526 roku, upadek i podział Węgier, konflikt polsko-turecki o wpływy w Mołdawii, a także politykę Batorego wobec Turcji.

Śledziński zauważa jednak dość trafnie, że mimo iż między Rzeczpospolitą a Portą tliło się zarzewie konfliktu, to XVI wiek był oazą spokoju, w porównaniu z tym, ile krwi polskiej i tureckiej przelano na polach bitewnych w następnym stuleciu. Na potwierdzenie tych słów autor pisze:

„Tak kończył się wiek XVI, wiek naznaczony przyjazną neutralnością między sąsiadującymi ze sobą chrześcijańską Rzeczpospolitą, a islamską Wysoką Portą. Mimo że z obu stron tliło się zarzewie konfliktu, które podsycały wyprawy to kozackie, to tatarskie, a wojna nierzadko wisiała nad oboma państwami niczym miecz Demoklesa, przeważała racjonalna polityka dyplomatów i zdrowy rozsądek monarchów”

Z goła inaczej wyglądał wiek XVII dla Rzeczpospolitej. Poprzednie stulecie naznaczone bogactwem, względnym spokojem uczyniło z Polski stabilne i potężne państwo. Niestety XVII wiek to zaprzepaszczona szansa dla naszego kraju. To przecież wiek wojen, gospodarczego upadku i przede wszystkim to początek kryzysu naszego państwa, które w XVIII wieku ostatecznie zostało wymazane z mapy Europy.

Kolejne rozdziały przed decydującym starciem pod Cecorą autor poświęcił Turcji i Chanatowi Krymskiemu w XVI wieku, ich wspólnym stosunkom, ale przede wszystkim polityce zagranicznej. W kolejnej części pracy Ślędziński skupił się na Rzeczpospolitej. W rozdziale „Ku Pax Polona” autor opisał politykę wewnętrzną, zagraniczną i dynastyczną, która z jednej strony wzmacniała nasz kraj, ale z drugiej prowadziła Polskę ku nowym konfliktom. Początek XVII wieku nie zapowiadał jednak późniejszego kryzysu. Zwycięstwo pod Kircholmem, Kłuszynem, zdobycie Moskwy było apogeum sukcesów naszego państwa. Niestety początek trzeciego dziesięciolecia przyniósł pierwszą katastrofę – Cecorę.

Przyczyny wojny polsko-tureckiej, siły obu walczących stron, ich przywódcy, skład, liczebność oraz taktykę podczas bitwy cecorskiej autor przedstawił w trzech ostatnich rozdziałach. Dość ciekawie Śledziński opisuje kwestię przyczyn wojny w 1620 roku, pisząc:

„Historycy przyczyny wojny tureckiej upatrują w różnych wydarzeniach, a zagadnienie to nadal interesuje i dzieli kolejne pokolenia badaczy. Dla jednych są to polskie wyprawy do Mołdawii, dla innych główną przyczyną była wyprawa lisowczyków na Węgry, jeszcze inni podkreślają kozackie wypady na Morze Czarne”

Każdą z tych przyczyn należy rozpatrywać jako powód rozpoczęcia konfliktu, który zmienił losy Rzeczypospolitej i wpłynął na jej sytuację międzynarodową. Bitwa pod Cecorą wyznaczyła kolejny rozdział w dziejach naszego państwa. Rzeczpospolita ponosząc klęskę musiała zebrać na nowo potężne siły, które mogły przeciwstawić się Osmanom. Kacper Śledziński świetnie podsumował skutki bitwy cecorskiej, pisząc:

„…klęska cecorska i śmierć hetmana podkopały spokój stanów Rzeczypospolitej”

Wspomnianą śmierć hetmana opisuje także autor:

„…około 5 km od Mohylewa Turcy znaleźli ciało Stanisława Żółkiewskiego z odciętą prawą dłonią, i raną na skroni. Sami dokonali reszty. Iskander-pasza, zwycięski wódz, wysłał głowę hetmana sułtanowi Osmanowi II w darze”

Tak zakończył życie jeden z najlepszych polskich wodzów – Stanisław Żółkiewski, zwycięzca spod Kłuszyna. Jego śmierć wstrząsnęła krajem, który w rok później musiał przeciwstawić się Turkom pod Chocimiem. Jednak tym razem udało się ich powstrzymać za sprawą kolejnego wielkiego wodza Rzeczpospolitej – Jana Karola Chodkiewicza.

Praca Kacpra Śledzińskiego to nie tylko rozprawa o bitwie i wielkiej klęsce Rzeczypospolitej pod Cecorą. To publikacja poświęcona dziejom Polski i Turcji u schyłku XVI wieku i początkach XVII wieku. Ich polityka zagraniczna, konflikty wewnętrzne, wzajemne stosunki, dyplomacja – te wszystkie kwestie przedstawia w swojej pracy autor książki. Powiązanie wszystkich spraw w jedną całość, a także umiejętne włączenie w to najważniejszego wydarzenia – bitwy pod Cecorą dało w efekcie świetną publikację poświęconą jednej z najważniejszych bitew i konfliktów w historii XVII-wiecznej Rzeczypospolitej.

Autor: Kacper Śledziński;
Tytuł: Cecora 1620;
Wydawca: Wydawnictwo Bellona;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014;
Liczba stron: 204;
Cena: 22,40 zł;
Więcej: tutaj

Szczególnie Polecam!!!

Tomasz Sanecki;
Bytom, 18 sierpnia 2014 r.

 
 

  • RSS